KORWiN, KNP, JKM, Koliber - bieżące newsy i ciekawostki

Volvek

Well-Known Member
788
1 808
Tego nie powiedziałem. Natomiast słuchałem jego wypowiedzi w różnego rodzaju debatach ekonomicznych i nie jest z nim tak źle, na standardy libertarian to oczywiście komuch, ale wystarczy spojrzeć na podpunkty programu w jego kampanii wyborczej, żeby zauważyć, że nie pluje na wolnorynkowe idee, Mentzen go tam ładnie prowadzi.
 

Staszek Alcatraz

Tak jak Pan Janusz powiedział
2 726
7 914
I oczywiście należy mu wierzyć.

Ktoś tu nie złapał ironii.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 888
22 106

Posłowie Konfederacji są wściekli po tym, jak PKW odrzuciła ich sprawozdanie finansowe. Jak czytamy w uchwale, niezgodne z prawem miało być wykorzystanie banneru o wartości… 307,50 zł. Konfederacja odwoła się od tej decyzji.

"Przyjmując niedozwoloną korzyść majątkową o charakterze niepieniężnym Komitet naruszył art. 132 § 5 i art. 133 § 1 Kodeksu wyborczego. Jest to równoznaczne z tym, że partia Konfederacja Wolność i Niepodległość finansowała kampanię wyborczą utworzonego przez siebie Komitetu (dokonywała na nią wydatków) z pominięciem swojego Funduszu Wyborczego, czym naruszyła art. 35 ust. 2 ustawy o partiach politycznych, co - zgodnie z art. 38a ust. 1 pkt 3 i ust. 2 pkt 5 tej ustawy - skutkuje odrzuceniem sprawozdania finansowego Partii" - czytamy w uzasadnieniu PKW do odrzucenia sprawozdania finansowego Konfederacji za kampanię parlamentarną.
Uchwała PKW wskazuje, że tak naprawdę chodzi o kwotę... 307,50 zł. Właśnie na tyle wyceniono jeden roll-up wykorzystany podczas konwencji w Poznaniu we wrześniu 2019 roku. Kandydaci Konfederacji nie dostrzegli, że znajduje się na nim stary napis "Konfederacja Korwin Braun Liroy Narodowcy", pochodzący prawdopodobnie z poprzedniej kampanii do Parlamentu Europejskiego.
- Nasze sprawozdanie było niezwykle rzetelne. Zajęli się nim najlepsi specjaliści i byliśmy przekonani, że nie będzie żadnych kłopotów. Widać, że znaleziono absurdalny powód, by je odrzucić - mówi Interii poseł Artur Dziambor.
- PKW mogło w tym przypadku skorzystać z wiedzy uzyskanej drogą donosu osób nieżyczliwych Konfederacji - dodaje.
"PKW próbuje się zemścić"
- To oczywiście atak systemu, który chcemy obalić. To ewidentnie zlecenie polityczne, które realizuje PKW. Przypomnę, że Konfederacja była jedyną siłą polityczną, która głosowała przeciwko upolitycznieniu PKW. Teraz PKW próbuje się zwyczajnie zemścić. Znaleziono tak absurdalny powód, który pokazuje, że nasze sprawozdanie musi być krystalicznie czyste. Jesteśmy przekonani, że każdy sąd z odrobiną rozsądku unieważni tę uchwałę - przekonuje w rozmowie z Interią poseł Konrad Berkowicz.
- To zlecenie płynące z obozu rządzącego. Konfederacja jest zagrożeniem dla tej władzy, ale też dla całego systemu, który od lat trwa w Polsce. Swoją drogą znamienne, że nie jest brutalnie atakowana PO czy Lewica, a właśnie Konfederacja - dodaje poseł Konfederacji.
Po wyborach do parlamentu Konfederacja stała się nowym ugrupowaniem w rozdaniu subwencji. Co roku na jej konto miało wpływać 6,8 mln zł, a do tej pory nie otrzymywała żadnych publicznych pieniędzy. Decyzja PKW może oznaczać, że Konfederacja straci dofinansowanie.
Posłowie Konfederacji zapowiedzieli odwołanie się od tej decyzji do Sądu Najwyższego. Mają na to siedem dni.
Łukasz Szpyrka
 

erte

Well-Known Member
526
2 026
No cóż, to było do przewidzenia, że będą wykorzystywać wszelkie możliwe narzędzia do eliminacji konkurencji.
 

MaxStirner

Well-Known Member
2 348
4 059
Jak przez 15 lat głosisz jakim to UE nie jest okupantem a potem powołujesz się na przepisy unijne to jesteś albo zdrajcą albo debilem.
Czym jest kulesza pewnie się dowiemy w swoim czasie.
Idotyczny zarzut, apel o notyfikacje to zwykły wybieg. Chwytanie sie brzytwy dla uwalenia ustawy, w ogóle nie uzyty ze względu na UE.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 888
22 106
E tam, przecież to w większości upierdliwe czepialstwo, marna próba obrzucenia błotem.
Zwłaszcza z tym jedzeniem piesków.

Inna sprawa, że Mentzen mógł powiedzieć u tej Jaruzelskiej, że w ramach "czynienia sobie ziemi poddaną", nie można z katolickiego punktu widzenia zabronić Chińczykom hodowli psów na cele gastronomiczne, ale samo "czynienie sobie ziemi poddaną" na modłę chińską nie musi się sprawdzać w Europie. Ostatecznie tradycja regionalna nie składa się wyłącznie z doktryny religijnej.

