1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Globalne Ocieplenie

Temat na forum 'Nierząd' rozpoczęty przez Singularity, 29 Maj 2009.

  1. Redrum

    Redrum Active Member

    Posty:
    503
    Polubienia:
    103
    Można wszystko, nie uznaję żadnej mądrości etapu. Akurat "lekki sceptycyzm" przydałby się całemu środowisku "sceptyków" jak bandaż na ranę - przykładowo taki jak w Twoim wykonaniu :) (pozwól mi na odrobinę myślenia życzeniowego!)

    Bo nie tylko rząd generuje emisje.
     
  2. Claude mOnet

    Claude mOnet Well-Known Member

    Posty:
    802
    Polubienia:
    1 315
    Sprawa OZE była dawno policzona i jest bardzo łatwa do realizacji dla Świata! Aby sprostać wszystkim zapotrzebowaniom na energię Świata (wraz z transportem i ogrzewaniem) wystarczy pokryć zaskakująco mały obszar pustynny/równikowy foto-ogniwami. Jedyny problem, że większość terytoriów pustynnych jest pod kontrolą państw niestabilnych i nieprzewidywalnych...

    Polecam chociażby publikację książkową, którą czytałem w latach jeszcze 90-tych, która dokładnie pokazuje wyliczenia:
    [​IMG]
     
    Staszek Alcatraz lubi to.
  3. Król Julian

    Król Julian Well-Known Member

    Posty:
    865
    Polubienia:
    1 690
    To nie jedyny problem. Większość terenów pustynnych (są wyjątki, np. Kalifornia), leży daleko od uprzemysłowionych regionów świata. Przesył energii z elektrowni słonecznych np. na Saharze do Europy wiązałby się z ogromnymi stratami po drodze.
     
    Non Serviam i Eli-minator lubią to.
  4. Claude mOnet

    Claude mOnet Well-Known Member

    Posty:
    802
    Polubienia:
    1 315
    Straty w wyliczeniach są uwzględnione - poza tym wynaleziono mało stratny przesył energii prądu stałego (ok. 2,6% dla 800km i 800 kV linii prądu stałego) - czyli przesyłano by prąd stały, taki jaki wytwarzają ogniwa fotowoltaiczne. To wszystko było znane już w latach 90-tych. Proste jak sex, tylko nie ma woli politycznej do realizacji...
     
    Król Julian lubi to.
  5. Jaranek

    Jaranek Made in heaven - inspired in Hell

    Posty:
    2 179
    Polubienia:
    7 123
    Takie projekty to reklamówki NWO. Jakbym już słyszał te argumenty: "przecież ktoś będzie musiał rozwiązać problem terenów pod te instalacje, wybudować je, ochraniać, rozdzielić energię między państwa świata itd". Same idealne preteksty dla powołania Rządu Światowego. Globalne rozwiązania to zaproszenie dla globalnego rządu.
     
    Ostatnia edycja: 1 Styczeń 2019
  6. raiden00

    raiden00 megazord

    Posty:
    152
    Polubienia:
    224
    Takie projekty świetnie brzmią na papierze opisane przez teoretyków, którzy nie bardzo mieli styczność z praktyką inżynierską (coś jak hyperloop Muska).
    Zresztą taka centralizacja produkcji energii to przepis na niezłą katastrofę i wielki blackout :)
     
  7. Król Julian

    Król Julian Well-Known Member

    Posty:
    865
    Polubienia:
    1 690
    Możemy wydać w Europie biliony zielonych na dekarbonizację gospodarki a i tak nie zatrzymamy globcia i dostaniemy po tyłku jego negatywnymi skutkami. Jak sam przyznałeś, przyszłych emisji z uprzemysławiających się krajów Trzeciego Świata nie da się uniknąć - więc nie ma za bardzo co liczyć, że uda się znacząco zmniejszyć emisję globalną.
    Koszt zamiany obecnie zainstalowanych elektrowni węglowych na energię atomową to 800 mld (w tej chwili do korekty 920) wg. wyceny naszej pierwszej elektrowni (4.5GWe x 80 mld x 10 ) oraz (po korekcie) właśnie ukończonej w Indiach. Jeżeli policzysz koszty i moc planowanej na Bałtyku farmy wiatraków, w przeliczeniu na MW wyjdzie zbliżona suma (30 mld za 2 GWe). A produkcja prądu elektrycznego to najwyższej 20% całkowitego zapotrzebowania na energię w Polsce (jest jeszcze transport i ogrzewanie) Po przemnożeniu tych 800 mld przez 5, wychodzi jeszcze większa liczba niż 2 biliony PLN.....
     
    inho i Non Serviam lubią to.
  8. Redrum

    Redrum Active Member

    Posty:
    503
    Polubienia:
    103
    Nie dostałem dalej odpowiedzi co takie myślenie ma sugerować. Domyślam się więc, że mowa o zignorowaniu problemu.

