Rosja

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 077
22 754
A teraz wyobraźcie sobie, co by było, gdyby się pokłócili o Hegla i jego "Fenomenologię Ducha"! Tacy nicponie zawsze później wracają z Heglem...
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 077
22 754
Dla tych, którym nie chce się czytać całości: jakaś niemiecka gazeta przepytała swoich lemingowatych rodaków o sympatie lub antypatie narodowe. Okazało się, że Niemcy gardzą Amerykanami a uwielbiają Rosjan.

W społeczeństwie niemieckim szeroko rozpowszechniona jest opinia, że Niemcy i Zachód zbyt jednostronnie stanęły po stronie Ukrainy, a przeciwko Rosji - pisze we wtorek "Sueddeutsche Zeitung". Niemcy kochają Rosjan i pogardzają Amerykanami - ocenia dziennik.

W opublikowanym we wtorek komentarzu gazeta tłumaczy, że pozytywny stosunek Niemców do Rosji jest związany z ambiwalentną oceną prezydenta Władimira Putina i kierowanego przez niego kraju. Autorytarny styl sprawowania władzy oceniany jest przez Niemców krytycznie, lecz równocześnie Putin daje Niemcom wrażenie "szczególnej bliskości", chociażby dlatego, że zna ich język - czytamy w "SZ".

Ambiwalencja dotyczy też całokształtu stosunków z Rosją, "silnie obciążonych krwawą hipoteką historii" - pisze komentator. Ich obecna jakość uważana jest - podobnie jak w przypadku kontaktów z Izraelem - za "historyczny cud", jeżeli weźmiemy pod uwagę spustoszenia Rosji dokonane w imieniu Niemiec oraz akty zemsty ze strony Rosji. "Po wojnie trzy pokolenia Niemców doświadczyły Rosjan jako okupantów, lub też wzrastały w strachu, że Rosjanie mogą w każdej chwili nadejść" - wyjaśnia autor komentarza.

"Niemcy bali się Rosjan, a gdy okazało się, że w rzeczywistości są oni zupełnie inni, gotowi byli tym bardziej pokochać ich" - pisze komentator. Entuzjazm dla Michaiła Gorbaczowa był wynikiem "ogromnej ulgi", odczuwanej przede wszystkim w zachodniej części Niemiec. Kredyt zaufania, przyznawany obecnie przez Niemców Putinowi, jest wynikiem tęsknoty za tym, aby stosunki niemiecko-rosyjskie stały się znów tak dobre jak w latach 90. XX wieku.

Huśtawka emocji dotyczy także Stanów Zjednoczonych - czytamy w "SZ". Ponieważ Niemcy, którzy kiedyś podziwiali Amerykanów, są dziś gotowi nimi szczególnie pogardzać. Wielu Niemców spodziewa się obecnie, po ujawnieniu skandalu z inwigilowaniem obywateli przez Agencję Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), po USA więcej zła, niż po kierownictwie rosyjskim. Prezydent Barack Obama fetowany był dawniej tak jak Gorbaczow, obecnie jego wizerunek w oczach Niemców nie jest lepszy niż Putina - pisze "Sueddeutsche Zeitung".

Zarówno wśród niemieckich polityków, jak i w niemieckim społeczeństwie silne jest poparcie i zrozumienie dla działań Rosji wobec Ukrainy. Powszechna jest opinia, że przesuwając granice NATO na Wschód Zachód złamał obietnicę daną Moskwie i sprowokował Kreml do kontrakcji. Politycy, w tym były kanclerz Gerhard Schroeder oraz szef klubu parlamentarnego Lewicy Gregor Gysi, twierdzą, że to Zachód pierwszy złamał prawo międzynarodowe interweniując w 1999 roku przeciwko Serbii w konflikcie o Kosowo.
Oh noes, patrioci! Ribbentrop - Mołotow 2.0 się szykuje i rozbiory, bo nadejszła miłość między bratnimi narodami, a nasz biedny, umęczony kraj znów pełnić będzie ich łoża... Swoją drogą, jakim deklem trzeba być, żeby samą znajomość swojego języka zaliczyć jako plus niwelujący ewidentny zamordyzm?
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 077
22 754
Nowe wraca.