W samej Biblii pewnie nie znajdziemy reguł savoir-vivre dotyczących zachowania przy stole, więc pewnie oznacza, że można prezentować się zarówno jak nienachalny Europejczyk, jak i bekający w ramach podziękowania gospodarzowi Chińczyk i być dobrym chrześcijaninem. Czy z tego, że PŚ nie precyzuje jakie standardy obycia należy zachować przy posiłku, wynika, że należy postulować przyjęcie chińskich? Nie. Po prostu dla religii jest to kwestia obojętna, więc trudno powoływać się na nią do forsowania jakichś zmian obyczajowych.

Bo te zmiany też byłyby dla niej obojętne.
 

workingclass

Well-Known Member
1 875
3 678
Inna sprawa, że Mentzen mógł powiedzieć u tej Jaruzelskiej, że w ramach "czynienia sobie ziemi poddaną", nie można z katolickiego punktu widzenia zabronić Chińczykom hodowli psów na cele gastronomiczne, ale samo "czynienie sobie ziemi poddaną" na modłę chińską nie musi się sprawdzać w Europie. Ostatecznie tradycja regionalna nie składa się wyłącznie z doktryny religijnej.
Ale tu nie było mowy o pozwalaniu czy zabranianii czegoś Chińczykom, tylko o hodowaniu w Polsce psów na mięso i eksportowaniu do Chin.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 888
22 106
Ale chodziło o uzasadnienie takiego kroku religijnie.

A religii jest obojętnie, czy ziemię czynisz sobie poddaną jedząc i hodując pieski, czy nie. Więc można najwyżej powiedzieć, że religijnych przeszkód do hodowli psów na mięso nie ma.

Czy wystarczy się na to powołać, by otworzyć w Polsce hodowle psów na mięso?
 

workingclass

Well-Known Member
1 875
3 678
Chyba chodziło o to co Mentzen na hodowle w polsce psów na mięso na eksport do Chin i tu się mu już wcale niereligijnie zawiesiło.
Od trzeciej minuty.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 888
22 106

Antysystemowe rapsy tak bardzo antysystemowe... są. No.

Łukasz Szpyrka

Sejmowa Komisja Etyki Poselskiej ukarała Janusza Korwin-Mikkego upomnieniem za jego słowa w internetowym wyzwaniu #Hot16Challenge. Komisja zagłosowała bezwzględną większością głosów za upomnieniem posła Konfederacji.

Korwin-Mikke został ukarany za swoje słowa w internetowym wyzwaniu #Hot16Challenge na platformie YouTube, gdzie mówił m.in., że "socjaliści będą wisieć zamiast liści". W dodatku wymachiwał bronią, co nie spodobało się m.in. posłowi Lewicy Maciejowi Kopcowi, który wnioskował o ukaranie lidera Konfederacji.
Korwin-Mikke stawił się osobiście na posiedzeniu Komisji Etyki, by złożyć wyjaśnienia. Jak się tłumaczył?
- Uważa, że nie powinno być w ogóle demokracji. W swoim zachowaniu nie widzi nic zdrożnego. Żadna refleksja się nie pojawiła. Smutne to, że jego zdaniem można nas wszystkich wystrzelać, razem i z nim, bo przecież jest posłem z wyborów demokratycznych - mówi nam Monika Falej, przewodnicząca Komisji Etyki Poselskiej.
Korwin-Mikke dostanie informację o ukaraniu na piśmie i będzie mógł się odwołać do Prezydium Sejmu.

Sprawa Czarnka odroczona

Tymczasem głównym punktem środowego posiedzenia Komisji Etyki Poselskiej miała być sprawa posła Przemysława Czarnka. W tej kwestii komisja otrzymała wiele wniosków o ukaranie posła PiS, głównie za słowa wypowiedziane w TVP na temat społeczności LGBT.
Sprawa, na wniosek przewodniczącej komisji, została odroczona. Czarnek jest zakażony koronawirusem i nie mógł uczestniczyć w posiedzeniu komisji. Zgodnie z sejmowym zwyczajem, polityk, którego sprawa dotyczy, ma szansę na wytłumaczenie się z zarzutów osobiście. Ten punkt został więc przełożony na kolejne posiedzenie, prawdopodobnie pod koniec października.

Sprawa Lichockiej unieważniona

Jednocześnie do komisji wróciła decyzja Prezydium Sejmu unieważniająca karę dla Joanny Lichockiej za słynny już gest. Wcześniej komisja bezwzględną większością ukarała posłankę PiS.
- Większość przyjęła to z przykrością, bo podważony został sens istnienia naszej komisji. Zajmujemy się takimi sprawami, a polityczna decyzja Prezydium Sejmu jest nad nami. Widzimy wyraźnie, że trudno nam się pracuje w takich okolicznościach. To przykre, to szydzenie z tej komisji - kwituje Falej.
Komisja odrzuciła natomiast wniosek o ukaranie członków klubu Lewicy, którzy na zaprzysiężenie prezydenta Andrzeja Dudy przyszli w kolorowych strojach, które miały symbolizować tęczę.
Łukasz Szpyrka
 
Do góry Bottom