Wkurzające newsy z rana

Volvek

Well-Known Member
796
1 845
Myślę, że istnieje granica po której przekroczeniu lud zacznie się buntować. Uważam, że próba wprowadzenia obowiązkowych szczepień spotkałaby się z ogromnym oporem, przynajmniej w Polsce. Gdyby to jeszcze był prawdziwie zagrażający ludzkości wirus i w skali kraju codziennie ginęły tysiące osób to takie przymusowe szczepienie rząd mógłby próbować jakoś usprawiedliwić. Ale w sytuacji jaka jest to po prostu nie przejdzie.
 

noniewiem

Well-Known Member
224
296
Rada Języka Polskiego: słowo "Murzyn" jest obraźliwe, nie używajmy go publicznie

"Niewątpliwie słowa »Murzyn« i »Murzynka« są obarczone bagażem negatywnych konotacji" - uznał ekspert Rady Języka Polskiego. Przypomniał, że w latach 70. i 80. XX wieku funkcjonowały jako neutralne określenia osób czarnoskórych, ale na przestrzeni lat zmieniły swoje znaczenie. "Nie można używać ich inaczej niż na prawach historycznego cytatu" - ocenił.


Rada Języka Polskiego otrzymała list, którego nadawca poprosił o opinię dotyczącą rzeczownika "Murzyn".

"Od pewnego czasu jestem nagminnie atakowany, głównie w internecie, za to, iż uważam, że słowo "Murzyn" nie ma pejoratywnego znaczenia. Grono głównie obcokrajowców mieszkających w Polsce rozpoczęło specjalną akcję w sieci pod hasztagiem #dontcallmemurzyn (pol. "Nie nazywaj mnie Murzynem"), która ma na celu piętnowanie oraz wywieranie presji na Polaków, którzy tak, jak ja, uważają, że to słowo nie jest obraźliwe" - napisał autor listu.

Tym zagadnieniem zajął się dr hab. Marek Łaziński, prof. Uniwersytetu Warszawskiego. Stwierdził, że słowo "Murzyn" i jego żeński odpowiednik "Murzynka" niegdyś neutralnie nazywały osoby czarnoskóre, ale teraz "niewątpliwie są obarczone bagażem negatywnych konotacji".


Jak przypomniał, jako obraźliwe oceniono te słowa także w "Wielkim słowniku języka polskiego", wydanym przez Polską Akademię Nauk.

"Osoby, które używały słowa »Murzyn« w latach osiemdziesiątych czy dziewięćdziesiątych, nie mają w żadnym razie powodu do wyrzutów sumienia. Jednak słowa zmieniają skojarzenia i wydźwięk w toku naturalnych zmian świadomości społecznej. Dziś słowo »Murzyn« jest nie tylko obarczone złymi skojarzeniami, jest już archaiczne" - uznał dr Łaziński.

"Warto uszanować wrażliwość odbiorców"

Ekspert zauważył, że negatywny wydźwięk tego słowa wzmacniają powiedzenia, np. "100 lat za Murzynami", jak i skojarzenia (Murzyn - niewolnik).

"Warto uszanować wrażliwość odbiorców. Nasi sąsiedzi o czarnej skórze wolą być nazywani ze względu na konkretną narodowość (np. Senegalczyk, Nigeryjczyk), wolą być Afrykanami, czarnoskórymi, ciemnoskórymi lub po prostu czarnymi (choć jeszcze kilkadziesiąt lat temu konotacje przymiotnika czarny w odniesieniu do człowieka czarnoskórego były gorsze niż rzeczownika Murzyn)" - stwierdził dr Łaziński.

Zalecił, by słowa "Murzyn" nie używać inaczej "niż na prawach historycznego cytatu".

"Ponieważ trudno jest zmienić przyzwyczajenia mówiących, ograniczam swoją rekomendację do komunikacji publicznej: mediów, administracji, szkoły. W tych kręgach zresztą omawiane tu słowa i tak są używane coraz rzadziej, ponieważ większość mówiących ma świadomość, że budzą co najmniej kontrowersje" - podsumował.