Putin: Możliwe, że Wołgograd znów będzie Stalingradem
mil, PAP
07.06.2014 , aktualizacja: 07.06.2014 09:21
Prezydent Rosji Władimir Putin przyznał, iż jest możliwe, że zostanie zorganizowane referendum w sprawie przywrócenia miastu Wołgograd obowiązującej w latach 1925-1961 nazwy Stalingrad.

Putin powiedział to wczoraj we Francji podczas spotkania z rosyjskimi weteranami uczestniczącymi w obchodach 70. rocznicy lądowania aliantów w Normandii. Odpowiadając na sugestię jednego z byłych żołnierzy, aby przywrócić dawną nazwę, rosyjski przywódca zauważył, że decyzję można by podjąć w drodze głosowania.

Miasto, które czasów carskiej Rosji nazywało się Carycynem, komuniści przemianowali w 1925 roku na Stalingrad. W 1961 roku władze Związku Radzieckiego zmieniły jednak nazwę na Wołgograd, odrzucając wcześniejszy kult dyktatora Józefa Stalina.

Dla wielu Rosjan dokonania Stalina są niejednoznaczne

W ubiegłym roku radni Wołgogradu przyjęli uchwałę o korzystaniu nazwy Stalingrad w kontekście wydarzeń powiązanych z drugą wojną światową. Jak podkreśla AP, uraziło to wielu Rosjan, dla których Stalin i jego dokonania pozostają niejednoznaczne. Stalin odpowiada za śmierć milionów ludzi, w tym Polaków, wysiedlenia i masowe represje.

W Stalingradzie od sierpnia 1942 roku do lutego 1943 roku rozgrywała się jedna z największych bitew drugiej wojny światowej. Armia Czerwona okrążyła tam dwie armie niemieckie i wspierające je siły rumuńskie, włoskie i węgierskie; po obu stronach w wyniku walk zginęło około 1,5 mln ludzi.

Tak czy owak, mogliby się już zdecydować jak tę miejscówkę określić i zostać na dłużej przy wybranej nazwie...
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
23 256
Ja oceniam Rosję po charakterystycznych znamionach zewnętrznych. Np. przez listę zablokowanych stron, która pośrednio w logiczny sposób, wynika z funcji celu elit okupujących Rosję. Widać jak na dłoni czego ruska władza się obawia i gdzie chce położyć tamę. To także pokazuje parcie ludu, bo tamy się nie stawia tam gdzie tego parcia nie ma.
Jak ktoś jest zainteresowany, to może sobie zobaczyć rejestr zablokowanych stron (reestr.RuBlackList.net) i zerknąć na nie. Np. poniższe wideo z YouTube jest zablokowane.
 

Hitch

3 150
4 610
Mógłbyś dawać krótkie objaśnienia, co się znajduje (albo o co chodzi) na ruskich klipach lub w linkach, które zapodajesz. Wiesz, nie każdy szprecha po radziecku :)
 
OP
Trigger Happy

Trigger Happy

Mądry tato
Członek Załogi
2 946
888
A w Moskwie prawicowy koks nie bał się podnieć rękę na libertariankę Vierę Kichanovą (parę postów wyżej)

10383538_10203288133656929_4160476037001280024_n.jpg


I rozjeabć jej podpisy (ona kandyduje do rady miasta Moskwa)

10521639_10203288138057039_6510424256777956703_n.jpg
 
  • Like
Reactions: Alu

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
23 256
A w Moskwie prawicowy koks nie bał się podnieć rękę na libertariankę Vierę Kichanovą (parę postów wyżej)
I rozjeabć jej podpisy (ona kandyduje do rady miasta Moskwa)
Dawaj linki Trigger... nie każdemu chce się szukać.
http://szao-info.com/rassmotren-vopros-ob-incidente-s-veroj-kichanovoj.html
http://jourdom.ru/news/53734
http://www.echo.msk.ru/blog/echomsk/1353938-echo/
A pały stały i się przyglądały. Dobre w tym jedynie to, że ryj steryda (ochroniarza domu towarowego) został utrwalony.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
23 256
Niedawno Ruscy porwali oficera estońskiego kontrwywiadu na przejściu granicznym.
The Baltic Times » Estonia intelligence officer abducted by gunpoint and taken to Russia

An Estonian counter intelligence official has been abducted by gunpoint and taken to Russia, public broadcasting reports.

