1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Cenzura polityczna i manipulacja w internecie

Temat na forum 'Nierząd' rozpoczęty przez kr2y510, 11 Maj 2016.

  1. inho

    inho Well-Known Member

    Posty:
    1 518
    Polubienia:
    3 389
    https://wikileaks.org/podesta-emails/emailid/37262

    Ciekawy email Eric'a Shmidt'a (jeden z wysokich menedżerów google) do organizatorów kampanii wyborczej Hillary Clinton. W tym mailu opisuje jak zorganizować skuteczną kampanię, żeby ludzie zagłosowali "właściwie". Opisuje jak wykorzystać technologie online i narzędzia z poprzedniej kampanii Obamy - między innymi do identyfikacji preferencji wyborczych użytkowników internetu i telefonów komórkowych oraz odnajdywania ich rzeczywistych danych osobowych w celu bezpośredniej agitacji przez wolontariuszy.

    Eric Shmidt ostatecznie współorganizował i współfinansował parę organizacji, które brały aktywny udział w kampaniach Obamy i Clinton. W kontekście ostatnich rozważań na forum, czy google (i podobni) doszli do swojej pozycji rynkowej samodzielnie czy nie - ciekawy jestem, jakimi przysługami odwdzięczała się googlowi Partia Demokratyczna i administracja Obamy...
     
    Pestek lubi to.
  2. rawpra

    rawpra Well-Known Member

    Posty:
    2 746
    Polubienia:
    4 712
    japierdole, oni tolerują prawaków nie dlatego że szanują wolność słowa ale dlatego że "inclusivity" i "diversity"
     
    inho lubi to.
  3. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 619
    Polubienia:
    12 636
    No właśnie. Jeśli uzywasz ich języka to przegrywasz z nimi. Z drugiej strony jesli nie pozwalasz im zawłaszczyć jakichś wyrazów, wygrywasz z nimi :)
     
    Eli-minator lubi to.
  4. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    12 034
    Polubienia:
    20 015
    Breitbart upublicznił wewnętrzne wideo z Google tuż po elekcji Trumpa.
    LEAKED VIDEO: Google Leadership’s Dismayed Reaction to Trump Election

    Key moments from the video can be found at the following timestamps:

