Wkurzające newsy z rana

rawpra

Well-Known Member
2 743
4 937
Third World Hellhole: Sweden's Leftists Want To Confiscate Homes To House Illegal Migrants



The Green Party in Sweden has suggested confiscating the homes of citizens and giving them to migrants if the property is deemed to be too large or if the owner has more than one residence.

Blogger Katerina Janouch reveals how the party wanted to introduce a new law which would allow “Municipalities to seize housing to give them refugees.”

Under the proposal, authorities would be able to “evacuate people who have too large housing,” for example “couples where the children moved home or cohabited where the partner has a residence elsewhere.”

Under any such legislation, homeowners wouldn’t even be compensated, whereas before the government would have had to pay them at least 125% market value.

After attracting controversy, the proposal was apparently withdrawn. A list of names of people who were liable to have their homes confiscated was also reportedly circulated, although in the article it’s not clear whether this occurred in Sweden or Norway.

The Green Party is by no means a fringe force in Swedish politics, being a minority member of the country’s coalition government.

Given such an absurd suggestion, is it really any surprise that liberal basketcase Sweden is basically one giant meme at this point?

Earlier this year, students in Spain were forced to leave their homes despite having paid their accommodation fees to make way for migrants who just arrived on the Aquarius rescue ship in Valencia.

Back in 2016, a hospital on the Italian island of Sardinia was ordered to kick out local patients in order to make way for migrants.

The German government also announced it would spend €600 million euros housing migrants in upmarket Berlin hotels at a cost of €18,000 per “refugee,” while the city’s 10,000 homeless population remained on the streets.

Earlier that year, an 80-year-old hotel owner was forced by police to house numerous migrants in his small guest house.

NO WONDER NATIONALISM IS GROWING IN EUROPE!

https://archive.fo/jKpZT
https://www.infowars.com/sweden-gre...ting-citizens-homes-to-give-them-to-migrants/
 

workingclass

Well-Known Member
1 846
3 143
@kr2y510
Podpisujemy umowę barterową na jajka i chleb, daje Ci jajko i wystawiam fakturę, ty mi dajesz równowartą pajdę chleba i wystawiasz fakturę, wymieniamy się towarem, nie przepływa gotówka.
Czy mimo księgowania i faktur, nie jest to barter?
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 452
22 383
@kr2y510
Podpisujemy umowę barterową na jajka i chleb, daje Ci jajko i wystawiam fakturę, ty mi dajesz równowartą pajdę chleba i wystawiasz fakturę, wymieniamy się towarem, nie przepływa gotówka.
Czy mimo księgowania i faktur, nie jest to barter?
De facto to jest barter, ale de iure już nie. To tak jak z marchewką, która de facto jest warzywem ale w myśl prawodawstwa UE jest owocem.
 

workingclass

Well-Known Member
1 846
3 143
To jak wygladało to za prl z tymi konserwami i żarówkami? Nie wypisywali na to jakiś wzetek, rachunków, nie było księgowania itp, tylko Czesio ladował konserwy a Zdzisio żarówki i rozladowywali sobie w magazanach?
Zapomniałem to było wszystko panstwowe znaczy nasze to tak można było sobie się zamieniać, bez wprowadzania na stany magazynowe i księgowe i jeszcze połowe na wioskę zawieźć.
A jak to wygladało w tych 90latach?
"Barterwymiana bezgotówkowa, czyli wzajemna wymiana towarów (bądź usług) na inne towary (bądź usługi) pomiędzy stronami transakcji. Strony uzgadniają wartość towarów lub usług i dążą do tego, żeby bilans był zerowy."
Najprościej,definicja z Wikipedii, nigdzie tu
nie ma specjalnych sposobów ksiegowania żeby taką wymianę zaliczyć jako barter lub nie, fakturki są tylko dla urzędasów coby im się zgadzało przy kontroli.
 
