Po której stronie konfliktu Ukraina vs Rosja stoisz?

Po której stronie konfliktu Ukraina vs Rosja stoisz?


  • Total voters
    26
  • Poll closed .

kalvatn

Well-Known Member
1 317
2 113
@workingclass oczywiście, że podejrzana postać ale w tym co mówi - językiem pełnym jadu, pogardy i nienawiści jest od cholery racji.
Ta kupa gówna zwana ukraińskim rządem czy jak on to mówi psem, którego panem jest USA i inni stworzyła taki kraj a którego każdy Ukrainiec jakby tylko mógł jak najszybciej by wyjechał by gdzieś tam indziej normalnie w miarę żyć czyli pracować, oszczędzać i coś tam odkładać. Przyjeżdżają do nas od wielu lat , gdyby mogli jeździli by wszędzie do UK, Norwegii, USA itd.

Nie słyszałem do tej pory - i tu też ma rację aby w ściekowych mediach ktokolwiek zająknął się o Polakach mieszkających na Ukrainie. Przecież logiczne jest, ze jak pomagamy to chyba chętniej byśmy prywatnie pomogli tym właśnie ludziom. No i mam pytanie - oni tu uciekają do nas teraz czy nie? Jeśli nie to dlaczego, nie chcą , nie mogą itd?
 

workingclass

Well-Known Member
2 094
4 122
No i mam pytanie - oni tu uciekają do nas teraz czy nie? Jeśli nie to dlaczego, nie chcą , nie mogą itd?

Pytasz o to czemu 40milionów ludzi nie opuściło 600000km² terenów, które zamieszkuje, czy czemu 3 miliony opuściło bo sowiecka armia z rozkazu I sekretarz Putina zrzuca im bomby na domki?
I w jednym i drugim przypadku, zakładam, że wolą być wschodem zachodu niż zachodem wschodu i nie chcą mieć gównianego rządu, psa na smyczy Włodzimierza i jego kompanów z KGB.

USA i inni stworzyła taki kraj a którego każdy Ukrainiec jakby tylko mógł jak najszybciej by wyjechał by gdzieś tam indziej normalnie w miarę żyć czyli pracować, oszczędzać i coś tam odkładać.

"Prawie 11 proc. Polaków żyje na emigracji. W Europie mało kto nas przebija w tej kategorii"​


https://businessinsider.com.pl/fina...malo-kto-nas-przebija-w-tej-kategorii/j7kzxw4
 
Ostatnia edycja:

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 902
25 538
Kiedy Ukraińcy ogłoszą kolejnego milestone'a - że wytłukli 10k ruskiej swołoczy, wypiję za to. A następny toast pójdzie przy 15k.
Także tego... dziś pijemy.


30% celu osiągnięte.
 

MaxStirner

Well-Known Member
2 547
4 517
Oczywiscie wiesz, że nikt tego nie bierze poważnie, w realu to pewnie 1/4 lub 1/5 tego wyniku. To nie moje widzimisie, tak mówią nawet poważni eksperci (tudzież naturalnie ekspertki) i analityczki na Wyborczej
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 902
25 538
Oczywiscie wiesz, że nikt tego nie bierze poważnie, w realu to pewnie 1/4 lub 1/5 tego wyniku. To nie moje widzimisie, tak mówią nawet poważni eksperci (tudzież naturalnie ekspertki) i analityczki na Wyborczej
Oczywiście wiem, ale z liczbami ofiar wojen czy nawet poszczególnych bitew rozbieżności są rzeczą normalną. Wystarczy wziąć na warsztat Grunwald i problem z określeniem samej liczebności armii.

Rosjanom wymsknęło się coś o własnych stratach i to nie jest 1/4 lub 1/5 tego wyniku.