    • (00:00:00 – 00:01:12) Google co-founder Sergey Brin states that the weekly meeting is “probably not the most joyous we’ve had” and that “most people here are pretty upset and pretty sad.”
    • (00:00:24) Brin contrasts the disappointment of Trump’s election with his excitement at the legalization of cannabis in California, triggering laughs and applause from the audience of Google employees.
    • (00:01:12) Returning to seriousness, Brin says he is “deeply offen[ded]” by the election of Trump, and that the election “conflicts with many of [Google’s] values.”
    • (00:09:10) Trying to explain the motivations of Trump supporters, Senior VP for Global Affairs, Kent Walker concludes: “fear, not just in the United States, but around the world is fueling concerns, xenophobia, hatred, and a desire for answers that may or may not be there.”
    • (00:09:35) Walker goes on to describe the Trump phenomenon as a sign of “tribalism that’s self-destructive [in] the long-term.”
    • (00:09:55) Striking an optimistic tone, Walker assures Google employees that despite the election, “history is on our side” and that the “moral arc of history bends towards progress.”
    • (00:10:45) Walker approvingly quotes former Italian Prime Minister Matteo Renzi’s comparison between “the world of the wall” with its “isolation and defensiveness” and the “world of the square, the piazza, the marketplace, where people come together into a community and enrich each other’s lives.”
    • (00:13:10) CFO Ruth Porat appears to break down in tears when discussing the election result.
    • (00:15:20) Porat promises that Google will “use the great strength and resources and reach we have to continue to advance really important values.”
    • (00:16:50) Stating “we all need a hug,” she then instructs the audience of Google employees to hug the person closest to them.
    • (00:20:24) Eileen Naughton, VP of People Operations, promises that Google’s policy team in DC is “all over” the immigration issue and that the company will “keep a close watch on it.”
    • (00:21:26) Naughton jokes about Google employees asking, ‘Can I move to Canada?’ after the election. She goes on to seriously discuss the options available to Google employees who wish to leave the country.
    • (00:23:12) Naughton does acknowledge “diversity of opinion and political persuasion” and notes that she has heard from conservative Google employees who say they “haven’t felt entirely comfortable revealing who [they] are.” and urged “tolerance.” (Several months later, the company would fire James Damore allegedly for disagreeing with progressive narratives.)
    • (00:27:00) Responding to a question about “filter bubbles,” Sundar Pichai promises to work towards “correcting” Google’s role in them
    • (00:27:30) Sergey Brin praises an audience member’s suggestion of increasing matched Google employee donations to progressive groups.
    • (00:34:40) Brin compares Trump voters to “extremists,” arguing for a correlation between the economic background of Trump supporters and the kinds of voters who back extremist movements. Brin says that “voting is not a rational act” and that not all of Trump’s support can be attributed to “income disparity.” He suggests that Trump voters might have been motivated by boredom rather than legitimate concerns.
    • (00:49:10) An employee asks if Google is willing to “invest in grassroots, hyper-local efforts to bring tools and services and understanding of Google products and knowledge” so that people can “make informed decisions that are best for themselves.” Pichai’s response: Google will ensure its “educational products” reach “segments of the population [they] are not [currently] fully reaching.”
    • (00:54:33) An employee asks what Google is going to do about “misinformation” and “fake news” shared by “low-information voters.” Pichai responds by stating that “investments in machine learning and AI” are a “big opportunity” to fix the problem.
    • (00:56:12) Responding to an audience member, Walker says Google must ensure the rise of populism doesn’t turn into “a world war or something catastrophic … and instead is a blip, a hiccup.”
    • (00:58:22) Brin compares Trump voters to supporters of fascism and communism, linking the former movement to “boredom,” which Brin previously linked to Trump voters. “It sort of sneaks up sometimes, really bad things” says Brin.
    • (01:01:15) A Google employee states: “speaking to white men, there’s an opportunity for you right now to understand your privilege” and urges employees to “go through the bias-busting training, read about privilege, read about the real history of oppression in our country.” He urges employees to “discuss the issues you are passionate about during Thanksgiving dinner and don’t back down and laugh it off when you hear the voice of oppression speak through metaphors.” Every executive on stage – the CEO, CFO, two VPs and the two Co-founders – applaud the employee.
    • (01:01:57) An audience member asks if the executives see “anything positive from this election result.” The audience of Google employees, and the executives on stage, burst into laughter. “Boy, that’s a really tough one right now” says Brin.
     
    Doman, Hanki, Ciek oraz 2 uzytkowników lubi to.
  5. tosiabunio

    tosiabunio Grand Master Architect Członek Załogi

    Posty:
    6 483
    Polubienia:
    12 750
    Facebookowe AI coraz lepsze w wykrywaniu offensive speech:

     
    Claude mOnet lubi to.
  6. NoahWatson

    NoahWatson The Internet is serious business.

    Posty:
    906
    Polubienia:
    1 923
    https://www.theverge.com/2018/10/10...r-censorship-freedom-of-speech-research-china
    https://www.breitbart.com/tech/2018...sorship-to-appease-authoritarian-governments/
     
    wah, luke27, FatBantha oraz 1 użytkownik lubi to.
  7. bombardier

    bombardier Well-Known Member

    Posty:
    1 334
    Polubienia:
    5 475
  8. MaxStirner

    MaxStirner Well-Known Member

    Posty:
    2 316
    Polubienia:
    3 841
    Pytasz co można zrobić, hmm w zasadzie nic poza braniem tego pod uwagę, każdy twórca czegokolwiek, może poza wierchuszką Partii Demokratycznej powinien robić backup i mieć alternatywę jak Minds. I ostatecznie w ten sposób alternatywnym portalom pomogą - coraz wiecej ludzi się wyniesie właśnie tam.
     
