Cenzura polityczna i manipulacja w internecie

OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 193
20 833
a) no OK. Chociaz z technicznego punktu widzenia jest to to samo.
No nie to samo. Na Reddicie możesz założyć wątek bez linku do czegokolwiek, a na Gab musisz mieć link. Tu wszystko kręci się wokół linku do czegoś, a nie wokół wątku.

Jak ktoś nie chce, to niech nie używa, ale...
Takie postawienie sprawy jest bardzo proste do zaimplementowania w technologii, w pełni rozproszonej p2p. Znacznie prostsze niż Reddita. Jak leming się na to rzuci, to potem bez problemu będzie używał czegoś podobnego w sieci (protokole) ZeroNet, Bitmessage lub innej. Więc popularyzować warto.
 
Ostatnia edycja:

kompowiec

Open Source Boy
1 609
1 520
No nie to samo. Na Reddicie możesz założyć wątek bez linku do czegokolwiek, a na Gab musisz mieć link. Tu wszystko kręci się wokół linku do czegoś, a nie wokół wątku.
potwarzam: no i? Moge zalozyc bez linku albo z linkiem, co to ma do rzeczy?

Teraz zauważyłem, że połknąłem d. Ok wiec o tej sprawie z memem slyszalem i jakbyś nie zauważyl sam autor filmiku w jakims sensie Gab usprawiedliwia. Byly to początki, jeszcze przed pierwsza utrata domeny i hostera i trudno oczekiwac 100 idealizmu w sytuacji kiedy przed nimi nikt sie tego nie podjąl w historii (dzialania w clearnecie i bronienia freespiczu) Wpadki sie zdarzają.
Jeśli Gab pójdzie w strone Fb - czego nie wykluczam - natychmiast przestane uzywac konta, do tego czasu nic nie trace.
Autor filmiku sam pisze, że ich jedyny atut to deklaracja wolności. Po utracie tego, znikna z rynku. Póki mi nie kasuja postów, mnie to pasuje. Nie ma obowiązku korzystania, ale mam nadzieje, że ta wtyczka sie przyjmie.
8chan, 4chan tez kiedys byli wojownikami wolnosci slowa. I co? i gówno. Swego czasu 8chan przestał być też open source. Tylko P2P z opcjonalną federalizacją pozwoli na pełną wolność słowa.
 

MaxStirner

Well-Known Member
2 337
3 884
potwarzam: no i? Moge zalozyc bez linku albo z linkiem, co to ma do rzeczy?


8chan, 4chan tez kiedys byli wojownikami wolnosci slowa. I co? i gówno. Swego czasu 8chan przestał być też open source. Tylko P2P z opcjonalną federalizacją pozwoli na pełną wolność słowa.
To sie jeszcze okaże. Na razie ( drugi dzien) to działa, nie slyszalem protestów. A póki coś działa jestem na tak i zakładam dobrą wolę. Z natury nie jestem negatywistą. W calym tym miszmaszu potrzebujemy różnych podejść, prób, upadków i nowych pomysłów. I to jest w porządku. Nic na tym stracę, a moge skorzystać.
Plus to co pisal Krzys - jeśli to chwyci kolejny krok to prosta implementacja do P2P. Ważne żeby ruszyło
 
Ostatnia edycja:

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 568
13 023
jak sam udowodniles, tworzysz dokladnie w ten sam sposb jak na reddit... z techicznego punktu widzenia.
Z technicznego punktu widzenia jesteś kretynem.

Z technicznego punktu widzenia to wszystko jest to przetwarzanie informacji, więc właściwie nie ma różnicy pomiędzy żadnymi danymi i serwisami. To wszystko bity w komputerze.
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 747
12 974
Zainstalowałem. Pytanie skąd taki Gab weźmie pieniądze na hostowanie video ze śmiesznymi kotkami.
 

