Teorie spiskowe

kr2y510

konfederata targowicki
12 386
21 938
Krajski. Rozspiskowywanie teorii spiskowych. Niestety przekazana rzetelna wiedza uzmysławia niewiedzę, więc zaczynamy dostrzegać więcej spisków. :) Tym razem o Chabad-Lubawicz, WSI, GRU, dzieciach Morawieckiego, Scjentologach, papie Franciszku, masonach i innych. Dla spiskowców samo mięso.

____________________

większość czipów jest wszczepianych bez wiedzy osób którym się to wszczepia co dla mnie jest szurią jakąś totalną
Racja.
Napisałem wcześniej, że jest tam mały procent szarlatanerii wynikający głównie z niewiedzy i nieznajomości technologii.
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 661
13 447
Z jakiegoś FB:

Wreszcie zacząłem w pełni rozumieć przyczyny rozłamu między żydami w USA. Do tej pory tak do końca nie rozumiałem, dlaczego w trakcie kampanii wyborczej, tak nagle część żydów zaczęła popierać D. Trumpa i to z taką mocą. Dotychczas tłumaczyłem to tylko tym, że liberalni żydzi (głównie bankierzy) chcieli realizować swe interesy, wywołując trzecią wojnę światową (stąd te całe przygotowania do wojny w Europie - dostawy sprzętu wojskowego do baz w Niemczech i w Norwegii, dostawy kontenerów amunicji, polecenia rządów Niemiec i Rosji do gromadzenia zapasów żywności dla ludności itd.). Natomiast D. Trump (według mojej wcześniejszej wiedzy) w ostatnim tygodniu przed głosowaniem złożył wiernopoddańczy hołd syjonistom (zwolennikom Izraela) i wtedy nastąpił podział na dwie zażarcie zwalczające się żydowskie strony. Pierwszy raz w historii USA dwóch kandydatów na prezydenta USA miało poparcie dwóch różnych "frakcji" żydowskich, które tak mocno walczyły między sobą. Frakcja popierająca D. Trumpa niby nie chciała III wojny światowej, tylko chciała przekonać Rosję i Putina, by przeszli na stronę NATO i razem zlikwidowali potencjał Chin. Chcieli ewolucji, a nie rewolucji. Stąd te umizgi do Putina, "przyjaciela" D. Trumpa.

Tymczasem było trochę inaczej. Było po prostu klasycznie po żydowsku. Żydzi liberalni parli do konfliktu w Europie Środkowej i Wschodniej, gdyż dla nich Chabad Lubawicz zawsze był śmiertelnym wrogiem. Oni zawsze walczyli między sobą o żydowskie dusze. Natomiast Chabad Lubawicz miał szatański kontrplan: oficjalnie grał razem z żydami liberalnymi, udając, że znów idzie w kierunku samozagłady (taka jest prawdziwa przyczyna II wojny światowej - zagłada chasydyzmu zlecona i sfinansowana przez żydów liberalnych, wykonana rękami Niemców). Chabad Lubawicz współpracował w instalacji USA na Ukrainie, ukrywając fakt, że nad wszystkim to oni tu panują. Rosja w sumie tylko broniła swoich wpływów, obroniła przed NATO bazę czarnomorską na Krymie i przygotowywała się do ewentualnego uderzenia, gdyby wygrali żydzi liberalni. Odżegnała się jednak od wciągnięcia Donbasu do Rosji, mimo iż Donieck i Ługańsk (tak jak Krym) wnioskowały o włączenie ich w skład Federacji Rosyjskiej. Konflikt ten pozwalał jednak w uzasadniony sposób trzymać własne jednostki w gotowości na rozwój wydarzeń przy granicy z Ukrainą. Stało się tak dlatego, że to wszystko było umówione z Chabad Lubawicz. Krym miał być rosyjski, ale nic więcej. Trzeba było jednak wciągnąć żydów liberalnych w pułapkę.

