Cenzura polityczna i manipulacja w internecie

NoahWatson

The Internet is serious business.
997
2 249
Mnie najbardziej rozwala, że narzekają na cenzurę na FB, mają stronę we własnej domenie np nczas.com, a i tak obrazki w artykułach są hot-linkowane z FB i innych mediów społecznościowych, które mogą ich ocenzurować, a przy okazji sami powodują połączenia ich czytelników do tych serwisów.
 
OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 480
22 599
Facebook ocenzurował Deklarację Niepodległości USA.
Poszło o użyty tam zwrot:
"Bezlitośni, dzicy Indianie"
PolsatNews -> Facebook ocenzurował... Deklarację Niepodległości USA


Przyszło nam żyć w czasach, w których automatyczni cenzorzy pisząc nam naszą historię na nowo, będą tworzyć nam przyszłość. Jak pisał Orwell: "Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość."
 
OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 480
22 599
Janusz Korwin-Mikke ocenzurowany w UK!
Znaczy się nie on, a jego strona www korwin-mikke.pl.

Korwin-Mikke zablokowany! Wielka Brytania cenzuruje prawicowe strony. Trafiły na specjalną listę

Władze Wielkiej Brytanii wykonały kolejny krok w kierunku przekształcenia kraju w państwo faszystowskie i totalitarne. Polacy z wysp zaalarmowali, że strona Janusza Korwin-Mikkego oraz konserwatywny amerykański portal Breitbar trafiły na specjalną listę, a dostęp do nich został poważnie utrudniony.
Na wyspach, od 1 kwietnia 2017 r. obowiązuje Digital Economy Act. Prawo reguluje dostęp do stron z treściami dla dorosłych. Jeżeli użytkownik che uzyskać dostęp musi podać swojemu dostawy internetu numer paszportu lub numer prawa jazdy. W ten sposób władza uzyskuje dokładną imienną listę osób, które odwiedzały konkretne witryny.
...​

Teraz mamy pełny obraz rzeczywistości w UK. Cenzura + zastraszanie. Bo społeczeństwo musi się bać!

Może to zajście spowoduje, że szeroko rozumiani prawacy zaczną korzystać z ukrytych usług sieci Tor, I2P czy założą mirrory swych stron w sieci ZeroNet.
 
OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 480
22 599

kompowiec

Open Source Boy
1 665
1 616
Jak nie protokołem, to czym?
warstwą aplikacji. Do niego o ile się orientuje nie ma innego niż oficjalnego klienta. IPFS posiada implementacje w go i pythonie aktualnie.
Kiedy padł?
Jest aktywny nadal. Mnie tam brakuje jedynie, by strony www mogły być posiekanie na kawałki jak w Bittorrent.
ostatni raz jak tam byłem to tylko chińczyki były. Też mi tego brakuje, generalnie byłaby to rewolucja dla mas IMO.
Niedawno nadawał się jedynie do dużych plików.
trochę się pozmieniało i działa nieco lepiej. Nawet istnieją wtyczki do chrome i dedykowana przeglądarka. Zeronet ma pewne ograniczenia i nie wszystko na nim postawisz (co prawda aktualnie na IPFS to samo w sensie tylko statyczne strony ale może dałoby się postawić skrypt craiglist nawet przy takich ograniczeniach myślę) no niestety też nie jest anonimowy, wiadomo tylko freenet i gnunet są i mimo istnienia tyle lat gówno tam jest.
 
OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 480
22 599
ostatni raz jak tam byłem to tylko chińczyki były.
Ależ są strony z Torrentami i jakieś blogi.

Zeronet ma pewne ograniczenia i nie wszystko na nim postawisz (co prawda aktualnie na IPFS to samo w sensie tylko statyczne strony ale może dałoby się postawić skrypt craiglist nawet przy takich ograniczeniach myślę)
Można postawić strony z JS, który domyślnie jest odpalany w sandboxie. Tylko feedback może być długi, ze względów oczywistych.

Natomiast IPFS został pomyślany jako system plików (Inter-Planetary File System), więc stosowanie go do stron www jest słabe. Normalny user nie będzie montował systemu plików, bo nie wie co to jest montowanie.
 

kompowiec

Open Source Boy
1 665
1 616
Natomiast IPFS został pomyślany jako system plików (Inter-Planetary File System), więc stosowanie go do stron www jest słabe. Normalny user nie będzie montował systemu plików, bo nie wie co to jest montowanie.
A testowałeś go w ogóle? Bo ja tak i wszystkie tego typu rzeczy zachodzą automatycznie, wszystko co trzeba zrobić to uruchomić ipfs w tle. Inna bajka jest natomiast oczywiście przy tworzeniu witryn.
 
OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 480
22 599
Inna bajka jest natomiast oczywiście przy tworzeniu witryn.
IPFS - jedynie strony statyczne
ZeroNet - strony dynamiczne (wprawdzie czasem z dużą inercją)

Różnica jest taka, że ZeroNet zostało zaprojektowane do stron www, a IPFS został zaprojektowany jako system plików.
 
OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 480
22 599
Fb cenzuruje obrazy europejskich klasyków. Taki Rubens to ma na Fb przechlapane. Holendrzy Belgowie się wkurzyli i nakręcili filmik ukazujący pracę cenzorów z facebookowego fbi.

Korekta.
To był happening zrobiony przez pracowników muzeum. Muzeum było wkurzone na to, że obrazy Rubensa są banowane na Fb lub powodują bana muzeum.
 
Ostatnia edycja:

inho

Well-Known Member
1 625
4 088
A ten shadow to gdzie? btw. https://www.prageru.com/breaking-wo...-completely-censors-prageru-posts-public-view

Ich następne posty mają setki tysięcy wyświetleń.
Facebook stwierdził, że nastąpiła pomyłka:
src: twitter

Moim zdaniem profile, treści itd są intencjonalnie blokowane i tylko gdy ktoś ma możliwość, żeby narobić hałasu wokół swojej sprawy, wtedy twitter, facebook, youtube oficjalnie przeprasza za "błąd", bo to nie jedyny taki przypadek w ostatnim czasie.

***

Swoją drogą, na stronie PragerU jest dostępna cała playlista wideo ocenzurowanych przez youtube: https://www.prageru.com/playlists/restricted-youtube. Polecam zobaczyć, jakie drastyczne nagrania cenzuruje youtube. ;)
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 789
13 594
https://www.nytimes.com/2018/08/28/technology/inside-facebook-employees-political-bias.html

Dozens at Facebook Unite to Challenge Its ‘Intolerant’ Liberal Culture
Image

Facebook’s chief executive, Mark Zuckerberg, told Congress this year that he wanted the company to “be a platform for all ideas.”CreditCreditTom Brenner/The New York Times


By Kate Conger and Sheera Frenkel

  • Aug. 28, 2018
SAN FRANCISCO — The post went up quietly on Facebook’s internal message board last week. Titled “We Have a Problem With Political Diversity,” it quickly took off inside the social network.

“We are a political monoculture that’s intolerant of different views,” Brian Amerige, a senior Facebook engineer, wrote in the post, which was obtained by The New York Times. “We claim to welcome all perspectives, but are quick to attack — often in mobs — anyone who presents a view that appears to be in opposition to left-leaning ideology.”

Since the post went up, more than 100 Facebook employees have joined Mr. Amerige to form an online group called FB’ers for Political Diversity, according to two people who viewed the group’s page and who were not authorized to speak publicly. The aim of the initiative, according to Mr. Amerige’s memo, is to create a space for ideological diversity within the company.

The new group has upset other Facebook employees, who said its online posts were offensive to minorities. One engineer, who declined to be identified for fear of retaliation, said several people had lodged complaints with their managers about FB’ers for Political Diversity and were told that it had not broken any company rules.

Another employee said the group appeared to be constructive and inclusive of different political viewpoints. Mr. Amerige did not respond to requests for comment.

The activity is a rare sign of organized dissent within Facebook over the company’s largely liberal workplace culture. While the new group is just a sliver of Facebook’s work force of more than 25,000, the company’s workers have in the past appeared less inclined than their peers at other tech companies to challenge leadership, and most have been loyalists to its chief executive, Mark Zuckerberg.



But over the past two years, Facebook has undergone a series of crises, including the spread of misinformation by Russians on its platform and the mishandling of users’ data. Facebook has also been accused of stifling conservative speech by President Trump and Senator Ted Cruz, Republican of Texas, among others. This month, the social network barred the far-right conspiracy theorist Alex Jones, a move that critics seized on as further evidence that the company harbors an anti-conservative bias.

Within Facebook, several employees said, people have argued over the decisions to ban certain accounts while allowing others. At staff meetings, they said, some workers have repeatedly asked for more guidance on what content the company disallows, and why. Others have said Facebook, out of fear of being seen as biased, has let too many right-wing groups flourish on the site.

The dispute over employees’ political ideology arose a week before Sheryl Sandberg, Facebook’s chief operating officer, is scheduled to testify at a Senate hearing about social media manipulation in elections. A team helping Ms. Sandberg get ready for the hearing next Wednesday has warned her that some Republican lawmakers may raise questions about Facebook and biases, according to two people involved in the preparations.

On Tuesday, Mr. Trump again brought up the issue of bias by tech companies with tweets attacking Google. In remarks later in the day, he widened his focus to include Twitter and Facebook.

Those companies “better be careful because you can’t do that to people,” Mr. Trump said. “I think that Google, and Twitter and Facebook, they are really treading on very, very troubled territory and they have to be careful. It is not fair to large portions of the population.”

‘We Have a Problem With Political Diversity’
A senior Facebook engineer wrote an internal message about what he described as the company’s “monoculture.”


2 pages, 0.08 MB
Facebook has long been viewed as a predominantly liberal company. Mr. Zuckerberg and Ms. Sandberg have donated to Democratic politicians, for example, and have supported issues such as immigration reform.