По предварительным подсчетам ГШ ВСУ, с начала специальной военной операции на Украине по 20 марта ВС РФ потеряли 96 самолетов, 118 вертолетов и 14,7 тысячи военных.
Минобороны РФ опровергает информацию украинского Генштаба о якобы маштабных потерях ВС РФ на Украине. По данным Минобороны РФ, в ходе спецоперации на Украине ВС РФ потеряли убитыми 9861 человека, ранения получили 16153 человека.
According to preliminary estimates of the General Staff of the Armed Forces of Ukraine, from the beginning of the special military operation in Ukraine to March 20, the RF Armed Forces have lost 96 aircraft, 118 helicopters and 14.7 thousand military personnel.
The Ministry of Defense of the Russian Federation refutes the information of the Ukrainian General Staff about the alleged large-scale losses of the RF Armed Forces in Ukraine. According to the Ministry of Defense of the Russian Federation, during the special operation in Ukraine, the Russian Armed Forces lost 9861 people killed, 16153 people were injured.
5 tysięcy w te czy we wte? Nie ma się co spierać o drobniaki, tyle to w łagrach się potrafi zawieruszyć.
 

myname

Active Member
243
186
Ale czy NATO jest naprawdę gwarancją bezpieczeństwa?Czemu w ogóle wszystko trzeba zrobić wszystko dla pn amerkańskiego rządu, który popełnia te same błędy co ZS i idzie w stronę Ameryki Łacińskiej.Wiadomo M16, dwa bieguny, a może 3, idealizacja większej wolnorynkowości w latach 70, 80 na propsie.Jak w akapie wyglądałoby kwestia rozwiązania problemu jeżeli zawiąże się zorganizowany nuklearny reżim?To trzeba poruszyć.A dodatkowo to Polska buduję mur przygraniczny z Białorusią, bo metalowa siatka nie wystarcza.Przy okazji tak sobie łamię prawa mieszkańców przygranicznych miejscowości i prawa międzynarodowe o uchodźcach.Grupy ludzi z krajów 3 świata, czy objętych walkami oczywiście obalą moc rządu.
 

MaxStirner

Well-Known Member
2 547
4 517
Oczywiście wiem, ale z liczbami ofiar wojen czy nawet poszczególnych bitew rozbieżności są rzeczą normalną. Wystarczy wziąć na warsztat Grunwald i problem z określeniem samej liczebności armii.

Rosjanom wymsknęło się coś o własnych stratach i to nie jest 1/4 lub 1/5 tego wyniku.


По предварительным подсчетам ГШ ВСУ, с начала специальной военной операции на Украине по 20 марта ВС РФ потеряли 96 самолетов, 118 вертолетов и 14,7 тысячи военных.
Минобороны РФ опровергает информацию украинского Генштаба о якобы маштабных потерях ВС РФ на Украине. По данным Минобороны РФ, в ходе спецоперации на Украине ВС РФ потеряли убитыми 9861 человека, ранения получили 16153 человека.
According to preliminary estimates of the General Staff of the Armed Forces of Ukraine, from the beginning of the special military operation in Ukraine to March 20, the RF Armed Forces have lost 96 aircraft, 118 helicopters and 14.7 thousand military personnel.
The Ministry of Defense of the Russian Federation refutes the information of the Ukrainian General Staff about the alleged large-scale losses of the RF Armed Forces in Ukraine. According to the Ministry of Defense of the Russian Federation, during the special operation in Ukraine, the Russian Armed Forces lost 9861 people killed, 16153 people were injured.
5 tysięcy w te czy we wte? Nie ma się co spierać o drobniaki, tyle to w łagrach się potrafi zawieruszyć.
Amerykanie ponoć podają 7 tys. Z drugiej strony nie tylko sami zabici sie liczą, ranni wykluczeni z walk to tak, jakby kolejni zabici. Wyborcza:
Swoje szacunki rosyjskich strat podaje też Pentagon. Amerykanie aktualnie twierdzą, zastrzegając, że to "bardzo ostrożne" szacunki, iż Rosjan zginęło już ponad siedem tysięcy. Swoje wyliczenia opierają na danych wywiadu, zwiadu i zdjęciach oraz nagraniach walk trafiających do sieci. Nieoficjalnie padają deklaracje, że straty bezpowrotne, czyli zabici, zaginieni i wzięci do niewoli, mogą być bliskie 10 tysięcy.

Kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy zabitych i niezdolnych do walki

Statystycznie na klasycznej wojnie na każdego zabitego przypada trzech kolejnych rannych czy chorych, generalnie niezdolnych do dalszej walki. Tak zwane straty sanitarne. Choć Amerykanie w obecnej sytuacji zaznaczają, że to może być bliżej relacji 2 do 1, ponieważ jakość rosyjskiego systemu ewakuacji medycznej ma być bardzo niska. Czyli wielu rannych umiera, choć na przykład w armiach NATO, czy nawet ukraińskiej, mieliby szansę przeżyć. Liczbę rosyjskich rannych można więc szacować na od 20 do 30 tysięcy. Czyli łącznie Rosjanie mogli już stracić w Ukrainie od blisko 30 do nawet 40 tysięcy ludzi.
Jednak aby mieć perspektywę trzeba by to odnieść do strat ukraińskich. Te mają być wg Usa "poważne" ale niższe niz te ruskie, choć nikt nie podaje niczego bliżej. Straty w sprzecie to też ważna sprawa, ale ponoć gifty z zagranicy uzupełniają skutecznie stan.
 

kompowiec

freetard
2 445
2 494
Straty w sprzecie to też ważna sprawa, ale ponoć gifty z zagranicy uzupełniają skutecznie stan.
Szczególnie że, jak to określił Ołeksandr Nowikow, mieli „nieoceniony wkład w grabienie rosyjskiej armii, zanim zdążyła wtargnąć na terytorium Ukrainy”

No trzeba przyznać że ukraińcy dostają wsparcie z każdej strony, dosłownie xD


Nie jest to problem nowy, ale wręcz wdrukowany w system. Każdy kolejny szef resortu obrony dostaje zadanie zwalczenia korupcji w armii. I każdy polega.
Wojna to zawsze wielkie „sprawdzam”, zwłaszcza dla armii agresora. Już na początku inwazji Kreml był podwójnie zaskoczony: oporem Ukraińców i własną nieskutecznością. Zawiodło planowanie, Rosja nie doszacowała możliwości Ukrainy i przeszacowała swoje. Jej siły zbrojne, nie tylko wielkie, zmodernizowane, ale też przećwiczone, utknęły już w pierwszych dniach ofensywy i wciąż nie są w stanie zrealizować większości swoich celów operacyjnych.



Szczerek: Lecę do schronu! Ukraina walczy z całym poświeceniem

Armia Rosji. Sprzęt nie od parady
Rosjanom „dziękowała” za to ukraińska Narodowa Agencja ds. Prewencji Korupcji, publikując 9 marca list otwarty do rosyjskiego ministra obrony Siergieja Szojgu. Ołeksandr Nowikow wyraził w nim wdzięczność za „nieoceniony wkład w grabienie rosyjskiej armii, zanim zdążyła wtargnąć na terytorium Ukrainy”. Dołączył zdjęcia, m.in. racji żywnościowych z terminem ważności do 2015 r. czy „tekturowych” kamizelek kuloodpornych. Kreml nie może zaprzeczyć, że jego armia ma problemy logistyczne, zmaga się z brakiem paliwa i nie korzysta ze sprzętu, który świat ogląda podczas majowych parad zwycięstwa na pl. Czerwonym.

„Kreml próbował zmodernizować armię przez 20 lat. Znaczna część przeznaczonego na to budżetu została rozkradziona i wydana na wielkie jachty na Cyprze. Ale jako doradca militarny nie możesz o tym zameldować prezydentowi. Dlatego kłamiesz. To potiomkinowska armia” – ocenił Andriej Kozyriew, dawny szef rosyjskiej dyplomacji.

Czytaj też: Siergiej Ławrow. Wszystkie twarze człowieka Putina

Resort obrony przeżarty korupcją
Nie jest tajemnicą, że resort obrony od lat należy w państwie do najbardziej skorumpowanych. Już w 2011 r. w rankingu „Nowej Gaziety” zajmował pierwsze miejsce, wyprzedzając ministerstwa transportu, rozwoju gospodarczego i zdrowia. Do najbardziej powszechnych form korupcji w służbie wojskowej dziennik zaliczył: świadczenie usług i obejmowanie patronatem przyjaciół i krewnych (38 proc.), przyjmowanie i wręczanie łapówek i prezentów (36,4 proc.), kradzież (26 proc.), wykorzystywanie stanowisk i uprawnień w celu zdobycia mieszkania, nagród, bonów, innych świadczeń i przywilejów (23 proc.), wzjatki (łapówki) przy zawieraniu kontraktów rządowych (13 proc.).

