LGBT

kolok9

New Member
9
8
Afera o której normalnie po miesiącu nikt by nie pamiętał a tak to przynajmniej czytelnicy widzą z kim mają do czynienia.
 

The Silence

Well-Known Member
390
2 279
Swoją drogą, czy tylko mi się wydaje, że polscy pisarze fantasy są zazwyczaj konserwami? Komuda, Pilipiuk, Piekara, Ziemkiewicz, Grzędowicz itd.

Ja nie siedzę w polskim fantasy jakoś bardzo mocno, od czasu do czasu cośtam sobie poczytam do snu, ale nie trudno zauważyć trendu.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 938
22 327
Fantasy jako gatunek z założenia czerpiący z przeszłości musi w jakimś stopniu ciążyć ku konserwatyzmowi.


Akcja utworów rozgrywa się zazwyczaj w świecie odrębnym od świata realnego (w świecie fantastycznym lub w odległej, mitologicznej przeszłości), najczęściej, choć nie zawsze, wykreowanym na wzór feudalnego średniowiecza i wykorzystującym legendy, podania bohaterskie i mity[11].
[...]
Do świata przedstawionego należy przeważnie rozległy zestaw rekwizytów swobodnie zaczerpniętych ze średniowiecza i starożytności, rzadziej z okresu renesansu lub epoki wczesnego przemysłu.
[...]​
Te „współczesne baśnie” są gatunkiem nastawionym, zaprogramowanym na dylematy moralne oraz na kontestację różnych przejawów i zjawisk realnej współczesności. Ich często występującą cechą jest swoiste proekologiczne nastawienie[15] i dowartościowywanie myślenia irracjonalnego, instynktownego oraz świata uczuć i religijności przeciwnego zaawansowanej technologii i stechnicyzowaniu życia.
No to komu najbliżej ma być do eksperta kumającego ten gatunek, jeśli nie konsewatyście? Dlatego zresztą jest on traktowany po macoszemu przez mainstream, który jest lewicowy i raczej nie przepada za pokazywaniem świetności i pozytywnych stron dawnego ciemnogrodu.
 
Ostatnia edycja:

Hanki

Secessionist
1 346
4 155
Przynajmniej tyle dobrego.

Natomiast Czarnek zgrabnie przeszedł od LGBT do bombardowania Warszawy i mordowania powstańców.


Poseł PiS Przemysław Czarnek nie daje o sobie zapomnieć i znowu nawiązuje do "ideologii LGBT". Jak stwierdził, "nie ma wątpliwości, że pochodzi (ona) z tego samego korzenia co niemiecki narodowy socjalizm hitlerowski, który jest odpowiedzialny za wszelkie zło II wojny światowej, zniszczenie Warszawy i zamordowanie powstańców".

"Strona lewicowa czy środowiska lewicowe, czy wręcz lewackie, nie potrafią tego dostrzec, że to jest dokładnie to samo" - powiedział Czarnek w Radiu Maryja, dodając, że "ideologia LGBT wyrasta z neomarksizmu, a ten z marksizmu".
Poseł PiS komentował też niedawne zawieszenie tęczowej flagi na pomniku Chrystusa "Sursum Corda" przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.
"Zawieszenie tam flagi tęczowej, flagi neomarksizmu, czyli nurtu kompletnie antyboskiego, dechrystianizującego Europę to jest bluźnierstwo i gest wymierzony w Pana Boga, a przecież pierwsze trzy przykazania z dekalogu nie przez przypadek mamy przykazania miłości Boga" - stwierdził.
Jego zdaniem, "jeżeli ktoś zamachuje się na figury, symbole wiary chrześcijańskiej, które służą do tego, żeby przypominać, że Bóg jest wszędzie i mamy go czcić oraz miłować, to znaczy, że występuje przeciwko Panu Bogu".
"To jest bluźnierstwo przeciwko chrześcijaństwu i Bogu. Niezwracanie na to uwagi, przymykanie na to oczu, mówienie 'zostawmy to, zdejmą flagę i sobie pójdą. Nie patrzmy na nich, bo jak będziemy na nich patrzeć, to tylko im będzie to się podobało', to jest to droga do przegranej" - przekonywał Czarnek.
Przypomnijmy, w połowie czerwca w czasie kampanii wyborczej poseł wywołał duże poruszenie również w obozie Zjednoczonej Prawicy, mówiąc w TVP: "Brońmy rodziny przed tego rodzaju zepsuciem, deprawacją, absolutnie niemoralnym postępowaniem. Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości - mówił. "Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją" - dodał.
Jak już tak bronicie tej rodziny, to zlikwidowalibyście urzędy w rodzaju Rzecznika Praw Dziecka i całą tę "opiekę społeczną", hipokryci...

