Polska - hoplofobia, broń palna

workingclass

Well-Known Member
1 830
2 973
Wszystko rozumiem, prócz jednego - nikt nie zabrania posiadania broni w Polsce.

Jeśli chce zrobić sobie pozwolenie na broń sportową, to idziesz na strzelnice potem do KP i zdajesz tam testy z obsługi broni, które nie były zmieniane od x lat i odpowiedzi na nie znajdziesz w sieci. To samo dotyczy testów psychologicznych, na których odpowiedzi znajdziesz na pierwszym lepszym forum dla policjantów, którzy na te testy musza odpowiadać co roku.
Jedyne co tak "naprawdę" musisz robić, to należeć do jakiegoś koła strzeleckiego i płacić składki. Coś, co posiadacze broni i tak płacą np. w USA ze względu na bonusy przy zakupie broni czy zniżki w Wallmarcie za samo posiadanie karty NRA.
Czekam aż napiszesz w temacie o inwigilacjì, że jak ktoś jest dobrym, uczciwym czlowiekiem, to nie powinien się obawiać, że ktoś przeczyta jego e-mail czy podsłucha telefon bo przecież uczciwy człowiek nie ma nic do ukrycia.
 

inho

Well-Known Member
1 569
3 705
Najważniejsze jednak, aby zalegalizować broń bez względu na to czy osoba ją kupujaca chociaż zastosuje minimalne zasady przechowywania broni oraz będzie umiała ją obsłużyć nie robiac krzywdy sobie oraz postronnym. Ludzie w piecach palić nie umieją, a mają wiedzieć jak się zabezpiecza broń by im w gaciach nie wystrzeliła...
Dlaczego ciebie to w ogóle interesuje, jak ktoś przechowuje broń albo czy sobie krzywdy nie zrobi?
 

kalvatn

Well-Known Member
1 113
1 965
Radny z mojej miejscowości oburza, że ktoś promuje cyt. agresywne zachowania. Na szczęście w komentarzach normalność :):
Coś jest na rzeczy. Bo tam właśnie chodziłem do przedszkola a obecnie mam własną broń.

Wybaczcie offtop, ale dobrze wiedzieć, że są libertarianie w mojej rodzinnej miejscowości.
Napisz na private jakbyś chciał postrzelać lub starać się o własną broń. Chętnie podpowiem to i tamto.
 

mikioli

Well-Known Member
2 619
4 682
D

Deleted member 4683

Guest
I kolejni wystraszeni ;):
Ta strona to istna kopalnia dręczących ludzkość problemów do rozwiązania. Na przykład w jednym z wątków zwraca się uwagę na mało znany lecz istotny aspekt ubóstwa: UBÓSTWO MENSTRUACYJNE.

"..Jeśli myślisz, że mówienie o ubóstwie menstruacyjnym jest niekomfortowe, wyobraź sobie, że chodzisz z tekturą w majtkach - mówią kobiety występujące w kampanii z okazji Narodowego Dnia Okresu celebrowanego przez PERIOD. Dostępność środków higieny jest na świecie coraz poważniejszym problemem - wg UNICEF i WHO dotyka on ok. 500 mln kobiet na świecie..."

:cool:
 

ernestbugaj

kresiarz umysłów
826
2 542
Dzieci nie odróżniają fikcji od rzeczywistości i nie potrafią właściwie ocenić skutków użycia broni, dlatego nie powinny mieć z nią kontaktu.
Co za bzdury. Była kiedyś taka bajka - Batman: The Animated Series. Oglądałem ją za szczawika, we wczesnej podstawówce. Animacja nawet teraz robi wrażenie poziomem wykonania, dojrzałością i psychologicznym rozwinięciem postaci. Ale nie o tym. Otóż w tej bajce była przemoc, była śmierć, a gangsterzy używali broni. I te karabiny i pistolety nie strzelały laserami, tylko kulami, a jak ktoś tą kulką dostał to umierał. Więc wpienia mnie takie gadanie, że dzieciom powinno się mówić jakieś bajeczki o broni. Nie, niech wiedzą, że broń jest groźna i może zabić. Ja dzięki temu od małego wiedziałem, że z bronią nie ma żartów.
 

pawlis

Samotny wilk
2 328
8 458
Jeszcze były w tym samym klimacie co Batman: TAS - The Gargoyles od Disneya. Był tam odcinek, że jeden z gargulców naoglądał się westernów i przyleciał do domu znajomej policjantki, gdzie wziął jej służbowy pistolet dla zabawy i przypadkiem ją poważnie postrzelił (była pokazana krew). Efektem trafiła w ciężkim stanie do szpitala. W końcówce odcinka gargulec przeprosił ją w szpitalu za zabawy z bronią, na co ona powiedziała, że też popełniła błąd i mogła lepiej zabezpieczyć pistolet.

Pokazywało to, że z bronią nie ma żartów i mały Jasio już nie pomyśli, że wystrzeli laser. Potem epizod usuwano z ramówki, bo "łoboże pokazują broń!!!11", choć na dobra sprawę ma nieco hoplofobiczne przesłanie ;).
 
Ostatnia edycja:

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 613
13 240
Ale się posiadacze broni wzburzyli, że teraz obciach i szuria im przejmuje temat i wszystko spierdolą, a przecież mamy w Polsce dostęp do broni całkiem spoko. Dobrze to skomentował jeden z kolesi: Legalni posiadacze jak zawsze obsrani na spodniach, że im zabaweczki pozabierają. Uczeszcie swoje taktyczne brody, wypijcie swoje sojowe latte w swoim korpo, zjedzcie big maca i weźcie oddech. No i najważniejsze - nie zesrajcie się.
 

kalvatn

Well-Known Member
1 113
1 965
Ale się posiadacze broni wzburzyli, że teraz obciach i szuria im przejmuje temat i wszystko spierdolą, a przecież mamy w Polsce dostęp do broni całkiem spoko. Dobrze to skomentował jeden z kolesi: Legalni posiadacze jak zawsze obsrani na spodniach, że im zabaweczki pozabierają. Uczeszcie swoje taktyczne brody, wypijcie swoje sojowe latte w swoim korpo, zjedzcie big maca i weźcie oddech. No i najważniejsze - nie zesrajcie się.
Nawiązujesz do komentarzy pod filmem? Osobiście tego nie zauważyłem.
 

WoKu

Anarchoautystyk
217
407
Ktoś na forum klubu do którego należę założył temat dotyczący obrony koniecznej w Polsce i chociaż wydaje się, że większość osób wypowiada się z RiGZem to musiały pojawić się kwiatki (przypominam, że to posiadacze broni):
Koledzy, jesteście na forum klubu sportowego. Tutaj strzela się do tarczy, poperów itp.

Raczej nikt z Was nie ma pozwolenia kat. A lub B, więc dla dobra Waszego i całej społeczności strzelców sportowych radzę powstrzymać się od takich tematów.
Ktoś mu słusznie odpowiedział:
Jako strzelcy powinniśmy bronić się przy pomocy topora żeby nie niszczyć wizerunku broni palnej.
Dalej:
Nikt z nas a przynajmniej znakomita większość nie posiada odpowiednich umiejętności i wyszkolenia, niezależnie jak dobrym strzelcem sportowym jest,aby ogarnąć to wszystko i w nagłej ( gwałtownej ) chwili,w przypływie co najmniej mocnych emocji zadziałać w taki sposób aby wyjść z takiej sytuacji bez przerwy w życiorysie i cofniętym pozwoleniu na posiadanie. Darujcie sobie. Czyt. Strzał w kolano.
Przyłączam się do osób odradzającym wam sportowcom do noszenia broni i próbie użycia jej w obrony własnej. Odsyłam do niedawnej sprawy gdy sportowiec w pabie próbował bronić się bronią, postrzelił napastnika z nożem w piszczel. Mimo nagrania z kamer gdzie wszystko było widać prokurator widział usiłowanie morderstwa, gość dostał dwa lata przesiedział ponad rok.
Ciekawa jest nie tak dawna nowelizacja art. 25 k.k. wprowadzająca nowy zapis
§ 2a. Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej, odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo na przylegający do nich ogrodzony teren lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc, chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące.
Przez rażące przekroczenie należy rozumieć strzelanie w plecy napastnika który ucieka.
Miałem kiedyś kontakt z osobą która została skazana za przekroczenie granic obrony koniecznej gdy napastnik w wyniku tej obrony został zabity. Dostał pięć lat i wyrok odsiedział w całości.
Więc broń zabierajcie tylko na strzelnice a na spacer czy na zakupy gaz, pałka teleskopowa, paralizator.
Tutaj mam nadzieję, że cały cytat jest ironiczny, ale niestety nie jestem pewien:
Bardzo ciekawy wątek i szkoda, że mamy prawo co do, którego mamy wątpliwości czy chroni faktycznie napadniętego/ofiarę/broniącego się ale.. Warto obserwować jak rozwinie się sprawa PROKURATORA KTÓRY POSTRZELIŁ tych łebków co mu się dobijali do mieszkania. Może będzie precedens ;) Poza tym, nasz obecnie panujący Prezydent przecież podpisał nowelizację, że jak zaatakują osobę, która broni inną osobę, która została napadnięta to taki broniący jest chroniony jak policjant na służbie... Chociaż ogólnie uważam, że by się skutecznie bronić jest wiele legalnych i dużo bezpieczniejszych środków. Przecież jest Alarm, Agencja ochrony, Gaz, Paralizator, Pałka, Ostry pies w domu czy nawet Teściowa... o 112 nie wspominam :)) Nie pochwalam pana, który strzelał do napastników. Zgadzam się z przedmówcą więc zostańmy przy użyciu broni do celów sportowych i kolekcjonerskich i cieszmy się :)
Edycja: Forum jest oczywiście publiczne (żeby nie było, że wynoszę wypowiedzi z zamkniętej grupy). Link do tematu: https://braterstwo.eu/tforum/t/206372/
 