The social network has sometimes struggled to integrate conservatives into its leadership. Palmer Luckey, the founder of Oculus, the maker of virtual reality goggles that Facebook acquired, was pressured to leave the company last year, months after news spread that he had secretly donated to an organization dedicated to spreading anti-Hillary Clinton internet memes. And Peter Thiel, an outspoken supporter of Mr. Trump, has faced calls for his resignation from Facebook’s board.

Mr. Zuckerberg publicly defended Mr. Thiel last year, saying that he valued Mr. Thiel and that it was important to maintain diversity on the board. In an appearance before Congress this year, Mr. Zuckerberg responded to a question about anticonservative bias by saying he wanted Facebook to “be a platform for all ideas.”

In May, Facebook announced that former Senator Jon Kyl, an Arizona Republican, would lead an inquiry into allegations of anticonservative bias on the social network. New employees also go through training that describes how to have respectful conversations about politics and diversity.

Other Silicon Valley companies, including Google, have also experienced a wave of employee activism over diversity. If tech companies are willing to adjust their workplaces to make underrepresented groups more welcome, some employees argue, they should extend the same regard to those who do not fit the liberal-leaning Silicon Valley mold.

Mr. Amerige, who started working at Facebook in 2012, said on his personal website that he followed philosophical principles laid out by the philosopher and writer Ayn Rand. He posted the 527-word memo about political diversity at Facebook on Aug. 20.

On issues like diversity and immigration, he wrote, “you can either keep quiet or sacrifice your reputation and career.”

Mr. Amerige proposed that Facebook employees debate their political ideas in the new group — one of tens of thousands of internal groups that cover a range of topics — adding that this debate would better equip the company to host a variety of viewpoints on its platform.

“We are entrusted by a great part of the world to be impartial and transparent carriers of people’s stories, ideas and commentary,” Mr. Amerige wrote. “Congress doesn’t think we can do this. The president doesn’t think we can do this. And like them or not, we deserve that criticism.”
 
OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 480
22 599
Trump ma dość Google, Twittera i Fb.
Liberalno-komusze hujki banują, wstawiają nielewomyślne strony jako "fake newsy", depozycjonują itd.


Trump ostrzega Google'a, Facebooka i Twittera. Mocne wsparcie dla mediów cenzurowanych przez lewicowe korporacje!

Prezydent USA Donald Trump ostrzegł firmy internetowe i media społecznościowe Google, Facebook i Twitter, by "uważały na to, co robią". Wcześniej tego dnia Trump oskarżył Google'a, że ukrywa informacje na jego temat przygotowane przez "uczciwe media".

"Myślę, że to co robi Google i co robią inni, jeśli spojrzeć na to, co dzieje się na Twitterze, jeśli spojrzeć na to, co dzieje się na Facebooku (...) powinny być ostrożne, ponieważ nie wolno robić tego ludziom" - powiedział Trump w Białym Domu.

"Myślę więc, że Google i Twitter, i Facebook naprawdę poruszają się po bardzo, bardzo pełnym problemów terytorium i muszą być ostrożne. To nie fair wobec wielkiej części ludności" - dodał. Wcześniej Trump postawił na Twitterze zarzut, że wyniki wyszukiwania w Google na jego temat ukazują tylko relacje mediów tworzących fake newsy.

"Tak tym MANIPULUJĄ, w przypadku moim i innych, by prawie wszystkie teksty i informacje były ZŁE" - napisał prezydent, zauważając, że jednocześnie wyraźnie widoczne w Google są linki "fałszywej" telewizji CNN. "Republikańskie/Konserwatywne i Uczciwe Media są eliminowane. Nielegalne?" - czytamy w poście Trumpa.

Prezydent dodał też, że 96 proc. wyników wyszukiwania informacji na jego temat pochodzi z "Krajowych Lewicowych Mediów", nazywając to zjawisko "bardzo niebezpiecznym".

"Google i inni tłumią głosy Konserwatystów i ukrywają dobre informacje. Kontrolując, co możemy widzieć, a czego nie. To bardzo poważna sprawa - zajmiemy się nią!" - podsumował Trump, nie wyjaśniając jednak, w jaki sposób ten problem rozwiąże.

W reakcji firma Google zdecydowanie odrzuciła oskarżenia o polityczną stronniczość, podkreślając, że w jej wyszukiwarce "wyniki nigdy nie są klasyfikowane w celu manipulowania opinią publiczną". "Wyszukiwarka (Google) nie jest stosowana do ustanawiania jakiegoś programu politycznego i nie zmieniamy naszych wyników zgodnie z jakąkolwiek ideologią polityczną" - podkreśliła firma w komunikacie.

Jak wyjaśnia agencja Reutera, na wyniki wyszukiwania w wyszukiwarce Google wpływa m.in. to, jak często internauci umieszczają linki do danych stron. Między innymi przez to popularne witryny, jak np. telewizji CNN czy dziennika "New York Times", mogą pojawiać się w wynikach wyszukiwania wyżej niż inne strony internetowe. (PAP)​

 
Do góry Bottom