No i doszło do tego, że murzyni uczą Polaków jak mają mówić po polsku.
 

draq

Active Member
147
238


Gingrich ( straszna menda swoją drogą ale...) na antenie fox news ośmiela się wypowiedzieć słowa że soros finansuje kampanie wyborcze prokuratorów którzy głaszczą po główkach zbirów z BLM i co robi fox news?

Ucisza gingricha haha

"George Soros doesn't need to be a part of this conversation" -> czyste złoto prosto z ust konserwatywnej dziennikarki fox news.
Już nawet nie ukrywają kto za nimi stoi.

I tak po raz kolejny fox news pokazuje że jest kontrolowane przez starszych i mądrzejszych...
 
Ostatnia edycja:

draq

Active Member
147
238
Polin pod rządami pisu:


Reformowany Kościół Katolicki w Polsce został zdelegalizowany.

28 stycznia 2020 roku Reformowany Kościół Katolicki został wpisany do rejestru Kościołów i innych związków wyznaniowych, o czym zadecydowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Teraz MSWiA cofnęła tą decyzję i zrobiło to na wniosek Prokuratora Generalnego.

Skąd taka zmiana decyzji? Po drodze okazało się że członkowie RKK mogą zawrzeć małżeństwo jednopłciowe. Tego typu akty o charakterze religijnym nie wywołują żadnych skutków w polskim porządku prawnym. Są wewnętrzną sprawą wspólnoty i dotyczą tylko osób do niej przynależących.

Dr hab. Paweł Borecki z Zakładu Prawa Wyznaniowego UW: – Ingerencja Prokuratora Generalnego jest precedensem, nie było takiej od upadku komuny.



Ciekawe że konfederacja o tym akurat ani słowem nie piśnie...
 

draq

Active Member
147
238

Przed południem w Warszawie, przed siedzibą PiS na ul. Nowogrodzkiej, rozpoczął się protest górników. Protestujący sprzeciwiają się tzw. polityce „Zielonego Ładu”. Na miejscu są politycy Konfederacji.​

„W ramach polityki tzw. „Zielonego Ładu” Unia Europejska narzuca państwom członkowskim cele redukcji emisji gazów cieplarnianych, kompletnie ignorując uwarunkowania, zasoby i możliwości technologiczne poszczególnych krajów. Rząd Mateusza Morawieckiego nie skorzystał z prawa weta, by przeciwstawić się tym planom zniszczenia polskiego bezpieczeństwa energetycznego” – czytamy na stronie zbiórki ratujmygornictwo.pl dostępnej TUTAJ.

„Dziesiątki tysięcy Polaków stracą pracę, setki tysięcy – źródło utrzymania, a Polska każdego dnia będzie traciła miliony złotych. Dysponujemy największymi złożami węgla w Europie, tymczasem rząd PiS dąży do oddania kolejnej branży w ręce obcych mocarstw” – twierdzą górnicy, którzy wyszli dziś na ulice.


Na proteście górników pojawili się przedstawiciele Konfederacji. Poprzednio Konfederaci wspierali również protestujących w Warszawie rolników.

Z organizacji górników protestuje m.in. ZZG KWK Wujek.

Widzę że korwinizm staje się nieodróżnialny od nacjo-komunizmu.
Kiedyś kuce domagały się prywatyzacji kopalni z licytacji ( także obcym mocarstwom ), teraz walczą z górnikami o kopalnie i miejsca pracy.
A do niedawna podobno konsumenci mieli być najważniejsi a nie "miejsca pracy"...
Albo kiedyś mikke łgał jak mówił że najważniejszy jest konsument albo wychodzi teraz szydło z worka i korwiniści to zdrajcy prawicy.

