Polska - hoplofobia, broń palna

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 717
13 758
To zależy czy to, do czego przyczepiona jest kolba jest szkieletem broni - jeśli tak, to jest to część istotna, podlegająca reglamentacji.
 

bombardier

Well-Known Member
1 395
6 206
W ustawie nie ma definicji "szkieletu broni", a w polskiej literaturze przedmiotu nie pojawia się takie pojęcie.
W obowiązującej Polskiej Normie jest tylko:
2.3.115szkielet pistoletu i rewolweru
część pistoletu (2.2.46) i rewolweru (2.2.49) stanowiąca podstawę do montażu części i mechanizmów pistoletu i rewolweru
pistol (revolver) frame (receiver)
Generalnie to co na zdjęciu sprzedaje się bez promesy.
 

Zbyszek_Z

Well-Known Member
977
2 288
Często można spotkać się z opinią, że w Polsce nie da się bronić, że każda próba samoobrony zostanie uznana za przekroczenie granic i skończy się w odsiadywaniu nastu lat w więzieniu, szczególnie jeżeli napastnik odniesie poważne obrażenia, a nie daj boże, zginie. Niedawno była o tym dyskusja w tym temacie. I co prawda, rzeczywiście różnie w Polsce to wygląda, ale nie zawsze, czego poniżej mamy przykład.

Gazeta Szmatławska napisał:
Sebastian D. zamordował byłego partnera swojej dziewczyny. Pchnął go nożem prosto w serce potem uciekł i ukrywał się na ogródkach działkowych, gdzie znaleźli go policjanci. Ale wrocławski sąd uniewinnił zabójcę, uznając, że bronił się przed napadem na siebie i swoje mieszkanie przy pl. Muzealnym we Wrocławiu. Prokuratura nie zgadza się z tezą o „obronie koniecznej” i złożyła apelację.

Do tragedii doszło 22 lipca ubiegłego roku. W czerwcu zapadł wyrok uniewinniający. Kilka dni temu wpłynęła apelacja prokuratury. Sąd – odtwarzając przebieg wydarzeń – doszedł do wniosku, że poszło o dziewczynę. Katarzyna P. była konkubiną Stanisława B. Ale odeszła od niego i związała się z Sebastianem. Krytycznego wieczora w ich mieszkaniu była zakrapiana alkoholem impreza. Poza Katarzyną i Sebastianem był jeszcze ich znajomy.

Po południu zadzwonił były partner Katarzyny. Zdaniem sądu odgrażał się, że zabije swoją byłą dziewczynę i jej nowego konkubenta. Oni się wystraszyli, bo Stanisław potrafił być agresywny i „posuwał się do stosowania przemocy”. Rozmowę słyszeć mieli wszyscy uczestnicy imprezy, bo kobieta przełączyła swój telefon w tryb głośnomówiący.

Około 19.00 ktoś się zaczął dobijać do drzwi mieszkania. Katarzyna zobaczyła przez wizjer, że to jej były konkubent z innym mężczyzną. Widać było w ich rękach jakieś przedmioty. Już potem okazało się, że Sebastian B. trzymał tłuczek do mięsa, zakończony ostrzem z jednej strony. Drugi napastnik miał pałkę teleskopową i „pistolet śrutowy na plastikowe naboje”. Sebastian wziął z kuchni nóż z 20 centymetrowym ostrzem i otworzył drzwi.

Stanisław B. uderzył go tłuczkiem w głowę a potem zaczął okładać pięściami, bo tłuczek wypadł mu z ręki. Wtedy Sebastian zaczął bronić się nożem i trafił napastnika w serce. Drugi z mężczyzn najpierw bił pałką teleskopową a potem wyciągnął pistolet, kilka razy wystrzelił i uciekł. Sebastian dostał plastikową kulką w oko. Zawołał swoją dziewczynę i powiedział jej, że chyba zabił i żeby wezwała pomoc. Sam uciekł z mieszkania. Policja szybko go jednak zatrzymała.

Sąd nie miał wątpliwości, że doszło do morderstwa i że sprawcą jest Sebastian D. Uniewinnił go jednak uznając, że mężczyzna bronił się przed „bezprawnym, bezpośrednim zamachem”. Stanisław i drugi mężczyzna dobijali się i kopali w drzwi mieszkania przy pl. Muzealnym Widać było przez wizjer, że mają coś w rękach. Wcześniej wypowiadane były groźby. Dlatego – zdaniem sądu – oskarżony mężczyzna miał prawo uzbroić się w kuchenny nóż, zanim otworzył drzwi.

Co więcej. Wrocławski Sąd Okręgowy przekonuje, że Sebastian D. nie miał obowiązku szukania innego rozwiązania tej sytuacji. Nie musiał uciekać, chować się ani „znosić napaści ograniczającej jego swobodę”. „Prawo nie powinno ustępować przed bezprawiem. Osoba napadnięta ma prawo odpierać zamach wszelkimi dostępnymi środkami, które są konieczne do zmuszenia napastnika do odstąpienia od kontynuowania zamachu” – czytamy w uzasadnieniu wyroku. To cytat z orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawie obrony koniecznej.

Wrocławski sąd zwraca też uwagę, że Sebastian D. nie od razu użył noża. Gdy tylko otworzył drzwi, to zapytał o co chodzi. W odpowiedzi dostał w głowę tłuczkiem, zaczął być okładany pięściami oraz pałką teleskopową. Sam uderzył pięścią, a dopiero potem sięgnął po nóż. O tym, ze niebezpieczeństwo było realne przekonały też sąd obrażenia, jakich doznał oskarżony. Postrzał w oko mógł się skończyć ciężkim kalectwem i częściową utratą wzroku. Były też na ciele i na głowie rany od tłuczka, pięści i pałki.

Oczywiście, jak zwykle super rzetelne dziennikarstwo na światowym poziomie.

Przygotował za wczasu nóż (co rzekomo ma być uznane za przekroczenie obrony samo w sobie), pozbawił napastnika życia i został uniwinniony. Ale wiadomo, kalvant wolałby mieć rozłupaną czaszkę tłuczkiem niż spędzić choć dzień w areszcie. Prokuratura wnosi apelacje, także nie do końca wiadomo jak to się skończy, ale póki co nie jest źle.
 
Ostatnia edycja:

myname

Member
75
67
Często można spotkać się z opinią, że w Polsce nie da się bronić, że każda próba samoobrony zostanie uznana za przekroczenie granic i skończy się w odsiadywaniu nastu lat w więzieniu, szczególnie jeżeli napastnik odniesie poważne obrażenia, a nie daj boże, zginie. Niedawno była o tym dyskusja w tym temacie. I co prawda, rzeczywiście różnie w Polsce to wygląda, ale nie zawsze, czego poniżej mamy przykład.




Oczywiście, jak zwykle super rzetelne dziennikarstwo na światowym poziomie.

Przygotował za wczasu nóż (co rzekomo ma być uznane za przekroczenie obrony samo w sobie), pozbawił napastnika życia i został uniwinniony. Ale wiadomo, kalvant wolałby mieć rozlupaną czaszkę tłuczkiem niż spędzić choć dzień w areszcie. Prokuratura wnosi apelacje, także nie do końca wiadomo jak to się skończy, ale póki co nie jest źle.
Człowieku nie rozumiesz co powiedział minister to policja ma wprowadzać porządek w państwie, a w narodowym socjalizmie trzeba działać grupowo.Tak umierasz, ale państwo nadal istnieje i możesz dostać przydział na mogiłę. (myślenie komunistów-narodowców PiS)
 
Do góry Bottom