MaxStirner

Well-Known Member
2 337
3 884
Zainstalowałem. Pytanie skąd taki Gab weźmie pieniądze na hostowanie video ze śmiesznymi kotkami.
Torba oświadczyl, że obrazków i wideo nie będzie, ze względu na potencjalne problemy z CP i PA. Ale nawet gdyby były, to przecież hostowałby tylko embed, tak samo jak na tym forum. Swoją droga troche kiszka tak bez memów. Cóż..
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 747
12 974

tolep

ChNiNK! ChP!
7 747
12 974
I już mały fakap. okazało się ze swojego komcia na gab wrzuciłem po rozwinieciu komentarzy disqusa, w efekcie ja komentowałem (jako pierwszy) link
Kod:
http://thefederalist.com/2019/02/28/wife-decided-abort-unborn-gay-son/#disqus_thread
a nie pod oryginalnym artykułem
 

inho

Well-Known Member
1 545
3 605
Poniżej ciekawa dyskusja na temat twittera; regulacji, cenzury, trudności technicznych po stronie platformy itd. Dwie ciekawostki, które utkwiły mi w pamięci:
  • Jack potwierdził, że niedawno twitter umożliwił faktyczne wyłączenie algorytmów dobierających treść do tajmlajna.
  • Z badań twittera wynika, że osoby skłaniające się ku lewej stronie politycznej generalnie śledzą konta prezentujące lewicowe treści, a osoby skłaniające się ku prawej stronie politycznej generalnie śledzą konta reprezentujące całe spektrum polityczne.

 
Ostatnia edycja:

Sorasil

Well-Known Member
133
381
lol z opisu gaba na Wikipedii xD

Gab is an English-language social media website, known for its mainly far-right user base.[9] The site has been described as "extremist friendly"[10] or a "safe haven"[11] for neo-Nazis, white supremacists, and the alt-right.[10] The site allows its users to read and write multimedia messages of up to 3,000 characters, called "gabs".[12] It has stated that conservative, libertarian, nationalist and populist internet users were its target markets.[13]

Gab promotes itself as a vehicle for "free speech";[a] this has been criticized by scholars as "merely a shield behind which its alt-right users hide",[15] and "an echo chamber for right-leaning content dissemination".[16] Gab is a favorite of, and primarily attracts, far-right or "alt-right" users who have been banned from other social networks.[19] A majority of Gab's users are white, a majority are male, and a majority are conservative.[16] Antisemitism is a prominent part of the site's content,[22] and the platform itself has engaged in antisemitic commentary.[13][23]
FAR RIGHT
NEO NAZI
"""""FREE SPEECH"""""

Komuchy z lewa nienawidzą wolności wypowiedzi, aż się w nich gotuje :D
 
OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 193
20 833

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 413
19 498
W końcu mamy jasne stanowisko Facebooka.

Facebook wypowiada wojnę białym nacjonalistom i separatystom
28.03.2019 12:27
Piotr Urbaniak
@gtxxor
„Z dniem dzisiejszym ogłaszamy zakaz pochwały, wsparcia i reprezentacji białego nacjonalizmu i białego separatyzmu na Facebooku i Instagramie” – czytamy w oficjalnym obwieszczeniu społecznościowego giganta z dnia 27 marca. Przedsiębiorstwo zapowiada tym samym ostrą walkę z ideologiami segregacji rasowej.

Facebook wyraża się jasno: „Zaostrzony regulamin zaczniemy egzekwować w przyszłym tygodniu”. W praktyce oznacza to natychmiastową blokadę konta dla wszystkich osób „powiązanych ze zorganizowanymi grupami nienawiści”.

Uzasadnienie zmian jest dość kontrowersyjne. Według firmy, dotychczasowy pogląd na kwestię nienawiści był błędny. Facebook tłumaczy, że od dawna starał się walczyć z rasistami, nacjonalistami czy fanatykami religijnymi, ale nie dostrzegał przy tym elementu łączącego wszystkie te grupy. Ideologii białej supremacji. Jak dodaje, doszukiwano się szerszych koncepcji nacjonalizmu, upatrując w nich części ludzkiej tożsamości. Za przykład podano amerykańską dumę i separatyzm baskijski.

