1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Samochody, wozidła i rakietowozy - główny temat motoryzacyjny. Elektromobilność vs spalinogród

Temat na forum 'Komputery i technika' rozpoczęty przez Anonymous, 25 Maj 2012.

  1. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    11 758
    Polubienia:
    19 267
    O ile rzeczywiście samochody bez ABS powodowałyby więcej wypadków.
    Stare sprzed około 20 lat badania statystyk wypadków przeprowadzone przez ADAC (Niemiecki Związek Automobilistów) pokazywały, że jest dokładnie odwrotnie. Samochody bez ABS powodowały 50% mniej wypadków. W wyścigach samochodowych kierowcy zazwyczaj nie mają ABS-u.
     
    Jaranek, sabat i aluzci lubią to.
  2. bombardier

    bombardier Well-Known Member

    Posty:
    1 315
    Polubienia:
    5 304
    <citation needed>

    W seriach wyścigowych zezwalających na ABS zazwyczaj go mają. Nie przypadkowo - nikt tam nie ładuje dodatkowej masy, w dodatku drogiej, jeśli nie przynosi ona korzyści w postaci lepszych czasów.

    Ale to porównanie oczywiście nie ma sensu. W wyścigach znany jest tor, nagumowanie, warunki pogodowe i punkty hamowania. Można zmieniać siłę i balans hamulców (to drugie czasami co zakręt), a opony wyścigowe i asfalt zapewniają zupełnie nieporównywalną przyczepność.

    Największy problem z ABS w cywilnych samochodach to wydłużanie drogi hamowania na śniegu i lodzie, nawet ponad dwukrotne.
     
    Ostatnia edycja: 9 Czerwiec 2019
    luke27, tosiabunio i aluzci lubią to.
  3. tosiabunio

    tosiabunio Grand Master Architect Członek Załogi

    Posty:
    6 443
    Polubienia:
    12 594
    W Formule 1 jeden nie stosuje się pogardzanych przez prawdziwych kierowców automatycznych skrzyń CVT. Ale nie dlatego, że to godny pogardy badziew, ale dlatego że to skrzynia zapewniająca najskuteczniejsze przeniesienie momentu obrotowego i mocy na koła - okazała się za dobra w porównaniu ze skrzyniami półautomatycznymi z określoną liczbą ustalonych przełożeń, gdzie kierowca jeszcze musi zadecydować o momencie zmiany biegu. Uznano to za zbytnie ułatwienie pracy kierowcy i zabroniono po zaledwie jednej jeździe testowej. W F1 były też systemy ABS i kontroli trakcji, aktywne zawieszenia oraz inne pewnie rzeczy, którymi pogardzają posiadacze wielkich pytongów w swoich samochodach. Zostały zabronione, nie dlatego że źle działały albo przeszkadzały kierowcom, ale dokładnie z przeciwnych powodów - były za dobre i za bardzo ułatwiały jazdę. To tyle w kwestii argumentacji, że jak czegoś nie ma w wyścigach, to znaczy, że jest do dupy.
     
  4. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów Członek Załogi

    Posty:
    6 939
    Polubienia:
    17 621
    Ciekawe. Nie wiedziałem, że ktoś próbował wsadzać wariator do bolidu F1. A problemem w takim przypadku nie była kruchość i trwałość takiej nieskończenie-wielobiegowej skrzyni? CVT ponoć wydłużają żywotność silnika, ale kosztem utraty swojej.

    [citation needed]

    Później przeniosę ten motoryzacyjny offtopic do tematu o samochodach.
     
  5. WoKu

    WoKu Well-Known Member

    Posty:
    191
    Polubienia:
    280
    Nie znalazłem jakiegoś bardzo dobrego źródła i wygląda, że nikt oficjalnie nigdy nie potwierdził, że CVT zbanowali ze względu na ich szybkość i zbytnie ułatwienie dla kierowców, ale trudno mi sobie wyobrazić inny powód.

    Kwestia wytrzymałości nie byłaby moim zdaniem powodem do zakazu, tym bardziej, że można wprowadzać ulepszenia mające na celu jej poprawę. W dodatku perspektywa dość znacznego (spekulacje) poprawienia czasów przy budżecie F1 usprawiedliwiałaby nawet wymianę skrzyni co wyścig.

    https://www.auto123.com/en/news/f1-...-a-cvt-transmission-back-in-1993-video/34642/
     
    luke27 i FatBantha lubią to.
  6. tosiabunio

    tosiabunio Grand Master Architect Członek Załogi

    Posty:
    6 443
    Polubienia:
    12 594
    Oczywiście, wytrzymałość CVT to był problem, ale to były czasy, gdy w F1 używało się silników do kwalifikacji, które miały za zadanie wytrzymać 12 okrążeń, a w wyścigach można było wymieniać skrzynie i silniki co wyścig - wystarczyło, aby taka skrzynia wytrzymywała te 300 km.

