Cmentarz

Staszek Alcatraz

Tak jak Pan Janusz powiedział
2 692
7 550
Zmarł najemnik działający w Afryce Mad Mike Hoare w wieku 100 lat.

Dla kontrastu podaje dwa artykuły które pojawiły się z okazji jego śmierci. Mainstreamowy Onet i komunistyczny strajk.eu :cool:

Nie żyje najsłynniejszy najemnik "Mad Mike". Miał 100 lat

Michael Hoare był powszechnie uważany za najsłynniejszego najemnika na świecie. O śmierci "Mad Mike'a" w specjalnym oświadczeniu poinformował jego syn Chris. Horae zmarł w domu opieki w Durbanie w Południowej Afryce.

"Jego życiowym mottem i filozofią wg której żył było stwierdzenie, że życie na krawędzi i w niebezpieczeństwie sprawia, że czerpiesz z życia więcej - napisał w oświadczeniu Chris Horae. - Tym bardziej niezwykłe jest to, że dożył 100 lat".

Urodził się w Kalkucie, ale jego rodzice byli Irlandczykami. Służył w armii brytyjskiej podczas II wojny światowej. Karierę w tej armii zakończył w stopniu majora. Po wojnie pracował jako księgowy, prowadził kilka firm w Południowej Afryce.

Na początku lat 60. poznaje kongijskiego polityka i biznesmena, który kilka lat później będzie premierem Konga. Moise Czombe, bo o nim mowa, w 1964 r. zatrudnia Michaela Hoare do stłumienia kongijskiej rebelii. Ta akcja przyniosła jemu i jego kompanii zwanej "dzikimi gęsiami" światową sławę.

W 1981 r. został aresztowany za przeprowadzenie nieudanego zamachu stanu na Seszelach. Tak zakończyła się jego kariera.

"Mad Mike" to pseudonim, który nadały mu media, bogato opisujące jego "przygody" i fanatycznie antykomunistyczne poglądy. Był z tego przydomka bardzo dumny.
"Dzikie gęsi" - film oparty na życiu "Mad Mike'a"

Film Andrew V. McLaglena miał premierę w 1978 roku. Opowiada o grupie doborowych najemników, która otrzymuje kontrakt na brawurową akcję obalenia krwawego dyktatora w jednym z afrykańskich państw. Chociaż to weterani, udaje im się zrealizować misję, a nawet uwolnić z więzienia przywódcę opozycji. Niestety okazuje się, że ich zleceniodawca porozumiał się z dyktatorem i najemnicy zostają na lodzie.



Antykomunistyczna bestia w końcu wyzionęła ducha. „Mad Mike” Hoare zmarł w wieku 100 lat

Niesławny brytyjski najemnik irlandzkiego pochodzenia, fanatyczny antykomunista ideowo zbliżony do wielbionego przez polską prawicę Janusza Walusia, Michael „Mad Mike” Hoare, padł trupem 3 lutego. Dożył setki.

Znany był przede wszystkim z udziału w wojnach domowych w Afryce lat 60. i 70., był także sprawcą kilku zamachów terrorystycznych oraz podjął próbę przeprowadzenia zamachu stanu na Seszelach. W końcu trafił do więzienia, ale miał więcej szczęścia niż terrorysta Janusz Waluś, który do dziś odsiaduje wyrok za morderstwo na przywódcy południowoamerykańskich komunistów – Chrisie Hanim. Hoare wyszedł z więzienia po niecałych trzech latach.

Swoją burzliwą karierę najemnika Hoare rozpoczął w Demokratycznej Republice Konga, które w 1960 roku uniezależniło się od Belgii. W tym samym czasie brał udział w walkach o oderwanie się Katangi od reszty Konga (1960-61), co wywołało kryzys polityczny w tym państwie. Zakończył się on pozbawieniem Patrice’a Lumumby, lewicowego przywódcy, stanowiska premiera, a wkrótce jego aresztowaniem i zamordowaniem. W 1961 roku poznał się z Moisem Czombe, kongijskim politykiem i biznesmenem, który trzy lata później został premierem tego kraju. Wówczas to Czombe zatrudnił go jako przywódcę grupy najemników do walki z rebelią komunistyczną. Lata 70. to kolejne awanturnicze szarże Hoare po krajach afrykańskich. Brał udział m. in w konflikcie na Seszelach w 1978 roku.

Swoich ludzi Hoare nazwał dzikimi gęsiami. Sławę przyniósł mu film pod tym właśnie tytułem nakręcony w 1978 roku z udziałem Richarda Burtona i Rogera Moore’a; scenariusz był luźno oparty na wyczynach Hoare i jego najemników.

Kariera brytyjskiego prawicowego politycznego awanturnika załamała się w 1981 roku, kiedy przy wsparciu ówczesnego rządu RPA wyznającego apartheid próbował obalić prezydenta Alberta René, socjalistycznego przywódcę Seszeli.

Hoare wybrał się tam zwykłymi liniami lotniczymi z 46 najemnikami, którzy mieli udawać graczy w rugby. Broń mieli ukrytą w bagażach w specjalnych skrytkach. Oficjalnie przewozili zabawki dla upośledzonych dzieci, które mieli rozdać w domach dziecka. Plan legł jednak w gruzach po tym jak jeden z mężczyzn wdał się w spór z funkcjonariuszem celnym na lotnisku Mahe, w efekcie czego dokonano przeszukania bagażu i w jego walizce znaleziono karabin AK-47. W odpowiedzi na to Hoare i jego ludzie sterroryzowali obsługę lotniska i porwali samolot Air India, którym z powrotem odlecieli do RPA.

Za porwanie samolotu Hoare został skazany na 20 lat więzienia, ale w więzieniu spędził zaledwie 33 miesiące. Po uwolnieniu porzucił życie najemnika – odpoczywał i publikował pamiętniki. Zmarł w domu starców w Durban, w RPA.
 

wah

Well-Known Member
1 236
5 226
1581082424164.png

Romuald Lipko nie żyje.

"Dnia 6 lutego koło północy, po przegranej walce z nowotworem, odszedł Romuald Lipko, jeden z najwybitniejszych kompozytorów polskiej muzyki rozrywkowej końca XX i początku XXI w., współtwórca i kreator zespołu Budka Suflera, autor wielu wielkich polskich przebojów" - napisano w komunikacie na oficjalnej stronie Budki Suflera.
Romuald Lipko miał 69 lat.

 
Do góry Bottom