Nacjonalizm i separatyzm jak supremacja

Teraz dowiadujemy się, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy firma z Menlo Park wielokrotnie podejmowała dyskusje z członkami różnych organizacji społecznych i ekspertami ds. stosunków rasowych. W rezultacie ustalono, że białego nacjonalizmu i białego separatyzmu nie można w znaczący sposób oddzielić od białej dominacji i zorganizowanych grup nienawiści. Mówiąc wprost, każdy manifest wyższości białego człowieka Facebook chce traktować jako skrajny rasizm i kwitować zablokowaniem konta.

Wprawdzie gigant przekonuje, że wyrażanie dumy z samego pochodzenia etnicznego nie zostaje zabronione, ale ciężko na ten moment wskazać dopuszczalną granicę. Tym mają się zająć istotnie ponoć ulepszone algorytmy do moderacji, korzystające z uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji.

Organizacją pro-tolerancyjną w faszystowskie frazy

Co ciekawe, równolegle na platformie pojawi się jeszcze jedna nowość, a mianowicie filtr wyszukiwanych fraz. Jeśli użytkownik wpisze w wyszukiwarkę frazę filtrowaną, np. „heil Hitler”, to zostanie przekierowany na stronę Life After Hate. Założonej przez byłych ekstremistów organizacji, która zajmuje się przestrzeganiem młodych ludzi przed radykalnymi ideologiami.



Tak zadziała nowy filtr wyszukiwań. Fot.: Facebook
Oficjalnej przyczyny zaostrzenia polityki nie podano. Niemniej jednak trudno nie ulec wrażeniu, że cały czas żniwo swych uczynków zbiera Brenton Tarrant. Człowiek, który targany obsesją, pozbawił życia 50 osób w ataku terrorystycznym na terenie Nowej Zelandii. Tarrant pozostawił manifest, w którym argumentuje zbrodnię „pokazaniem najeźdźcom, że nie podbiją ziemi należącej do białych”. To oczywiście musiało pociągnąć za sobą cały szereg antyrasistowskich wystąpień.
Myślę, że można już ostatecznie położyć pałkę na tych centralistach - jak ktoś jest przeciw decentralizacji, która może odbywać się po liniach religijnych, rasowych, etnicznych i politycznych, to jest zamordystą, krępującym wolność słowa.

Nie korzystałem i zachęcam do ostatecznego opuszczenia tej platformy jej użytkowników.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 413
19 498
Krajobraz po Christchurch. Zuckerberg apeluje do władz o globalne regulacje internetu
31.03.2019 05:22
Piotr Urbaniak @gtxxor
Mark Zuckerberg uważa, że internet potrzebuje stałego nadzoru ze strony rządów i innych organów regulacyjnych. Swoje poglądy tłumaczy w felietonie na łamach Washington Post, chwaląc przy tym przyjęte w Europie rozporządzenie o ochronie danych osobowych (RODO).

Według twórcy Facebooka, ciążąca na administratorach serwisów internetowych odpowiedzialność za monitorowanie szkodliwych treści jest zbyt duża. Dlatego zachęca, aby rządy wzięły choć część obowiązków na siebie. Wymienia cztery zasadnicze obszary wymagające ingerencji: szkodliwe treści, próby ingerencji w wybory, prywatność i przenoszenie danych.

– Prawodawcy często mówią mi, że mamy zbyt wielką władzę i szczerze zgadzam się z tym – pisze Zuckerberg, dodając, że aktualnie Facebook „tworzy niezależną jednostkę, pozwalającą ludziom odwoływać się od decyzji serwisu o tym, co zostało usunięte, a co nie”.

Mówiąc prościej, Zuckerberg apeluje o wprowadzenie globalnego regulaminu dla wszystkich serwisów. Ten miałby być egzekwowany bezpośrednio przez służby bezpieczeństwa i porządku publicznego, np. policję. Jak sądzi przedsiębiorca, internet wprowadza nowe zagrożenia, których nie definiują w sposób dostateczny istniejące kodeksy. W efekcie rodzą się nieścisłości, które musi opiniować administracja. A to z kolei przekłada się na brak transparentności.