  9. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 619
    Polubienia:
    12 636
    Taka sytuacja.

    Adnotacja 2018-11-23 235753.jpg
     
    Pestek i Claude mOnet lubią to.
  10. MaxStirner

    MaxStirner Well-Known Member

    Posty:
    2 316
    Polubienia:
    3 841
    Wyciekł z googla kolejne maile o tym jak zagrzebać prawicowe outlety do wyborów w 2020. To już któryś, bodaj drugi czy trzeci taki przypadek w ostatnich miesiącach - tym razem szczególnie chodzi o Breitbarta (którego czesto czytam) i DaillyCaller, wspominają jeszcze Drudge Report.
    Wszystko jest, czarno na białym, nie da sie już mówić, że to teorie spiskowe
    https://dailycaller.com/2018/11/29/google-censorship-conservative-media/
     
  11. Pestek

    Pestek Well-Known Member

    Posty:
    688
    Polubienia:
    1 562
  12. kompowiec

    kompowiec Open Source Boy

    Posty:
    1 576
    Polubienia:
    1 464
    >sugerowanie że kiedyś konkurencji nie dojadą
    Tylko YaCy w dłuższej perspektywie
     
  13. MaxStirner

    MaxStirner Well-Known Member

    Posty:
    2 316
    Polubienia:
    3 841
  14. Pestek

    Pestek Well-Known Member

    Posty:
    688
    Polubienia:
    1 562
    Amerykańska organizacja FreePress walczy o zbanowanie Alexa Jonesa. Oraz inne ciekawe sprawy o psychotycznej lewicy.
     
  15. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    12 034
    Polubienia:
    20 015
    Autonom.pl -> Microsoft zadba, byś wiedział, kto mówi prawdę

    Korporacja Microsoft jest o krok bliżej aby uczynić aplikację NewsGuard integralną częścią swojej przeglądarki Edge dla urządzeń mobilnych. Użytkownicy urządzeń obsługiwanych przez systemy Android i Apple, którzy wcześniej musieli pobierać aplikację będą mieli niebawem możliwość sprawdzenia jednym kliknięciem czy wyświetlana strona zakwalifikowana została jako rozpowszechniająca tzw. „fake news”. Aplikacja jest oczywiście odpowiednio opracowana pod względem politycznym i wskazuje użytkownikowi, które portale „mówią prawdę” a które nie.
    Aplikacja wyświetli „zielone światło” dla strony, którą pozytywnie ocenili „wyszkoleni i doświadczeni dziennikarze oraz publicyści”, którzy ocenili „dziennikarskie standardy i transparentność” danych portali pod względem ich wiarygodności.

    Pośród pozytywnie zweryfikowanych dostarczycieli „prawdy” znajdziemy takie portale jak Voice of America, CNN, Buzzfeed, The Guardian, New York Times czy Washington Post. Do tych, dla których wyświetla się czerwone światło należą m.in. Russia Today, Sputnik a także Daily Mail czy Wikileaks, która to portal przysporzył rządowi USA oraz prominentnym politykom amerykańskim wielu problemów.

    Zintegrowanie aplikacji NewsGuard z przeglądarką Edge oznacza tyle, że dla przeciętnego użytkownika łatwiejszym jest pozwolenie jej na działania niż jej zignorowanie. Jako produkt Microsoftu ma jej gwarancję, podobną do oferowanych zabezpieczeń antywirusowych. Tym sposobem, powiązana z rządowymi agendami USA, korporacja oferuje użytkownikom elektronicznego arbitra, który rozsądzi za nich samych, którym z podawanych informacji ufać a którym nie. Użytkownik nie będzie musiał już sam oceniać co jest informacjami prawdziwymi a co propagandą, aplikacja poda mu na tacy opinię „przeszkolonych i doświadczonych dziennikarzy”, którzy pomagali w jej stworzeniu.

    Określanie rzetelności danych mediów opiera się na dziewięciu kryteriach, wśród których znajdują się: nie publikowanie wielokrotnie fałszywych treści, unikanie zwodniczych nagłówków, zbieranie i przedstawianie informacji w sposób odpowiedzialny (cokolwiek to znaczy), odpowiedzialne radzenie sobie z rozróżnianiem faktów od opinii.