    Czemu punktem odniesienia jest jeden projekt polski i hinduski?

    Jw.
     
  9. kawador

    kawador Merchant of Death Członek Załogi

    Posty:
    13 219
    Polubienia:
    19 271
    Gubernator Kalifornii stwierdził, że walka z globciem to jak walka z nazizmem - wróg jest tak samo niszczycielski:

    https://www.theguardian.com/environment/2018/dec/30/michael-bloomberg-slams-trump-climate-change

    Ewidentnie mamy tu do czynienia z chorą ideologią w skrajnej postaci. Transformacja globalnej gospodarki i społeczeństw + walka ze śmiertelnym wrogiem, quasi-nazistowskim negacjonizmem, który nie wierzy w kąsensus.

    Jeżeli magazyn "Science" (który ma w tytule "nauka") może negować - głosami swojej redakcji - konsensus dotyczący biologii i płci, to ja kurwa będą negował 97% (hehehe) konsensus odnośnie globcia.

    Tym optymistycznym akcentem witam w nowym roku 2019.
     
  10. Sorasil

    Sorasil Well-Known Member

    Posty:
    122
    Polubienia:
    326
    To tania wymówka, by nie ponosić odpowiedzialności za swoje czyny. Koszt jest zbyt wysoki, by opierał się tylko na "oczekiwaniach", to podejście kompletnie oderwane od rzeczywistości.

    I teraz tak:

    Tutaj odpowiedzi nie dostałem żadnej na swoje wątpliwości. Dalej:

    Tu też nic nie dostałem, oprócz odpowiedzi w sprawie gwarancji sukcesu, że się nie da i co najwyżej można sobie oczekiwać sukcesu, czyli nic konkretnego.
     
  11. Redrum

    Redrum Active Member

    Posty:
    503
    Polubienia:
    103
    Zdajesz sobie sprawę, że on nie mówi o walce z negacjonistami tylko z samymi zmianami i to ta walka ma według niego powagą przypominać walkę z nazizmem?

    Ogólnie to porównanie z nazizmem jest niepoprawne - nazizm był krótkotrwałym i względnie łatwo rozwiązywalnym problemem - walka z globciepem to nieskończenie bardziej poważna sprawa.

    Nie słyszałem o tym, możesz napisać coś więcej?

    Poza tym - dlaczego czyjeś błędy mąją usprawiedliwiać Twoje? Nie jest to przypadkiem słaba zasada etyczna?

    Nie, to stwierdzenie faktu.

    No ale co ja mam Ci powiedzieć o państwowym zadłużeniu? Że nie da się robić długoterminowo inwestycji infrastrukturalnych bez zaciągania kredytów? Że wraz ze zmianą demograficzną koszty istnienia państwowych systemów emerytalnych i opieki społecznej będą rosnąć?

    Nie wiem po co znów rozgrzebywać kolejny off-topic w tym wątku :XX

    Trudno mi odpowiedzieć na czyjąś opinię niczym innym poza tym, że się z nią nie zgadzam.
    Rzeczywistość to nie koncert życzeń - tyle mam do powiedzenia.
     
  12. Sorasil

    Sorasil Well-Known Member

    Posty:
    122
    Polubienia:
    326
    To nie jest żaden offtopik, tylko unikasz konsekwentnie tego tematu i teraz uciekłeś ogólniki.

    To nie jest opinia, tylko podniesione wątpliwości co do zaproponowanego rozwiązania, które sobie wygodnie zignorowałeś.

