1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Globalne Ocieplenie

Temat na forum 'Nierząd' rozpoczęty przez Singularity, 29 Maj 2009.

  1. Redrum

    Redrum Active Member

    Posty:
    534
    Polubienia:
    142
    ^No w drugiej części powtórzono wielokrotnie obalane mity do których się zdążyłem nawet odnieść i które łatwo zweryfikować w Google'u - jaką wartość ma wprowadzić ta rozmowa do tematu?
     
  2. Doman

    Doman Well-Known Member

    Posty:
    1 221
    Polubienia:
    3 833
    ETS wraca, proszę zapiąć pasy
    http://szczesniak.pl/eu-ets-spekulacja

     
  3. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów Członek Załogi

    Posty:
    7 003
    Polubienia:
    17 816
    Na tej stronce NWO można sobie wyliczyć swój ślad węglowy, ale niestety tylko na warunki brytyjskie.

    https://footprint.wwf.org.uk/#/

    Mnie wyszło 7,2 tony.

    Your carbon
    footprint is

    70%
    of your target impact on the world, when measured against the 2020 target as set by the UK government
    Rozumiem, że teraz ekolodzy zrobią mi laskę i złożą hołd?
     
  4. ernestbugaj

    ernestbugaj kresiarz umysłów

    Posty:
    784
    Polubienia:
    2 301
    Sprzedaj nadwyżkę ekologom. :)
     
    wah, Slavic i Jaranek lubią to.
  5. rawpra

    rawpra Well-Known Member

    Posty:
    2 748
    Polubienia:
    4 696
    może nie jest dobra jakość wideo ale można sobie słuchać na audio podczas np sprzątania czy grania w grę
     
    sabat lubi to.
  6. Redrum

    Redrum Active Member

    Posty:
    534
    Polubienia:
    142
    @rawpra zabrzmię jak zdarta płyta, ale zdajesz sobie sprawę, że ten film też popularyzuje czyste bzdury?
     
  7. rawpra

    rawpra Well-Known Member

    Posty:
    2 748
    Polubienia:
    4 696
    citation needed
    aha no i chcącemu nie dzieje się krzywda
     
  8. Redrum

    Redrum Active Member

    Posty:
    534
    Polubienia:
    142
    Alez no problem. Zeby zycie mialo smaczek - tutaj, tutaj i tutaj.
    Zreszta, jak sie zrozumialo co tutaj pisalem to wydzwiek filmu powinien byc jednoznaczny niezaleznie od powyzszego.

    EDIT: I jeszcze np. to.
     
  9. pawel-l

    pawel-l Ⓐ hultaj

    Posty:
    1 801
    Polubienia:
    6 278
    Prosty test na wiarygodność - czy jesteś gotowy zrezygnować z pieska i kotka, które przyczyniają się do niszczenia klimatu?
    Jak nasze zwierzęta niszczą środowisko
    Gigantyczna emisja gazów cieplarnianych, degradujące środowisko kopalnie odkrywkowe i pasożyty, przez które chorują morskie ssaki. Domowe czworonogi zostawiają w środowisku wielkie odciski łap.
    [​IMG]

    Gdyby amerykańskie psy i koty założyły osobne państwo, zajęłoby ono piąte miejsce na świecie pod względem emisji gazów cieplarnianych wynikających z diety, tuż po Rosji, Chinach, USA i Brazylii. Wyliczyli to w 2017 r. naukowcy z University of California. Rok później podobne dane doszły z Japonii: tamtejsze psy i koty odpowiadają za emisję nawet 10,7 mln ton dwutlenku węgla, czyli więcej niż takie kraje jak Łotwa czy Kambodża.

    My, Polacy, chętnie dzielimy życie z kotami i psami: tych pierwszych mamy jakieś 6 mln, a drugich aż 7,5 mln, co plasuje nas w europejskiej czołówce (na pierwszym miejscu są Niemcy). Pożytków duchowo-sercowych z posiadania Reksia czy Mruczka łatwo sklasyfikować się nie da, ale z badań wynika, że głębokie spojrzenia w oczy psa powodują u ludzi wydzielanie oksytocyny, hormonu miłości. Domowe czworonogi mogą też ukoić poczucie samotności, sprzyjają ruchowi fizycznemu, a dzieciom pomagają uniknąć alergii. Niestety obok wielu zalet te udomowione stworzenia mają pewną zasadniczą wadę: przyczyniają się do ocieplenia klimatu i niszczą środowisko naturalne.