    Wymienione wyżej media, co do których zastrzeżeń nie ma aplikacja, oczywiście nie angażują się w działalność przeciwko wymienionym kryteriom a przynajmniej o nich nie wiedzą. Tak więc CNN nigdy nie wprowadza w błąd nagłówkami, historie New York Times’a (jak np. wiele kłamliwych artykułów o polskim udziale w tzw. holokauście) są zawsze prawdziwe a The Guardian odpowiedzialnie oddziela fakty od opinii (co mogliśmy zauważyć w relacjach tego medium odnośnie polskiego Marszu Niepodległości).

    Aby rozwiać wątpliwości i kontrowersje odnośnie odgórnego oceniania przez korporacje w co czytelnik powinien wierzyć lub nie Microsoft oświadcza, że jest gotowy na „dwustronną komunikację”. Wystawiona Daily Mail „czerwona lampka” została wytłumaczona rzekomymi próbami wielokrotnego kontaktu z jego redakcją, która nie podjęła rozmów na ten temat z samozwańczym ciałem sądowniczym jakim okazała się korporacja Microsoft. Natomiast Russia Today donosi, że szczegółowo odpowiedziała na zapytania Microsoftu i twórców aplikacji.

    Kim są ludzie stojący za nową aplikacją Microsoftu? W radzie doradczej programu „Microsoft Defending Democracy”, którego częścią jest NewsGuard są m.in. pierwszy szef Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego (Homeland Security), będący jednocześnie twórcą systemu oznaczeń zagrożeń terrorystycznych Tom Ridge, kolejnym jest Michael Hayden, szef CIA za prezydentury George’a W. Busha oraz kilka osób z najbliższego otoczenia prezydentów Clintona i Obamy. Dodatkowo grono to uzupełnia cała lista „doświadczonych dziennikarzy”.

    Edge, pozostając bardzo rzadko używaną przeglądarką, nawet wzrost jej popularności o kilka tysięcy procent nie zapewni jej prawdopodobnie miejsca w czołówce rankingu najchętniej wybieranych przeglądarek, nie ogranicza apetytu Microsoftu. Program „Microsoft Defending Democracy”, który deklaruje m.in. walkę z obcymi wpływami podczas wyborów w USA, zapowiada bowiem, że „pragnie służyć miliardom ludzi na świecie, którzy czerpią informacje online”. W ramach tego programu Microsoft planuje aby wszystkie publiczne instytucje na świecie, korzystające z ich oprogramowania, były zmuszone do stosowania owych „filtrów prawdy”. Do tej pory w wielu instytucjach publicznych, szkołach, bibliotekach czy na uczelniach w wielu krajach obowiązują przeróżne systemy blokujące dostęp do niewygodnych treści (w publicznych bibliotekach w Wielkiej Brytanii nie wyświetlą nam się strony Autonom.pl, Nacjonalista.pl itp.). Nie jest o indywidualne ostrzeżenie dla użytkownika, który na własną odpowiedzialność mógłby chcieć jednak przejrzeć te strony, ale odgórnie narzucony zakaz dostępu do nich.

    W planach programu „obrony demokracji” autorstwa Microsoftu znajduje się także swoisty szantaż. Mianowicie współpracę z reklamodawcami w celu „zapewnienia wiarygodności reklamodawcy poprzez nie publikowanie reklam na stronach z niewiarygodnymi informacjami”, co oznacza ni mniej ni więcej tylko brak dochodów jako karę za umieszczanie reklam na stronach uznanych przez „grono eksperckie” za niewygodne.

