1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Postęp technologiczny służący spierdoleniu ludzkości

Temat na forum 'Hyde-Park' rozpoczęty przez jonasz.braun, 12 Lipiec 2015.

  1. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 395
    Polubienia:
    12 120
    kr2y510, FatBantha i GAZDA lubią to.
  2. vapaus

    vapaus Active Member

    Posty:
    210
    Polubienia:
    230
    TOMASZ GABIŚ

    ANNA STREŻYŃSKA I „WIECZNA MIŁOŚĆ”

    Minister cyfryzacji Anna Streżyńska zapowiedziała zbudowanie Wielkiej Polski Cyfrowej. Pani Streżyńska oraz sekundujący jej Mateusz Morawiecki, mający fantastyczne pomysły jak rozwinąć kraj, podniecają sie „elektroniczno-internetową” biurokracją, wdrożeniem „inicjatywy tożsamości elektronicznej” (mobilne eID, czyli dowód osobisty w telefonie komórkowym), wyposażeniem każdego obywatela w adres e-mail itp. Cieszą się elektronicznymi gadżetami niczym dzieci nowymi zabawkami. Czegóż to nie będzie w świetlanej, cyfrowej, przyszłości: e-zdrowie, e-faktura, e-paragon, e-rejestracja, e-recepty, e-skierowanie, e-dowód, e-edukacja, jednym słowem „totalna cyfryzacja”. Po przeczytaniu w „Do Rzeczy” (2016 nr 27) wywiadu ze Streżyńską zadałem sobie pytanie, jak ktoś chcący „unowocześniać” Polskę, może być aż tak „zacofany”: „Chcemy także, aby dzieci mogły się uczyć kodowania na lekcjach informatyki. Chcemy przeznaczyć ponad 120 mln złotych na finansowanie zajęć pozalekcyjnych z programowania dla dzieci z klas I-III ze szkół podstawowych”. Droga Pani Minister! Jeśli w rzadkich chwilach pomiędzy kolejnymi etapami unowocześniania Polski znajdzie Pani czas na lekturę, polecam gorąco książkę Manfreda Spitzera Cyfrowa demencja (przeł. A. Lipiński, Wydawnictwo Dobra Literatura, Słupsk 2015), w której niemiecki neurobiolog i psychiatra dowodzi bardzo przekonywująco, że „totalna cyfryzacja” to prosta droga do zgłupienia społeczeństw.

    „Totalna cyfryzacja” sprawia też, że realnych kształtów nabiera „smarte Diktatur”, jak niemiecki socjolog Harald Welzer określa coraz ściślejszą, rządowo-korporacyjną, cyfrową kontrolę nad obywatelami i nasilający się atak na wolność jednostki. Ostatnim jaskrawym przejawem dążenia w kierunku cyfrowej „inteligentnej dyktatury” jest zakaz anonimowego korzystania z kart telefonicznych wprowadzony pod starym, wielokroć już wypróbowanym, pretekstem „zwalczania terroryzmu”.

    Plan budowniczych nowej „cyfrowej” Polski z pewnością nagoni klientów firmom informatycznym, producentom programów i komputerów, którzy będą sprzedawać swoje bardzo drogie wytwory urzędnikom. I nie tylko urzędnikom, po co bowiem obywatelowi e-mail, po co e-rejestracja jak nie ma zakupionego komputera i wykupionego dostępu do internetu? A to musi zapewnić on sobie we własnym zakresie.