    Kłopot z kupą
    W San Francisco psie odchody zajmują na wysypiskach już niemal tyle samo miejsca co zużyte pieluchy. Amerykańskie Reksie produkują około 10,6 mln ton nieczystości rocznie, czyli mniej więcej tyle ile waży 228 statków rozmiaru „Titanica”. Gdyby przełożyć to na warunki polskie, wyszłoby jakieś 0,9 mln ton (prawie 20 „Titaniców”). Spora część ląduje w plastikowych torebkach na odchody. Duże polskie miasta rozdają ich nawet po milion rocznie. To, że niektóre są biodegradowalne, wiele nie zmienia. Kiedy taka torebka kończy na zwykłym wysypisku przywalona innymi śmieciami, nie może się rozłożyć, bo do tego potrzeba tlenu. Zaczyna natomiast produkować metan, gaz cieplarniany o dwudziestopięciokrotnie silniejszym działaniu od dwutlenku węgla.

    Aby rozwiązać problem kup czworonogów, niektóre miasta, jak choćby Toronto, inwestują w specjalne kompostownie, w których można utylizować te w biodegradowalnych torebkach. W przemysłowych, w których – w przeciwieństwie do domowych – wytwarza się wysoka temperatura, wszelkie szkodliwe bakterie ulegają zniszczeniu, pozostawiając czysty nawóz. Bardziej kreatywnym pomysłem są lampy uliczne rozświetlane dzięki odchodom. Właściciel psa wrzuca je do specjalnego „przetrawiacza” (ang. digester) – szczelnego pojemnika, w którym bakterie anaerobowe przetwarzają je na metan.

    Kocie odchody to również spore wyzwanie. Po pierwsze, przez żwirki. Te popularne, bentonitowe, produkowane są z glinki wydobywanej w niszczycielskich dla środowiska kopalniach odkrywkowych. W samych Stanach Zjednoczonych 11 takich kopalni produkuje co roku 2,4 mln ton przeznaczonych na ten cel – tyle co śmieci wytwarzane rocznie przez 8 mln Polaków. Do tego dochodzi jeszcze energochłonna produkcja, transport oraz chemikalia, którymi nasączanych jest wiele żwirków – m.in. teflon (żeby żwirek nie lepił się w bryły).

    Drugim problemem związanym z nieczystościami kotów są pasożytyToxoplasma gondii wywołujące toksoplazmozę. Mogą one być niebezpieczne nie tylko dla kobiet w ciąży, lecz także dla dzikich zwierząt. Kanadyjscy naukowcy wskazują chociażby na spowodowane nimi problemy zdrowotne u białuch arktycznych – gatunku walenia zagrożonego wyginięciem. – Najbardziej prawdopodobnym źródłem infekcji są koty – mówi Brent Dixon, mikrobiolog z University of Ottawa. Kocie odchody z Toxoplasma gondii, które z miejskich parków i ogrodów spływają do rzek i mórz, przyczyniają się również do infekcji u rzadkiego gatunku wydr z Kalifornii.

    Kłopot z miską
    Reksie i Mruczki mają też sporo na sumieniu z powodu tego, co jedzą. A konkretnie zawartego w tym mięsa. Jego produkcja jest ściśle powiązana ze zmianami klimatu. 14,5 proc. wszystkich gazów cieplarnianych powstałych w wyniku działalności człowieka pochodzi od zwierząt hodowlanych. Na pierwszy rzut oka nie wydaje się to dużo. Ale problem jest niebagatelny – podobną ilość emitują wszystkie środki transportu: samochody osobowe, ciężarówki, statki, samoloty itd. Amerykańskie zwierzaki domowe zjadają aż 30 proc. mięsa spożywanego w tym kraju. Szczególnie duży wpływ na klimat ma dieta psów dużych ras, wszelakich dogów i wilczurów.

