Cenzura polityczna i manipulacja w internecie

OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 481
22 602
O kurwa, sama śmietanka prawicowców, od ko-librowych, aż do nacjo-lolo. A jako wisienka Winnicki z rączkami na tzw. raptora czyli mającego symbolizować wyważenie. Skończyłem oglądać w momencie jak zaczęło się pierdololo o cenzurze i płakaniu do państwa o pomoc:
Oni mają taką zasraną dialektykę. Ja też nie mogę tego słuchać. Przeczytaj porozumienie które oni podpisali i które podpisał też Stanisław Michalkiewicz. Jego o etatyzm nie posądzam. Nie gadka niektórych jest ważna, a podpisany papier.

Tu są dwie kwestie, które z libertariańskiego punktu widzenia podpadają pod złamanie NAP:
  1. Umowa cywilna z portalem, na którym się publikuje treści jest dwustronna. Jeśli klient portalu ją złamie to portal może dochodzić swych praw korzystając z państwowego wymiaru sprawiedliwości. To powinno działać w drugą stronę. Dochodzi między innymi problem praw autorskich do usuwanych materiałów. Ktoś inny może je zinfoanarchizować i zarabiać legalnie na nich korzystając z tej platformy. Ale w drugą stronę to nie działa. Jest to robienie sztucznych sierot. Jeśli portale takie jak Google chcą korzystać z polskiego prawa w stosunku do klientów, to niech się liczą z wzajemnością.
  2. Jest tu też kwestia jakichś niejawnych umów podpisanych z państwem PRL-bis. Oni są uwalani tak samo jak Kim Dotcom. Do Kima się dorwali za to, że chciał być platformą dla niezależnych artystów, którzy nie są promowani przez medialne korporacje. Gdy usunęli materiały reklamowe Megaupload (firmy Kima), Kim założył im proces z powodu złamania umowy publicznej. Na rozprawie okazało się, że YouTube ma umowy z koncernami medialnymi typu, że YT ma usuwać treści, które zagrażają ich interesom, na żądanie tychże. Więc usunięcie nowej konkurencji było ok. Ponieważ Kim mógłby dalej tę sprawę ciągnąć, to bandyci z FBI uderzyli w Megaupload pod zarzutem piractwa. Stąd problemy Kima.
    Ciekawe czy polski rząd też ma takie umowy z hujkami z Google? Ja przypuszczam że tak. Bo jakoś nikt nie usuwa materiałów tv Republika i innych meRdiów, co są pieskami PiS.
Jest też ciekawostka. Na spotkanie przybył koleś, co machał krzesłem na wiecu Komorowskiego. I co. Przyszło na to spotkanie cztery tajniackie kurwy i cztery mundurowe pały i zaczęły operetkę.

https://wrealu24.tv/film/pilne-mied...zeciwko-cenzurze-zatrzymaniu-majchera-i-sieci
od 1:24:34

Sprawa o tyle ciekawa, że facet stawia się na wszystkie wezwania prokuratury, nagle jedzie do innego miasta, a tam na niego czekają z nakazem. No cóż, kapusiowe ścierwa są wśród nas.
Według mnie PiS się panicznie czegoś boi, bo dobierają się do każdego człowieka czynu który ma jaja.
 
Ostatnia edycja:

Antoni Wiech

paranacjonalista
Członek Załogi
3 667
4 981
Oni mają taką zasraną dialektykę. Ja też nie mogę tego słuchać. Przeczytaj porozumienie które oni podpisali i które podpisał też Stanisław Michalkiewicz. Jego o etatyzm nie posądzam. Nie gadka niektórych jest ważna, a podpisany papier.
Gdzie jest pełna treść? Nigdzie nie mogę takiej znaleźć oprócz lewackiego pierdololo:

https://pbs.twimg.com/media/DT_6gMbW0AEH_ww.png:large

Na marginesie Michalkiewicz to jakiś anty-etatystyczny monolit, czy jak?