    Ambitny plan zakłada również, że za 5 lat udział pieniądza gotówkowego w obrocie spadnie w Polsce do ok. 15 proc., a za lat 10 – o czym z pewnością marzą Streżyńska i Morawiecki – do 0%. Osiągniemy stan „Polski bezgotówkowej”. Nasza dzielna para reformatorów próbuje obywatelom wcisnąć plan likwidacji gotówki pod tak bzdurnymi pretekstami, że wyjaśnić to może jedynie ich głębokie przekonanie, iż obywatele to skończeni idioci ( jest to często spotykana postawa u demokratycznych polityków: „skoro mnie wybraliście, to musicie być idiotami”). Skutkiem powyższego planu będzie nabicie kabzy firmom komputerowym, serwisom internetowym itd. – każdy obywatel będzie musiał mieć komputer, laptopa czy smartfona i korzystać z tzw. bankowości elektronicznej. Skorzystają banki i pokrewne instytucje finansowe – każdy musi mieć konto w banku, kartę płatniczą i bankową, przez bank będzie musiała przechodzić najdrobniejsza transakcja, nawet datek wręczony ulicznemu grajkowi czy księdzu na tacę w kościele. Oznacza to utratę przez obywateli realnej kontroli nad własnymi zasobami pieniężnymi i oddanie jej w ręce banków i rządów (dawna Służba Bezpieczeństwa mogła tylko marzyć o takich możliwościach kontrolowania zachowań ludności). Ogromnemu ułatwieniu ulegną wszystkie działania typu zwiększanie ilości pieniądza, negatywne stopy procentowe (czyli faktyczne zmniejszanie wartości oszczędności), dewaluacje, częściowa lub całkowita konfiskata depozytów etc.

    Widać wyraźnie, że obecny obóz rządzący – wbrew temu co głośnym i zgodnym chórem krzyczą jego zagorzali polityczni oponenci – wcale nie „oddala Polski od Zachodu”, lecz wręcz przeciwnie, płynie w jego głównym nurcie. Cokolwiek głupiego albo groźnego na tzw. Zachodzie wymyślą, to zaraz się to w naszym peryferyjnym kraju ochoczo imituje. Ciekawe, że rzeczy dobrych i pożytecznych już tak chętnie się nie naśladuje. Zapewne dlatego, że w ich przypadku proces naśladownictwa wcale nie jest czymś prostym i łatwym, odwrotnie, wymaga – co tylko pozornie wydaje się paradoksalne – wysiłku, pracy, ba, samodzielności właśnie. Streżyńska i Morawiecki reprezentują, dość rozpowszechniony w naszej klasie politycznej, sposób myślenia polegający na utożsamieniu nowoczesności z jej produktami i technologiami, które można zakupić od innych i „wdrożyć”, zamiast z formami myślenia i działania, niezbędnymi do ich wytworzenia.
     
    Ostatnia edycja: 13 Luty 2018
  3. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów Członek Załogi

    Posty:
    6 798
    Polubienia:
    17 078
    Nie wiem, czy Drzyzga jeszcze prowadzi ten swój program o różnych dziwakach, ale tutaj pomysł na kolejny odcinek...

    Ludzie chcą wyglądać jak w Snapchacie, to nowy poziom obsesji
    03.08.2018 16:09
    Anna Rymsza
    @Xyrcon
    Lekarze zajmujący się chirurgią plastyczną zawsze spotykali się z dziwnymi zachciankami klientów, ale aktualny trend wśród młodych klientów znacząco podniósł poprzeczkę absurdu. Młodzi użytkownicy Snapchata chcą bowiem wyglądać tak samo, jak na zdjęciach z nałożonymi filtrami upiększającymi.

    Nowa moda została nazwana snapczatową dysmorfią. Selfie z nałożonymi filtrami powiększającymi oczy, podnoszącymi kości policzkowe, wygładzającymi skórę i uwydatniającymi usta powodują zaburzenie odbioru piękna przez pokolenie intensywnie korzystające z aplikacji. Coś, co dla osób z zewnątrz wygląda jak karykatura, dla nich jest normą urody, do której dążą za wszelką cenę.