Na tydzień przed wyborami w USA to nie był wiernopoddańczy hołd D. Trumpa wobec syjonistów, tylko odkrycie kart - wypowiedzenie wojny żydom liberalnym. To było tak wielkie zaskoczenie dla żydów liberalnych, że całkiem stracili orientację w sytuacji. Przegrali na ostatniej prostej i D. Trump, "pacynka" w rękach Chabad Lubawicz, objął urząd prezydenta USA ("na froncie" najwięcej do powiedzenia ma tam Jared Kushner, nieformalny wiceprezydent USA, który jest członkiem Chabad Lubawicz). Od tego momentu żydzi liberalni mogą już tylko wyć w swoich mediach. W USA i w Europie.

A teraz sprawa Polski. Międzymorze to projekt Chabad Lubawicz. Stolica trzeciego Międzymorza - Międzymorza Chabad Lubawicz - już stoi w Dniepropietrowsku. To ta sekta doprowadziła do nagrań w restauracji "U Sowy". To oni "zachęcili" Leszka Millera, by pogrzebał szanse SLD na wejście do Sejmu, to oni stworzyli Amber Gold i wciągnęli w niego polityków z PO. Jak zwykle, we współpracy z PSL, przedstawiciele PiS zasiedli w komisjach wyborczych i pourywali głosy wszystkim innym (tylko 4.76% zostało Korwinowi, a innym pourywali co się dało - duża ilość głosów nieważnych i "zastąpionych"). Czym będzie Międzymorze III? Będzie państwem żydowskiej sekty Chabad Lubawicz, ściśle współpracującym z amerykańskim Chabad Lubawicz (D. Trump, J. Kushner i inni stojący w ich cieniu) oraz W. Putinem w Rosji. Dlatego właśnie nie ma żadnych gwałtownych reakcji Rosji na to, co tu się wyprawia. Z perspektywy Rosji Ukraińcy, Polacy, Czesi, Słowacy i Węgrzy (V4 ściśle współpracuje z żydami, Kneset czasami obraduje w Polsce (w tym na Wawelu...), przyjeżdżają żydowscy policjanci i szefowie żydowskich służb specjalnych, izraelscy żołnierze ćwiczą przejmowanie polskiego lotniska, odbywają się konferencje dotyczące przyszłości osadnictwa w Polsce...) oddają swoje państwa sekcie żydowskiej, z która Rosja będzie mogła się dogadać - dogaduje się od dawna... Wszelkie nieistotne spory i konflikty są tylko po to, by robić zasłonę dymną. Chabad Lubawicz i W. Putin swoimi działaniami spowodowali, że plan liberałów żydowskich, zniszczenia współczesnej wersji sekty chasydzkiej oraz podpalenia Europy Środkowej i Wschodniej nie doszedł do skutku. Z rozpaczy, po upadku swojego planu, zmarł David Rockefeller w wieku 101 lat - nie doczekał zniszczenia swojego największego wroga.

Międzymorze Jagiellonów miało stolicę w Krakowie. Międzymorze Piłsudskiego miało stolicę w Warszawie. Współczesne Międzymorze ma już stolicę w Dniepropietrowsku. Każdy z tych projektów polegał na czymś zupełnie innym, przed czymś innym miał chronić i kto inny będzie czerpał z niego pożytki.

To nie był błąd, że ludzie głosowali na Prawo i Sprawiedliwość. Dzięki temu nie wybuchła wojna. Ten cel dla Polski był bardzo ważny i został osiągnięty. Teraz celem jest likwidacja projektu Międzymorza Chabad Lubawicz. Dlatego nie można już popierać PiS i jego szeroko rozumianych przystawek (Porozumienie Gowina, Solidarna Polska, środowisko Radia Maryja, Kukiz'15, PSL i narodowcy walczący z konserwatywną polską wolnością). Nie można też wrócić do popierania całkowitego oddania Polski we władanie marksistowskiej Unii Europejskiej. To będą bardzo ważne wybory. Każdy jednak podejmie decyzję na swój rachunek. Albo wygra Polska, albo jeden z żydowskich planów na przejęcie "Międzymorza".​
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 599
20 553
Ktoś coś...?