To tak odnośnie do tych tęczowych flag na pomnikach:

 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 938
22 327
Przed warszawską siedzibą Kampanii Przeciwko Homofobii trwa protest przeciwko decyzji sądu o dwumiesięcznym areszcie dla aktywisty LGBT Michała Sz. (identyfikuje się jako kobieta - Margot). Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP, chodzi o uszkodzenie w czerwcu furgonetki z hasłami anty LGBT.

Kilkadziesiąt osób zebrało się w piątek po południu przed warszawską siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii w proteście przeciwko aresztowaniu aktywisty LGBT z kolektywu "Stop Bzdurom" Michała Sz. (identyfikuje się jako kobieta - Margot). Przed siedzibą KPH jest również policyjny radiowóz i kilku policjantów.
Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP w piątek sąd rozpatrzył zażalenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie na wcześniejsze postanowienie sądu o braku aresztu dla Sz. Chodzi o uszkodzenie furgonetki oklejonej hasłami anty LGBT.
"Dzieje się zamykanie na parę miesięcy za walkę z fundacją Pro-Prawo do Życia. Fundacją, która w całym normalnym świecie nie mogłaby funkcjonować" - powiedział w piątek Sz. Zdaniem Sz. areszt w takiej sytuacji jest niepotrzebny. "Prokuratura chwaliła się tym, że ma najmocniejsze dowody w sprawie i nie ma żadnego powodu mieć jakiekolwiek wątpliwości, więc ten środek dozoru, którym jest zamknięcie jest czysto represyjny" - ocenił.
Posłanka Lewicy interweniuje
Przed siedzibą KPH jest również posłanka Lewicy Hanna Gil-Piątek. W rozmowie z PAP zaznaczyła, że podczas jednego z zatrzymań Margot "potraktowano bardzo brutalnie". "My ją odnaleźliśmy jako posłowie dzięki interwencji u komendanta głównego policji po bardzo wielu godzinach" - powiedziała.
Gil-Piątek przypomniała, że Sz. niedawno zatrzymano ponownie, tym razem w związku z zatknięciem na kilka stołecznych pomników tęczowych flag. "Te dwa miesiące aresztu, które dzisiaj w postanowieniu sądu mamy wobec Margot to jest po prostu środek nadmiarowy" - oceniła.
Zarzuty
W połowie lipca, zgodnie z decyzją sądu wobec Sz. zastosowano policyjny dozór i poręczenie w kwocie 7 tys. zł. Sz. został wcześniej zatrzymany przez policję. Postawiono mu zarzuty w związku z czynnym udziałem w zbiegowisku przy ul. Wilczej.
Sz. zarzucono, że 27 czerwca "wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami uszkodził samochód marki renault master, poprzez przecięcie opon, pocięcie plandeki, urwanie lusterka, oderwanie tablicy rejestracyjnej, uszkodzenie kamery cofania oraz pobrudzenie pojazdu farbą". Łączna wartość strat - jak poinformowała prokuratura - wyniosła ponad 6 tys. zł na szkodę Fundacji "Pro-Prawo do Życia".
Aktywiście zarzucono również, że w trakcie zajścia przewrócił Łukasza K. na chodnik, czym spowodował u niego obrażenia w okolicy pleców i lewego nadgarstka. "Zarzut obejmuje także stosowanie przemocy polegającej na szarpaniu i popychaniu Łukasza K. w celu zmuszenia pokrzywdzonego do zaprzestania nagrywania przebiegu zdarzenia" - informowała prokuratura.
W sumie, co nas obchodzi, jak się identyfikuje sprawca? Dlaczego taka informacja w ogóle znalazła się w przekazie medialnym?
 

bsey25

New Member
4
20
LGBT - Masochistyczno-Samobójcze Towarzystwo Wzajemnego Adorowania Swoich Genitaliów - jako zorganizowana grupa nie posiadająca z definicji rodzin oraz dzieci może poświęcić cały swój czas i energię na robienie neutralnie nastawionym ludziom wody z mózgu. Działanie w grupach LGBT pozwala wielu nieodnajdującym się społecznie młodym dziewczynom oraz niektórym molestowanym w dzieciństwie chłopakom zaspokoić potrzebę przynależności do grupy, poczuć się lepszym od innych - kimś ważnym. Dlatego są gotowi z taką gorliwością bronić tego ruchu, obcych ludzi, ponieważ nie widzą oni majaczącej na horyzoncie perspektywy założenia własnej, normalnej rodziny. Nie będę mówił o źródle finansowania organizacji LGBT.

Cały ruch LGBT opiera się na dwóch fundamentach.

1. ''On się taki urodził.''
2. ''Jego styl życia jest tak samo dobry jak nasz.''

Oba te wykwity nieskalanego myślą mózgu są wykurwiście i na wskroś sprzeczne z rzeczywistością, a upowszechniły się tylko dlatego, że nikt wcześniej sobie takiego szaleństwa jakie prezentuje ruch LGBT nawet nie wyobrażał, więc chłonął każdą informację na jego temat bezrefleksyjnie i nie mając porównania do czegokolwiek innego.

Dalej nie znaleziono genów odpowiedzialnych za homoseksualizm, chociaż możecie być pewni, że szukano, oj szukano. Wiadomo za to, że zachowania homoseksualne możemy znaleźć, w przypadku zwierząt, u osobników uwięzionych, zniewolonych lub zblazowanych. Jak ktokolwiek mógł uwierzyć, że człowiek, maszyna której cała budowa i umysłowość jest zaprojektowana, nastawiona i zoptymalizowana na cel przekazania dalej swoich genów, może przyjść na świat z domyślną wariacją mówiącą by genów pod żadnym pozorem nie przekazywał?

Zauważyłem, że pojawienie się ruchu LGBT zbiegło się w czasie ze zniknięciem z życia społecznego zwykłych zboczeńców. Nie ma już fetyszy, są orientacje. Czym różni się fetysz seksu z mężczyznami od bycia homoseksualistą?
Fakty i badania upokarzające członków LGBT, męskich członków jak i żeńskie członki, są publicznie dostępne, ale pani redaktor z telewizyjnych wiadomości nie odważy się nawet spróbować ich poszukać.

46% gejów w badaniu zaraportowało bycie molestowanym w dzieciństwie, w porównaniu do tylko 7% normalnych mężczyzn: archive.is/B5ZO3

I tyle. Bańka pryska. Od teraz zaczynacie zauważać, że prawie każdy homoseksualista swoją karierę zaczyna bardzo bardzo młodo, z pomocą kogoś znacznie znacznie starszego. Jest to coś nie budzącego zupełnie zdziwienia w środowiskach gejów, na historie ''wprowadzania'' kogoś w homoseksualizm reagują dużym podnieceniem i zazdrością.

Teraz ze spokojem, bardzo rzeczowo oraz celowo wkleję wyniki paru badań dotyczących homoseksualizmu.
  • Between 24% and 90% of lesbians report being psychologically abused by their partners.
  • Gay men are 60x more likely to have HIV than straight men.
  • 46% of male homosexuals report being molested, as compared to only 7% of heterosexual men.
  • Gays are more likely than straight people to have mental illness.
  • 1/4 gay men in America have had over 1000 sex partners.
  • 43% of gay men have over 500 partners.
  • Gay men are six times more likely to commit suicide than straight men.
Teraz ze spokojem, bardzo rzeczowo oraz celowo wkleję wyniki paru badań dotyczących transseksualizmu.
  • Transsexuals are four times more likely than the average person to be infected with HIV.
  • About 88% of children who have gender dysphoria do not hold those beliefs when they grow older
  • MRI scans indicate that MtF transsexuals are either men aroused by the thought of possessing female genitalia or homosexuals who want to seduce straight men.
Niepoprawne polityczne badania są zbierane na stronie Biblioteki Nienawistnych Faktów - hatefacts.subvert.pw
Jest ich tam siedem razy więcej niż przyswoi redaktor wiadomości telewizyjnych w czasie całego swojego życia i czternaście razy więcej niż posiada tatuaży młoda instagramowa lesbijka.
 
Ostatnia edycja:

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 938
22 327
Jesteście kompetentni kulturowo?

Czy aby na pewno?

Zastanówcie się dobrze nad odpowiedzią, bo jeśli nie, to trzeba będzie przejść kurs reedukacyjny, aby umieć się odpowiednio odnosić wobec kogoś, kto nie przynależy do waszej kultury.


Przy okazji, jak to dobrze wiedzieć, że LGBTQIA to inna kultura...
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 938
22 327
Problem wspólnego pastwiska objawiający się w postaci sporu o pomnik smoka wawelskiego.