    Natomiast dlaczego, co do samej zasady, skrzynie CVT są takie dobre, objaśnia to ten filmik:

     
    luke27 lubi to.
  7. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów Członek Załogi

    Posty:
    6 939
    Polubienia:
    17 621
    Tak czy owak, CVT wsadzane do dzisiejszych samochodów seryjnie produkowanych to poza byciem nietypową ciekawostką, raczej nieporozumienie.

    Porównałem sobie kilka modeli Toyot i Hond wyposażonych w CVT oraz manuala. Okazało się, że auta z zamontowaną CVT, ani nie mają lepszego przyspieszenia do setki, ani nawet spalania. Jedyny plus, to po prostu taki, że to automat i nie trzeba w mieście wachlować dźwignią.

    Co gorsza, nie wiem czy są jakieś czyste CVT bez tych różnych symulowanych biegów, które również niweczą sens takiej skrzyni. Ni pies, ni wydra, a coś na kształt świdra.

    Niby pomysł, że zawsze jesteś na właściwym biegu i gdy depniesz przy dowolnej prędkości, uzyskujesz wszystko, co może dać ci twój silnik jest fajny i powinien się sprawdzać - zwłaszcza przy wyprzedzaniu, ale skoro w praktyce te samochody nie kręcą lepszych wyników w pomiarach przyspieszenia do setki, to z tego nieprzerwanego przyspieszania niewiele wynika i nie widzę w tym wiele sensu.

    W praktyce skrzynia CVT wygląda na dziecko miliona kompromisów i nie jest w niczym wybitna, przez co trudno ją lubić.

    https://www.quora.com/Why-dont-we-u...1-racing-cars-rather-than-manual-transmission


    1.CVTs don't offer the precision which gear boxes offer. The belt flexes to suddent inputs of torque giving a squishy and delayed feedback of the power being delivered. And for the split second responses the drivers give, it will be a huge downside for preformance. Also the CVT takes time to adjust itself, and in racing , that half second is the difference between the first 5 cars.
    Działają z opóźnieniem.

    2.High speeds: The slip increases with increase in power delivery, and rpm. The centrifugal forces developed within the belt, will try to lift the belt off the pulleys and hence limit the power tansfer as the speed increases.

    3.They are not efficient. With a power transmission efficiency of 85% or so, a lot of energy will be lost. Now the belt will be taking up most of that lost power as hysterisis loss, friction loss etc. and will surely have heating issues. Gear boxes have efficiencies of above 95%, and also have oil to keep them cool and lubricated, which is not the case for belt.
    Marnują paliwo i legitymizują państwo.

    4. To handle over 700hp the belt design is extremely difficult and will require a lot of R&D. Reliability will be a major concern.
    W przypadku wyścigów, gdzie ekipy stać na wymianę części co wyścig to mniejszy problem, ale w przypadku codziennego użytkowania, to wystarczająco odstraszające.

    https://www.quora.com/Why-dont-we-use-CVT-in-performance-cars

    Może jest sens montowania jej w skuterach i motocyklach albo innych bardzo lekkich pojazdach. Wkrótce i tak elektryki zrobią swoje i dostaniemy podobne doświadczenia jazdy, co na CVT.

    Jestem ciekawy, jak one by działały w... rowerach. :)
     
    Ostatnia edycja: 9 Czerwiec 2019
  8. Zbyszek_Z

    Zbyszek_Z Well-Known Member

    Posty:
    947
    Polubienia:
    2 094
    A to nie jest czasem tak, że parametry takie jak przyspieszenie do 100 są podawane w laboratoryjnych warunkach, więc z idealną reakcją kierowcy, co oznacza, że chociaż technicznie będą miały te same parametry, to na ulicy CVT wypadnie lepiej przez brak czynnika ludzkiego?
     