    I na koniec:

    Nie masz nic konkretnego do powiedzenia w tym temacie.
     
    wah, inho, Jaranek oraz 1 użytkownik lubi to.
  13. inho

    inho Well-Known Member

    Posty:
    1 517
    Polubienia:
    3 310
    Zabawne, że ta grupa na przykład do około roku temu nie wiedziała o 2/3 wulkanów znajdujących się pod lodem Antarktyki, a kiedy opublikowano badania wykazujące, że jest to prawdopodobnie najaktywniejszy wulkanicznie region na Ziemi, czyli wyprzedza dotychczasowego lidera - afrykański Wielki Rów Wschodni - to jej przedstawiciele komentowali, że przy takiej ilości ciepła, jaka jest emitowana pod spodem, to cud, że tam w ogóle jest jakiś lód... :) Teraz jesteśmy po dwóch kadencjach Obamy który uruchomił ogromne środki na walkę z globciem więc mnóstwo podmiotów na wyścigi udowadniało szkodliwość emisji i konieczność walki z "realnym zagrożeniem". Trump przyciął ten strumień kasy więc można się spodziewać spadku histerycznych, pseudonaukowych badań pod rządowe fundusze.
     
  14. Król Julian

    Król Julian Well-Known Member

    Posty:
    865
    Polubienia:
    1 690
    Korekta - wspomniana elektrownia powstała w Arabii Saudyjskiej (Barakh / Bharat - moja pomyłka):
    https://en.wikipedia.org/wiki/Barakah_nuclear_power_plant i jest istotna, bo budowana jest przez KEPCO, jednego z oferentów u nas, o zgrozo uznawanego za budującego "tanio i standardowo" reaktory III+ gen (APR) .

    Planowana w Indiach: https://en.wikipedia.org/wiki/Jaitapur_Nuclear_Power_Project - 16 mld USD. Planowany koszt, więc pewnie wyjdzie 2x.

    A dlaczego naszą elektrownię wycenia się nawet na 80 mld? Pytanie nie do mnie, tylko do odpowiedzialnego ministerstwa. Dlaczego drogo? Cóż, regulacje, czas trwania projektu a ponad wszystko fakt, że standaryzacji tam nie uświadczysz ani korzyści z ekonomii skali. De facto każda instalacja jest projektowana od zera, indywidualnie. Do tego, ponieważ większość państw budujących EJ u siebie może dostarczyć co najwyżej piasek i być może beton do niekrytycznych komponentów... cóż, dostawcy oczekują opłat w realnej walucie, co oznacza EUR lub USD. No, Rosja może przyjmie ruble.
    Twierdzę, że biorąc pod uwagę nikły wpływ polskich emisji na klimat, sensowniejszym wyjściem niż wydawanie bilionów złotych na jak najszybszą dekarbonizację, byłoby przygotowanie się na nadchodzące zmiany klimatu. Np budowa sieci małych zapór rzecznych, w celu gromadzenia wody. Walką z globciem bardziej powinni bardziej martwić się najwięksi światowi emiterzy CO2. Żeby nie było niejasności - nie jestem przeciw rozwojowi OZE, skasowaniu dotacji do kopalń itd. ale trzeba mieć pewne priorytety. Jeśli wadliwa instalacja elektryczna wywołała pożar, to w pierwszej kolejności nie myśli się o jej wymianie, tylko gasi ogień.
     
    Ostatnia edycja: 4 Styczeń 2019
    Non Serviam, Jaranek i FatBantha lubią to.
  15. Redrum

    Redrum Active Member

    Posty:
    503
    Polubienia:
    103
    To jest offtopik, i unikam tematu bo mnie on zupełnie nie interesuje i generalnie mało istotny dla tematu jest - jak to się komuś nie podoba to trudno.

    Możesz mi wskazać jakieś pseudonaukowe badania, przynajmniej ze 2-3 przykłady o których mówisz?

    Zdajesz sobie sprawę, że problemem jest zalew z kierunku oceanów czemu zwyczajnie nie da się zapobiec?
     
  16. Sorasil

    Sorasil Well-Known Member

    Posty:
    122
    Polubienia:
    326
    To nie jest offtopik, a ta Twoja odpowiedź to jakieś pierdoły.
     