Ostatnia edycja:

kr2y510

konfederata targowicki
12 452
22 383
To jak wygladało to za prl z tymi konserwami i żarówkami? Nie wypisywali na to jakiś wzetek, rachunków, nie było księgowania itp, tylko Czesio ladował konserwy a Zdzisio żarówki i rozladowywali sobie w magazanach?
Ano tak. Teoretycznie WZ-tki i inne kwity powinny być, ale wtedy nazywało się to załatwieniem sprawy "po gospodarsku".
A jak to wygladało w tych 90latach?
Nie wiem.
nigdzie tu
nie ma specjalnych sposobów ksiegowania żeby taką wymianę zaliczyć jako barter lub nie, fakturki są tylko dla urzędasów coby im się zgadzało przy kontroli.
Bo dla księgowości liczy się papier. Jak się papier zgadza, to jest ok.
 

mikioli

Well-Known Member
2 653
4 872
A czasem nie jest tak, że barter jest legalny, ale ze względów podatkowych trzeba określić jego wartość pieniężną?
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 574
11 070
Wprowadzenie podatków PIT, CIT i VAT oraz katastrofa w Smoleńsku jako kamienie milowe wprowadzania wolnego rynku.
Po pierwsze to chyba jakiś quiz i nie wiadomo które odpowiedzi są poprawne. Po drugie, na zdjęciu przy gwiazdce jest pouczenie, że chodzi o kamienie milowe dla gospodarki rynkowej, a nie WOLNOrynkowej. Rynek regulowany to wciąż rynek, chociaż nie wolny rynek. To faktycznie przygnębiające, ale niestety najprawdopodobniej odpowiadające definicjom np. tej z wiki:

Market economies range from minimally regulated "free market" and laissez-faire systems—where state activity is restricted to providing public goods and services and safeguarding private ownership[3]—to interventionist forms where the government plays an active role in correcting market failures and promoting social welfare
https://en.wikipedia.org/wiki/Market_economy

Przejście z gospodarki socjalistycznej do gospodarki rynkowej sprowadza się najwyraźniej do tego, że PRLu państwo osiągało dochody ze swojej "uspołecznionej" działalności, a w modelu rynkowym jest pasożytem żyjącym z opodatkowania cudzej działalności.
 

ernestbugaj

kresiarz umysłów
834
2 661
Ciąg dalszy afery "żarówkowej":
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomo...a-urzedniczki-od-prowokacji-z-zarowka-do.html
Policja w Bartoszycach skierowała do sądu wniosek o ukaranie pracownicy bartoszyckiego Urzędu Skarbowego za to, że jechała samochodem bez odpowiedniego wyposażenia. - Przesłuchani zostali świadkowie, na tej podstawie skierowano do sądu wniosek o ukaranie prowadzącej pojazd - poinformowano Gazeta.pl w biurze prasowym warmińsko-mazurskiej policji.

Świadkowie to prowadząca pojazd i pasażerka, czyli kontrolerki z US. Ich zeznania przed policją jednoznacznie wskazywały, że doszło do wykroczenia. Jak ustaliliśmy, urzędniczka prowadząca pojazd "nie zaprzeczyła, że sama wykręciła żarówkę".
Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomo...a-urzedniczki-od-prowokacji-z-zarowka-do.html

Wniosek o ukaranie naczelnik oddziału

Natomiast Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz po wybuchu "żarówkowej afery" zawnioskował o ukaranie Sipko. Jak czytamy we wniosku skierowanym do dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Olsztynie, Abramowicz chce wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec naczelniczki skarbówki w Bartoszycach. We wniosku Abramowicz stwierdza, że "to niedopuszczalne zachowanie urzędnika uderza w Konstytucję Biznesu".
No cóż, chociaż tyle dobrego, bo na refleksję ze strony tych mend zapewne nie ma co liczyć.
 