Tu są dwie kwestie, które z libertariańskiego punktu widzenia podpadają pod złamanie NAP:
  1. Umowa cywilna z portalem, na którym się publikuje treści jest dwustronna. Jeśli klient portalu ją złamie to portal może dochodzić swych praw korzystając z państwowego wymiaru sprawiedliwości. To powinno działać w drugą stronę. Dochodzi między innymi problem praw autorskich do usuwanych materiałów. Ktoś inny może je zinfoanarchizować i zarabiać legalnie na nich korzystając z tej platformy. Ale w drugą stronę to nie działa. Jest to robienie sztucznych sierot. Jeśli portale takie jak Google chcą korzystać z polskiego prawa w stosunku do klientów, to niech się liczą z wzajemnością.
A google może domagać się od polskich sądów założenia sprawy w przypadku złamania umowy przez użytkownika? Jesteś pewny? Bo chyba nie.. Poza tym nie wiem o co Ci do końca chodzi z tymi infoanarchizowanymi materiałami. Youtube ma polityke, że się zgłasza materiały jeśli masz do nich roszczenia i sprawa jest rozpatrywana.

edit:

Jednak polskie sądy mogą reprezentować polskich użytkowników kontra np. google, więc tym bardziej pierdololo prawaków jest średnio sensowne.

Natomiast z pozycji psucia prawa to są jaja, bo nie wiem jak można sądzić firmę, co ma serwery poza Polską. Ale jak widać można:

http://www.rp.pl/Dobra-osobiste/304...sowy-wyrok-Sadu-Apelacyjnego-w-Warszawie.html
 
Ostatnia edycja:
OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 481
22 602
Gdzie jest pełna treść? Nigdzie nie mogę takiej znaleźć oprócz lewackiego pierdololo:
Ja to znam z odczytania tej treści. To są dwa porozumienia i każde dotyczy czegoś innego. Ale spoko, za niedługo będzie to w necie, bo teraz to jest za świeże.

Poza tym nie wiem o co Ci do końca chodzi z tymi infoanarchizowanymi materiałami. Youtube ma polityke, że się zgłasza materiały jeśli masz do nich roszczenia i sprawa jest rozpatrywana.
Tylko jest jeden problem. Materiał umieścił X i na nim zarabiał. X został zbanowany i jego materiały przepadły. Y udostępnia zinfoanarchizowane materiały X. X ma dylemat, zgłosić i materiał zniknie lub dać zarobić swemu wrogowi Y, ale materiał będzie. Y jak będzie podstawiony przez X, to też zniknie, bo komuchy podstawią swego Y.
 

Antoni Wiech

paranacjonalista
Członek Załogi
3 667
4 981
Ja to znam z odczytania tej treści. To są dwa porozumienia i każde dotyczy czegoś innego. Ale spoko, za niedługo będzie to w necie, bo teraz to jest za świeże.

Tylko jest jeden problem. Materiał umieścił X i na nim zarabiał. X został zbanowany i jego materiały przepadły. Y udostępnia zinfoanarchizowane materiały X. X ma dylemat, zgłosić i materiał zniknie lub dać zarobić swemu wrogowi Y, ale materiał będzie. Y jak będzie podstawiony przez X, to też zniknie, bo komuchy podstawią swego Y.
Rozumiem, że chodzi Ci sytuację, że YT usuwa materiał, ktoś inny co go ma na kompie ponownie go wrzuca i odpala zarabianie. Ten pierwszy orientuje się i ma dwie opcje:

zgłosić ten film jako jego i przez to wyda się powód usunięcia filmiku i zostanie on najprawdpodobniej znów usunięty lub

nie zgłaszać, bo dzięki temu jego przekaz jest w necie, ale nie będzie mógł na tym zarabiać, bo film jest wrzucony z innego konta,

Tak?

Ale gdzie tu masz złamanie NAPu? Masz jakąś umowę z YT, on Ci filmik usuwa i koniec sprawy. Ktoś inny go infoanarchizował i zarabia, ale przecież Ty na tym nie tracisz. To przecież modelowa syuacja info-anarchistyczna w ogóle jeśli chodzi o kopiowanie materiałów. Problem by był jakby ten nowy ktoś twierdził, że to on te filmiki stworzył, ale jeśli tak nie jest to gdzie tu jest złamanie NAPu? Dodatkowo, jeśli masz opcję, że filmiki znikną na amen po Twoim zgłoszeniu tzn. usuną tej drugiej osobie, to chyba lepiej jest mieć opcję, że materiały Twoje będa hulały, nawet jak ktoś zarabia inny niż jak są wyjebane na amen?