Chiny: ewakuacja kilkunastu amerykańskich dyplomatów
dzisiaj 20:11

Stany Zjednoczone zdecydowały się na ewakuację z Chin co najmniej 11 amerykańskich dyplomatów - podał dziennik "New York Times". Wcześniej pracownicy konsulatu USA w Kantonie uskarżali się na "niewyjaśnione wrażenia słuchowe".

Nowojorska gazeta informuje, powołując się na źródło we władzach, że w ostatnim czasie ewakuowano co najmniej ośmiu Amerykanów powiązanych z konsulatem w Kantonie. Ewakuowano też jednego pracownika konsulatu w Szanghaju, a na badania do USA wróciły też dwie osoby z ambasady w Pekinie.

Nie wiadomo, czy przypadki z Szanghaju i Pekinu są powiązane z tymi z Kantonu, gdzie dyplomaci uskarżali się na "przenikliwe i nieokreślone, nietypowe wrażenia dźwiękowe i uczucie ucisku".

Pierwsze doniesienia o dziwnych dolegliwościach odczuwanych przez dyplomatów USA w Kantonie pojawiły się w kwietniu. Przypadki w Kantonie - a teraz możliwe, że też w Szanghaju i Pekinie - są podobne do serii zachorowań wśród amerykańskich dyplomatów pracujących w Hawanie - pisze "NYT". W ubiegłym tygodniu kolejny przebywający na Kubie Amerykanin uskarżał się na podobne objawy, zwiększając do 25 liczbę osób, które padły ofiarą domniemanych tzw. ataków akustycznych.

Wrażenia dźwiękowe odczuwane przez dyplomatów USA najpierw na Kubie, a następnie w Chinach, eksperci wiążą z działaniem podsłuchu albo dźwiękowym nękaniem. Niektórzy mówią też o wpływie czynników środowiskowych, a nawet wskazują na masową histerię.

Amerykańscy dyplomaci w Chinach odmówili komentarza w tej sprawie. Departament Stanu potwierdził w sobotę, że "kilku członków personelu i członków rodzin" odesłano do USA na dalsze badania.

W oświadczeniu resortu podkreślono, że do tej pory tylko w przypadku jednej osoby ewakuowanej stwierdzono umiarkowane uszkodzenie mózgu. Dotyczy to pierwszego dyplomaty ewakuowanego z Chin w kwietniu.

Departament Stanu poinformował też o trwającej współpracy ze stroną chińską w sprawie zbadania "związanego ze zdrowiem incydentu" w Kantonie. Sekretarz stanu USA Mike Pompeo poruszył ten temat ze swym chińskim odpowiednikiem Wangiem Yi podczas rozmowy telefonicznej, poświęconej przede wszystkim kwestii programu nuklearnego Korei Północnej.

"NYT" informuje, że Pompeo powołał komisję mającą zbadać "niewyjaśnione incydenty zdrowotne" wśród amerykańskich dyplomatów i pracowników za granicą. Do Chin udali się też wysokiej rangi przedstawiciele władz, by zbadać tę sprawę.

Temat nadawłby się znakomicie na fabułę jednego z odcinków "Z archiwum X", gdybyśmy żyli w starych, dobrych latach '90...
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 599
20 553
Tajemnicze ataki na amerykańskich dyplomatów. Naukowcy: Ogłuszyły ich mikrofale
Marta Urzędowska
5 września 2018 | 16:11
Nieznośny hałas powodujący bóle i zawroty głowy, objawy wstrząsu mózgu mimo braku urazów, a nawet głuchota - amerykańscy dyplomaci na Kubie i w Chinach padli ofiarą ataków z użyciem mikrofal.

Zaczęło się pod koniec listopada 2016 r. Kilka tygodni po wyborczym zwycięstwie Donalda Trumpa, zagorzałego przeciwnika rozpoczętego przez Baracka Obamę zbliżenia z Kubą, w amerykańskiej ambasadzie w Hawanie zaczęły się dziać dziwne rzeczy.

