Dzidy, noże, ostre kije - wątek o broni białej

Zbyszek_Z

Well-Known Member
968
2 202
Jak widać na załączonym obrazku broń palna i tak niczego by nie zmieniła ponieważ ofiara byłaby martwa zanim by w ogóle pomyślała o dobyciu jej.
 
D

Deleted member 4683

Guest
Ja odniosłem wrażenie, że koleś z nożami raczej nie chciał nikogo tak naprawdę zajebać bo inaczej byłoby parę trupów. Popatrzcie na akcje od 1:34 przecież tego debila mógłby nadziać jak świnię na rożen. Ja pierdole, matoły się naoglądają filmów akcji i każdy myśli że da radę "wykopnąć mu nóż z ręki" albo "założyć blok na rękę z nożem" itp.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

alfacentauri

Well-Known Member
1 049
1 588
Ze spluwą nie powinno się podchodzić blisko nożownika!
Pozwolę sobie przekopiować post z innego forum.
http://www.sfd.pl/Broń_palna_kontra_nóż,_a_zwycięzcą_jest...-t404109.html
21 stóp (6,4 m - dalej będę posługiwać się europejską miarą i zaokrągloną odległością do 6,5 m - przypisek KW) było szeroko akceptowaną przez służby porządkowe minimalną odległością niezbędną, by będąc uzbrojonym w broń palną przeżyć atak z użyciem ostrego narzędzia. Celem zasady 6,5 m było zapewnienie wystarczającego czasu na wydobycie broni palnej i przeżycie ataku. Jednak nawet ta odległość może być zbyt mała. Słuszność zasady 6,5 m zaczęła być poddawana pod wątpliwość. Niektóre z ostatnich badań wskazują, że 6,5 m może nie wystarczyć. Jedno z takich badań było przeprowadzone przez policjanta z Florydy Steve'a Ribollę, który jest Koordynatorem Taktyki Obronnej i Treningu Fizycznego w Centrum Treningowym George Stone w Pensacola na Florydzie. Ribolla opublikował wyniki swych badań w artykule pt. "Czy 21 stóp wystarczy?" w wydaniu maj/czerwiec 1998 r. magazynu "Trener Służb Porządkowych", który jest czasopismem Amerykańskiego Stowarzyszenia Treningu Służb Porządkowych (ASLET).

Badanie było prowadzone w latach 1995-1997. Uczestnikami było 128 policjantów przyjętych na szkolenie podstawowe do Centrum Treningowego George Stone. Badanych funkcjonariuszy umieszczono w sali treningowej na kwadratowym polu. Byli atakowani przez jednego lub dwóch napastników z przodu i pod kątem do 45 stopni, z odległości 3, 5, 10, 15 i 21 stóp (91 cm, 1,5 m, 3 m, 4,5 m i 6,5 m). Uczestnicy byli wyposażeni w standardowy pas służbowy z kaburą i bronią treningową. Poinstruowano ich, że powinni rozpoczynać w postawie rozmowy z podejrzanym osobnikiem, a w momencie ataku wydobyć broń, oddać dwa strzały w środek masy napastnika i następnie zejść z jego drogi, by nie wykorzystał swego pędu. Jeśli uczestnik badania zszedł z linii ruchu napastnika uznawano, że przeżył atak. Jeśli policjant strzelił, ale nie był w stanie uchylić się z drogi napastnika uznawano, że nie przeżył ataku. Dane zbierano dla każdej odległości. Na dystansach do 3 m żaden z policjantów nie przeżył ataku. Na odległości 4,5 m tylko jeden ze 128 uczestników przeżył atak, co dawało współczynnik przeżycia 0,8 %. Na 6,5 m liczba policjantów, którzy przeżyli była wciąż niska - tylko 8 uczestników, co dało współczynnik przeżycia 6,3 %. By opisać uczestników od strony demograficznej zebrano szczegółowe dane na ich temat. Dane te obejmowały: typ szkolenia, płeć, wiek, poziom sprawności fizycznej, poprzednie szkolenia z zakresu obrony przed nożem, poprzednie szkolenia strzeleckie i nastawienie mentalne (strzelać czy próbować fizycznego obezwładnienia). Zdaniem Ribolli wielokrotna analiza danych nie wykazała żadnego znaczącego związku jakiejkolwiek z wymienionych zmiennych z możliwościami przeżycia ataku na poszczególnych dystansach.