Chyba, że źle Cię zrozumiałem.

Co do meritum mam niejasne wrażenie, że Twoja osobista sympatia do Michalkiewicza robi sprawę, a nie faktyczne zamierzenia tych zabawnych prawaków. Co to w ogóle jest za akcja, że typy wrzeszczą o wolności, cenzurze itp. ale programu nie ma do przeczytania? Może się mylę, bo nie mam siły oglądać godziny ich jęczenia, ale z pierwszych przekazów wynika, że chodzi im o wsparcie rządową pałą, bo hajs im się nie zgadza jak ich cenzurują. Dlatego powołują się niemal wprost na wolność DO publikowania na prywatnym portalu. Co jest komuną. Ale może się mylę...

Na marginesie ten Apator, czy jak mu tam postulował w filmikach opodatkowanie za niepracowane, a Rola zaprasza Sumlińskiego do siebie jako autorytet. Z kolei Międlar to już w ogóle jest świr z innej bajki. Jakoś, więc ich mi nie żal. Innych nie kojarzę (oprócz polityków).
 
OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 481
22 602
To przecież modelowa syuacja info-anarchistyczna w ogóle jeśli chodzi o kopiowanie materiałów.
Zgadza się.
Tylko jeśli pojawia się strona trzecia, która ma układy z państwem, to nie ma to nic wspólnego z ankapem.

Może tak. Ja bym chciał, by doszło do procesu z Google, którego skutkiem byłoby ujawnienie umów z państwem. I nic więcej. Nawet by doszło do tego, że zostałaby ujawniona informacja, że takowe niejawne umowy mają miejsce (to drugie jest w/g mnie lepszą opcją). Wtedy Winniczek i Wilk mogliby w sejmie namieszać, a Google zaczęło by tracić klientów. Doszłoby do jeszcze jednej sytuacji, mianowicie Google, Fb i Twitter przestałyby być narzędziem inwigilacji elit opozycyjnych. Zarówno nasi mieliby utrudnione zadanie, jak i USA nie mogłyby skutecznie tu mieszać.
 

Antoni Wiech

paranacjonalista
Członek Załogi
3 667
4 981
Zgadza się.
Tylko jeśli pojawia się strona trzecia, która ma układy z państwem, to nie ma to nic wspólnego z ankapem.
Nie wiem co przez to rozumiesz. Masz umowe z yt czy google itp. jeśli ją łamią to są chujami i łamią NAP, jeśli nie, to cóż. To jest podstawowa kwestia, a to, czy ktoś tam ma dodatkowy układ z państwem to juz jest inna bajka. Mogę go uważać za szmatę, ale póki trzyma się umowy ze mną, nie widzę tutaj łamania NAPu.

Może tak. Ja bym chciał, by doszło do procesu z Google, którego skutkiem byłoby ujawnienie umów z państwem. I nic więcej. Nawet by doszło do tego, że zostałaby ujawniona informacja, że takowe niejawne umowy mają miejsce (to drugie jest w/g mnie lepszą opcją). Wtedy Winniczek i Wilk mogliby w sejmie namieszać, a Google zaczęło by tracić klientów. Doszłoby do jeszcze jednej sytuacji, mianowicie Google, Fb i Twitter przestałyby być narzędziem inwigilacji elit opozycyjnych. Zarówno nasi mieliby utrudnione zadanie, jak i USA nie mogłyby skutecznie tu mieszać.
Ale procesu o co? :D Poza tym, tu nie o proces chodzi. Myślisz, że te prawaki to się przejmują jakimiś cichymi układami YT czy google z państwami? W piździe to mają, chodzi tylko o to żeby mogli dalej zarabiać na swoich show. Oni chcą gwarancji rządowej pałki żebym im filmików nie wyrzucali z prywatnych serwisów.