Ponad dwudziestka dyplomatów i członkowie ich rodzin opowiadali o przenikliwych dźwiękach, jakie co rusz słyszą w domach i pokojach hotelowych; czasem są one tak głośne, że dosłownie ich obezwładniają. Żalili się, że słyszą dzwonienie, buczenie i zgrzytanie, a hałas jest tak uciążliwy, że wywołuje mdłości, silne bóle i zawroty głowy. Te zaś prowadzą do problemów ze snem, a nawet do czasowej utraty słuchu.

Objawy, które odbiegają od normy
Po ponawianych skargach dyplomatów Departament Stanu zaprotestował w Hawanie, ale od Kubańczyków usłyszał, że nie mają nic wspólnego z kłopotami zdrowotnymi Amerykanów. Także wszczęte po kilku miesiącach od rozpoczęcia tajemniczych incydentów śledztwo FBI nic nie wykazało, bo dolegliwości ustały tak nagle, jak się zaczęły.

Mimo to, dmuchając na zimne, Waszyngton obciął o połowę personel ambasady, wyrzucił z kraju piętnastu kubańskich dyplomatów, a Amerykanom podróżującym na Kubę zalecił ostrożność.

Jednak na Hawanie się nie skończyło. Kilka tygodni później identyczne objawy zaczęli zgłaszać dyplomaci w Chinach. Tym razem natychmiast odwołano ich do domu, a ambasada USA poprosiła Amerykanów przebywających w Państwie Środka, żeby pilnie zgłaszali się do lekarza, jeśli tylko stwierdzą u siebie „odbiegające od normy i trudne do wyjaśnienia objawy”.

Choć władze w Waszyngtonie nabrały wody w usta i administracja nie wydała oficjalnego oświadczenia w sprawie przyczyn tajemniczych incydentów na Kubie i Chinach, „New York Times” cytuje dziś lekarzy i naukowców, którzy nie mają wątpliwości: Amerykanie zostali zaatakowani wiązkami mikrofal.

Niepokalane wstrząśnienie

Eksperci nie spieszyli się z wyciąganiem tak sensacyjnych wniosków. W pierwszym, opublikowanym w marcu tego roku raporcie z badania 21 dyplomatów słowem nie wspomnieli o mikrofalach. Jednak dziś Douglas H. Smith, szef zespołu lekarzy i badaczy z Uniwersytetu Pensylwanii, przyznaje, że właśnie one są najbardziej podejrzane o wywołanie tak nietypowych objawów.

– Na początku wszyscy byliśmy mocno sceptyczni, ale dziś zgadzamy się, że coś w tym jest – tłumaczyM dodając, że jego eksperci są dziś zgodni, że u zaatakowanych dyplomatów mogło dojść do uszkodzenia mózgu. – A ponieważ żadna z ofiar nie doznała urazu głowy, lekarze i poszkodowani żartobliwie mówią o „niepokalanym wstrząśnieniu mózgu”.

Choć początkowo naukowcy podejrzewali, że za dziwnymi objawami może też stać atak soniczny, a nawet zakażenie wirusem, dziś uważają, że zgłaszane przez dyplomatów dźwięki wywołujące fizyczny ból i spowodowane przez hałas urazy mózgu wskazują jednak na zastosowanie wiązek mikrofal.

Dźwięki, które słyszą nawet niesłyszący
Eksperci przypominają o tzw. efekcie Freya, zwanym też mikrofalowym efektem słuchowym. W latach 60. amerykański naukowiec Allan H. Frey odkrył, że mikrofale są w stanie oszukać mózg tak, że uznaje fałszywe dźwięki za prawdziwe. Do tego stopnia, że słyszą je nawet niesłyszący.

Dziś Frey, który przez długie lata doradzał różnym rządowym agencjom, przyznaje, że atak na dyplomatów przy pomocy mikrofal byłby w pełni możliwy. Osobiście podejrzewa, że stoją za nim Rosjanie, którzy w ten sposób mieliby sabotować poprawiające się relacje USA z Kubą.