Nie jest to problem nowy, ale wręcz wdrukowany w system. Każdy kolejny szef resortu dostaje zadanie zwalczenia korupcji w armii. I każdy polega. Szojgu otrzymał nominację w 2012 r. po olbrzymim skandalu korupcyjnym, który doprowadził do dymisji jego poprzednika Anatolija Serdiukowa. Szacowano, że resort poniósł przez niego straty w wysokości 5 mld rubli, czyli ok. 140 mln dol. Rosyjskie media zarazem spekulowały, że faktyczną przyczyną zwolnienia był konflikt z elitą generalską – Serdiukow był zbyt „odważnym księgowym”.

Rezerwy są, ale tylko na papierze
Szojgu, który przez lata sprawdzał się na odcinku „sytuacji nadzwyczajnych”, miał sobie lepiej poradzić. Wydawało się, że misja się powiodła, bo za jego kadencji Rosja przejęła Krym, a rok później interweniowała w Syrii. Rzecz w tym, że aneksja półwyspu to nie była długa operacja, Rosjanie zajęli go bez wystrzału, a w Syrii ciężar operacji wzięli na siebie Irańczycy.

„Mamy armię, która poszła na wojnę, nie mobilizując rezerw. Oficjalnie one są, ale tylko na papierze” – mówił w rozmowie z „Deutsche Welle” Paweł Felgenhauer, jeden z najbardziej znanych ekspertów ds. wojskowości. Podobnie jest z zapasami. Czołgi i wozy opancerzone, które wkraczały na terytorium Ukrainy, oficjalnie miały pełne baki, a okazuje się, że było inaczej. Rosyjska prasa od lat opisuje takie przypadki.

W styczniu antykorupcyjny portal rasmi.ru przypomniał sprawę aresztowania gen. płk. Ołeha Kisłowa, odpowiedzialnego za Kapustin Jar, kosmodrom i rakietowy poligon w północno-zachodniej części obwodu astrachańskiego. Kisłow przyznał się do winy i zawarł ugodę z prokuraturą wojskową. Miał wziął prawie 2 mln rubli łapówki w zamian za umożliwienie firmie Ya-Avtodisel przejęcia 300 ton paliwa i smarów z magazynów ropy, wszystko zaś pod pretekstem „oczyszczania obiektu wojskowego”. Generał wzjatkę wziął, a poligon został bez paliwa.

A im dalej od sztabu generalnego, tym korupcja powszechniejsza. Gen. dywizji Rusłan Ałachwierdijew, zastępca szefa wojsk inżynieryjnych sił zbrojnych, jest w areszcie śledczym od zeszłego lata, oskarżany o branie łapówek i nadużycia władzy. Przyjął prawie 8 mln rubli w zamian za udostępnianie żołnierzy do pracy w domkach letniskowych zaprzyjaźnionego biznesmena. Tłumaczył, że pieniądze chciał przeznaczyć na cele charytatywne – budowę pomnika pamięci saperów poległych w rejonie Moskwy.

Przykład idzie z góry. Za przyzwoleniem Władimira Putina większość firm odpowiedzialnych za dostarczanie żywności armii powiązana jest z Jewgienijem Prigożynem, „kucharzem Kremla”, właścicielem Grupy Wagnera, czyli najemników oficjalnie w Rosji nielegalnych. Kilka lat temu Aleksiej Nawalny oskarżył firmy Prigożyna o stworzenie kartelu i manipulowanie systemem przetargów obronnych, w grę wchodziły kontrakty o wartości kilkuset milionów dolarów. Przekonywał, że jakość wyżywienia i zakwaterowania wojska nie jest wyższa od standardów kolonii karnych. Podobne oskarżenia wysuwał wobec kateringu, który firmy Prigożina dostarczają do moskiewskich szkół. Przyjaciel Putina poczuł się znieważony. W 2019 r. sąd nakazał Nawalnemu zapłacić mu 87 mln rubli (1,4 mln dol.) odszkodowania.