    Ostatnia edycja: 9 Czerwiec 2019
  9. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów Członek Załogi

    Posty:
    6 939
    Polubienia:
    17 621
    Ano jest. Ale wątpię, żeby do tych testów brali jakichś pilotów-oblatywaczy z super refleksem, wyćwiczonych i nauczonych na pamięć testowego egzemplarza, żeby wykręcić jak najlepszy czas, bo to też byłoby bezużyteczne referencyjnie dla klienta. Trudno powiedzieć, jak producenci mierzą te przyspieszenia - czy kręcą jak najlepsze czasy w wybebeszonych z dywaników, kół zapasowych, płynów do spryskiwacza, na pustym baku - dla marketingu, w warunkach, które trudno znaleźć, czy biorą uśrednioną wartość z kilku przebiegów w róznych warunkach atmosferycznych.

    Można pobawić się jak Amerykanie i wziąć samochody na wyścigi na jedną milę i sprawdzić również swój małosiusiakowy czas reakcji. Tam ci wszystko zmierzą, prędkość maksymalną, czas przejazdu, więc wywnioskujesz sobie przyspieszenie:
     
  10. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów Członek Załogi

    Posty:
    6 939
    Polubienia:
    17 621
    A tak wygląda to przyspieszanie w praktyce:



    Mało seksowne, ale spoko dla trolli.
     
    Ostatnia edycja: 10 Czerwiec 2019
    nazimno lubi to.
  11. ernestbugaj

    ernestbugaj kresiarz umysłów

    Posty:
    781
    Polubienia:
    2 286
    Jak sprawdzałeś, jak Honda Civic X z CVT jest pół sekundy szybsza od odpowiednika w manualu. A w niezależnych pomiarach jest jnawet szybsza niż podaje producent.
     
  12. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów Członek Załogi

    Posty:
    6 939
    Polubienia:
    17 621
    Ale nie jest to żadna reguła, nawet u tego producenta. Zobacz:

    https://www.cardekho.com/india-car-...vt-realworld-performance-comparison-22026.htm

    Na razie widziałem więcej szybszych manuali niż CVT. Gdyby było tak, że w większości modeli bezstopniówki dawałyby lepsze przyspieszenia od manuali, to jako przekładnie wyrobiłyby sobie jakąś renomę i zaakcentowały jakiś policzalny, wymierny atut.

    Tymczasem to się nie potwierdza i potrafi różnić nawet w przypadku jednego modelu o różnych silnikach. Nawet w takim pierdopędzie jak Toyota iQ masz taką sytuację:

    1.0 VVT-i
    Manual: 14.7
    CVT: 15.5

    1.33 Dual-VVT-i
    Manual: 11.8
    CVT: 11.6

    W mocniejszym silniku bezstopniówka jest o dwie setne szybsza, ale w litrówce obsysa strasznie. Więc pisząc statystyczne podsumowanie, trzeba napisać, że ogółem w takim iQ manual jest szybszy, bo te dwie setne z silniejszej wersji nie kompensują ośmiu ze słabszej.

    Nie właziłem na absolutnie każdą dostępną wersję silnikową każdego modelu, w jakim oferuje się skrzynie bezstopniowe, więc pewnie można znaleźć jakieś odmiany, które będą szybsze od tradycyjnych. Gdyby w necie były zbiorcze bazy danych z przyspieszeniami dla wszystkich wersji silnikowych i skrzyniowych, gdzie wygodnie można porównać większość opcji występujących na rynku, to ułatwiłoby porównania.

    Sądzę, że jeżeli producenci rzeczywiście chcieliby wypromować te przekładnie, to musieliby przyjść z liczbami do stołu. Bo ludzi tak ogólnie one irytują swoją metodą pracy - włażeniem na wysokie obroty i pozostawaniem tam. Jeżeli coś ma skompensować braki w estetyce, to przełożenie na wyniki.

    Jeżeli mam już jeździć samochodem, w którym wyglądam jak ktoś, kto nie umie zmieniać biegów, to niech on przynajmniej zamyka japy niedowiarkom przy starcie spod świateł.
     
  13. ernestbugaj

    ernestbugaj kresiarz umysłów

    Posty:
    781
    Polubienia:
    2 286
    Bo do silników wolnossących CVT się nie nadają właśnie ze względu na to, że maksymalna moc jest dostępna przy 6000 obrotów, moment obrotowy często przy 4000, więc CVT musi kręcić silnik wysoko, żeby wycisnąć max.
    Za to przy silniku z turbo, kiedy maksymalna moc i moment jest dostępny po lewej stronie obrotomierza, jeździ się dużo przyjemniej i CVT działa wtedy idealnie. Wiem, bo jeździłem Civiciem z CVT i auto idzie pięknie, a wyje tylko przez chwilę.
     
    wah i Claude mOnet lubią to.
  14. Siegfried

    Siegfried Member

    Posty:
    12
    Polubienia:
    30
  15. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów Członek Załogi

    Posty:
    6 939
    Polubienia:
    17 621
    No to może niech producenci nie pakują tych przekładni, tam gdzie nie ma to większego sensu, bo robią im tylko krecią robotę, utrudniając sobie długoterminowo sprzedaż?