Przy tym to jest b. krótkowzroczne i niebezpieczne myślenie. Dziś rząd może wspierać prawaków, ale wcale tak być nie musi. Może się okazać, za kilka lat, kilkanaście lat, że władza się zmieni, a ministerstwo cyfryzacji, czy inna organizacja państwowa uzbrojona w uprawnienia (jeśli by takie przeforsować) może uznać np. że lewackie vlogi są ok, a zlewać prawackie. Będzie przeciw cenzurze lewaków, ale prawaków będzie jebać. Oczywiście, można to jakoś niby zapisać w prawie, że wszyscy będą traktowani równo, blablabla, ale przecież jeśli chodzi o internetowy kontent, to sprawy moga być tak nieostre, że można to naprawdę ponaciągać. I to wcale nie będzie gdzieś tam po cichu robione, ale na legalu.

Co do inwigilacji i skali współpracy ze służbami to jasne, też bym chciał to wiedzieć. Ale jak pisałem wyżej, nie o to toczy się wg mnie gra. Poza tym czy jest warte aby ministerstwo przeforsowało prawo, które narzuca prywatnym nadawcom co mogą umieszczać na swoich prywatnych serwerach kosztem tego, że gdzieś po drodze MOŻE wyjdą układy z koncernów z państwami? No nie wiem, NIE SONDZĘ.
 
OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 481
22 602
Ja bym to wziął na przeczekanie. Nie wiemy do końca jakie ruchy wykonają. Jedno z tego będzie dobre, bo różni ludzie banowani na YT i wywaleni z YT zjednoczą się w walce z cenzurą. Ja widzę wreszcie szansę dla popularyzacji kryptoanarchizmu. Kryptoanarchizm może wejść do alternatywnego mainstreamu.
 

Antoni Wiech

paranacjonalista
Członek Załogi
3 667
4 981
Ja bym to wziął na przeczekanie. Nie wiemy do końca jakie ruchy wykonają. Jedno z tego będzie dobre, bo różni ludzie banowani na YT i wywaleni z YT zjednoczą się w walce z cenzurą. Ja widzę wreszcie szansę dla popularyzacji kryptoanarchizmu. Kryptoanarchizm może wejść do alternatywnego mainstreamu.
Tak, zobaczymy. W każdym razie ta sytuacja to jest precendes dlatego ważne jak to się potoczy, bo może wyznaczyć podejście do tematu na dłuższy czas.
 

Zbyszek_Z

Well-Known Member
976
2 287
Rozumiem, że tosia ma prawo do banowania, tylko ze względu na niską popularność strony, i gdyby okazało się, że co trzeci polak ma tu konto, to będąc naturalnym monopolistą, straciłby prawo do decydowania o zawartości?

Lepiej, jeżeli patrzymy na polskojęzyczne fora dyskusyjne dla libertarian, to lib.net przoduje i tym samym jest naturalnym monopolem, bo nikomu nie opłaca się zakładać nowej strony. Tosia, odbanuj lepiej gazdę, bo zadzwonię na państwo!
 
Ostatnia edycja:

Antoni Wiech

paranacjonalista
Członek Załogi
3 667
4 981
Rozumiem, że tosia ma prawo do banowania, tylko ze względu na niską popularność strony, i gdyby okazało się, że co trzeci polak ma tu konto, to będąc naturalnym monopolistą, straciłby prawo do decydowania o zawartości?

Lepiej, jeżeli patrzymy na polskojęzyczne fora dyskusyjne dla libertarian, to lib.net przoduje i tym samym jest naturalnym monopolem, bo nikomu nie opłaca się zakładać nowej strony. Tosia, odbanuj lepiej gazdę, bo zadzonię na państwo!
ser.jpg
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 789
13 594
To ja moze bardziej ogólnie. Co może, a czego nie może zrobić libertarianin w przypadku gdy ktoś lamie umowę którą z nim zawarł?
 

Antoni Wiech

paranacjonalista
Członek Załogi
3 667
4 981
Ok, a oprócz youtube to co polecacie? Sprawdziłem dailymotion w końcu trochę bardziej, ale wyszukiwarkę to mają do pizdy.
 
Do góry Bottom