– W każdej dyktaturze są grupy, które nie zawahają się sprzeciwić oficjalnej polityce władz, jeśli im to pasuje – tłumaczy w rozmowie z „New York Timesem”. – Myślę, że to zupełnie wiarygodna wersja, choć ostateczne wyjaśnienie zapewne pozostanie tajemnicą.

Naukowiec opowiada, jak – krótko po ogłoszeniu odkrycia – został zaproszony do Moskwy i oprowadzony po wojskowej bazie pod miastem. – Pokazywali mi różne laboratoria i koniecznie chcieli rozmawiać o wpływie mikrofal na mózg – wspomina.

Umieszczać słowa w głowie wroga
Sowieci tak gorliwie rzucili się do badań nad tym zjawiskiem, że już w latach 70. amerykański wywiad ostrzegał, że ich prace mogą doprowadzić do „zakłócania sposobu zachowania personelu wojskowego i dyplomatycznego USA”.

Także Amerykanie od dziesięcioleci pracują nad wykorzystaniem mikrofal do wojowania. Kilkanaście lat temu opracowali taką broń i „eksperymentalnie zademonstrowali”, że są w stanie nie tylko dosłownie paraliżować przeciwnika hałasem, ale nawet umieszczać w jego głowie zrozumiały przekaz słowny. W cytowanych przez „New York Times” raportach zapisano, że taka broń może być bardzo przydatna w wojnie psychologicznej, a w dodatku cechuje ją „niskie prawdopodobieństwo śmierci czy trwałych obrażeń”.

W 2003 r. kontrakt na prace nad taką technologią powierzono specom od mikrofal, którzy wyemigrowali do USA z Rosji i Ukrainy, jednak nie wiadomo, czy amerykańska armia ma dziś taką broń i czy z niej korzysta.

Te niegroźne mikrofale
Według dziennika wiedzę konieczną do pozyskania broni wykorzystującej wiązki mikrofal mają też m.in. Rosja, Chiny i wiele krajów europejskich.

Jednak kto wyprodukował sobie taką broń, a tym bardziej kto z niej aktywnie korzysta, pozostaje tajemnicą znaną jedynie służbom wywiadowczym.
Mikrofale, zaliczane do fal radiowych o długości między podczerwienią i falami krótkimi, są rodzajem elektromagnetycznego promieniowania. Dziś korzystamy z nich na każdym kroku – stosowane są m.in. w radarach, łączności czy choćby w kuchenkach mikrofalowych.

Najprostsza wersja broni wykorzystującej mikrofale może być wielkość zwykłej anteny satelitarnej, działać na odległość kilkunastu-kilkudziesięciu metrów i z łatwością zmieścić się w samochodzie.

Żona jednego z dyplomatów z Hawany, kiedy – będąc we własnym domu – po raz kolejny usłyszała ogłuszające dźwięki, wyjrzała na zewnątrz i zobaczyła furgonetkę odjeżdżającą z piskiem opon.
E, jakieś teorie spiskowe w tej Wyborczej rozsiewają, tak im sprzedaż siadła...
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 386
21 938
@FatBantha Ja bym tego zjawiska nie lekceważył. Jak mówi stare powiedzonko: "Dwa podobne przypadki, to już nie przypadek."
Nie wiem co było przyczyną. Promieniowania elektromagnetycznego nie można wykluczyć. Z drugiej strony, jego użycie powinno być zaobserwowane i zarejestrowane przez amerykański wywiad (lub kontrwywiad, bo to teren ambasady).

Na marginesie.
Wszyscy zastanawiają się jak można wywoływać promieniowaniem EMI bardzo konkretne objawy wśród różnej grupy napromieniowanych? Od czego to zależy? Dlaczego oni nie mieli typowych objawów jakie obserwuje się u osób pracujących przy radarach, lub poddanych napromieniowaniu nadmierną dawką?