kalvatn

Well-Known Member
1 113
1 965
Ktoś na forum klubu do którego należę założył temat dotyczący obrony koniecznej w Polsce i chociaż wydaje się, że większość osób wypowiada się z RiGZem to musiały pojawić się kwiatki (przypominam, że to posiadacze broni):

Ktoś mu słusznie odpowiedział:


Dalej:



Tutaj mam nadzieję, że cały cytat jest ironiczny, ale niestety nie jestem pewien:


Edycja: Forum jest oczywiście publiczne (żeby nie było, że wynoszę wypowiedzi z zamkniętej grupy). Link do tematu: https://braterstwo.eu/tforum/t/206372/
Mając broń stwierdzam kilka rzeczy:

1. Osobiście prowadząc bezkonfliktowe życie i poruszając się za dnia poza domem nie mam potrzeby nosić broni i mieć jej przy sobie. W pewne miejsca i tak nie mam możliwości jej brać - jest to basen, siłownia. Jak jest ładna pogoda na rowerze spędzam po 6-7 godzin. Jak latem mieć klamkę i jechać na rowerze górskim? Technicznie beznadziejnie.

2. Przypadek tego strzelca sportowego - nikt o tym nie mówi na forum braterstwa ale facet udał się z bronią do pubu/restauracji z ogródkiem o 1 w nocy bo koleżanki zadzwoniły aby przyjechał je stamtąd odebrać. Facet miał swoją kobietę a pojechał w nocy po koleżanki.
To teraz się zastanówcie - macie żonę dziewczynę i nagle o 1 w nocy dzwoni do was koleżanka - przyjedź po mnie jestem w pubie - wy mówicie ok - już jadę z klamką i oczywiście pakujecie się do środka aby jeszcze strzelić nocną kawkę.
Jeśli już zadzwoni do was koleżanka po nocy a wy zamiast powiedzieć - to kurwa weź sobie taxi - tam pojedziecie - to zaczekajcie w aucie i dajcie jej znać na telefon - ruszaj dupę - czekam w aucie na zewnątrz.
Cała ta sytuacja jest kuriozalna.

3. Skupiska ludzi w sklepach, centrach handlowych, imprezach - użycie broni to sprawa beznadziejna - po prostu trzeba spieprzać ile wlezie i unikać pewnych potencjalnych zagrożeń. Beznadziejna - bo nie ma jak tego zrobić aby nic się nikomu nie stało niejako przy okazji kto jest w pobliżu.

4. Jak miałbym wybrać się do lasu na grzyby, w bieszczady na treking itp to oczywiście zabrałbym broń ze sobą. Zwierzęta zawsze jakieś można spotkać z którymi nie da się grzecznie pogadać. Ma to wówczas sens. Jak już użyć to tylko tam gdzie nie ma świadków, na pustkowiu - potem zabieramy łuski i cicho sza. Nikt nic nie widział i nikt nic nie słyszał. Morda w kubeł na wieki bo inaczej zawsze jest sprawa - a sprawa to kilka miesięcy wyjęte z życiorysu, koszty psychiczne, finansowe, życie zawodowe i rodzinne dostaje po dupie jak się patrzy, utrata pozwolenia i zabranie broni prawie zawsze ot tak dla porządku na początku sprawy - i co z tego, że wszystko się skończy uniewinnieniem i oddaleniem zarzutów jeśli jest już po nas - był chłop i nie ma chłopa.

5. Jak jestem sam w domku dwurodzinnym, tam gdzie mieszkam a broń jest koło mnie i jest środek nocy - coś tam czytam lub oglądam - to czuje się naprawdę fajnie. Po prostu to, że masz to przy sobie właśnie wtedy jest kojącym uczuciem. Nawet jakby ktoś tam mi się tam włamywał do drewutni po kosiarkę itp w środku nocy to broń łagodzi stres w takiej sytuacji. Jej się nie używa ale to, że jest przy nas pozwala na racjonalniejsze działanie - mówię o sobie.
Dlatego uważam - wieżowiec i broń w mieszkaniu a domek na odludziu pod lasem i broń to kompletnie dwie różne rzeczy.
 
Do góry Bottom