    Działania takie znacząco ograniczają wolność debaty publicznej, które sankcjonowane będzie licencyjnymi prawami dostawcy oprogramowania, za którym stoją określone grupy poglądowe i polityczne. Gwałtowna i bezpośrednia ingerencja tego typu w portale społecznościowe takie jak Facebook mogła by wzbudzić niepożądany efekt, jednak propozycja dostawcy oprogramowania wynikająca z „troski o demokrację i prawdę”, która dla publicznych instytucji była by „propozycją nie do odrzucenia”, budzi zrozumiałem obawy przed działalnością powiązanych z wielką polityką korporacji.​
     
  16. Slavic

    Slavic Duchowy Wolnościowiec

    Posty:
    278
    Polubienia:
    582
    YouTube nie będzie proponował filmów z teoriami spiskowymi

    YouTube nieco "schowa" filmy, których autorzy promują teorie spiskowe. Chociaż nie łamały regulaminu serwisu, to niekorzystnie wpływały na debatę publiczną.

    Jak zapowiedział YouTube, w serwisie rzadziej polecane będą filmy z teoriami spiskowymi. Mowa tu o takich treściach jak promowanie teorii o płaskiej Ziemi czy doszukiwanie się drugiego dna w zamachach terrorystycznych, jak w przypadku World Trade Center. Mówiąc w skrócie, YouTube - a konkretnie algorytm - nie będzie promował materiałów opierających się na nieprawdziwych informacjach, szalonych teoriach czy spiskach.

    YouTube nie może kasować takich filmów, bo w żaden sposób nie łamią one regulaminu serwisu. Nie da się jednak ukryć, że mają szkodliwy wpływ na użytkowników. Grzegorz Burtan na łamach WP Tech wyjaśniał, dlaczego:


    "Sztuczna inteligencja musi zasugerować takie treści, które będą chętniej oglądane przez danego widza. W efekcie osoba, która ma wątpliwości co do szczepionek, najpierw obejrzy jedno wideo, a potem kolejne i kolejne. Po 30 zapisze się do stowarzyszenia antyszczepionkowego STOP NOP. To oczywiście wielki sukces dla portalu, bo pod rząd obejrzano kilka długich wideo. Ale dla debaty publicznej to porażka".


    Na dodatek promowanie takich filmów groziło radykalizacją treści, o czym pisała felietonistka "New York Times":

    "Wideo o wegetarianizmie prowadziło do wideo o weganizmie. Te o uprawianiu joggingu - do tego, jak przebiec ultramaraton. Wychodzi na to, że nigdy nie jesteś dostatecznie "hardkorowy" dla YouTube'a i jego algorytmów. Dlatego ciągle promowane są treści, które podbijają stawki. Dodaj do tego miliardy użytkowników, a YouTube może być jednym z najpotężniejszych narzędzi do radykalizacji mas w XXI wieku".

    Pozostaje mieć nadzieję, że algorytmy dobrze będą oceniać filmy - a zdarzało im się popełniać błędy. I nie zostaną schowane materiały autorów, którzy np. walczą z popularnymi, acz nieprawdziwymi teoriami.

    YouTube dodaje, że filmów, które zaliczają się do grupy "mniej promowanych", w całym serwisie jest zaledwie 1 proc. Na dodatek nadal będą pojawiać się w wynikach wyszukiwania. Trzeba przyznać, że gigant wybrał bezpieczne dla siebie rozwiązanie. Nie kasuje filmów, a jednocześnie przestaje je promować.

    https://tech.wp.pl/youtube-nie-bedzie-proponowal-filmow-z-teoriami-spiskowymi-6343418840503937a

    Czyli po prostu każdy film niewygodny dla globalnego reżimu będzie usuwany pod pretekstem "walki z teoriami spiskowymi" :D . Orwell coraz bliżej i mocniej.
     
  17. rawpra

    rawpra Well-Known Member

    Posty:
    2 746
    Polubienia:
    4 712
    wtf
    no przecież to oczywiste że byli polacy którzy mieli udział w holokauście
     
  18. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów Członek Załogi

    Posty:
    7 225
    Polubienia:
    18 571
    Youtube zamierza ograniczyć możliwość okazywania dezaprobaty.