    Ostatnia edycja: 5 Styczeń 2019
    snajper lubi to.
  17. Król Julian

    Król Julian Well-Known Member

    Posty:
    865
    Polubienia:
    1 690
    Akurat podnoszenie się poziomu morza to dla Polski najmniejszy problem. Nawet jeśli zrealizują się najbardziej pesymistyczne scenariusze, to poziom morza podniesie się w tym stuleciu jedynie o ok. 1 metr, co oznacza potencjalne zatopienie ujść Wisły i Odry:

    [​IMG]

    Przy czym zalanie tych terenów przy tak niewielkim wzroście poziomu morza da się pewnie powstrzymać systemem tam, podobnym do holenderskiego. Znacznie większym problemem, bo zagrażającym dużo większemu obszarowi PL będzie pustynnienie i ogólnie susze, przerywane krótkimi, ulewnymi deszczami. Dlatego budowa zbiorników retencyjnych jest najpilniejszą sprawą.
     
    wah i Jaranek lubią to.
  18. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów Członek Załogi

    Posty:
    6 798
    Polubienia:
    17 078
    Możesz też posłuchać innego już eks-naiwnego empirysty:

    Przy okazji, mogę polecić ten kanał, bo chociaż jego autor popełnia okazjonalnie błędy, to w swoich kolejnych filmikach odnosi się do nich, uświadamia swoich słuchaczy dlaczego są błędami i proponuje korekty. Tutaj w dodatku zwala winę na Dawkinsa i inspirację nim.

    Jeżeli chodzi o lekką popularyzację logiki czy filozofii w polskojęzycznym youtubie na pewno ewenement.
     
    kuba81 i wah lubią to.
  19. kawador

    kawador Merchant of Death Członek Załogi

    Posty:
    13 219
    Polubienia:
    19 271
    @Redrum

    Jeżeli zmiany klimatu są niszczycielskie jak nazizm, to logiczną konsekwencją takiego rozumowania jest uznanie wszystkich, którzy nie zgadzają się z tą metaforą, za popleczników nazizmu. A co się robi z poplecznikami nazizmu, pokazały naloty na Drezno.

    Czy ja wiem? Jak czytam współczesną lewoskrętną prasę, to odnoszę wrażenie, że nazizm jest u szczytu swej potęgi i wyziera zza każdego winkla. Jeżeli czołowa lewaczka w USA deklaruje, że kupuje broń do obrony przed rasizmem, nazizmem i seksizmem, to nie ma zmiłuj - nazizm nie tylko nie został przezwyciężony, ale ma się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.

    To nie był "Science" tylko "Nature" - najbardziej prestiżowe czasopismo naukowe na świecie. Sory za wprowadzenie w błąd: https://libertarianizm.net/threads/...eudonauki-i-fanatyzmu.6924/page-3#post-242237

    Oczywiście, że to mega słaba zasada. Problem w tym, że ja bym gubernatorowi Kalifornii nie dał szklanki własnych szczyn do upilnowania, a co dopiero powierzyć mu (albo jemu podobnym fanatykom) misję ratowania świata, transformację gospodarki i nadzorowanie masowej redystrybucji funduszy publicznych.

    Bo nie oszukujmy się - do tego globcio się sprowadza - do obracania niewyobrażalnymi sumami pieniędzy w ramach polityki klimatycznej. Firmy od paneli słonecznych już pewnie srają ze szczecią - wezmą sianko od rządu, a za rok wszystkie pobankrutują.
     
  20. inho

    inho Well-Known Member

    Posty:
    1 517
    Polubienia:
    3 310
    "Nature" ze 2 miesiące temu opublikowało badania temperatury oceanów, z których wynikał o wiele większy wzrost temperatury niż zakładano. Materiał przeszedł cały proces analityczny (peer review) i ostatecznie w hiperalarmistycznym tonie masowo przedrukowano go na całym świecie.

    Tymczasem Nic Lewis, jeden z "negacjonistów" współpracujący z Judith Curry - "wariatką", która nie chciała brać udziału w produkcji "badań" pod granty (vide "Climategate 1" i "Climategate 2") - przeliczył przedstawione dane i wykazał podstawowy błąd statystyczny, którego nie zauważyli ani autorzy, ani całe grono recenzenckie.

    "Nature" i autorzy, w tak oczywistym przypadku, musieli przyznać się do błędu, jednak wiadomość o korekcie, pozbawiona ładunku emocjonalnego oraz niezgodna z politycznymi oczekiwaniami nie była już taka atrakcyjna dla mediów. Wiadomość, że temperatura oceanów wzrasta zgodnie z oczekiwaniami, kontynuując długoterminowe cykle zgodne z danymi gromadzonymi od XIX w. - czyli przed rzekomym wpływem nań gazów cieplarnianych generowanych przez ludzkość - pozostaje w szufladce z etykietą: "sceptycy, negacjoniści, wariaci"... :)
     

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.