Ja uważam, że wiązka o określonej częstotliwości i sile zawsze spowoduje takie same reakcje pewnych narządów organizmu. Jednak wystarczy dobrać częstotliwość, która działa niemal wyłącznie na mózg i odpowiednio zmodulować jej amplitudę (fale mózgowe), by uzyskać jakiś efekt, którego przyczynę jest trudno ustalić. Przypominam że Ruscy w czasach sowieckich byli liderami w tego typu eksperymentach na ludziach.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 386
21 938
Teraz o masonerii w Polsce przedwojennej i wojennej. Źródła pochodzą od Giedroycia i jego zaprzyjaźnionych "braci".
Jak mawia Pismo: "z obfitości serca usta mówią". Polecam posłuchać o tych skurwysynach.
 

Imperator

Generalissimus
1 559
3 340
Czy Smarzowski to człowiek ubecji?

Reżyser filmów: "Pod mocnym Aniołem", "Dom Zły. "Wesele", Drogówka","Wołyń czy "Kler", prawie każde szkaluje jakąś grupę społeczną lub przedstawia Polaków jako patologię, na dodatek wbijając kija w szprychy stosunkom ukraińsko polskim. Owszem, zawsze można to uznać za szukanie spragnionego kontrowersji widza jednak po tej wypowiedzi:
można uznać go za antyklerykalnego turbosłowianina, czyli wyznawcy wydestylowanych ubeckich rzygowin, jak to mawia S. Michalkiewicz, równie dobrze mógłby być członkiem RACJI Polskiej Lewicy. Nie wiem czy sam miał takie poglądy od początku kariery czy został kupiony później, trzeba obserwować jego dalszą karierę.
 

MaxStirner

Well-Known Member
2 340
3 949
Ufolog którego często słucham (w młodości krótko był zawodowym historykiem od najnowszej historii USA.) Krótkie promo jego kanału, w ktörym wyjaśnia pochodzenie terminu "teoria spiskowa". Zdziwiłem się, ale po chwili uznałem, że to jednak całkiem oczywiste.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 599
20 553
Czego ja się dowiaduję! Znalazłem kolejnych płaskoziemców w internetach, tym razem numerologicznych.

Szuria akustyczna wzięła się za wycieranie sobie pysków Pitagorasem i zabawiając się świętą geometrią, postawiła dogmat o zbawienności strojenia instrumentów muzycznych do A=432 Hz.

Powstała stronka tropiąca teorię spiskową o nazistach i Rockefellerze, którzy chcieli zniszyczyć świat zatruwając muzykę przez wymuszenie standardu strojenia do A=440 Hz, jak to się mówi, debunkująca krok po kroku wszystkie idiotyzmy i zwyczajną niewiedzę.
https://dzwiecznebzdury.wordpress.com/432-hz/

Do tych specyficznych niuejdżowców przystał nawet Leszek Możdżer:
Prowadzę teraz badania nad strojem, bo przestawiłem się na częstotliwość 432 Hz, którą promuje się jako strój alternatywny, naturalny. Rzeczywiście, na poziomie rezonansu powoduje on nieco inne reakcje ciała fizycznego niż strój o częstotliwości 440 Hz, chroniony normą ISO nr 16 przez organizację normalizacyjną z siedzibą w Genewie. Kiedy dowiedziałem się, że został on wprowadzony jako standard strojenia przez hitlerowskie Niemcy w 1939 roku, to nie byłem już taki pewien, czy to są parametry dla nas odpowiednie. Testuję więc na swoim fortepianie inne stroje i sprawdzam, jak one działają. Podczas tych eksperymentów przekonuję się, że muzyka może mieć moc oczyszczającą. Ostatnio grałem koncert dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku i tam postawiłem sobie dwa instrumenty: jeden strojony na 442 Hz, a drugi na 432 Hz i zauważyłem, że przy zmianie instrumentu zupełnie inne osoby kaszlały. Myślę, że rezonans może powodować reakcje ciała fizycznego, bo przecież kaszel to jedna z podstawowych form jego oczyszczania. To było nawet zabawne, że za każdym razem jak zmieniałem fortepian, to kaszel dobiegał z innej części sali.