Hmm, Franciszek Vetulani... Czy chodzi o wnuka znanego, zmarłego już neurobiologa i biochemika? Czy może zbieżność nazwisk przypadkowa?

Angelika Pitoń
9 sierpnia 2020 | 07:00

"Złaź stamtąd i nie pajacuj", "Teraz ja protestuję, chcę dziecku zrobić ze smokiem zdjęcie", "Nie może pan jakoś inaczej protestować, a nie w miejscu publicznym?" - wykrzykiwały do młodego aktywisty rodziny w sobotę pod Wawelem. Mężczyzna zawiesił na Smoku Wawelskim tęczową flagę. Policjanci spisali go za "zakłócanie porządku publicznego".

"Syrenka warszawska ma w dłoni miecz i tarczę. Ma tęczę i bandanę. To nasze wezwanie do walki. Jak długo będziemy zasypiać z myślą, że i tak nic się nie zmieni, tak długo będzie trzeba przypominać o tym, że istniejemy. Że nie jesteście sami i same" - napisały Margot i Łania z kolektywu "Stop Bzdurom", kiedy rozwiesiły tęczowe flagi i różowe chusty na pomnikach Kopernika, Piłsudskiego, Chrystusa przed Bazyliką św. Krzyża i na syrence w Warszawie.
W piątek Margot zatrzymano. Decyzją sądu najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie, bo zniszczyła furgonetkę fundacji "Pro-prawo do życia", głoszącej kłamliwe, homofobiczne hasła. Oprócz Margot zatrzymano 48 osób, które protestowały przeciwko zatrzymaniu. W Krakowie i innych miastach Polski przez cały weekend organizowane są pikiety solidarnościowe.
Pod komisariatem na ul. Szerokiej w Krakowie w sobotę był też Franciszek Vetulani razem z przyjaciółmi. A potem, kiedy wracali bulwarami wiślanymi, Franek, wzorem Margot, postanowił zawiesić tęczową flagę na Smoku Wawelskim. - To, co wydarzyło się w piątek w Warszawie zszokowało mnie. Nie zgadzam się na takie bezprawie, brutalność policjantów. Chciałem w taki sposób okazać solidarność z Margot i aresztowanymi aktywistami - mówi krótko chłopak.
Policja spisała go, bo zawiesił tęczową flagę na smoku wawelskim
Franek zawiesił flagę na smoku, a sam stanął obok z transparentem: "Murem za Margot". Jak relacjonuje, wokół pomnika szybko zrobiło się zamieszanie. Częśc osób domagało się natychmiastowego ściągnięcia flagi. Na pomnik wspiął się ok. 30-letni mężczyzna, który chciał wyrwać smokowi flagę. Franek zagrodził mu jednak do niej dostęp.
Jak wylicza chłopak, zaledwie po kilku, 5-7 minutach na Bulawarach dwa duże radiowozy policyjne, tzw. suki.
- Podeszło do mnie dwóch policjantów i zażądali zejścia z pomnika. Odmówiłem, uprzedzając zgromadzonych, że akcja nie potrwa długo i nie mam zamiaru stawiania oporu. Policja wylegitymowała mnie więc i spisała - relacjonuje Franek. Policjanci wylegitymowali też pozostałą piątkę znajomych Franka stojących pod pomnikiem.
Powód: zakłoćenie porządku publicznego.
Zatrzymanie Margot. Turyści: Pan mi zabiera miejsce publiczne. I to mnie oburza bardziej
Ten moment nagrał nasz fotoreporter, Jakub Włodek. Na filmie słyszymy, jak przechodnie sprzeczają się o to, czy flaga na wawelskim smoku powinna wisieć, czy też nie. "Może pan zdjąć tę flagę? Chciałem zrobić zdjęcie" - mówi jeden z mężczyzn. A do policjantów mówi: "Można prosić o interwencję czy mam interweniować sam?". "A nam się akurat flaga podoba" - odpiera stojąca obok kobieta. "Nikomu przecież ta flaga nie przeszkadza" - dodaje inna osoba. Słychać krzyki: "Brawo", "Gratuluję odwagi". Ale chwilę później podchodzą kolejni: "Złaź stamtąd i nie pajacuj, ku*wa", "Teraz ja protestuję, chcę dziecku zrobić ze smokiem zdjęcie".
