Globalne Ocieplenie

rawpra

Well-Known Member
2 743
4 941
Australijczycy zamieniają CO2 w węgiel


Torben Daeneke (L) i Dorna Esrafilzadeh, © RMIT University

Na australijskim RMIT University powstała technologia pozwalająca na zamianę dwutlenku węgla w węgiel w formie stałej. To przełom, który może zmienić nasze podejście do wychwytywania węgla z atmosfery i jego składowania.

Obecne technologie wychwytywania węgla polegają na skompresowaniu CO2 do formy ciekłej i wstrzykiwanie pod ziemię. To jednak poważne wyzwanie technologiczne, ekonomiczne i ekologiczne, gdyż istnieje ryzyko wycieków z miejsca przechowywania.

Doktor Torben Daeneke z RMIT mówi, że zamiana CO2 w ciało stałe może być mniej ryzykowne. Nie możemy cofnąć czasu, ale zamiana dwutlenku węgla w węgiel i jego zakopanie pod ziemią to jakby cofnięcie zegara, stwierdza uczony. Dotychczas CO2 był zamieniany w ciało stałe w bardzo wysokich temperaturach, co czyniło cały proces niepraktycznym na skalę przemysłową. Dzięki wykorzystaniu ciekłych metali w roli katalizatora możemy przeprowadzić cały proces z temperaturze pokojowej i jest on wydajny oraz skalowalny. Potrzeba jeszcze więcej badań, ale poczyniliśmy właśnie kluczowy pierwszy krok, dodaje naukowiec.

Australijscy naukowcy, pracujący pod kierunkiem doktor Dorny Esrafilzadeh, opracowali katalizator z płynnego metalu o odpowiednio dobranych właściwościach powierzchni, który niezwykle skutecznie przewodzi prąd i aktywuje powierzchnię. Dwutlenek węgla jest rozpuszczany w zlewce wypełnionej elektrolitem i niewielką ilością płynnego metalu, który jest poddawany działaniu prądu elektrycznego. Gaz powoli zamienia się w płatki węgla, które samodzielnie oddzielają się od powierzchni metalu, dzięki czemu proces zachodzi w sposób ciągły.

Dodatkowym skutkiem ubocznym całego procesu jest fakt, że pozyskany węgiel może przechowywać ładunki elektryczne, stając się superkondensatorem, więc może zostać użyty w samochodach elektrycznych, mówi Esrafilzadeh. Produktem ubocznym jest też syntetyczne paliwo, które można wykorzystać, dodaje.

https://kopalniawiedzy.pl/dwutlenek-wegla-CO2-wegielm-przechwytywanie-atmosfera,29662
 

mikioli

Well-Known Member
2 653
4 872

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 660
21 069
Nie udowodniłeś żadnej paniki mój drogi, ani nikt w tym temacie.
Nie muszę "udowadniać żadnej paniki" - cokolwiek to znaczy - chyba chodziło ci o to, że nie udowodniłem istnienia żadnej paniki), a jedynie sam akt jej siania. Z tego, że panikarze podejmują próby, ale im one nie wychodzą, wynika zwyczajnie, że są nieskuteczni, a nie to, że ich nie ma.

Zresztą z tego artykułu na wikipedii, który ci wcześniej pokazałem:

Instead of motivating people to action, using sensational and alarming techniques often evoke "denial, paralysis [or] apathy"[32] and do not motivate people to become engaged with the issue of climate change.[33]

Więc faktycznej paniki u swoich czytelników raczej nie zdołają wykrzesać. Efektem ubocznym ich działalności będzie raczej zobojętnienie.
Nie musi mieć obiektywnych korzyści dla nauki, póki ma korzyści w postaci zapobieżenia zjawiskom takim jak gwałtowne zmiany klimatyczne.
"denial, paralysis [or] apathy" pomagają zapobiegać zjawiskom takim jak gwałtowne zmiany klimatyczne? Super, to znaczy, że jestem w awangardzie zapobiegaczy, bo kwestie klimatu są mi zupełnie obojętne.
 

Redrum

Active Member
698
166
Może dlatego, że jeszcze nie dało się poważnie we znaki?
Dało się we znaki, wyraźnie dało - w tym cały szkopuł.

Poza tym politycy to w większości durnie
To nie jest poważne wytłumaczenie dlaczego nie wykorzystujemy właśnie srebrnego pocisku na zmiany klimatu, sorry.

Tylko, że motywowałeś to życiem w dużym mieście o ile pamiętam. Policz swój ślad ekologiczny, swoje loty samolotem, konsumpcję i porównaj z murzynami i zrozumiesz, kto tu powinien zacząć żyć eko.
Damn, emituję więcej bo mam dostęp do produktów do których oni nie mają, olaboga.



Z tego co wiem mieszkam w miejscowości w okolicach 50 tysięcy ludzi, ale może się mylę.

Przyzwyczajenia z poprzedniego ustroju "koledze" zostały...
Tym bardziej, że jak kolega się urodził to ustroju już nie było.

"denial, paralysis [or] apathy" pomagają zapobiegać zjawiskom takim jak gwałtowne zmiany klimatyczne?
Nie, nawoływanie do działań i wyraźne przekazywanie negatywnych skutków wspomnianej klimatycznej apatii w której nurzają się "sceptycy".
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 786
13 540
Australijczycy zamieniają CO2 w węgiel
Bez sensu, jeślu nie ma dostępu do poważnego źródła taniej energii typu fuzja jądrowa. Pewnie trzeba ze trzy razy więcej energii na przeprowadzenie tego procesu niz uzyskuje się ze spalania węgla do CO2.
 

mikioli

Well-Known Member
2 653
4 872
Dało się we znaki, wyraźnie dało - w tym cały szkopuł.



To nie jest poważne wytłumaczenie dlaczego nie wykorzystujemy właśnie srebrnego pocisku na zmiany klimatu, sorry.



Damn, emituję więcej bo mam dostęp do produktów do których oni nie mają, olaboga.



Z tego co wiem mieszkam w miejscowości w okolicach 50 tysięcy ludzi, ale może się mylę.



Tym bardziej, że jak kolega się urodził to ustroju już nie było.



Nie, nawoływanie do działań i wyraźne przekazywanie negatywnych skutków wspomnianej klimatycznej apatii w której nurzają się "sceptycy".
Tak. Emitujesz bo żresz więcej niż negry... no chyba, że sądzisz iż fabryki produkują mimo popytu i jakby konsumpcja materialna się o 50% to one nadal produkowałyby na full zycher. Nowa ekonomia, brawo! Tylko potwierdzasz to co mówiłem. Ekolog cudzym kosztem.

Ehhh przecież wiem, że urodziłeś się po komunie... a mimo to mentalność wyssałeś z mlekiem matki, wraz z antysemityzmem pewnie jak to mówią obywatele izraela.
 

Hanki

Secessionist
1 313
3 916
Można wyjaśnienie tego stwierdzenia?
Jest w treści podlinkowanego artykułu:

In contrast to the perception of China and India's willingness to overexploit land, water and resources for economic gain, the countries are responsible for the largest greening of the planet in the past two decades. The two most populous countries have implemented ambitious tree planting programs and scaled up their implementation and technology around agriculture.
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 786
13 540
U.N. Predicts Disaster if Global Warming Not Checked
PETER JAMES SPIELMANN June 30, 1989


UNITED NATIONS (AP) _ A senior U.N. environmental official says entire nations could be wiped off the face of the Earth by rising sea levels if the global warming trend is not reversed by the year 2000.

Coastal flooding and crop failures would create an exodus of ″eco- refugees,′ ′ threatening political chaos, said Noel Brown, director of the New York office of the U.N. Environment Program, or UNEP.