Czego konkretnie chce Mark Zuckerberg
W skrócie, biznesmen przedstawia osiem postulatów:

  • Wprowadzenie zbioru powszechnych zasad oceny treści szkodliwych, egzekwowanych przez strony trzecie, których musiałby przestrzegać wszystkie serwisy internetowe
  • Wymuszenie na wydawcach treści publikacji raportów kwartalnych dotyczących bezpieczeństwa i ewentualnych naruszeń zapisów regulaminowych
  • Zaostrzenie kar za próby ingerencji w wybory, również dla wydawców
  • Powszechne rozszerzenie pojęcia ingerencji w wybory o wypowiedzi i czynności o charakterze politycznym podejmowane poza okresem trwania kampanii wyborczej
  • Wdrożenie systemów telemetrycznych umożliwiających sprawdzenie w jaki dokładnie sposób biura polityczne wykorzystują internet do kierowania wyborców online
  • Przyjęcie rozporządzeń na wzór RODO na całym świecie
  • Usystematyzowanie prawa o ochronie danych tak, aby w każdym zakątku kuli ziemskiej miało możliwie zbliżone założenia i wymogi
  • Każdorazowe i klarowne wskazywanie podmiotu odpowiedzialnego za ochronę danych w przypadkach, gdy są one przenoszone z jednej usługi do drugiej
Odpowiedź na wydarzenia w Christchurch
Oczywiście, jak to w tego typu sytuacjach bywa, nic nie dzieje się przypadkiem. Zuckerberg również nie napisał swojego artykułu tylko dlatego, że miał chwilę wolnego czasu w porze lunchu.

Felieton stanowi bezpośrednią odpowiedź na zarzuty wobec Facebooka o opieszałość w sprawie zamachu terrorystycznego w Christchurch z 15 marca br. Przypomnijmy, zamachowiec strumieniował atak na żywo za pośrednictwem właśnie konta na Facebooku. Niektóre media są zdania, że dopuściwszy do dystrybucji materiału, gigant ponosi odpowiedzialność za masakrę.

To zresztą tłumaczy głośne wystąpienie przeciw białym nacjonalistom i białym separatystom, czy próbę zaostrzenia regulaminu transmisji na żywo. Firma po prostu broni swoich interesów. A przecież jeszcze nie zdążyły umilknąć echa skandalu z Cambridge Analytica, które bezprawnie wykorzystało dane około 50 mln użytkowników platformy społecznościowej w celach reklamowych.

Teraz, jak widać, zdecydowano się przyjąć pozycję ofiary. Coś w stylu chcielibyśmy dobrze, ale brakuje nam mocy przerobowych, więc liczymy na pomocną dłoń ze strony władz. Czy korporacji uda się tym sposobem odbudować zaufanie? To już pytanie do każdego użytkownika z osobna.
 

MaxStirner

Well-Known Member
2 337
3 884
Kanał Tommyego Robinsona "zbanowany" - kanał istnieje, ale nie da sie go znaleźć w wyszukiwarce youtuba, jak też żadnego filmiku z oryginalnego kanału, nawet po tytule (są póki co kopie na innych kanalach). Odcieli mu przez to możliwość streamingu, bo nikt z subskrybujących nie dostanie powiadomień. Na tę chwilę kanal można jeszcze znaleźć w googlu.
Jak ktoś chce to można zaprotestować dając suba
https://www.youtube.com/channel/UC6wdP5hTf_phre6Q3kFiV2g

Edit: Tommy jest na Telegramie i świetnie się tam bawi. Postuje takie zwykłe fotki z życia i nabija sie z cenzorów. Mało polityki, chyba tylko linki do artykułów o sobie w mainstreamie, o Brexicie itd. Coś mówił, że może będzie startował w wyborach do brytyjskiego parlamentu. To by wyciął im numer bo wybiorą go na bank. Grupa rośnie mu dość szybko jak na fakt, że ludzie muszą zainstalować i sie nauczyc dla niego nowego komunikatora. Średnio 1000 nowych userów na dzień, oby tak dalej.
W sumie to sympatyczny gość, jak oglądam stare filmy z nim to jedyny mały negatyw, że jest zbyt narwany i dostaje słowotoku. Ale nie widze tam agresji. Wydaje sie w porządku i chyba mógłbym go polubić

https://t.me/TommyRobinsonNews
 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom