Polska - hoplofobia, broń palna

kalvatn

Well-Known Member
1 227
2 058
No właśnie jest to forum libertarian a nie forum gospodyń domowych ( na nim chyba nie ma żadnych posiadaczy ).

Ja napiszę tak. Załóżmy, że jakiś stary ubecki cap z KG policji czy jakiś dziewulski czyta to co pisze tosiabunio i zbyszek. Co by nie było zapewne jest w pewnym sensie zadowolony bo - oni nigdy nie będą mieć broni - i o to mu chodzi w tym swoim zakutym łbie.

Jak czyta to co pisze kalvatn - pewnie powie tak - co za chuj - jakby wszyscy dorośli go posłuchali mielibyśmy z 20 baniek polaków z bronią w domach - o kurwa niedoczekanie i może minimum mieć zatwardzenie.

I o to mi chodzi. Bo nie można ich pozabijać - tych, którzy decydują tu o możliwości posiadania broni.
Ale można ją posiadać jak się ma to pozwolenie. Więc chciałbym aby wszyscy co mogą ją mieli. Przynajmniej tyle.

Pytanie:

- jak 20 milionów polaków kupi za 5 tys nowy tv czy telefon to co się stanie - nic, tak czy nie?
- jak 20 milionów polaków zrobi to pozwolenie i kupi jedną sztukę to co się stanie? Będzie to pozytywne tak czy nie? Czy wówczas dzieci tych ludzi będą mogły od małego oswoić się bronią? Ja widzę same plusy. Plusy przy których te 5 tys nawet w kredycie to tyle co nic.
 

erte

Well-Known Member
589
2 453
ilu jest użytkowników tegoż forum?

Użytkownicy : 1 189

Jestem ciekaw ilu na podstawie różnych zamieszczanych tutaj tematów dotyczących broni zrobiło pozwolenie i coś ma? Lub też jestem ciekaw ilu z użytkowników w ogóle ma?

Może być wielu, którzy mają potrzebę uzbrajania się z różnych powodów/nie tylko entuzjaści, miłośnicy strzelectwa. Weź pod uwagę to, że są ludzie, którzy nie piszą w cyberświecie jakimi ekskluzywnymi zabawkami się bawią / jaką broń posiadają, dlaczego itd, ponieważ cenią sobie prywatność.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 612
11 523
4. A prawda jest taka , że gdyby od jutra można by było kupić broń palną na dowód i niekaralność ( załóżmy, że to takie minimum - przynajmniej jak dla mnie ) to nikt by tego nie kupił. Bo ci co chcą mieć to i tak już mają.
Strasznie nie lubię takiej argumentacji z generalizowaniem i rzucaniem pewnikami. Gdyby od jutra można było kupić broń palną na dowód i niekaralność to bym poszedł i kupił, co czyni to zdanie nieprawdziwym. Nawet mam wybrany tani zestaw małego terrorysty (CZ P-09 i Fedarm AR-15) i zwyczajnie nie chce mi się bujać z kosztami i procedurą administracyjną, udawać, że jestem sportowcem, udawać przed lekarzem, że jestem wzorowym obywatelem, przynależeć do lipnych stowarzyszeń, uczestniczyć w zawodach, które mnie nie interesują itp. itd.
 

kalvatn

Well-Known Member
1 227
2 058
Strasznie nie lubię takiej argumentacji z generalizowaniem i rzucaniem pewnikami. Gdyby od jutra można było kupić broń palną na dowód i niekaralność to bym poszedł i kupił, co czyni to zdanie nieprawdziwym. Nawet mam wybrany tani zestaw małego terrorysty (CZ P-09 i Fedarm AR-15) i zwyczajnie nie chce mi się bujać z kosztami i procedurą administracyjną, udawać, że jestem sportowcem, udawać przed lekarzem, że jestem wzorowym obywatelem, przynależeć do lipnych stowarzyszeń, uczestniczyć w zawodach, które mnie nie interesują itp. itd.

"prawie nikt by nie kupił" mogłem dodać. Przed lekarzem nic nie trzeba udawać. Niby jak? Poziom cukru, ciśnienie, wzrok nie da się.

Generalnie tak trzymaj. Niech ci się nie chce do końca dni twoich. Zgodne z linią władzy.
 

kalvatn

Well-Known Member
1 227
2 058
Użytkownicy : 1 189



Może być wielu, którzy mają potrzebę uzbrajania się z różnych powodów/nie tylko entuzjaści, miłośnicy strzelectwa. Weź pod uwagę to, że są ludzie, którzy nie piszą w cyberświecie jakimi ekskluzywnymi zabawkami się bawią / jaką broń posiadają, dlaczego itd, ponieważ cenią sobie prywatność.

Z pewnością jest większość.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 612
11 523
"prawie nikt by nie kupił" mogłem dodać.
To polecam pisać uważniej, bo inaczej strasznie łatwo to zaorać jednostkowym przykładem.

Przed lekarzem nic nie trzeba udawać. Niby jak? Poziom cukru, ciśnienie, wzrok nie da się.
Jak kiedyś czytałem to się badało też u psychiatry czy tam psychologa, co samo w sobie jest moim zdaniem uwłaczające, a na dodatek zmierzało to do oceny dojrzałości społecznej (???). Być może coś się pozmieniało, nie siedzę w temacie.

Generalnie tak trzymaj. Niech ci się nie chce do końca dni twoich. Zgodne z linią władzy.
Podpowiedz jakąś odpowiedź na pytanie:
- jak 20 milionów polaków zrobi to pozwolenie i kupi jedną sztukę to co się stanie? Będzie to pozytywne tak czy nie? Czy wówczas dzieci tych ludzi będą mogły od małego oswoić się bronią? Ja widzę same plusy. Plusy przy których te 5 tys nawet w kredycie to tyle co nic.
bo ja nie wiem szczerze mówiąc co się stanie. Zyskają sprzedawcy broni? Mamy 38 milionów Polaków z nożami, siekierami, widłami itp. itd. i z jakiegoś powodu mniej lub bardziej wydumani wrogowie ludu nie lądują masowo z kosami w plecach, chociaż to żaden problem kogoś dźgnąć z zaskoczenia, nawet chyba łatwiej to zrobić niż go zastrzelić. Odnoszę wrażenie, że część skrajnych środowisk fetyszyzuje sobie kwestię posiadania broni i się spodziewa, że jak każdy będzie miał klamkę w szafie to nagle zaczną żyć w krainie mlekiem i miodem płynącej. Ja szczerze mówiąc nie widzę tego związku przyczynowo - skutkowego. Być może wpłynęłoby to na poprawę bezpieczeństwa kraju przed napaścią z zewnątrz, ale jest to jedna z ostatnich rzeczy, które mnie ciekawią, a nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że lepiej byłoby gdyby ktoś zaorał ten dziwny twór zwany Polską.
 

WoKu

Anarchoautystyk
237
562
Jak kiedyś czytałem to się badało też u psychiatry czy tam psychologa, co samo w sobie jest moim zdaniem uwłaczające, a na dodatek zmierzało to do oceny dojrzałości społecznej (???). Być może coś się pozmieniało, nie siedzę w temacie.
Jest badanie u psychiatry i psychologa. Moja rozmowa z psychiatrą wyglądała tak, że zapytał czy ja lub ktoś w rodzinie choruje psychicznie i jakie leki biorą po czym klepnął, że brak przeciwskazań.
Psycholog pytała o jakieś pierdoły, ale nic - moim zdaniem - uwłaczającego. Pamiętam pytanie o to jaką broń zamierzam kupić na co odpowiedziałem, że wszelaką i lepsze byłoby pytanie jakiej nie zamierzam. Tylko się uśmiechnęła i też klepnęła - brak przeciwskazań.
Nie mówię, że tak jest w każdym przypadku, ale mam dużo gorsze wspomnienia z różnymi instytucjami niż rzeczy związane z robieniem pozwolenia czy, tym bardziej, samymi badaniami.
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 816
14 182
Psycholog pytała o jakieś pierdoły, ale nic - moim zdaniem - uwłaczającego.

Uwłaczające jest to, że trzeba iść do onych, gdy się nie ma potrzebny z nimi rozmawiać. Owszem, nie jest to kolonoskopia, ale jednak nic w tym miłego. Tym bardziej, że są kroki w celu zdobycia czegoś, co mi nie jest w gruncie rzeczy potrzebne. Owszem, fajnie by było móc tę broń, ale to niemalże praca fizyczna.

Generalnie tak trzymaj. Niech ci się nie chce do końca dni twoich. Zgodne z linią władzy.

O, znalazł się badass buntownik. To czekam aż ruszysz obalać władzę ze swoją klamką. Ach, kumam, to nasza wina, bo nie chcemy starać się o klamki.
 

kalvatn

Well-Known Member
1 227
2 058
Jest badanie u psychiatry i psychologa. Moja rozmowa z psychiatrą wyglądała tak, że zapytał czy ja lub ktoś w rodzinie choruje psychicznie i jakie leki biorą po czym klepnął, że brak przeciwskazań.
Psycholog pytała o jakieś pierdoły, ale nic - moim zdaniem - uwłaczającego. Pamiętam pytanie o to jaką broń zamierzam kupić na co odpowiedziałem, że wszelaką i lepsze byłoby pytanie jakiej nie zamierzam. Tylko się uśmiechnęła i też klepnęła - brak przeciwskazań.
Nie mówię, że tak jest w każdym przypadku, ale mam dużo gorsze wspomnienia z różnymi instytucjami niż rzeczy związane z robieniem pozwolenia czy, tym bardziej, samymi badaniami.

Moja również nie miała nic uwłaczającego. I miło wspominam. Może Ciek gdyby robił pozwolenie miałby podobne odczucia.

Ale za to roczna batalia z inspektoratem budowlanym o garaż na działce to było dopiero uwłaczające. Nie miałem potrzeby z nimi rozmawiać ale gdybym tylko spróbował nie rozmawiać to by mi ostro przypierdolili.

bo ja nie wiem szczerze mówiąc co się stanie. Zyskają sprzedawcy broni? Mamy 38 milionów Polaków z nożami, siekierami, widłami itp. itd. i z jakiegoś powodu mniej lub bardziej wydumani wrogowie ludu nie lądują masowo z kosami w plecach, chociaż to żaden problem kogoś dźgnąć z zaskoczenia, nawet chyba łatwiej to zrobić niż go zastrzelić. Odnoszę wrażenie, że część skrajnych środowisk fetyszyzuje sobie kwestię posiadania broni i się spodziewa, że jak każdy będzie miał klamkę w szafie to nagle zaczną żyć w krainie mlekiem i miodem płynącej. Ja szczerze mówiąc nie widzę tego związku przyczynowo - skutkowego. Być może wpłynęłoby to na poprawę bezpieczeństwa kraju przed napaścią z zewnątrz, ale jest to jedna z ostatnich rzeczy, które mnie ciekawią, a nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że lepiej byłoby gdyby ktoś zaorał ten dziwny twór zwany Polską.

Jakie są pozytywne społeczne skutki posiadania przez ludzi praworządnych to sięgnij po prace Lotta czy Klecka czy nawet napisz do Kawatora lub poczytaj jego blog. Trochę wysiłku a będziesz wiedział jak będziesz chciał. Jak ci się nie chce jak z pozwoleniem to nie będziesz wiedział.

O, znalazł się badass buntownik. To czekam aż ruszysz obalać władzę ze swoją klamką. Ach, kumam, to nasza wina, bo nie chcemy starać się o klamki.

To, że wielu milionom się nie chce z pozwoleniem na broń a przykładowo chce zapierdalać z pozwoleniem na budowę lub pozwoleniem na jakiś business to po prostu prawda. I prawdą jest to, że to władzę cieszy a nie smuci. Twoja wypowiedź jest wypowiedzią małego dziecka.
 

WoKu

Anarchoautystyk
237
562
Uwłaczające jest to, że trzeba iść do onych, gdy się nie ma potrzebny z nimi rozmawiać. Owszem, nie jest to kolonoskopia, ale jednak nic w tym miłego. Tym bardziej, że są kroki w celu zdobycia czegoś, co mi nie jest w gruncie rzeczy potrzebne. Owszem, fajnie by było móc tę broń, ale to niemalże praca fizyczna.
Jasne i właśnie dlatego kieruję ten mój opis do osób, które chciałyby mieć broń, a się wahają lub nie wiedzą co i jak a nie chciało im się szukać.

Moim zdaniem nie ma sensu przekonywać do robienia pozwolenia osób, które nie czują, że fajnie byłoby broń mieć. Wyjątkiem jest tutaj zabieranie znajomych na strzelnicę, bo wtedy całkiem często okazuje się, że to fajniejsze niż myśleli i wtedy pojawia się światełko w tunelu.
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 816
14 182
Jakie są pozytywne społeczne skutki posiadania przez ludzi praworządnych to sięgnij po prace Lotta czy Klecka czy nawet napisz do Kawatora lub poczytaj jego blog.

A jak się mają badania ww. do sytuacji w Polsce i polskiego społeczeństwa? Powiedz mi, co się zmieni w Polin, gdy wszysycy będą mieli broń?

Kurde, to jak rozmowa z weganinem.
 

kalvatn

Well-Known Member
1 227
2 058
Mają się tak samo. Za dużo jest tego aby się produkować i pisać tu i teraz. Jak ktoś chce poczyta znacznie mądrzejszych ode mnie w tym temacie.

Może Zbyszkowi będzie się chciało. To napisze.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 612
11 523
Jakie są pozytywne społeczne skutki posiadania przez ludzi praworządnych to sięgnij po prace Lotta czy Klecka czy nawet napisz do Kawatora lub poczytaj jego blog. Trochę wysiłku a będziesz wiedział jak będziesz chciał. Jak ci się nie chce jak z pozwoleniem to nie będziesz wiedział.
Mają się tak samo. Za dużo jest tego aby się produkować i pisać tu i teraz. Jak ktoś chce poczyta znacznie mądrzejszych ode mnie w tym temacie.

Może Zbyszkowi będzie się chciało. To napisze.
Skoro krytykujesz innych za lenistwo to mógłbyś jednak spróbować w 2 zdaniach napisać w jaki sposób polepszyło się życie w Polsce w związku z faktem wzrostu liczby broni, który niewątpliwie ma miejsce.

Wydajesz się nie łapać 3 rzeczy:
1. Jeśli coś kosztuje to ludzie mogą mieć mieć inne pomysły na wydanie kasy, które sprawią im większą frajdę niż zakup broni żeby leżała w szafie. Nazywa się to chyba kosztem alternatywnym.
2. Sam fakt, że posiadanie broni sprawi, że poczujesz się bezpieczniejszy też niekoniecznie uzasadnia jej nabycie. Jest wiele innych inwestycji, które mogą zwiększyć poczucie bezpieczeństwa. Przykładowo, ja w ogóle nie czuję się zagrożony jeśli chodzi o przestępczość, a prawdopodobieństwo, że posiadanie broni mi w czymś pomoże szacuję nieporównywalnie niżej niż np. pożytek z umiejętniejszej jazdy samochodem, którym się poruszam codziennie, czy motocyklem, którym poruszam się okazjonalnie. Tak więc wydanie pieniędzy na jazdy doszkalające wydaje mi się lepszą inwestycją w bezpieczeństwo.
3. Poprawa sytuacji społeczno - politycznej w związku ze wzrostem ilości broni jest kwestią dyskusyjną. Moim zdaniem jej nie widać. Nie spodziewam się płacić niższego ZUSu po nabyciu klamki.
 

mikioli

Well-Known Member
2 707
5 125
Moja również nie miała nic uwłaczającego. I miło wspominam. Może Ciek gdyby robił pozwolenie miałby podobne odczucia.

Ale za to roczna batalia z inspektoratem budowlanym o garaż na działce to było dopiero uwłaczające. Nie miałem potrzeby z nimi rozmawiać ale gdybym tylko spróbował nie rozmawiać to by mi ostro przypierdolili.



Jakie są pozytywne społeczne skutki posiadania przez ludzi praworządnych to sięgnij po prace Lotta czy Klecka czy nawet napisz do Kawatora lub poczytaj jego blog. Trochę wysiłku a będziesz wiedział jak będziesz chciał. Jak ci się nie chce jak z pozwoleniem to nie będziesz wiedział.



To, że wielu milionom się nie chce z pozwoleniem na broń a przykładowo chce zapierdalać z pozwoleniem na budowę lub pozwoleniem na jakiś business to po prostu prawda. I prawdą jest to, że to władzę cieszy a nie smuci. Twoja wypowiedź jest wypowiedzią małego dziecka.
Gdybyśmy wszyscy wyjechali do Paragwaju... Wyjechałeś już czy posłusznie odrabiasz pańszczyznę na miejscu? ;)
 
Do góry Bottom