Dzidy, noże, ostre kije - wątek o broni białej

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 340
5 644
Nie tylko broń palna może służyć obronie i, niestety oprócz ograniczania dostępu do pistoletów i karabinów kochani przywódcy w różnych abstrakcyjnych regionach geograficznych zwanych "państwami" chcą ograniczyć dostęp do tak podstawowego narzędzia jak nóż. Jedno z najbardziej pierwotnych narzędzi, towarzyszący humanoidom od czasu neolitu. Próby te oczywiście nie są nowe, najlepiej znany jest chyba zakaz wprowadzony przez Japończyków na Okinawie w XVII wieku. Historyczne zakazy dotyczyły oczywiście różnych grup - albo podbitych ludów, jakiś stanów społecznych, albo mniejszości etnicznych.

Dla mnie osobiście próba zakazu posiadania noży i innej broni białej jest tą rzeczą, która doprowadza do poziomu OWZP. Bo o ile pistoletu nigdy nie posiadałem i pewnie szybko nie będę miał ( wydatki, biurokracja ) to zakaz posiadania NARZĘDZIA jest po prostu groteskowe. I o ile żeby zdobyć nielegalnie broń palną trzeba się natrudzić, to zrobienie noża samoróbki to wydatek 0 zł.

W miarę możliwości postaram się uzupełniać ten temat o kolejne informacje - jak wyglądają regulacje w różnych krajach, jaki mają efekt na społeczeństwo, przestępczość "nożowa" i podobna. Stay tuned.

Na pierwszy ogień:

Austalia
( powinna być Polska, ale polecę alfabetycznie ;-) )

Noże mogą kupować tylko osoby 18+ . Zakaz noży otwieranych "jedną ręką".

Ciekawie opisał to Zac Winkler, kolekcjoner noży. ( 15 lat )

Knives are legitimate tools and have been for centuries, but in modern Australia some are banned, and I don’t know why. Yes, there are cases of people being injured or killed by knives, but the same goes for motor cars as well as various tools at your local hardware store.

I do not necessarily agree with the laws regarding carrying knives, but I understand why they are in place. However I do not understand why there are limitations on the edged tools that can be purchased. All knives are dangerous to some extent if misused and perfectly safe if not misused, like many other things we use on regular basis.

For example, if I was 18 I could legally purchase an SOG Sogfari machete with a 45cm blade length, and a spiked tang (butt-end of the handle) for pounding and scraping

However, I cannot purchase a Benchmade Griptilian – widely regarded as a superior example of knife design – because its 8cm blade can be opened with one hand and then locked in place

Why are knives the scapegoat? What about pickaxes, hatchets, hammers and cricket bats? Why are these so easy to access when they as dangerous as knives? I understand gun bans, because guns have one purpose while knives have a thousand.

How about people with one hand impaired? How are they supposed to open a two-hand deployed folding knife? It is actually more dangerous for them than a one-hand deployed blade.

I bet many of your grandparents and great-grandparents would have owned pocket-knives at my age and most likely taken them to school. They simply were not thought of as weapons, but as reasonable tools with varied uses.
cały artykuł, ze zdjęciami noży:
http://www.independentaustralia.net/politics/politics-display/australias-unfair-knife-laws,5860


Czyli, w skrócie - możesz mieć 45 cm maczetę, ale nie możesz mieć 8cm różowego scyzoryka, tylko dlatego, że ma bolec ułatwiający otwarcie go jedną ręką. Nie możesz mieć nawet noża ratowniczego, pomimo że nie ma ostrego końca i ma ząbkowane ostrze i nie sposób nim kogoś zadźgać ani pociąć. Z tego samego powodu.
 

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 238
19 962

Często fajnie gada, czasami pierdoli (z czego czasami super mocno pierdoli), ale ogólnie na plus. Zwłaszcza, że w komentarzach pisze, że już nie popiera tego, co gadał w filmikach sprzed roku :)
 
OP
father Tucker

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 340
5 644
Zakazy noży otwieranych jedną ręką są bardzo popularne. Nie wiem czemu. Ja swój nóż ( Victorinox Nomad )nauczyłem się otwierać jedną ręką.