Policjanci (według wyliczeń świadków pod koniec akcji wokół pomnika zebrało się siedmioro funkcjonariuszy) przekazali chłopakowi, że interweniują, bo otrzymali kilka zgłoszeń o zakłoceniu porządku publicznego. - Równocześnie zaznaczono, że nie ma tu mowy o znieważaniu uczuć religijnych, jak w Warszawie - dodaje Franek.
Chłopak od początku tłumaczył zgromadzonym, dlaczego powiesił flagę na pomniku i co działo się w piątek w Warszawie. Dla turystów ważniejsze było jednak zrobienie zdjęcia smokowi. Jedna z kobiet powiedziała do Franka: - Nie może pan jakoś inaczej protestować? Czemu ja mam przez pana cierpieć? Pan mi zabiera miejsce publiczne. I to mnie bardziej oburza niż tamta sprawa - powiedziała kobieta.
Kiedy smok zionął ogniem, w dyskusję włączyły się kolejne osoby. Łucja Dębińska, która wracała z Frankiem z protestu mówi: - Wykrzykiwano, że mamy "pier*olić się w domu, a nie w przestrzeni publicznej". Jeden z mężczyzn chciał nam zrobić zdjęcie, bo jak powiedział "żyje 40 lat i nic głupszego nie widział". Ludzie, zwłaszcza mężczyźni, byli agresywni, atakowali nas słownie - przyznaje.
Nie było to jedyne reakcje na happening Franka. Niektórzyli bili brawa, gratulowali odwagi, krzyczeli: "a mnie się tęcza podoba", "tak trzymać".
"To bezzasadna interwencja"
Franek po ok. dwudziestu minutach zdjął z pomnika flagę i zszedł ze skały, na której postawiony jest smok wawelski. - Kiedy zszedłem, poproszono mnie, abym podszedł pod radiowóz w celu zakończenia czynności. Ale zastrzegli od razu, że nie będę do niego wsiadał. Poszedłem tam więc i chwilę później mnie wypuszczono - podsumowuje Franek.
Oliwia Piechura, koleżanka Franka obecna na miejscu: - Z całej siódemki tylko dwóch funkcjonariuszy przedstawili się. Jeden z nich nie chciał podać swoich imion i nazwisk twierdząc, że jest w mundurze, więc nie musi tego robić. Nie chciał pokazać legitymacji, podać numeru odznaki. Usłyszeliśmy, że jesteśmy wścibscy i zadajemy za dużo pytań - dodaje. Wtóruje jej Łucja Dębińska, która nie ukrywa zdziwienia, że policjanci pojawili się tak licznie, i przede wszystkim - tak szybko. - Kiedy kilka tygodni temu, w nocy, grożono Frankowi pobiciem i atakiem nożem, policjanci zjawili się po 30 minutach. Tym razem dojechali pod Wawel w kilka minut - rozkłada ręce dziewczyna.
Kiedy rozmawiamy później, Franek podkreśla: - Nie rozumiem celu tej intwencji. Zakłócanie porządku? Lojalnie uprzedzałem, że za moment zejdę z pomnika. W Polsce łamane są prawa człowieka, nie można milczeć, udawać, że nic się nie dzieje. To była manifestacja polityczna, mam do niej konstytucyjne prawo - odpiera. - Ta władza i jej poczynania są tak samo złe dla nas, jak i dla policji. Sytuacja, w której rządzący wykorzystują policję do własnych rogrywek jest ujmą dla policyjnego munduru - puentuje.
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy krakowską policję. Na odpowiedź czekamy.
 