    Termin ten ukuła dr Neelam Vashi z Ethnic Skin Center przy Boston Medical Center, która zbadała zjawisko bliżej. Jej zdaniem to, co robi młodzież, zaburza pojęcie piękna także w innych grupach wiekowych i prowadzi do poważnych problemów. Snapczatowa obsesja leży bardzo blisko znanych już nerwic na punkcie wyglądu własnego ciała (cielesne zaburzenia dysmorficzne), charakteryzujących się ciągłymi, głębokimi obawami o własny wygląd. W klasycznym przypadku osoby cierpiące na to zaburzenie skupiają się na takich detalach, jak kształt nosa czy odstające uszy w takim stopniu, że mogą nawet podjąć niebezpieczne dla siebie działania, by zmienić wygląd.

    Snapchatowa odmiana zaś wywołuje nadmierną krytykę własnego wyglądu, normalnych rys twarzy i wszelkich niedoskonałości skóry, które można zamaskować filtrami w aplikacji. Zgodnie z oczekiwaniami, zaburzenie jest popularniejsze wśród młodych dziewcząt, które często korzystają z aplikacji poprawiających wygląd, jak Snapchat czy Facetune oraz mediów społecznościowych, gdzie szukają akceptacji.

    Chirurdzy plastyczni zauważyli także, że z roku na rok rośnie liczba osób, które zgłaszają się na operację, gdyż chcą lepiej wyglądać na selfie. Mało kto jednak zwraca uwagę na to, że selfie robimy z niewielkiej odległości (zwykle długość ramienia, często mniej) szerokokątnym obiektywem. Sama fizyka skazuje nas na zniekształcenie twarzy na tych zdjęciach, ale jeśli ktoś częściej spogląda w ekran smartfonu niż w lustro, może utrwalić sobie ten obraz własnej twarzy i do niego dążyć. Problem jest nawet poważniejszy, niż gdy dostęp do retuszu zdjęć miały tylko gwaizdy i modelki, a wzorem do naśladowania były fotomontaże w kolorowych magazynach.

    Kiedyś popularnym zabiegiem była rhinoplastyka (poprawa wyglądu nosa), obecnie coraz częściej chodzi o powiększenie warg, oczu albo poprawienie naturalnej asymetrii twarzy. To jeden z efektów korzystania z aplikacji upiększających selfie. Rozjaśniając skórę i usuwając wiele charakterystycznych linii, sprawiają one, że twarz wydaje się bardziej symetryczna. Badacze nie od dziś wiedzą, że nasz gatunek uważa symetrię za atrakcyjną. Jednak przy leczeniu zaburzeń tego typu odpowiedzią nie jest operacja plastyczna, która może tylko pogłębić problem.
     