Oczywiście jak każde państwowe zakazy, im bardziej się wczytamy w szczegóły, tym bardziej absurdalne one się okazują. Na dodatek nie nadążają za pomysłowością twórców broni. Np. w niektórych krajach ( np. Dania , Niemcy) zabronione są noże z dziurką, takie jak robi Spyderco, albo z bolcem (thumb stud). W innych zabronione są noże automatyczne oraz półautomatyczne ( assisted opening - taki jaki ma koleś z filmiku Kawadora w 10:30 ). Różnica między automatycznymi i półautomatycznymi polega ogólnie na tym, że w automatycznym naciskasz zwolnienie sprężyny, która otwiera nóż. W nożach półautomatycznych musisz częściowo nóż otworzyć, by sprężyna zaskoczyła i dokończyła proces otwierania. Oczywiście jest to granica dość płynna tak więc o ile we Francji i Hiszpanii każdy typ noża ze sprężyną jest zakazany, to w UK, Węgrzech noże półatomatyczne to szara strefa. W Austrii na przykład zakazane są tylko noże grawitacyjne ( czyli takie, które po zwolnieniu blokady wysuwają się z rękojeści pod wpływem siły ciężkości lub siły odśrodkowej od machnięcia ramieniem )

--edit--

W Stanach Zjednoczonych przepisy federalne z kolei jasno zakazują handlu i posiadania noży automatycznych, ale zezwalają na noże półautomatyczne.
 
Ostatnia edycja:

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 238
19 962
Tucker, ale w takim układzie Polandia jest chyba jeszcze dzikim krajem na tym odcinku, bo u nas można nawet z maczeta chodzić i to jest legalne. Prawda to?
 
OP
father Tucker

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 340
5 644
Tak, jak najbardziej. Polska ma bardzo luźne regulacje dotyczące noży. Ogólnie prawodawstwo w Polsce dot. noży to wypadkowa prawa w Austrii i Czechach.

Dowolne są ostrza dowolnej długości, kształtu i konstrukcji. Topory, maczety, miecze, szable, balisongi, you name it. W końcu kultura szabli, nie? ;)

Jedyne obostrzenia dotyczą:

1) ostrzy ukrytych - np. w bucie, lasce, parasolu. Psiarnia oczywiście chciała sobie podbić statystyki i zatrzymywała ludzi noszących noże w pochwach, ale bodajże wyrok NSA obalił tą "interpretację"

2) noszenia noży na imprezach masowych. Zakaz. Imprezy masowe to wydarzenia sportowe, manifestacje i koncerty ( ale chyba tylko te "duże", zarejestrowane jako impreza masowa ). Oczywiście kluby i dyskoteki mają własne polityki bezpieczeństwa i nóż ci pewnie zabiorą, albo w ogóle nie wpuszczą, ale to zrozumiałe.

3) nóż wciąż jest "niebezpiecznym narzędziem" w myśli polskiego prawa i pies może ci go zabrać, jeżeli stwierdzi, że jest "uzasadnione podejrzenie" że chcesz go wykorzystać do popełnienia przestępstwa

--edit--

4) aha, do sądów i prokuratur też nie można wchodzić z nożami, jakby ktoś próbował ;-)
 
Ostatnia edycja:
OP
father Tucker

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 340
5 644
Tucker, ale w takim układzie Polandia jest chyba jeszcze dzikim krajem na tym odcinku, bo u nas można nawet z maczeta chodzić i to jest legalne. Prawda to?
Oczywiście nie należy popadać w zbytni optymizm, bo w uobia też jest kilka kwiatków, np.

zakazane są kastety, ale kubotany są legalne


zakazane są nunchaku, ale cepy , korbacze i kiścienie nie




kusze zakazane, łuki bloczkowe nie ( no, ale do łuków potrzeba jednak trochę wprawy )

zakazane są buławy, ale młoty bojowe - nie


Na koniec zagadka - jeden z tych przedmiotów w Polsce jest najzupełniej legalnym przedmiotem, drugi bronią białą, której posiadanie jest wykroczeniem. Zgadnijcie który jest który i dlaczego.

 

pampalini

krzewiciel słuszności, Rousseaufob
Członek Załogi
3 577
6 254
Drugi, bo jest krótki. Pierwszy natomiast jest rekwizytem sportowym. Zgadłem?
 
OP
father Tucker

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 340
5 644
OP
father Tucker

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 340
5 644
Nie, możesz paradować. To oni muszą ci udowodnić, że chcesz popełnić przestępstwo. W rzeczywistości, o ile nie chodzisz po ulicy w dresie i w szaliku drużyny piłkarskiej, na 99,9% dają ci spokój. Wiem to z autopsji, bo sam chodziłem z mieczem półtoraręcznym na plecach. Moi znajomi chodzili nawet z berdyszami i włóczniami. Policja na takich ludzi nawet nie patrzy.
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 149
4 622
Nunchakiem można dusić, a raczej odciąć dopływ krwi do mózgu. I to nawet lepiej takim z krótszą linką czy łańcuchem (niż takim ze średnim). To a propo filmików Skallagrima.
 
OP
father Tucker

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 340
5 644
No dobra, został wywołany temat nunchaku, więc chwilowo noże odkładam na później, a oficjalnie otwieram sekcję:

Te straszliwe azjatyckie bronie białe, czyli czemu zachodni prawodawcy boją się ataku ninja



W regulacjach dotyczących broni białej zawsze zastanawiała mnie niezwykła restrykcyjność dotycząca broni używanych w azjatyckich sztukach walki. Szczególnie dotyczy to nunchaku oraz rzucanych ostrzy - shuriken. Dziwne jest to głównie z powodu rzadkości występowania tych broni, oraz ich stosunkowej nieszkodliwości, w porównaniu z innymi rodzajami broni białej.