    YouTube szuka sposobu na ataki negatywnymi ocenami. Rozpatruje wyłączenie „łapki w dół”

    02.02.2019 06:00
    Piotr Urbaniak
    @gtxxor

    YouTube ma dość zorganizowanych grup atakujących twórców poprzez negatywne oceny. Nazywa je antypatycznym motłochem (ang. dislike mobs) i szuka rozwiązania problemu.

    W sprawie wypowiedział się Tom Leung, dyrektor zarządzania projektem YouTube, który zwrócił uwagę na ogromną skalę tego procederu. Leung wskazuje, że oceny wielu materiałów są sztucznie zaniżone właśnie przez zorganizowane grupy, motywowane nie niską jakością treści, ale na przykład chwilową nagonką na danego twórcę lub firmę.

    Jak twierdzi dyrektor, jest to działanie bardzo szkodliwe dla społeczności, gdyż stosunek like'ów do dislike'ów jest jednym z parametrów branych pod uwagę przy rekomendacjach treści. W efekcie tego grupa szkodników może poważnie zaszkodzić pozycji kanału.

    Możliwy koniec „łapki w dół”
    Zespół rozwoju produktu myśli, jak temu zaradzić. Na tę chwilę padły trzy propozycje, z czego jedna opiera się na mechanizmie już dostępnym na platformie, a mianowicie możliwości ukrycia ocen. Leung zauważa jednak, że to nie rozwiązuje problemu spadających notowań materiału, a co najwyżej hamuje nieco efekt kuli śnieżnej; hejterzy nie napędzają się wzajemnie.

    Stąd dwa kolejne pomysły. Pierwszy z nich to wymuszenie na użytkowniku uzasadnienia każdej negatywnej oceny, aby twórca miał świadomość, za co tak naprawdę jest krytykowany. Drugi zakłada zaś całkowite wyłączenie łapek w dół i pozostawienia wyłącznie ocen pozytywnych.

    Ponownie, Leung w obydwu tych koncepcjach widzi istotne wady. Konieczność uzasadnienia oceny żadnego szkodnika nie zatrzyma, a jedynie utrudni mu życie. Natomiast porzucenie negatywnych ocen, zdaniem dyrektora, przeczy idei YouTube'a, który u genezy był platformą budowaną w oparciu o opinie społeczności. I tak źle, i tak niedobrze – można by rzec.

    Zmiany nieszczególnie pożądane
    Summa summarum bezkompromisowego rozwiązania póki co nie wymyślono, więc zespół tkwi w impasie, głośno zastanawiając się nad możliwymi ścieżkami.

    Co ciekawe, interesującą ideę podrzucili Leungowi, w komentarzach, użytkownicy; chcą możliwości dokonania oceny dopiero po obejrzeniu przynajmniej 25 - 50 proc. wideo. Ale to także nie spodobało się każdemu. Przeciwnicy tej opcji zauważyli, że w przypadku długich, kilkugodzinnych materiałów całkowita liczba ocen drastycznie spadnie.

    Patrząc po komentarzach pod monologiem Leunga, zmiany w systemie oceniania są nieszczególnie pożądane. Autorzy zdają się obawiać, że wraz z ilością krytyki spadnie im liczba polubień. Fakt faktem obok antypatycznego motłochu istnieją też fanatyczni zwolennicy, którzy bez głębszej analizy serwują na potegę like'i. A kiedy YT weźmie się za rzetelność ocen, ucierpieć mogą jedni i drudzy.
     
    luke27 i snajper lubią to.
  19. ernestbugaj

    ernestbugaj kresiarz umysłów

    Posty:
    796
    Polubienia:
    2 339
    Najpierw wyjebali right-wingowe kanały bo "mowa nienawiści" to teraz trzeba coś zrobić, żeby nie można było krytykować tych lewackich i postępowych, które się ostały. Wszystko zgodnie z planem.
     
  20. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 619
    Polubienia:
    12 636
    Czyli nie. Prywatna firma YouTube będzie nadal publicznie hostowała każdy film zgodny z jej regulaminem, ale nie będzie promowała filmów, których treści nie lubi.
     

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.