He said governments have a 10-year window of opportunity to solve the greenhouse effect before it goes beyond human control.

As the warming melts polar icecaps, ocean levels will rise by up to three feet, enough to cover the Maldives and other flat island nations, Brown told The Associated Press in an interview on Wednesday.

Coastal regions will be inundated; one-sixth of Bangladesh could be flooded, displacing a fourth of its 90 million people. A fifth of Egypt’s arable land in the Nile Delta would be flooded, cutting off its food supply, according to a joint UNEP and U.S. Environmental Protection Agency study.

″Ecological refugees will become a major concern, and what’s worse is you may find that people can move to drier ground, but the soils and the natural resources may not support life. Africa doesn’t have to worry about land, but would you want to live in the Sahara?″ he said.

UNEP estimates it would cost the United States at least $100 billion to protect its east coast alone.

Shifting climate patterns would bring back 1930s Dust Bowl conditions to Canadian and U.S. wheatlands, while the Soviet Union could reap bumper crops if it adapts its agriculture in time, according to a study by UNEP and the International Institute for Applied Systems Analysis.

Excess carbon dioxide is pouring into the atmosphere because of humanity’s use of fossil fuels and burning of rain forests, the study says. The atmosphere is retaining more heat than it radiates, much like a greenhouse.

The most conservative scientific estimate that the Earth’s temperature will rise 1 to 7 degrees in the next 30 years, said Brown.

The difference may seem slight, he said, but the planet is only 9 degrees warmer now than during the 8,000-year Ice Age that ended 10,000 years ago.

Brown said if the warming trend continues, ″the question is will we be able to reverse the process in time? We say that within the next 10 years, given the present loads that the atmosphere has to bear, we have an opportunity to start the stabilizing process.″

He said even the most conservative scientists ″already tell us there’s nothing we can do now to stop a ... change″ of about 3 degrees.

″Anything beyond that, and we have to start thinking about the significant rise of the sea levels ... we can expect more ferocious storms, hurricanes, wind shear, dust erosion.″

He said there is time to act, but there is no time to waste.

UNEP is working toward forming a scientific plan of action by the end of 1990, and the adoption of a global climate treaty by 1992. In May, delegates from 103 nations met in Nairobi, Kenya - where UNEP is based - and decided to open negotiations on the treaty next year.

Nations will be asked to reduce the use of fossil fuels, cut the emission of carbon dioxide and other greenhouse gases such as methane and fluorocarbons, and preserve the rain forests.

″We have no clear idea about the ecological minimum of green space that the planet needs to function effectively. What we do know is that we are destroying the tropical rain forest at the rate of 50 acres a minute, about one football field per second,″ said Brown.

Each acre of rain forest can store 100 tons of carbon dioxide and reprocess it into oxygen.

Brown suggested that compensating Brazil, Indonesia and Kenya for preserving rain forests may be necessary.

The European Community istalking about a half-cent levy on each kilowatt- hour of fossil fuels to raise $55 million a year to protect the rain forests, and other direct subsidies may be possible, he said.

The treaty could also call for improved energy efficiency, increasing conservation, and for developed nations to transfer technology to Third World nations to help them save energy and cut greenhouse gas emissions, said Brown.
 

Non Serviam

dinozarły dinozarły jaka szkoda, że wymarły...
802
1 953
W 1968 pewien obecnie zapraszany na konferencje 'ekonomista' napisał książkę w której twierdził że w ciągu 15 lat nastąpi ogromna klęska głodu, w 1960 inny dzban pisał że w ciągu 13 lat skończy się w USA ropa, a wedle raportu z 1980 dla Jimmiego Cartera w 2000 roku miałaby się znacznie pogorszyć sytuacja ludzi, biedni mieli stać się jeszcze biedniejsi, każdemu powinien obniżyć się standard życia, ogólnie ekologiści to podludzie
 

Redrum

Active Member
698
166
Widzę chłopaki, że urządziliście sobie kółeczko wzajemnej masturbacji do nieudanych hipotez i przewidywań z przeszłości.