Część pierwsza - nunchaku

Nunchaku, z tego co mi wiadomo, może pochodzić od dwóch przedmiotów - jeden zwany hyoshiki, służył jako kołatka dla wiejskich milicji chłopskich, którymi informowano o zagrożeniach ( pożary, przestępcy złapani na gorącym uczynku itp. ). Drugim przedmiotem od którego prawdopodobnie nunchaku pochodzi to cep do młócenia ryżu.
Podobno nunchaku było używane przez chłopów na Okinawie jakobroń improwizowana od czasu wprowadzenia zakazu używania metalowych narzędzi mogących być użyte jako broń przez stany niższe. Ten zakaz został wprowadzony przez rządzącą wyspami Ryukyu dynastią Satsuma. ( Ryukyu było osobnym państwem aż do połowy XIX wieku, kiedy to główna wyspa, Okinawa, została podbita przez cesarstwo Japonii ). Na wikipedii jest informacja, że nunchaku było szczególnie chętnie wykorzystywane przez wieśniaków do odpędzania uciążliwych poborców podatkowych [LINK]

Na dzień dzisiejszy, nunchaku jest zakazane m.in. w polsce, niemczech, kanadzie, norwegii, chile, rosji, hiszpanii i anglii. W anglii psychoza śmiercionośnego nunchaku była tak wielka, że w latach 90-tych ocenzurowano popularną keskówkę Wojownicze Żółwie Ninja.
Jeżeli chodzi o usa, to nunchako zabronione jest w Nowym Jorku, Kalifornii , Massachusetts i Arizonie. Aczkolwiek jest światełko w tunelu - na fali odwołań do Sądu Najwyższego w sprawie przestrzegania Drugiej Poprawki, obecnie jest rozpatrywana sprawa NUCCIO v. DUVÉ prowadzona przez nowojorskiego adwokata Jima Maloneya. Sprawa dotyczy ogólnego prawa do posiadania broni do wschodnich sztuk walki na mocy 2nd amendment.


Aha, co do sprawy używania nunchaku do duszenia - oczywiście jest to możliwe i jest to wygodne narzędzie, ale czemu w takim razie nie zabroniono zwykłych cepów, które od nunchaku różnią się tylko tym, że mają drzewce różnej długości? albo, czemu nie zabroniono używania garotty, którą można wręcz odciąć komuś głowę, a która była przez wieki używana w europie do skrytobójczego mordowania?


A może nasi po prostu nasi władcy obawiają się, że będziemy jak Bruce Lee... :rolleyes:


 
D

Deleted member 4683

Guest
W regulacjach dotyczących broni białej zawsze zastanawiała mnie niezwykła restrykcyjność dotycząca broni używanych w azjatyckich sztukach walki. Szczególnie dotyczy to nunchaku oraz rzucanych ostrzy - shuriken. Dziwne jest to głównie z powodu rzadkości występowania tych broni, oraz ich stosunkowej nieszkodliwości, w porównaniu z innymi rodzajami broni białej.
Mam podobne odczucia odnośnie balisongów. Oczywiście, można nauczyć się fajnie machać i siać tym samym trwogę w sercach ofiar ale jako narzędzie nagłego ataku z zaskoczenia ( bo o to chyba chodzi w zakazie ) motylki raczej nie sprawdzą się lepiej niż każdy inny nóż.
Cała sprawa to chyba kolejny przykład absurdalnej sytuacji w której "rzeczywistość" filmów gangsterskich ( bandzior z motylkiem) wpływa na rzeczywistość. W sumie nie za dobrze to świadczy o inteligencji ustawodawców i społeczeństw.

pozdro

p.s. - od zawsze lubiłem noże i od prawie dwudziestu lat zawsze jakiś mam przy sobie. Obecnie Benchmade Dejavoo. A wy nosicie jakieś ?
 

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 238
19 962
father Tucker napisał:
Polska ma bardzo luźne regulacje dotyczące noży.
Dlatego hoplofobów powinno się pytać: jak wytłumaczysz fakt, ze pomimo posiadania jednych z najbardziej liberalnych regulacji odnośnie noży, nie mijasz codziennie rannych/pociętych ludzi? Czemu ludzie nie chodzą po ulicy i np. nie wymachują mieczami albo nie rzucają toporami? Czemu mijając żuli stojących pod monopolowym, żaden nie rzuca się na ciebie z nożem? Czemu jadąc tramwajem, nikt nie wbija ci noża w plecy?

Możliwa odpowiedź: "Polacy dorośli do noży"
 
Do góry Bottom