Czytaj też: Jak Nawalny ośmieszył Putina

Rosyjska armia jak rosyjskie społeczeństwo
Rosyjską armię zasila rodzimy przemysł zbrojeniowy. Plagą są firmy krzaki z fikcyjnymi adresami, służące wyłącznie do wyłudzania funduszy przeznaczonych na badania i rozwój w sferze obronności. Według raportu gazeta.ru w 2012 r. firma Zaslon otrzymała grant na ok. 800 mln rubli (26 mln dol.) na opracowanie systemu przechwytywania pocisków Drotik. Rok później prace zamrożono, a sprzęt i wyniki miały być bezpiecznie przechowywane w firmie. Portal Vedomosti donosił w czerwcu 2016 r., że gdy ministerstwo wznowiło projekt, pozostały po nim tylko dwa stare laptopy, uszkodzony teleskop, radiotelefon Panasonic i trefny model pocisku rakietowego.

– Rosyjska armia jest odzwierciedleniem społeczeństwa i odwrotnie: wszystkie problemy społeczeństwa dotykają także armii – mówi Jacek Raubo, ekspert portalu Defence24. Korupcji to także dotyczy. Bo skoro jest ona fundamentem życia społecznego, na niej opiera się system władzy, to dlaczego miałaby omijać wojsko? Generałowie i niżsi oficerowie też chcą żyć godnie, mieć daczę i spędzać wakacje nie na Krymie, lecz nad Morzem Śródziemnym. Uwłaszcza się więc każdy, kto może. Że siłownicy także, to teraz widać w Ukrainie.

Czytaj też: Wojna się przybliżyła. Czy NATO będzie musiało się bronić?
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 902
25 538

Obywatele Ukrainy przymusowo wywożeni do Rosji najpierw są weryfikowani w tzw. obozach filtracyjnych, a następnie wysyłani do odległych regionów, gdzie panuje trudna sytuacja gospodarcza. Najczęściej trafiają na Sachalin. (...) Mamy ponadto przekonujące dowody na okrutne postępowanie wobec Ukraińców i odmawianie im pomocy medycznej – informuje ukraiński wywiad wojskowy. Sachalin to wyspa na Oceanie Spokojnym tuż przy wybrzeżu Rosji.
Dzisiaj, 15:54
Wyspa Sachalin wchodzi w skład obwodu sachalińskiego, fot. Google Maps

Wyspa Sachalin wchodzi w skład obwodu sachalińskiego, fot. Google Maps - Google
– Naszym obywatelom "proponuje się" podjęcie zatrudnienia w sposób oficjalny, poprzez biura pośrednictwa pracy. Osoby, które się zgodzą, otrzymują dokumenty przewidujące zakaz wyjazdu z rosyjskich regionów w ciągu dwóch lat – poinformowała ukraińska służba na swojej stronie internetowej

Jeden z tzw. obozów filtracyjnych ma znajdować się w miejscowości Dokuczajewsk, na terytorium samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej. Według wywiadu wojskowego Ukrainy oficerowie rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa sprawdzają tam dokumenty przywożonych osób w poszukiwaniu uczestników walk w Donbasie (po stronie ukraińskiej), a także żołnierzy i ukraińskich funkcjonariuszy państwowych.
Ludzie wyznaczeni do wyjazdu do Rosji mają być początkowo wysyłani do miasta Taganrog w obwodzie rostowskim, około 50 km od granicy z Ukrainą, i do Kraju Krasnodarskiego w środkowej części Rosji.

"Dowody na okrucieństwo wobec Ukraińców"

– Mamy przekonujące dowody na okrutne postępowanie wobec Ukraińców i odmawianie im pomocy medycznej. Pojawiają się doniesienia o problemach z żywnością – przekazał wywiad wojskowy.
Wcześniej w czwartek rada miejska Mariupola na południowym wschodzie Ukrainy poinformowała na Telegramie o 15 tys. mieszkańców miasta, którzy mają zostać wywiezieni do Rosji. Dodano, że 6 tys. z nich prawdopodobnie znajduje się już na rosyjskim terytorium.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 902
25 538
Coś chyba przegapiłem na lekcji historii, @hrab. Czy Polska w 1939 roku otrzymywała zbliżone wsparcie finansowe i militarne od swoich sojuszników jakie otrzymuje dziś Ukraina?