Akcja jest zawsze szybsza niż reakcja. Można wyodrębnić cztery etapy, które musisz przejść, by zareagować na atak. 1) musisz spostrzec zagrożenie, 2) musisz ocenić zagrożenie, 3) musisz opracować odpowiednią reakcję i w końcu, 4) musisz zainicjować akcję motoryczną. Z drugiej strony napastnik ma tylko trzy etapy, które musi przejść, by zaatakować ciebie: 1) musi zlokalizować twoją pozycję względem siebie, 2) opracować atak i w końcu, 3) rozpocząć atak. Wczesne zidentyfikowanie zagrożenia jest kluczowym czynnikiem dla uzyskania czasu niezbędnego do odpowiedniej reakcji. Wyszkolenie i doświadczenie są równie ważne. Musisz wiedzieć na co zwracać uwagę i jak reagować właściwie. Odległość jest kolejnym ważnym czynnikiem - daje ci czas na reakcję. Jednak niezależnie od tego jak jesteś doświadczony, wczesne spostrzeżenie zagrożenie nie zawsze jest możliwe. W typowej sytuacji nie będziesz miał świadomości ataku do chwili jego zainicjowania. Będziesz na początkowym etapie procesu reakcji psycho-motorycznej, podczas gdy napastnik będzie już w etapie ostatnim. To w oczywisty sposób daje mu ogromną przewagę.

Gdy jesteś atakowany za pomocą ostrego narzędzia prawdopodobnie instynktownie sięgniesz po broń. Choć użycie broni palnej przeciwko napastnikowi uzbrojonemu w ostre narzędzie może być uzasadnione od strony prawnej, od strony taktycznej może okazać się niewłaściwe. W wielu przypadkach nie będziesz miał wystarczającego czasu, by wydobyć broń, strzelić i uniknąć ataku. Większość ataków za pomocą ostrego narzędzia odbywa się z zaskoczenia i z bliskiej odległości. Nawet jak strzelisz napastnikowi prosto w serce pozostanie mu jeszcze wystarczająco dużo tlenu, by utrzymał świadomość przez ok. 15 sekund. Choć wyjęcie broni i strzał jest naturalną reakcją, może być to reakcja tragiczna w skutkach dla ciebie. Badania Ribolli jednoznacznie wskazują, że najpierw musisz przeprowadzić manewr obronny, by zejść z linii pędu napastnika. Dopiero jak zejdziesz z drogi napastnika, właściwe będzie wydobycie broni. Gdy napastnik ponowi atak będziesz miał dość czasu, by użyć ostatecznego rozwiązania. Ribolla przyznaje, że jego badania mogą być trudne do odniesienia do sytuacji rzeczywistych z uwagi na wiele niekontrolowanych zmiennych. Jednak, jak wykazuje, badania te jasno podkreślają konieczność zwiększonej czujności wobec zagrożeń ze strony ostrych narzędzi.

Czy reguła 6,5 m jest odpowiednia? Badania Ribolli wskazywałyby, że nie. Niektórzy sugerowali, że powinna być zastąpiona regułą 7,5 m. Jednak z praktycznego punktu widzenia pytanie czy reguła 6,5 czy 7,5 m zapewnia wystarczający czas na reakcję jest częściej po prostu tylko kwestią sporną w dyskusji. Większość ataków z ostrym narzędziem odbywa się na odległości dużo poniżej 6,5 m. Badanie przeprowadzone przez Ribollę i inne podobne testy potwierdzają obecną filozofię taktyki obronnej - najpierw trzeba zastosować techniki obserwacji i kontroli fizycznej, a dopiero potem użyć broni przeciwko napastnikowi uzbrojonemu w ostre narzędzie.
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 149
4 622
Co jest niezwykłego w tym, że zanim wyciągniesz broń palną i strzelisz, to ktoś może cię zabić?
 

Zbyszek_Z

Well-Known Member
968
2 202
Ja odniosłem wrażenie, że koleś z nożami raczej nie chciał nikogo tak naprawdę zajebać bo inaczej byłoby parę trupów. Popatrzcie na akcje od 1:34 przecież tego debila mógłby nadziać jak świnię na rożen. Ja pierdole, matoły się naoglądają filmów akcji i każdy myśli że da radę "wykopnąć mu nóż z ręki" albo "założyć blok na rękę z nożem" itp.
Dla mnie też na urodzonego mordercę on nie wyglądał. Czy chciał kogoś skrzywdzić ale się jednak bał bądź słabo mu to wychodziło czy tylko chciał kogoś postraszyć? Nie wiadomo. Nie wiemy nawet o co w tym całym zajściu chodziło, ale to nie jest teraz istotne.