    Można argumentować, że mięso, które jedzą psy i koty pod postacią suchych karm czy puszek, i tak w dużym stopniu nie nadaje się do spożycia przez ludzi, że są to zwykłe odpadki. To tylko część prawdy, bo bardzo szybko rośnie popyt na karmy premium, zawierające składniki godne ludzkich żołądków. Niektóre mają w składzie nawet takie luksusowe produkty, jak argentyńska wołowina, pochodząca z krów ras mięsnych wypasanych na rozległych łąkach, reklamowana jako bardzo naturalna i smaczna. Według danych Euromonitor International wartość światowej sprzedaży takich karm w latach 2013–18 wzrosła aż o 25 proc.

    Pojawiają się głosy, by w związku z zagrożeniem klimatu przestawiać psy i koty na dietę bezmięsną. W sklepach, również w Polsce, można już nabyć wegańskie przysmaki i karmy dla domowych czworonogów – np. karmę z baobabem i olejem kokosowym (ich podstawą jest soja i kukurydza). Pomysły takie często spotykają się jednak z protestami miłośników psów i kotów. Kiedy w marcu Ryan Bethencourt, założyciel start-upu Wild Earth produkującego wegańskie jedzenie dla czworonogów, wystąpił w popularnym amerykańskim programie telewizyjnym, został zlinczowany w mediach społecznościowych za „znęcanie się nad zwierzętami”, którym jest jakoby odmawianie psom mięsa. Internauci argumentowali, że psy nie tak dawno były wilkami, a więc mięsożercami. Tymczasem dieta dzikich wilków zawiera nawet 50 proc. pokarmów roślinnych. Ponadto badania genetyczne wykazują, że w procesie udomowienia jedną z głównych zmian w organizmie psów było przystosowanie do pożywienia bogatego w węglowodany. Naukowcy ze Szwecji odnaleźli aż 10 kluczowych genów odpowiedzialnych za trawienie skrobi i tłuszczów. A eksperymenty z przestawianiem psów na diety bezmięsne potwierdzają, że można to istotnie zrobić bez uszczerbku na zdrowiu pupili.

    W 2009 r. w piśmie „British Journal of Nutrition” opublikowano wyniki badania, w którym uczestniczyły husky syberyjskie biorące udział w wyścigach psich zaprzęgów. Część trzymano na diecie tradycyjnej, a część przestawiono na bezmięsną. Po 16 tygodniach w stanie zdrowia obu grup nie było żadnych różnic. – Nie ma ryzyka związanego z podawaniem psom kompletnej i zrównoważonej diety bezmięsnej – mówi Sarah Dodd, autorka badań nad dietami psów z Ontario Veterinary College w Kanadzie. I dodaje, że ważne jest to, aby dieta zapewniała konkretne składniki odżywcze, a nie produkty.

    Z kotami jest dużo trudniej – jako bezwzględni mięsożercy, w odróżnieniu od psów, nie są w stanie z diet bezmięsnych uzyskać wszelkich niezbędnych substancji odżywczych. Na pytanie, czy można z kota zrobić zdrowego wegetarianina, Lisa Freeman, profesor weterynarii z Tufts University w USA, odpowiada: – Zdecydowanie nie. Rozwiązaniem może być reduktarianizm. –Pokutuje taka dychotomia: albo twój kot jest w zupełności mięsożercą, albo je dietę wegańską. Moim zdaniem najzdrowsze podejście leży gdzieś pośrodku. Uważam, że rozsądne jest karmienie ich mniejszą ilością mięsa – mówi prof. Cailin Heinze, specjalistka od żywienia małych zwierząt z Tufts University. Jak określić tę mniejszą ilość? Badań na ten temat jeszcze nie ma, wygląda więc na to, że zmieniając dietę, trzeba po prostu monitorować samopoczucie Mruczka.
    ...
     
  10. Redrum

    Redrum Active Member

    Posty:
    534
    Polubienia:
    142
    Na wiarygodnosc czego? Rozwin prosze wypowiedz.
     
  11. Król Julian

    Król Julian Well-Known Member

    Posty:
    875
    Polubienia:
    1 735
    Raczej kogo, a konkretnie - ludzi gardlujących przeciw GO. :)
     
  12. Redrum

    Redrum Active Member

    Posty:
    534
    Polubienia:
    142
    To znaczy, ze jezeli akceptuje dowody naukowe i uwazam, ze nalezy zmianom klimatu z oczywistych wzgledow przeciwdzialac to znaczy, ze musze zyc jak pustelnik inaczej jestem niekonsekwentny?

    Dobrze rozumiem te ideologie czystoszkotyzmu?
     