Slavic

Wolnorynkowiec
359
926
Chiny: władze sprawdzają twierdzenia o modyfikacji genów dzieci

Chińskie władze zleciły dochodzenie w sprawie twierdzenia naukowca He Jiankuia o narodzinach pierwszych na świecie dzieci ze zmodyfikowanymi genami; ponad 100 badaczy potępiło jego działania jako "szalone" i nieetyczne – piszą we wtorek lokalne media

  • Na zamieszczonym w internecie filmie He oświadczył, że w listopadzie w Chinach urodziły się bliźniaczki, których geny zostały zmodyfikowane przy użyciu metody CRISPR/Cas9
  • Zmiana miała polegać na usunięciu genu CCR5 i tym samym zapewnienie dzieciom odporności na zakażenie wirusem HIV
  • Chińskie władze wszczęły dochodzenie w tej sprawie
Twierdzenia He wywołały poruszenie w świecie akademickim, a część uczonych określała jego działania jako eksperymenty na ludziach lub nową formę eugeniki. Wątpliwości wynikają m.in. z tego, że modyfikacji miano dokonać w embrionach, w związku z czym wszelkie zmiany i ewentualne uszkodzenia mogą być przekazywane potomstwu

Południowy Uniwersytet Nauki i Technologii w Shenzhen, na którym He jest zatrudniony, odciął się od działalności naukowca i oświadczył, że nie zdawał sobie sprawy z prowadzonych przez niego badań. Według uczelni He przebywa na bezpłatnym urlopie od lutego br. do stycznia 2021 r.


W komunikacie na stronie uniwersytetu napisano, że uczelnia jest zszokowana działaniami He, które uznała za „poważne naruszenie etyki i standardów akademickich”. Chiński naukowiec nie ujawnił, gdzie przeprowadzono modyfikację.

Chińska państwowa komisja zdrowia wyraziła „głębokie zaniepokojenie” działalnością He i zleciła urzędom w prowincji Guangdong, by „natychmiast wszczęły dochodzenie i wyjaśniły tę sprawę”. „Jesteśmy odpowiedzialni za zdrowie ludzi i będziemy w tej kwestii działać zgodnie z prawem” - napisano w komunikacie komisji.

Według lokalnych mediów wydział komisji zdrowia w Guangdongu wszczął już dochodzenie, podobnie jak rządowy komitet etyki medycznej miasta Shenzhen. Obie instytucje zapowiedziały, że niezwłocznie ogłoszą swoje ustalenia.

Tymczasem grupa blisko 120 naukowców, w większości z Chin, potępiła działania He w liście otwartym. „Ocena tego tak zwanego eksperymentu pod kątem etyki biomedycznej istnieje jedynie z nazwy. Prowadzenie eksperymentów bezpośrednio na ludziach można tylko opisać jako szalone” - napisano w dokumencie, opublikowanym przez chiński portal Pengpai Xinwen.

„Puszka Pandory została otwarta. Mamy jeszcze iskierkę nadziei, że uda się ją zamknąć, zanim będzie za późno” - napisali naukowcy. Profesor z Uniwersytetu Fudan w Szanghaju Yang Zhengang powiedział agencji Reutera, że podpisał się pod listem, ponieważ jego zdaniem modyfikacja genów jest „bardzo niebezpieczna”.

Działania He krytykowali również zagraniczni naukowcy. „Jeśli to prawda, ten eksperyment jest potworny” - ocenił specjalista w dziedzinie etyki medycznej z Uniwersytetu Oksfordzkiego. To „eksperyment na ludziach, który nie da się obronić moralnie ani etycznie” - wskazał ekspert z zakresu inżynierii genetycznej z Uniwersytetu Pensylwanii i redaktor czasopisma genetycznego Kiran Musunuru.

„MIT Technology Review”, który pisał w niedzielę o planach chińskiego naukowca, oceniał, że narodziny pierwszych dzieci o zmodyfikowanych genach byłyby oszałamiającym, ale i kontrowersyjnym osiągnięciem naukowym. „Gdzie jedni widzą nową formę medycyny, która eliminuje choroby genetyczne, inni widzą równię pochyłą prowadzącą do projektowania dzieci i nowej formy eugeniki” - napisano na stronie internetowej tego czasopisma.