To znaczy, że słucha pan publiczności nie mniej uważnie, niż ona pana?

Tak, ja wbrew temu, co myślą inni artyści, uważam, że kaszel na koncercie to bardzo dobry znak, bo to jest właśnie symptom fizycznego oczyszczania ciała.

Katarktyczna funkcja sztuki może mieć więc wymiar fizjologiczny?

Myślę, że obie jakości – duchowe i cielesne – są tutaj połączone. Proszę zwrócić uwagę, że egzorcyści mówią o czymś takim, jak wykaszlanie złego ducha. Oczyszczenie ciała fizycznego może więc także uwolnić jakąś energię duchową. Gdy psychika jest gotowa wejść na wyższe wibracje, to ciało musi się dostosować. Sam tego doświadczyłem, przy procesie intensywnego wybaczania ciało zaczęło usuwać zanieczyszczenia, które już mu nie były potrzebne przy nowym stanie świadomości. Parę razy, kiedy dokonywałem dużej zmiany w modelu swojego myślenia, dostawałem wysokiej gorączki. Zanieczyszczona psychika potrzebuje równie zanieczyszczonego ciała, żeby człowiek był w równowadze.
Od jakiegoś czasu można na youtubach natknąć się na utwory przestrojone do 432 Hz. Długo nie kumałem, co to za dziwna moda, ale okazało się, że na tym polu odbywa się jakaś wielka walka Dobra ze Złem i tyle mnie omija! Zresztą po wpisaniu 432 wszystko staje się jasne - "lecznicza, kosmiczna częstotliwość", oczyszczanie czakr i inne ecie pecie.

Jak zwykle mózg rozjebany.

P.S. Widzę, że gość z Reduktora Szumu też już o tym robił materiał a nawet zdołał się skonfliktować z twórcami Dźwięcznych Bzdur i został oskarżony o plagiat. Srogo.
 
Ostatnia edycja:

rawpra

Well-Known Member
2 743
4 911
Krajski. Rozspiskowywanie teorii spiskowych. Niestety przekazana rzetelna wiedza uzmysławia niewiedzę, więc zaczynamy dostrzegać więcej spisków. :) Tym razem o Chabad-Lubawicz, WSI, GRU, dzieciach Morawieckiego, Scjentologach, papie Franciszku, masonach i innych. Dla spiskowców samo mięso.

____________________


Racja.
Napisałem wcześniej, że jest tam mały procent szarlatanerii wynikający głównie z niewiedzy i nieznajomości technologii.
3 minuta- jeśli szatan był chory a bóg mu nie pomógł to czy znaczy to że teiści nie powinni pomagać chorym?
 
D

Deleted member 427

Guest
Wracam na moment do Pizzagate, bo ciągle fascynuje mnie ta teoria spiskowa.

Wiecie, że w grudniu 2016 roku do waszyngtońskiej restauracji Comet Ping Pong wszedł Edgar Maddison Welch, 28-letni mieszkaniec Karoliny Północnej, i oddał trzy strzały z karabinka AR-15. Jeden z nabojów przebił ścianę szafy/składzika z zamkiem szyfrowym, w którym znajdował się ten oto komputer:


Zwolennicy pizzagate utrzymują, że Edgar Maddison Welch to pionek, wynajęty do zrobienia zamieszania (został niedawno skazany na 4 lata więzienia, co oznacza, że wyjdzie za mniej niż rok). strzelając akurat w komputer, zniszczył prawdopodobnie dysk twardy i znajdujące się na nim dowody (nagrania z kamer?).
 

Alu

Well-Known Member
4 182
7 826
nigga please. Od "trafił w komputer" do "zniszczył dowody" droga bardzo daleka.
Nie ma żadnego powodu by sądzić, że zniszczył jakiekolwiek dowody.
 
Do góry Bottom