 
Ostatnia edycja:
18
24
https://next.gazeta.pl/next/7,15100...finansow-w-rzadzie-pis-zadluzenie-polski.html Być może jestem foliarzem, ale nie podoba mi się to. Dług naszego rządu przekroczył 1,5 bln zł, a na horyzoncie czeka nas kolejny lockdown. Większość krajów świata zatrzymuje gospodarkę, zadłużając się przy tym.W styczniu w Davos odbędzie się WEF, myślę, że wtedy przedstawią nam lukratywną ofertę nie do odrzucenia, wprowadzając globalny reset.https://independenttrader.pl/globalisci-planuja-wielki-reset.html Być może banksterzy wyjdą z ofertą anulowania długów do zadłużonych rządów pod paroma warunkami. Pozbawią nas własnosci prywatnej, ubezwłasnowolnią nas nie będziemy mieć praw nawet do własnego ciała (nawet na stronie WEF widniało, że chca polączyć mozg czlowieka z maszyną.
 

kompowiec

Open Source Boy
1 739
1 800
„Czym jest CO2? To nie zanieczyszczenie, to efekt oddechu każdej żywej istoty, jak i produkt oddychania roślin. Jest niezbędny do fotosyntezy. Jest również produktem działalności przemysłowej oraz efektem przemieszczania się ludzi. A zatem jeśli chciałbyś kontrolować różne aspekty życia na ziemi - od działań przemysłowców po transport ludzi, to CO2 jest rozwiązaniem. Takie myślenie przyciąga ludzi o biurokratycznej mentalności.”
i jak mam takie źródło traktować poważnie?
 

ukos

Well-Known Member
466
455
Nowa broń fiskusa?

Do Polaków dzwonią "urzędnicy przeszkoleni w zakresie technik manipulacyjnych"

Zwykła telefoniczna rozmowa z urzędnikiem fiskusa może być dowodem w postępowaniu - przestrzega ekspertka od przepisów podatkowych. Jej zdaniem urzędnicy są szkoleni, by manipulować i dokonywać perswazji.

Epidemia koronawirusa sprawiła, że i urzędnicy jak najwięcej pracy starają się wykonać bez bezpośredniego kontaktu z obywatelem. Dlatego też coraz częściej zdarza się, że przedsiębiorcy odbierają telefony od przedstawicieli fiskusa. Są proszeni zarówno o podanie informacji mniejszej wagi jak i szczegóły dotyczące kontrahentów. Zdarza się nawet, że urząd skarbowy prosi o skany dokumentów.

Ekspertka: Z każdej rozmowy urzędnik musi sporządzić notatkę​

Kinga Hanna Stachowiak, wspólniczka w Kancelarii Prawnej Skarbiec, cytowana przez portal PIT.pl radzi, by swoje odpowiedzi udzielane urzędnikowi przez telefon dokładnie przemyśleć. - Przeszkoleni w zakresie technik manipulacyjnych urzędnicy potrafią wydobyć trakcie rozmów pożądane przez siebie wrażliwe informacje na temat podatnika lub prowadzonej przez niego działalności - ostrzega ekspertka. - Nie wiadomo jednak, kto i w jakim celu później te informacje wykorzysta - dodaje.

Argumentuje, że urzędnik z każdej takiej rozmowy musi sporządzić notatkę służbową, która później może stać się dowodem w sprawie ewentualnych zarzutów skierowanych przeciwko podatnikowi w toczącym się postępowaniu.


Fiskus będzie mógł zajmować prywatne konta​

Urzędy skarbowe mają wkrótce zyskać nowe uprawnienia, do których realizacji z pewnością przydadzą się informacje "wydobyte" od podatnika nawet podczas rozmowy. Z ustaleń "Dziennik Gazety Prawnej" wynika, że fiskus ma zyskać możliwość blokowania rachunków prywatnych. Chodzi o konta oszczędnościowe, oszczędnościowo-rozliczeniowe, jak i lokaty terminowe.