Oni przecież od samego początku są w znacznie lepszej sytuacji.

Tymczasem, jeden z radnych miasta Moskwy - niejaki Sawostjanow - stwierdził, że wypadałoby zdenazyfikować przy okazji więcej krajów.

deputowany do Dumy Miejskiej Moskwy zasugerował, że sześć kolejnych krajów - Kazachstan, Mołdawia, Polska, Litwa, Łotwa i Estonia - powinno zostać "denazyfikowanych".

 

pawel-l

Ⓐ hultaj
1 907
7 829
Wojna w Ukrainie skompromituje wiele idei i osób. Nacjonalizm, konserwatyzm, ekologizm i niestety libertarianizm. Tyle stron powiela prorosyjską narrację, że trudno czytać bez zgrzytania zębami.
Ron Paul kiedyś był legendą, a teraz żal czytać co wypisuje.
Taki Lew Rockwell pisze takie rosyjskie fejki, że szkoda gadać. Powołuje się na źródła typu https://antibellum679354512.wordpress.com .
A przedrukowuje to Mises.org. Nawet w komentarzach opcja kremlowska bije na głowę opcję proukraińską.
Wstyd zostanie na dekady.

"Ukraiński rząd od lat atakuje obszar w Donbasie, który odłączył się od Ukrainy i utworzył niezależną, prorosyjską republikę. Tuż przed wystąpieniem Putina przeciwko Ukrainie Ukraińcy zwiększyli skalę i zakres ataku. Rick Rozoff opisuje to, co zrobili: „Dwie trzecie żołnierzy ukraińskiej armii zgromadziło się wzdłuż linii kontaktowej w Donbasie, Eduard Basurin, rzecznik samozwańczej milicji Donieckiej Republiki Ludowej (DPR), powiedział w czwartek.

„Kolejne trzy brygady są w drodze [do Donbasu], czyli o 20 000 do 25 000 żołnierzy więcej. Łączna liczba sięgnie 150 tysięcy, nie mówiąc już o nacjonalistach. To około dwóch trzecich personelu ukraińskich sił zbrojnych” – powiedział Basurin w kanale telewizyjnym Rossija 1 (VGTRK) w czwartek.

Powiedział, że wojska ukraińskie stacjonują wzdłuż 320-kilometrowej linii frontu”.

W przeciwieństwie do tego, co się właśnie wydarzyło, ukraiński atak nie spowodował nałożenia amerykańskich sankcji na Ukrainę. Nie odbyły się spotkania ONZ potępiające agresję ukraińską. Nie było mowy o wojnie światowej. Wręcz przeciwnie, rząd Ukrainy użył amerykańskiej broni w swoim ataku i poprosił Amerykę o więcej broni do kontynuowania ataku. Posłuchajmy raz jeszcze Ricka Rozoffa: „Siły Zbrojne Ukrainy użyły w działaniach wojennych na Donbasie amerykańskiego systemu rakiet przeciwpancernych Javelin. Poinformował o tym szef Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy Kirył Budanow w wywiadzie…."
https://mises.org/wire/manufactured-world-crisis
 

MaxStirner

Well-Known Member
2 547
4 517
Jedno czego można być imo pewnym, to że Rosja nie zatakuje obecnie nikogo wiecej, chyba że bronią inną niż konwencjonalna, ale na to są szanse prawie zerowe. Ruska armia jasno pokazała, że jest wydmuszką i o ile Polska jest ponoć militarnie slabsza od Ukrainy, to Putin byłby rzeczywiscie szalony żeby zaczynac wojne z NATO nawet zakladając, że NATO nie kiwnie palcem w obronie Polski. Wojna na dwa fronty kompletnie by ich pogrążyła
 
Do góry Bottom