Estonian intelligence said the incident occurred at the Luhamaa border checkpoint at around 9am this morning. The unnamed official was understood to have been investigating a case of cross border crime.
Ciekawe, dlaczego tak nerwowo działają?
 

Staszek Alcatraz

Tak jak Pan Janusz powiedział
2 732
8 035
Rubel na kolanach, spadek popytu i cen na rosyjski gaz i ropę. Wybór dla Rosji: reset czy nowe sankcje gospodarcze

W trakcie wczorajszego wystąpienia prezydent Władimir Putin określił sankcje wobec Rosji jako „bezgraniczna głupota”. A przecież sankcje powzięte przez USA, UE, Japonia, Koreę Południową, Kanadę, Australię i inne kraje, miały charakter następczy, bowiem ogłoszono je z powodu aneksji Krymu i agresji Rosji w obwodach Ługańskim i Donieckim wschodniej Ukrainy.

Zapaść rosyjskiej gospodarki, rubel na kolanach

Od początku roku wartość rubla spadła o 18% wobec dolara do poziomu prawie 40 rubli za USD (euro powyżej psychologicznego poziomu 50 rubli za dolara!). Co więcej, w III kwartale tego roku rubel stracił najwięcej spośród 170 walut świata. Oczywiście, słabość rubla wywołuje ucieczkę kapitału z Rosji - od początku roku 77 miliardów dolarów. Do końca roku wypłynie z tego kraju od 100 do 120 miliardami dolarów wg szacunku banku centralnego i ministerstwa finansów w Moskwie. Analitycy mówią o stratach kapitałowych Rosji Putina ponad 700 miliardów USD wliczając w to utratę wartości akcji, obligacji i innych instrumentów finansowych.

Z kolei z systemu bankowego gwałtownie uciekają depozyty zwykłych obywateli, a zamieniane na euro i dolary trafiają w „bezpieczne” miejsce - do „skarpet” lub pod „materace”. W ciągu ostatnich 12 miesięcy ponad sto małych i średnich banków okazało się niewypłacalne bądź utraciło licencje kończąc tym samym działalność. Ucieczka depozytów ostatnio dotyka także największych rosyjskich instytucji finansowych jak Sberbank.

W tych niespokojnych czasach żywność stała się przedmiotem spekulacji. Cena polskich jabłek docierających do Rosji przez Białoruś podskoczyła kilkukrotnie, ceny pomidorów okazują się wyższe o 30 do 40 %. Mięso i nabiał kosztują nawet do 40% drożej po ogłoszeniu zakazu importu przez Putina. Cierpi zwykły przeciętny Iwan, który ma dziś kłopot z utrzymaniem i nakarmieniem rodziny.

Nowe sankcje przeciw Rosji

20 sierpnia tego roku na konferencji prasowej PiS pt.: „ Nowe sankcje ekonomiczne przeciw Kremlowi - w interesie Polski” , apelowaliśmy o przejęcie inicjatywy przez Zachód w rozgrywce z Rosją Putina. Wezwaliśmy do wypracowania sankcji, które miałyby charakter odstraszający Rosję przed eskalacją agresji i napięć na Ukrainie. Proponowaliśmy między innymi wyeliminowanie rosyjskiego rubla z międzynarodowych obiegu finansowego.

Od tego czasu UE i USA wprowadziły sankcje wymierzone w największy rosyjski bank – Sberbank podważając wiarygodność całego systemu finansowego Rosji. 18 września tego roku Parlament Europejski podjął rezolucję wzywającą do wykluczenia Rosji z systemu transakcyjnego SWIFT (Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunication). Jeśli Komisja Europejska i rządy USA i Wielkiej Brytanii zdecydują się wprowadzić tę restrykcję, to wg przedstawiciela rosyjskiego ministerstwa finansów jednoroczne PKB Rosji spadnie o 5%. Niestety, Putin nie rozumie mechanizmów wolnej gospodarki, gdyż już teraz rosyjskie przedsiębiorstwa, nawet te nieobjęte sankcjami, zostały odcięte od zagranicznego finansowania. Po prostu ucierpiała wiarygodność finansowa i gospodarcza Federacji Rosyjskiej, w tym wszystkich podmiotów działających na jej terytorium, nawet tych z kapitałem obcym. W takiej sytuacji rozsądek podpowiada pytanie, dlaczego tylko molochy państwowe, jak Rosnieft, naznaczone bezpośrednimi sankcjami, miałyby otrzymać pomoc rzędu 30 do 40 miliardów każdy? Co z innymi przedsiębiorstwami?