Ministerstwo Finansów twierdzi, że zmiana jest konieczna. Nieuczciwi przedsiębiorcy ukrywają bowiem wpływy na prywatnych kontach. Tymczasem według dziś obowiązujących przepisów o STIR (System Teleinformatyczny Izby Rozliczeniowej) konto, które może zając fiskus, musi być kontem firmowym. Przestępcy i właściciele firm "uciekających" przed aparatem skarbowym mają tę lukę wykorzystywać do transferowania środków, które są poza zasięgiem państwa.

Źródło – https://next.gazeta.pl

Mogą sobie dzwonić. Nie odbieram obcych numerów.
 

Finis

Anarchoindywidualista
432
1 690
Nowa broń fiskusa?

Do Polaków dzwonią "urzędnicy przeszkoleni w zakresie technik manipulacyjnych"

Zwykła telefoniczna rozmowa z urzędnikiem fiskusa może być dowodem w postępowaniu - przestrzega ekspertka od przepisów podatkowych. Jej zdaniem urzędnicy są szkoleni, by manipulować i dokonywać perswazji.

Epidemia koronawirusa sprawiła, że i urzędnicy jak najwięcej pracy starają się wykonać bez bezpośredniego kontaktu z obywatelem. Dlatego też coraz częściej zdarza się, że przedsiębiorcy odbierają telefony od przedstawicieli fiskusa. Są proszeni zarówno o podanie informacji mniejszej wagi jak i szczegóły dotyczące kontrahentów. Zdarza się nawet, że urząd skarbowy prosi o skany dokumentów.

Ekspertka: Z każdej rozmowy urzędnik musi sporządzić notatkę​

Kinga Hanna Stachowiak, wspólniczka w Kancelarii Prawnej Skarbiec, cytowana przez portal PIT.pl radzi, by swoje odpowiedzi udzielane urzędnikowi przez telefon dokładnie przemyśleć. - Przeszkoleni w zakresie technik manipulacyjnych urzędnicy potrafią wydobyć trakcie rozmów pożądane przez siebie wrażliwe informacje na temat podatnika lub prowadzonej przez niego działalności - ostrzega ekspertka. - Nie wiadomo jednak, kto i w jakim celu później te informacje wykorzysta - dodaje.
t
Argumentuje, że urzędnik z każdej takiej rozmowy musi sporządzić notatkę służbową, która później może stać się dowodem w sprawie ewentualnych zarzutów skierowanych przeciwko podatnikowi w toczącym się postępowaniu.


Fiskus będzie mógł zajmować prywatne konta​

Urzędy skarbowe mają wkrótce zyskać nowe uprawnienia, do których realizacji z pewnością przydadzą się informacje "wydobyte" od podatnika nawet podczas rozmowy. Z ustaleń "Dziennik Gazety Prawnej" wynika, że fiskus ma zyskać możliwość blokowania rachunków prywatnych. Chodzi o konta oszczędnościowe, oszczędnościowo-rozliczeniowe, jak i lokaty terminowe.


Ministerstwo Finansów twierdzi, że zmiana jest konieczna. Nieuczciwi przedsiębiorcy ukrywają bowiem wpływy na prywatnych kontach. Tymczasem według dziś obowiązujących przepisów o STIR (System Teleinformatyczny Izby Rozliczeniowej) konto, które może zając fiskus, musi być kontem firmowym. Przestępcy i właściciele firm "uciekających" przed aparatem skarbowym mają tę lukę wykorzystywać do transferowania środków, które są poza zasięgiem państwa.

Źródło – https://next.gazeta.pl

Mogą sobie dzwonić. Nie odbieram obcych numerów.
Trzeba być totalną ludzką szumowiną, żeby pracować dla Fiskusa - i to na tyle w temacie. Teraz pod byle pretekstem państwo będzie mogło przejąć czyjeś oszczędności - wiadomo, że "cel uświęca środki" a skoro tym patałachom brakuję kasy, to kombinują aby skubnąć obywatela na wszelkie możliwe sposoby.

Notatka służbowa jako dowód? No ja pier#$le. To już przechodzi ludzkie pojęcie.
 
Do góry Bottom