LGBT

NoahWatson

future vaxinista
1 160
2 751
Już pomijając, że zakaz adopcji przez pary homo to po prostu dyskryminacja konsumentów ze względu na płeć (UOKiK?) to tak na zdrowy rozsądek zabawna jest obyczajowa niechęc społeczeństwa do wychowywania dzieci przez pary jednopłciowe, a jednocześnie dużo wyższa akceptacja wychowania dzieci przez samotne matki. Jeśli matka jest samotna nie tylko formalnie dziecko ma opiekuna tylko jednej płci i to jest ok, ale jeśli opiekunów jest dwóch to według konserw powinna istnieć różnorodność płci u osób wychowujących dzieci. Obyczajowe konserwy są po prostu w pewnych przypadkach za wymuszaniem przez państwo diversity, różnorodności, parytetami! Obyczajowi lewacy nie widzą takiej potrzeby. Taka mała zamiana ról.
 

T.M.

antyhumanista, anarchista bez flagi
1 311
4 106

ckl78

Member
86
38
Sąd w Bełchatowie skazał mężczyznę o inicjałach M.B. za nawoływanie do przemocy wobec osób LGBT.


 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 396
23 613
Policja w Belgii ma jednostkę do spraw różnorodności. Czujecie to?

Od tej pory niech mi żaden pedolibek więcej nie pierdoli, że ten cały lgbtizm to autentyczne oddolne ruchy społeczne. To po prostu ideologia władzy oparta na obecnym w społeczeństwie sentymencie wobec mniejszościowych ruchów protestu, jaki został wykorzystywany do zdobywania poparcia.

Władza nauczyła się, że ludzie mają skłonność do kibicowania słabszym w konfliktowych narracjach, więc z tego korzysta. Najgorsze jednak, że kapusie dzwonią z tymi skargami, zamiast traktować wspomniane naklejki jako jak najbardziej dopuszczalną formę czyjejś ekspresji.

Świat
Policja w Antwerpii rozpoczęła śledztwo pod kątem przestępstwa z nienawiści w sprawie naklejek anty-LGBTQ, które pojawiły się w tym portowym belgijskim mieście. Służby otrzymały falę skarg na naklejki z przekreśloną tęczową flagą i słowami "Po prostu normalny".
Pisarka i aktywistka Fleur Pierets cytowana przez VRT twierdzi, że naklejka pojawiła się w całej Antwerpii: "Wiele osób przysłało mi zdjęcia" - napisała na Instagramie.
Naklejka - jak wskazuje belgijska telewizja - "jest skierowana do dużej społeczności lesbijek, gejów, osób biseksualnych, transpłciowych, queer i interseksualnych w Antwerpii". Dochodzenie prowadzi policyjna jednostka ds. różnorodności.
Pierets prosi każdego, kto napotka na naklejkę, o zgłoszenie tego na policję. Willem Magom z antwerpskiej policji mówi, że policja podejmuje działania w tej sprawie. "Otrzymaliśmy kilka skarg. Zbiera je nasza jednostka ds. różnorodności" - powiedział.
"Brussels Times" donosi, że naklejki pojawiły się też w innych flamandzkich miastach, w tym w Gandawie.

Priorytety UE w dobie pandemii
Dzisiaj, 14 września (11:26)
Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której postuluje, że małżeństwa jednopłciowe i związki partnerskie powinny być uznawane w całej Unii. Europosłowie głosujący za przyjęciem wniosku uważają, że UE powinna usunąć wszelkie przeszkody, jakie napotykają "osoby LGBTIQ" w korzystaniu ze swoich "podstawowych praw". Zobacz, jak głosowali polscy europosłowie.
W rezolucji w sprawie "praw osób LGBTIQ" w UE, przyjętej 387 głosami do 161, przy 123 wstrzymujących się do głosu, Parlament Europejski podkreślił, że obywatele ci powinni mieć możliwość pełnego korzystania ze swoich praw, w tym prawa do swobodnego przemieszczania się, w całej Unii.
W rezolucji stwierdzono, że "małżeństwa" lub zarejestrowane związki partnerskie zawarte w jednym państwie członkowskim powinny być uznawane we wszystkich państwach członkowskich w jednolity sposób, a "małżonkowie" i partnerzy tej samej płci powinni być traktowani tak samo jak ich odpowiednicy przeciwnej płci.

Posłowie chcą, by "tęczowe rodziny" miały prawa do dzieci

W związku z orzeczeniem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który uznał, że przepisy dotyczące "małżonków" zawarte w dyrektywie o swobodnym przepływie osób mają zastosowanie również do par tej samej płci, Komisja powinna podjąć działania wobec Rumunii, gdzie rząd nie zaktualizował krajowego ustawodawstwa, aby uwzględnić to orzeczenie - domagają się posłowie.
Rezolucja wzywa również wszystkie kraje UE do uznania osób dorosłych wymienionych w akcie urodzenia dziecka za jego prawnych rodziców. Posłowie chcą, by "tęczowe rodziny" miały takie samo prawo do łączenia rodzin, jak pary przeciwnej płci i ich rodziny.

PE o dyskryminacji w Polsce

Posłowie uznali również, że "społeczności LGBTIQ" w Polsce i na Węgrzech doświadczają dyskryminacji i wezwali w związku z tym UE do wszczęcia postępowań w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, zastosowania środków sądowych i narzędzi budżetowych przeciwko Warszawie i Budapesztowi.

Jak głosowali polscy europosłowie?

Przeciwko rezolucji opowiedzieli się wszyscy biorący udział w głosowaniu europosłowie PiS: Adam Bielan, Ryszard Czarnecki, Anna Fotyga, Patryk Jaki, Krzysztof Jurgiel, Karol Karski, Beata Kempa, Izabela Helena Kloc, Zdzisław Krasnodębski, Elżbieta Kruk, Zbigniew Kuźmiuk, Ryszard Legutko, Beata Mazurek, Andżelika Możdzanowska, Tomasz Poręba, Elżbieta Rafalska, Bogdan Rzońca, Jacek Saryusz-Wolski, Beata Szydło, Dominik Tarczyński, Grzegorz Tobiszowski, Witold Waszczykowski, Jadwiga Wiśniewska, Anna Zalewska i Kosma Złotowski.
Za rezolucją głos oddało troje eurodeputowanych Platformy Obywatelskiej: Bartosz Arłukowicz, Danuta Huebner i Janina Ochojska, a także przedstawiciele SLD i Wiosny: Marek Balt, Marek Belka, Robert Biedroń, Włodzimierz Cimoszewicz, Łukasz Kohut, Bogusław Liberadzki i Leszek Miller. "Za" były również Sylwia Spurek i Róża Thun.
Od głosu wstrzymali się: Magdalena Adamowicz, Jerzy Buzek, Jarosław Duda, Tomasz Frankowski, Andrzej Halicki, Ewa Kopacz, Janusz Lewandowski, Elżbieta Łukacijewska, Jan Olbrycht i Radosław Sikorski.
Reprezentanci PSL nie wzięli udziału w głosowaniu.
 
Do góry Bottom