  4. kompowiec

    kompowiec Open Source Boy

    Posty:
    1 548
    Polubienia:
    1 385
    Wiecie dlaczego nie jesteście 100% hetero? Powód jest prosty - nie fapujecie do chińskich bajek. Po pierwsze rysunek zawsze implikuje perfekcje, wszystkie cechy atrakcyjności fizycznej są na rysunku idealne. I tak w chińskich bajkach nie ma problemów dermatologicznych, a wysoka jasność i kontrast pozwala uzyskać maksymalny efekt lśnienia skóry. Podobnie jest z jakością włosów, do której zapewne jako zubożałe osobniki hetero nie przywiązujecie szczególnej uwagi. Włosy są jedną z cech atrakcyjności fizycznej ponieważ niosą że sobą wyraźną informację na temat potencjału rozrodczego - są markerem stan zdrowa i diety z okresu 2-3 lat wstecz. W bajkowej, dwuwymiarowej przestrzeni włosy zawsze wydają się być doskonałe - lśniące, gładkie, bardzo gęste i o dużej objętości. Tego nie zaznacie w swoim chujowym 3d.
    Fapujecie do tych swoich pokrzywionych 3d świń i zapewne nawet nie zważacie na coś tak ważnego jak bilateralna symetryczność ciała, kolejna istotna cecha atrakcyjności fizycznej no ale skąd to możecie wiedzieć jak brakuje wam hetero procentów xD. Im bardziej symetryczne połówki ciała, tym lepsza jakość materiału genetycznego przenoszonego przez osobnika, gdyż wszelakie losowe mutacje w genotypie mogą nierównomiernie zakłócić rozwój fizyczny jednej części. Niesymetryczność ciała może być także wskaźnikiem choroby czy infekcji pasożytniczej. I znów chińskobajkowy świat tutaj góruje ponieważ niesymetryczność na papierze dla wprawionego rysownika nie istnieje, dla matki natury jest nie do wyeliminowania.
    I w końcu najbardziej charakterystyczny element chińskobajkowych rysunków - konstrukcja twarzy. Twarz taka posiada cechy twarzy neotenicznej takie jak duże oczy, szeroki rozstaw oczu, mały nos, mały podbródek czy wąska żuchwa. Pewnie myślicie teraz, że tylko pedofile i papieże jarają się dziecięcymi twarzami. Niestety takie myślenie jest kolejnym dowodem na waszą postępującą demaskulinizację. Cunningham (1995) w swoich badaniach na grupie 100% hetero mężczyzn różnych narodowości zaobserwował, że twarz z cechami neotenicznymi jest bardziej atrakcyjna niezależnie od kultury z jakich pochodzi oceniający. Rezultat taki ma oczywiście swoje biologiczne uzasadnienie. Elementy twarzy są nośnikiem informacji o funkcjonowaniu układu hormonalnego. Duże oczy sygnalizują zatrzymanie wzrostu łuku brwiowego, elementu kostnego twarzy, za którego wzrost odpowiedzialne są androgeny. Wzrost nosa i żuchwy hamowany jest przez duże stężenia estrogenów. Wysoki stosunek stężeń estrogenów do androgenów jest natomiast dobrym markerem potencjału rozrodczego samicy.
    Tak więc niezależnie od waszych upodobań, fetyszy czy dewiacji seksualnych nigdy nie będziecie posiadać tak silnego heteroseksualnego instynktu jaki posiadają łibusy, handlujcie z tym.
    1449146103253.gif
     
    Ostatnia edycja: 12 Sierpień 2018
    sabat, Jaranek i kr2y510 lubią to.
  5. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów Członek Załogi

    Posty:
    6 798
    Polubienia:
    17 078
    Wielkie ekrany zamiast okien. Samochody autonomiczne jak klatki dla ludzi
    02.01.2019 11:54
    Kamil Rogala
    @CarlitoNeo
    Autonomiczna technologia jazdy drastycznie zmieni przyszłe samochody, a Hyundai Mobis daje nam wgląd w to, jak może wyglądać wnętrze takiego pojazdu przyszłości. Wygląda bardzo nowocześnie i… przygnębiająco.

    Już na najbliższych targach CES zadebiutuje nowa koncepcja wnętrza pojazdu autonomicznego (Autonomous Driving Interior Concept), która ma za zadanie pokazać, jak może wyglądać motoryzacja przyszłości, zdominowana przez pojazdy z autonomiczną technologią jazdy poziomu 4 i 5. Wygląda to dość przerażająco i przygnębiająco. Zdaniem projektantów z Hyundai Mobis, kierowcy i pasażerowie przestaną zwracać uwagę na drogę i otoczenie, dlatego też zastosowanie ekranów na szybach będzie lepszym rozwiązaniem i zapewni więcej przyjemności, niż podziwianie nudnych widoków.

    Pozytywem jest fakt, że szyba przednia będzie nadal przezroczysta w trybie sterowania ręcznego, ale po przejściu w tryb autonomiczny zmieni się w ogromny wyświetlacz, który może być używany do wyświetlania filmów i strumieniowej rozrywki. Szyba przednia może również wyświetlać aktualizacje podróży, a nawet być całkowicie zaciemniona, jeśli pasażerowie zechcą zdrzemnąć się podczas nocnej podróży.