Muszę zadać więc pytanie - czy to jest jakaś metoda wyparcia wszystkiego co wcześniej napisałem i linkowałem czy cuś?

W sensie - nie mam nic przeciwko takim postom - po prostu próbuję zrozumieć pochodzenie tego potoku słów, który zdaje się mieć zerową istotność dla esencji tematu - dziesiątki, setki przykładów podobnych zachowań z przeszłości potwierdzają brutalnie moją początkową hipotezę, ale z racji że mam ograniczone zaufanie do doświadczeń anegdotycznych (w tym swoich) zadaję pytanie wprost.

Wracając do rzeczywistości realnej.

Chyba zacznę zbierać wszystkie takie newsy. Podejrzewam, że w latach 70. XX wieku też był konsensus i prognozy, że pod koniec lat 80. "całe narody spoczną pod powierzchnią mórz i oceanów".
W latach 70-tych dominującym przewidywaniem było ocieplenie klimatu. Jeżeli chcemy więc powiedzieć jaki był "konsensus" w tych latach, to był to konsensus na korzyść globciepu. (na ile można to w takich proporcjach nazwać konsensusem..)


In July 1979 in Woods Hole, Massachusetts, Jule Charney, one of the pioneers of climate modeling, brought together a panel of experts under the U.S. National Research Council to sort out the state of the science. The panels work has become iconic as a foundation for the enterprise of climate change study that followed (Somerville et al. 2007). Such reports are a traditional approach within the United States for eliciting expert views on scientific questions of political and public policy importance (Weart 2003). In this case, the panel concluded that the potential damage from greenhouse gases was real and should not be ignored. The potential for cooling, the threat of aerosols, or the possibility of an ice age shows up nowhere in the report. Warming from doubled C02 of 1.5°-4.5°C was possible, the panel reported. While there were huge uncertainties, Verner Suomi, chairman of the National Research Council's Climate Research Board, wrote in the report's foreword that he believed there was enough evidence to support action: "A wait-and-see policy may mean waiting until it is too late" (Charney et al. 1979). Clearly, if a national report in the 1970s advocates urgent action to address global warming, then the scientific consensus of the 1970s was not global cooling.
Źródło.
Źródło ze smaczkami.

Dla bardziej uważnych obserwatorów dyskusji, drugi pogrubiony fragment powinien przypominać wartości przewiające się przez pewien raport w ostatnich latach. Pszypadeg? Nie sondze.
 

T.M.

antyhumanista, anarchista bez flagi
1 268
3 879
Bez sensu, jeślu nie ma dostępu do poważnego źródła taniej energii typu fuzja jądrowa. Pewnie trzeba ze trzy razy więcej energii na przeprowadzenie tego procesu niz uzyskuje się ze spalania węgla do CO2.
Ale atom ma złą prasę, a na widok takich nagłówków, zatroskanym o los planety staje do środka. To też jest kapitał do zbicia, jeśli znajdą się mecenasi, którzy zechcą poprawić sobie PR. Zresztą od paru lat kombinują z technologiami tego typu i oczywiście koszt idzie wciąż w dół.
W latach 70-tych dominującym przewidywaniem było ocieplenie klimatu. Jeżeli chcemy więc powiedzieć jaki był "konsensus" w tych latach, to był to konsensus na korzyść globciepu. (na ile można to w takich proporcjach nazwać konsensusem..)
Ja nnie wiem, sam znalazłem kiedyś w piwnicy New York Timesa z Manhattanem zasypanym śniegiem po szczyty skyscraperów, na pierwszym planie wystawało tylko wzniesione ramię Statui Wolności. Chyba było sporo po prostu o "climat changes":
 
Do góry Bottom