Popłoch w kręgu Putina, bo spadają ceny ropy naftowej

W tę środę ropa WTI kosztowała w Nowym Jorku poniżej 88 dolarów za baryłkę, europejski Brent poniżej 93 dolarów, a rosyjski Ural poniżej 91 dolarów. Od czerwca tego roku cena za rosyjską ropę Ural spadła z 110 dolarów za baryłkę o 19 dolarów. Oto, wpływy z eksportu ropy i gazu dają aż 50% rosyjskiego budżetu, który wg tegorocznych założeń bilansuje się przy cenie za baryłkę Uralu wynoszącej 104 dolarów, a ta spadła przecież do 92 dolarów.

Spadek cen ropy do obecnego poziomu uszczupla rosyjski budżet o 55 miliardów dolarów (wg Maksima Oreszkina, dyrektora Departamentu Planowania Strategicznego w Ministerstwie Finansów).

Rosji Putina brakuje dziś zwyczajnie pieniędzy na pokrycie bieżących zobowiązań, zarówno w obcych walutach jak i w rublu. I tak z przedwczorajszej aukcji długoterminowych obligacji rosyjskie Ministerstwo Finansów planowało pozyskać 15 miliardów rubli. Sprzedało dług za… 10 miliardów rubli. Przedtem 9 kolejnych aukcji odwołano z powodu małego popytu i braku zainteresowania ze strony inwestorów.

Polityka Putina doprowadziła do postępującej utraty płynności finansowej Rosji. Jej klienci szukają innych źródeł zaopatrzenia w nośniki energii. Spada popyt na rosyjski gaz i ropę. Takie projekty jak budowa gazociągów do Chin, rozbudowa gazociągu błękitnego do Turcji, budowa elektrowni atomowej w Turcji, czy rozbudowa elektrowni atomowej na Węgrzech mogą pozostać jedynie na papierze - z braku środków - z nowymi sankcjami czy też bez nich.

Jednak Rosja Putina dokona całkowitej kompromitacji i utraty wiarygodności jako dostawca nośników energii do Europy wtedy, gdy zabraknie jej środków na podtrzymanie bieżącego wydobycia ropy i przede wszystkim gazu ziemnego. Sezon grzewczy zbliża się nieubłaganie, gdy tymczasem dostawy gazu do krajów UE nie wypełniają bieżących zamówień. Ostatnio, Włochy, przeciwne sankcjom wobec Rosji, zaalarmowały, że dostawy gazu z tego kierunku zmniejszyły się do najniższego poziomu od 4 lat. Na zmniejszenie dostaw narzekały przedtem Polska, Słowacja i Czechy. Gazprom zapewnił swojego włoskiego, bliskiego biznesowego partnera, Eni, że dopływ gazu wróci do poziomu zamówień po zapełnieniu zbiorników rezerwowych w Rosji…

Reset tak, gdy Rosja zrezygnuje z „gospodarczej Jałty”

Z Rosji dochodzi coraz więcej głosów obaw co do kierunku obecnej polityki. Nawet apologeta Putina, Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji, zaapelował o… ponowny reset z USA. Trwają dziś negocjacje między Rosją a Ukrainą z udziałem przedstawiciela Komisji Europejskiej dotyczące dostaw gazu w sezonie zimowym.

Pora zmusić Rosję do resetu. Tylko wtedy gdy zrezygnuje z „gospodarczej Jałty”, bowiem nie ma ekonomicznego uzasadnienia, by państwa Europy Środkowej, kraje członkowskie UE, były przymuszane do płacenia za 1000 metrów sześciennych rosyjskiego gazu 100 dolarów więcej niż Niemcy czy Austria. Taka nierównowaga podważa spójność UE i idzie wbrew zasadom wolnej konkurencji.
 
Do góry Bottom