    Kolejnym krokiem jest zastąpienie tradycyjnego sterowania dotykowego interakcją gestami na wzór tej, którą stosują teraz niektórzy producenci np. BMW. Zamiast interakcji z tradycyjnym systemem informacyjno-rozrywkowym za pomocą ekranu dotykowego, użytkownicy mogą wykonywać gesty w powietrzu, aby wybierać między filmami i regulować głośność. Osobiście nie jestem przekonany do tego rozwiązania i wolałbym sterować wszystkim dotykowo za pomocą małego ekranu, niż machać rękami w powietrzu.

    Kolejną interesującą cechą jest technologia rozpoznawania emocji. Hyundai Mobis twierdzi, że system wykorzystuje kamerę do określenia nastroju człowieka, dzięki czemu może automatycznie zmieniać atmosferę wnętrza pojazdu, aby zaspokoić jego samopoczucie. System może również dzielić się z innymi pojazdami informacjami na temat nastroju pasażerów. Zdaniem autorów projektu, może to pomóc w „uniknięciu potencjalnych wypadków wśród rozłączonych lub rozproszonych kierowców/pasażerów”.

    Poza koncepcją wnętrza, Hyundai Mobis zaprezentuje swoją technologię komunikacji świetlnej, która umożliwia autonomicznym pojazdom komunikację z pieszymi i innymi pojazdami za pomocą inteligentnych urządzeń oświetleniowych.
    Lemingi nawet nie zorientują się, kiedy rząd zaprogramuje ich autonomiczne wozidła na dowóz do holocaustycznej rzeźni, bo w swojej ostatniej drodze będą oglądały jakieś seriale...
     
  6. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów Członek Załogi

    Posty:
    6 798
    Polubienia:
    17 078
    Całe to MGTOW musi być ekspozyturą lobbystów producentów seks-botów. Nie zdziwiłbym się, gdyby wyszło takie drugie dno.

    Digiseksualizm: eksperci obawiają się, że relacje z seks-robotem zastąpią prawdziwe związki

    11.02.2019 10:55
    Piotr Urbaniak
    @gtxxor
    Czy popularyzacja seks-robotów i innych zaawansowanych gadżetów erotycznych może wpłynąć negatywnie na relacje międzyludzkie? Eksperci uważają to za bardzo prawdopodobne.

    Wykładający filozofię dr Neil McArthur z Uniwersytetu w Manitobie, a także dr Markie Twist z Uniwersytetu w Wisconsin, specjalista ds. edukacji seksualnej, w rozmowie z Daily Star Online wyrażają niepokój w związku z migracją seksualności człowieka w stronę nowych technologii. Naukowcy mówią o relacji romantycznej z programami i maszynami.

    To zaskakujące zjawisko określają mianem digiseksualizmu.


    Od Tindera do seks-robotów
    Co ciekawe, według McArthura i Twista, digiseksualizm nie jest niczym nowym; narodził się wraz z rozwojem internetu, na portalach randkowych. Eksperci sugerują, że udziela się tam pewna grupa ludzi, którzy czerpią pełną satysfakcję z internetowego flirtu i nawet nie dążą do spotkania.

    Teraz wskazują na drugą falę tego zjawiska, wywołaną – ich zdaniem – bezpośrednio przez rozwój smart seks-urządzeń, które są w stanie zaspokoić także potrzebę kontaktu fizycznego, a nie tylko wypełniają sferę emocjonalną. Pojawia się wniosek, jakoby seks-roboty lub inne e-doświadczenia seksualne o wysokiej immersji, na przykład VR, mogły zastąpić drugiego człowieka.

    W skrajnych przypadkach osoba digiseksualna miałaby w ogóle nie odczuwać pociągu do innych ludzi, skupiając swoją uwagę wyłącznie na elektronicznych gadżetach. I choć na ten moment nie jest to zbyt częste zjawisko, naukowcy sądzą, że z biegiem lat digiseksualistów zacznie przebywać, a to nie wróży najlepiej w kontekście budowy rodzin i zdrowych relacji społecznych.
     
    kompowiec, xiwox, wah oraz 1 użytkownik lubi to.

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.