Alu

Well-Known Member
4 262
8 433
Byłoby zabawniejsze gdyby w LGBT naprawde ktoś dewastował pomniki (powieszenie na pomniku flagi ciężko uznać za dewastację).
Dewastacja wygląda np. tak:

tecza.jpg
 
Ostatnia edycja:
18
22
LGBT jest chyba największym zagrożeniem dla wolności słowa. Stojąc po stronie chorych psychicznie ludzi (oczywiście są w tym środowisku normalni ludzie (homo), ale też są osoby niebinarne, wierzące że istnieje 2137 płci) nakazują normalnym ludziom zwracać się do nich neutralnie płciowo żeby ich nie urazić. Najlepszym tego przykładem jest sprawa Margot. Złe faszystowskie społeczeństwo nachalnie nazywa go mężczyzną, chociaż on czuje się kobietą. Mimo to nie zrobił kroku w stronę zmiany płci i dalej figuruje jako mężczyzna. Lewica od zawsze powtarza, że wspierają wolność słowa, a robią cenzurę zasłaniając się mową nienawiści lub homofobią/transfobią.
 

Attachments

  • indeks.jpg
    indeks.jpg
    11,1 KB · Wyś: 15

Hanki

Secessionist
1 346
4 155
Odbiegając od Michała Sz. ps ^Margot^. Jedno mnie zastanawia : co stoi na przeszkodzie aby się zwracać do innych osób po prostu tak, jak sobie tego życzą ? Jeżeli byśmy w codziennym życiu tak podchodzili do sprawy, to nie byłoby problemu.

Wydaje mi się, że większość z nas nie miałaby z czymś takim problemu i ze zwykłej ludzkiej przyzwoitości czy z grzeczności zwracałaby się do przykładowego Michała per Margot. Z tym że jednocześnie nadal uważałaby taką osobę za mężczyznę, lecz w bezpośrednich relacjach odnosiłaby się niego jak do kobiety. Innymi słowy prywatnie uważałaby taką osobę za mężczyznę, a publicznie czy w bezpośrednim kontakcie za kobietę.

Problem moim zdaniem polega na tym, że takie osoby jak Michał vel Margot chciałyby i chyba dążą do tego, by pozostali nawet prywatnie zaczęli uznawać je zgodnie z ich identyfikacją płciową. I tu jest chyba główna oś sporu.
 

kompowiec

Open Source Boy
1 728
1 769
Problem moim zdaniem polega na tym, że takie osoby jak Michał vel Margot chciałyby i chyba dążą do tego, by pozostali nawet prywatnie zaczęli uznawać je zgodnie z ich identyfikacją płciową. I tu jest chyba główna oś sporu.
w angielskim mają coś takiego że można używać "they" w liczbie pojedynczej w sytuacji gdy nie znamy płci tej osoby. W polskim fleksyjnym języku jest to niemożliwe bo nie da się u nas stworzyć zdania neutralnie płciowo (chyba że ktoś dałby radę pokombinować z "to" czy "ono") To już jest pierwszy powód dla którego wyrastanie tysiąca płci u nas nie powstanie, co najwyżej będą wymyślać nowe neologiczne nazwy fleksyjne dla płci żeńskiej (jak np. niesławne TVNowskie wikinżki)

drugi powód, ludzie mają wyjebongo w LGBT i to ich bardziej wkurwia niż cokolwiek innego. A że pis jest mocno związany z kościołem to gdy zaczną odpierdalać to przy każdym kolejnym areszcie zmięknie im rura szybko.
 

Slavic

Wolnorynkowiec
421
1 174
Odbiegając od Michała Sz. ps ^Margot^. Jedno mnie zastanawia : co stoi na przeszkodzie aby się zwracać do innych osób po prostu tak, jak sobie tego życzą ? Jeżeli byśmy w codziennym życiu tak podchodzili do sprawy, to nie byłoby problemu.

Po pierwsze jest to zakłamywanie rzeczywistości. Ale pomijając to można byłoby coś takiego zrobić tylko, że ci "aktywiści" LGBT to totalne ideolo, które państwem chciałoby wymusić tolerancję. Lepiej tego raka nazywać po imieniu.
 

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 339
5 996
Szczerze mówiąc, uważam że w obecnej Polsce dużo większym problemem jest kato-komuszy PiS czy zjebani quasi-faszyści Bosak i spółka z konfy niż końcówki fleksyjne pana/pani Michała Sz./Margot. Chociaż z drugiej strony uważam, że nie można wymusić tolerancji ustawą.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 938
22 327
Ale jak to ocenić?

Jeżeli porównalibyśmy kapitał - w każdej postaci, również zaplecza politycznego, to te prawicowe partyjki wypadają słabo względem tej całej międzynarodówki, mającej za sobą mocne, instytucjonalne przyczółki w rodzaju UE, ONZ, itp.

Nie za bardzo widzę, żeby taka Konfederacja czy nawet PiS mogła narzucić też cokolwiek w narracjach popkulturowych i wyeksportować jakąkolwiek swoją myśl na pół świata. Albo zmobilizować do jej rozpowszechniania przez cały ład korporacyjny. Jedyna sztama, jaką mogą trzymać, to ta z Orbanem, póki jeszcze jest u władzy na Węgrzech. A pozostałe antyglobalistyczne stronnictwa, jacyś identaryści francuscy czy AfD w Niemczech dalej nie znaczą zbyt wiele i też nie mają żadnego dostępu do sensownych ośrodków medialnych.
 
Do góry Bottom