  13. pawel-l

    pawel-l Ⓐ hultaj

    Posty:
    1 801
    Polubienia:
    6 278
    Kłopot z gadżetami
    Jednak nie tylko przewód pokarmowy naszych czworonożnych przyjaciół przyczynia się do szkód w środowisku. Wprawdzie nikt jeszcze tego oficjalnie nie policzył, ale do bilansu ekologicznego psów i kotów dochodzą też podróże do parku czy weterynarza (emisje dwutlenku węgla), wszelkiego rodzaju leki (zanieczyszczenie wód, antybiotykooporność) i środki do zwalczania pcheł czy kleszczy (mogą zawierać bardzo toksyczną dla środowiska permetrynę). No i sterty rzeczy, które kupują dla nich właściciele.

    Zabawki, łóżeczka, przebrania na Halloween, sweterki na mrozy to już norma. A największe światowe targi produktów dla zwierząt domowych na Florydzie prezentują co roku około 3 tys. nowych gadżetów. Można tam wypatrzyć poduszki ortopedyczne, wózki dla psów, automatyczne wyrzucarki do piłeczek czy nawet psie trumienki wyłożone satyną. Starzejące się społeczeństwa Zachodu, cierpiące na samotność, inwestują coraz więcej w swoje czworonożne pociechy. Do 2026 r. światowy rynek akcesoriów dla psów i kotów ma wzrosnąć do 22 mld dol., czyli mniej więcej do wysokości PKB Islandii. Nie jest to obojętne dla środowiska. Światowy przemysł tekstylny jest odpowiedzialny aż za 10 proc. emisji gazów cieplarnianych, co plasuje go na drugim miejscu największych trucicieli po przemyśle naftowym.

    Jak więc pogodzić miłość do czworonogów z troską o przyszłość planety, wiszącej na krawędzi klimatycznej katastrofy? Z jednej strony można pokładać nadzieję w technologii. Firmy takie jak Wild Earth pracują już nad mięsem in vitro na bazie komórek myszy dla kotów, a inne nad pokarmami z owadów – w Wielkiej Brytanii od tego roku zakupić już można psią karmę firmy Yora na bazie larw muchówki Hermetia illucens. Można też zmienić podejście i nawyki: zmniejszyć ilość mięsa w diecie psów i kotów (po konsultacji z weterynarzem), zamiast kupowania zabawek dać zwykły patyk czy kłębek włóczki (kiedyś im wystarczały). No i nie rozmnażać bez sensu. Adoptować ze schroniska. I wybierać jak najmniejsze rasy.
     
  14. mikioli

    mikioli Well-Known Member

    Posty:
    2 519
    Polubienia:
    4 194
    Dzięki! To będzie kolejny argument do orania zielonych hipokrytów na mojej liście po bezsensownych niszczących naszą planetę wycieczkach zagranicznych, szczególnie do egzotycznych krajów.
     
    kr2y510 lubi to.
  15. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    11 820
    Polubienia:
    19 407

    Można też zobaczyć inny odcinek tego samego autora o religii globalnego ocieplenia.
     
    Ostatnia edycja: 4 Lipiec 2019
  16. Rattlesnake

    Rattlesnake Don't tread on me Członek Załogi

    Posty:
    3 563
    Polubienia:
    1 374
    Abstrahując od meritum - nieracjonalna histeria leci jak kula śniegowa.

    Oto pewna gazeta wybija dziś: "Pogoda zwariowała. Mróz w lipcu w Polsce. Termometry pokazały -1,5 stopnia Celsjusza."

    Tymczasem takie kejsy bywały nieraz. Np. w Lęborku w 1951 roku -3,4 stopnia.

    Niezależnie od tego jak jest w rzeczywistości (idzie Madmax czy nie) - mam wrażenie, że powstał jakiś gigantyczny bąbel informacyjny. Cokolwiek by się nie działo, to jest interpretowane klimatyczno-katastroficznie.

    Edit.: komentujący to nawet wyłapali:

    "Jakuszyce to Góry Izerskie, 850 m. n.p.m. Przymrozek w górach nawet latem nie jest czymś bardzo dziwnym."
    "Cicho. Ma być, że są zmiany klimatyczne a Ty tu że to normalne..."
     
    Ostatnia edycja: 4 Lipiec 2019

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.