Ja prostu odniosłem się do oklepanego tekstu przeciw broni palnej pt.: I tak jej nie zdążysz wyciągnąć. Twórcy zakładają, że idąca spokojnie na ulicy osoba będąc metr za tobą wyciągnie nóż czy własną broń i cię zastrzeli/zadźga zanim jakkolwiek zareagujesz. Ale sęk w tym, że takie coś może widują w grach typu Hitman czy Assassin's creed ale w rzeczywistości znacznie częściej będzie dochodziło do konfrontacji z dresem czy kimś podobnym wyposażonym w nóż albo i bez, który wcale nie musi chcieć ciebie zabić a tylko pobić czy okraść. A nawet gdyby przyszło komuś odpierać realny atak na swoje życie wcale nie znaczy ze agresor będzie super zabójcą, który zaatakuje cię bez ostrzeżenia. Zapomina się też, że zwykle nie jesteś jedyną osobą na ulicy i wspomóc cię może przechodzień obok i tak samo ty możesz zainterweniować kiedy ktoś inny byłby zaatakowany. Samo dźgnięcie też nie powoduje natychmiastowej śmierci i nie raz widać na nagraniach z kamer jak ranny w ataku nożownika był w stanie dobyć broni i odeprzeć atak. Nawet w przypadku masowych morderców przewaga wynikająca z zaskoczenia ulatnia się po pierwszych strzałach. O kwestiach psychologicznych i fakcie, że przez samą możliwość potencjalnego spotkania uzbrojonej ofiary do wielu ataków w ogóle nie dojdzie nie raz pisałem. Oczywiście, żadna broń nie daje pewnej i 100% skutecznej ochrony ale to nie znaczy, że nie ma zastosowania. Negowanie skuteczności broni w obronie przez podawanie najczarniejszych scenariuszy (gdzie i tak wolałbym mieć ze sobą broń niż jej nie mieć) można przyrównać do podważania sensowności stosowania poduszek powietrznych w aucie przez fakt, że nie pomogłyby one gdyby auto spadło z wysokiego urwiska na skały bądź uderzył w nie meteoryt.

A to, że lepiej być na dłuższy dystans od atakującego wyposażonego w broń do walki wręcz to jest oczywistość i bez testów o miarodajności których można dyskutować.
 

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 238
19 956
Słuchajcie, jest sprawa. Pytanie to kieruje do osób zainteresowanych bronią białą, ew. przestępczością z użyciem broni białej. Potrzebne są statystyki dot. zgonów (i urazów, o ile to możliwe) na skutek użycia broni białej w Polsce i w krajach OECD. Oczywiście wskaźniki na 100.000 rezydentów, inne wartości mnie nie interesują. Do tego stopień zamordyzmu - które kraje najostrzej regulują handel i noszenie tej broni w miejscach publicznych. Polska ma prawdopodobnie najbardziej liberalne prawo w gronie państw OECD, ale wolałbym to mieć na piśmie potwierdzone.
 
OP
father Tucker

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 340
5 639

workingclass

Well-Known Member
1 817
2 928
http://m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,17782961,Hiszpania__nastolatek_z_kusza_zabil_nauczyciela_i.html
Hiszpania: nastolatek z kuszą zabił nauczyciela i ranił cztery osoby
Kilkunastoletni chłopiec uzbrojony w kuszę i nóż zabił w poniedziałek nauczyciela oraz lekko ranił cztery inne osoby w szkole średniej w Barcelonie - poinformowały miejscowe media. Domniemanego sprawcę zatrzymała policja; motyw jego działania nie jest znany.

Rzeczniczka regionalnej policji przekazała, że napastnik to chłopiec w wieku poniżej 14 lat; nie podano, jak się nazywa ani czy był uczniem szkoły, w której dokonał ataku.
Zdarzenie miało miejsce w publicznej szkole średniej położonej w dzielnicy Sant Andreu na północnym wschodzie Barcelony. Uczęszczają do niej uczniowie w wieku od 12 do 16 lat.

Według państwowej telewizji sprawca ataku był uzbrojony w kuszę oraz nóż.
 

Zbyszek_Z

Well-Known Member
968
2 202
Dobrze, ze polska taka zapobiegawcza i bana się trzyma konsekwentnie od 1139 roku*. Kto by pomyślał ile mogłoby być masakr dokonanych przez kuszników. Strach by było wyjść na ulice.

*Prawdę mówiąc nie wiem jak wyglądała kwestia prawa na przestrzeni tych setek lat, a zakaz papieski był i tak znacznie łagodniejszy bo nie tyle zakazywał posiadania co stosowania przeciw innym chrześcijanom. Inna sprawa, że nikt się do tego nie stosował.
 

Grzechotnik

Well-Known Member
989
2 010
Rany cięte są mniej groźne od kłutych. Śmiertelność w pojedynkach na szpady i rapiery była podobno ponad dwa razy większa niż w tych prowadzonych szablami.
 
Do góry Bottom