    Z innej beczki:

    Nietypowa eksplozja w Norwegii. To koniec aut na wodór?
    Samochody elektryczne
    1 godz. 46 minut temu
    Uwieczniona przez dziennikarzy katastrofa sterowca LZ129 Hindenburg zakończyła erę podniebnych gigantów. Podobne następstwa może mieć dla samochodów z ogniwami paliwowymi poniedziałkowy wybuch stacji tankowania wodoru w Norwegii.

    Do potężnej eksplozji doszło w norweskiej miejscowości Sandvika krótko po godzinie 17. Wybuch był tak silny, że w przejeżdżających nieopodal pojazdach wystrzeliły poduszki powietrzne! Zdaniem części lokalnych mediów, w wyniku odpalenia airbagów, niegroźnie poszkodowane zostać miały dwie osoby. Na całe szczęście na samej stacji nie znajdował się wówczas żaden kierowca, który chciałby zatankować swój pojazd. Wybuch słyszalny był w promieniu kilku kilometrów.

    W akcji gaszenia pożaru uczestniczyć miało aż dziewięć zastępów straży pożarnej i bezzałogowy robot pożarniczy. Sam obiekt musiał być stale polewany wodą, by ochłodzić zbiorniki z wodorem i zapobiec kolejnym eksplozjom. Strażacy wyznaczyli wkoło stacji zamknięty obszar ochronny o promieniu 500 m. Spowodowało to istny paraliż komunikacyjny - z użytku czasowo wyłączono bowiem przebiegające nieopodal skrzyżowanie dwóch autostrad - E18 i E16 prowadzących do Oslo. Na drogach utworzyły się ogromne korki.

    Powód eksplozji pozostaje tajemnicą. Wkrótce po zdarzeniu operator stacji zamknął dziesięć bliźniaczych obiektów na terenie Norwegii. W kraju wstrzymano też sprzedaż - zasilanych wodorem - aut marek Hyundai i Toyota. Dotychczas sprzedane pojazdy profilaktycznie wezwano do serwisów. Decyzję można jednak uznać za "marketingową" zwłaszcza, że w chwili wybuchu na stacji nie było żadnego pojazdu na ogniwa paliwowe...


    Wybuch na stacji tankowania wodoru

    Niewykluczone, że do awarii, która w efekcie spowodowała widowiskową eksplozję, przyczyniły się stosunkowo wysokie temperatury. Mało kto wie, że utrzymanie wodoru w niskich temperaturach wymaga zaawansowanych instalacji chłodniczych generujących... duże ilości ciepła. Właśnie ze względu na konieczność chłodzenia paliwa tankowanie pojedynczego auta wodorem z mobilnych stacji, które nie są wyposażone w odpowiednie agregaty chłodnicze, trwać możne nawet ponad pół godziny.

    Przypominamy, że ogniwa paliwowe to technologia zaczerpnięta z klasycznych (dieslowsko-elektrycznych) okrętów podwodnych, w których pełni rolę napędu niezależnego od powietrza. W samych ogniwach, w wyniku tzw. utleniana wodoru na zimno, dochodzi do łączenia wodoru z tlenem czego efektem jest produkcja prądu elektrycznego, ciepła i - jako "odpadu" - czystej chemicznie wody.

    Polimerowe, zbrojone włokami węglowymi, zbiorniki Toyoty Mirai (są dwa) mieszczą łącznie 122,4 l wodoru zgromadzonego pod ciśnieniem 700 barów. Podobne panuje na głębokości ponad 7100 metrów! W przypadku Toyoty, by zapewnić maksimum bezpieczeństwa, zbiorniki poddawano najdziwniejszym próbom. Nie ograniczyły się one wyłącznie do testów zderzeniowych. Strzelano do nich np. wielkokalibrowymi (!) pociskami, by mieć pewność, że nawet wówczas nie dojdzie do zapłonu.
    Mnie to jednak sterowców było bardziej żal, niż tej wodorowej Toyoty.
     
    luke27, kr2y510 i Jaranek lubią to.

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.