Na filmie opublikowanym w internecie He oświadczył, że jego zdaniem inżynieria genetyczna „jest i powinna pozostać technologią leczniczą”. „Podnoszenie ilorazu inteligencji czy wybieranie koloru włosów albo oczu nie jest czymś, co robi kochający rodzic. To powinno być zakazane” - zaznaczył.

Agencja Associated Press, która przeprowadziła wcześniej wywiad z chińskim naukowcem, oceniła, że nie ma pewności, czy rodzice dzieci w pełni zdawali sobie sprawę z celu i potencjalnych zagrożeń związanych z programem, w którym uczestniczyli. W formularzach zgody na udział określano go jako program badań nad „szczepionkami przeciw AIDS”.

He i współpracujący z nim amerykański naukowiec Michael Deem zapewnili, że wszyscy uczestnicy programu zdawali sobie sprawę z jego celów i ryzyka, jakie się z nim wiąże, a także z faktu, że edycja genów w embrionach nie została wcześniej wypróbowana. „Wierzę, że pomoże to rodzinom i ich dzieciom", a jeśli wywoła to szkody lub skutki niepożądane, „będę czuł taki sam ból, jak oni, i ja sam będę za to odpowiedzialny” - powiedział AP chiński badacz.

http://www.medonet.pl/zdrowie,chiny...mPreviewHash=273dc65b2c7338a1191785e1614c196d


Odjebało im. Wszyscy uczestnicy tego programu wiedzieli o możliwym ryzyku a jebani idioci piszczą, że to coś złego. Jeśli ta metoda modyfikacji genetycznej embrionów okaże się skuteczna i zapewni odporność na HIV to ciekawi mnie czy wszyscy, którzy to potępiali będą dalej gębę wydzierać. Ja tylko mogę pogratulować temu naukowcowi co wpadł na tę metodę. Oby więcej takich a państwowych pajaców oraz pseudonaukowców jebać i pluć na nich.
 

Pestek

Well-Known Member
688
1 706
Wszyscy nie. Dziecko nie wiedziało i nie miało wyboru, a żyłoby z konsekwencjami wyboru rodziców, którzy byli tutaj pewnie motywowani chęcią zysku, a nie dobrem dziecka. Gdybyś się dowiedział, że twoi rodzice dostali kasę, żeby jakiś naukowiec mógł na Tobie eksperymentować nową metodę genową, to czułbyś się zapewne wkur***ny.
Rozumiem korygowanie istniejących wad, to świadoma decyzja dorosłego. Ale eksperymentowanie na dzieciach(embrionach), nawet, jeśli to przyniesie im czasem korzyść, jest nieetyczne. Takiej samej argumentacji używa państwo, dla dobra nas, nam odkłada, chroni itd. Ale nie ma w tym wyboru i jest to dalej nieetyczne.

Poza tym nie rozumiem tej ingerencji. Tu nie chodzi o jakąś chorobę, która jest epidemią dopadającą bogu ducha winnych ludzi. Tu zazwyczaj chodzi o je**nie się bez zabezpieczenia z podejrzanymi, mało znanymi ludźmi. To nie jest coś, co warte jest ingerowania w geny. Może i będziesz odporny na HIV, ale ekspresja tego typu może Ci zabrać inną cechę. Możesz się zmodyfikować tak, że będziesz odporny na wszystko, ale nie możesz wtedy mieć innych cech.

To jak z czołgiem, nie możesz mieć i szybkiego, mega uzbrojonego, i zwinnego jednocześnie.
 

MaxStirner

Well-Known Member
2 343
3 996
Tyle, że prędzej czy pózniej w końcu ktoś to zacznie robić. To jak dragi, nie zwalczysz. W Chinach handlu narządami nie potrafią ograniczyć i to na zdrowych ludziach. Dlatego wg mnie to tylko pokazówka te protesty. Tak naprawde połowa chińskich genetyków tylko na to czeka.
 
Do góry Bottom