Rosja

ckl78

Well-Known Member
1 452
1 692
Steven Seagal gwiazdą rosyjskiej propagandy.

Aktor nazwał się dyplomatą. Zdaniem Seagala "ataku" na obóz w Ołeniwce, gdzie przetrzymywano jeńców z pułku "Azow", dokonali Ukraińcy przy użyciu HIMARS-ów, Pytany o to, dlaczego odwiedził Rosję, podczas gdy wielu artystów z niej uciekło, mężczyzna zaznaczył, że "jest Rosjaninem i to jego dom".

Od lat związany z Moskwą​

Przypomnijmy, Steven Seagal posiada rosyjskie i serbskie obywatelstwo i od lat związany jest z Moskwą. Rosyjskie władze mianowały go też specjalnym przedstawicielem ds. rosyjsko-amerykańskich stosunków humanitarnych.
Aktor w 2014 roku popierał aneksję Krymu przez Rosję. Putina określa natomiast najwybitniejszym światowym przywódcą. W jednym z wywiadów stwierdził, że za wywołanie wojny odpowiedzialny jest "zewnętrzny podmiot", a nie rosyjski prezydent.


Pożyteczny idiota.
 

ckl78

Well-Known Member
1 452
1 692
Kreml chce wysłać na wojnę 50 tys. więźniów.


Na Ukrainie walczy już około 3 tys. rosyjskich skazańców, a około 200 już zginęło. Władze chcą wysłać na wojnę jeszcze 50 tys. osób - powiedziała w wywiadzie dla niezależnego kanału Możem Objasnit Olga Romanowa, założycielka fundacji Ruś Siedząca.

- W celu stworzenia jak największej armii złożonej ze skazanych, Jewgienij Prigożyn (oligarcha, założyciel grupy Wagnera, przyp. red.) i jego podwładni objeżdżają już nie tylko kolonie karne jak Rosja długa i szeroka, lecz również areszty śledcze w okolicach Moskwy, w których trzymani są podejrzani i oskarżeni, których sprawy karne – w przypadku zwerbowania – są tymczasowo zawieszane - powiedziała Romanowa.

Nie należy się jednak dawać skusić na obietnice dużych pieniędzy - twierdzi założycielka fundacji Ruś Siedząca.

- Nie ma żadnych gwarancji, że cokolwiek zostanie wypłacone, a zginąć można nie tylko od ukraińskiej kuli, lecz również od strzału w tył głowy z rąk "wagnerowców", gdyby komuś przyszło do głowy przejście na stronę ukraińską lub próba dezercji.
- Jak podaje rosyjska Federalna Służba Więzienna, według stanu z 1 lipca w koloniach karnych i aresztach śledczych przebywało 426 tys. pełnoletnich mężczyzn, w tym cudzoziemcy, niepełnosprawni i starcy. Wychodzi na to, że w potencjalnym polu zainteresowania Prigożyna jest co ósmy rosyjski skazany - podsumowała szefowa Rusi Siedzącej.

Źródło : interia.pl
 

Prozac

Active Member
89
211
- Nie ma żadnych gwarancji, że cokolwiek zostanie wypłacone, a zginąć można nie tylko od ukraińskiej kuli, lecz również od strzału w tył głowy z rąk "wagnerowców", gdyby komuś przyszło do głowy przejście na stronę ukraińską lub próba dezercji.
Stare zwyczaje ciężko wyplenić ;)
 

ckl78

Well-Known Member
1 452
1 692
Maria Adela Kuhfeldt Rivera (naprawdę Olga Kołobowa). Gwiazda salonów i agentka GRU. Przez 10 lat szpiegowała Włochy i NATO.

Stworzyła fałszywą tożsamość i przez lata prowadziła w Neapolu bujne życie towarzyskie. Nawiązała bliskie relacje z ważnymi pracownikami NATO i amerykańskimi oficerami. Okazuje się, że Olga Kołobowa była tak naprawdę agentką GRU.

W Neapolu kobieta przyjaźniła się z samorządowcami, szefami spółek, artystami. Ale perłą w tej układance byli oficerowie z położonej 50 km na północ bazy NATO. Docierała do nich dzięki Lions Club. Jeden z oficerów Bundeswehry opowiadał, że agentka była mocno zaangażowana w działalność klubu. Zaoferowała nawet, że zapłaci składki za wszystkich jego członków. Niemiec uznał to za dziwne, ale nic więcej nie zrobił.

Dyplomaci, czyli szpiedzy​


Wyniki śledztwa, opublikowane dziś na pierwszej stronie „La Repubblica”, we Włoszech wzbudziły panikę. Równolegle ukazał się bowiem raport służb bezpieczeństwa, z którego wynika, że jedna trzecia rosyjskich dyplomatów w kraju to szpiedzy. Pracowali dla różnych agencji, głównie FSB i GRU, akredytowani w ambasadzie w Rzymie, konsulatach, instytutach kulturalnych, izbach handlowych. Na 240 Rosjan z paszportem dyplomatycznym na Półwyspie Apenińskim 80 to agenci!

 

ckl78

Well-Known Member
1 452
1 692
Radni dzielnicy Łomonosowskiej w Moskwie wezwali prezydenta Rosji Władimira Putina do ustąpienia z urzędu.
Jest to już drugie w ostatnich dniach wystąpienie lokalnych polityków rosyjskich skierowane przeciwko Putinowi, który urząd prezydenta Rosji sprawuje od 2000 roku z przerwą w latach 2008-2012, gdy jego kremlowskiego tronu pilnował Dmitrij Miedwiediew, a on sam rządził krajem jako premier. W czwartek radni z dzielnicy Centralnej w Petersburgu oświadczyli, że zamierzają wystąpić do parlamentu Rosji z propozycją oskarżenia Putina o zdradę stanu w związku z wojną na Ukrainie, uzasadniając to tym, że zgodnie z obowiązującą konstytucją prezydent może być odsunięty od władzy, jeśli Duma Państwowa oskarży go o zdradę państwową albo inne ciężkie przestępstwo. Według radnych z Petersburga - miasta, z którego pochodzi Putin - jego działania od początku wojny mogą być uznane za powód do oskarżenia go o zdradę.

„Badania pokazują, że w krajach, w których władza regularnie się zmienia, ludzie żyją średnio dłużej i lepiej, niż w tych, w których przywódca odchodzi ze stanowiska jedynie nogami do przodu. Przeprowadził pan dobre reformy podczas swojej pierwszej i częściowo w trakcie drugiej kadencji, lecz potem wszystko poszło nie tak, jak powinno: PKB nie podwoił się, wynagrodzenie minimalne nie wzrosło do zakładanych wskaźników, z Rosji masowo wyjeżdżają ludzie mądrzy i pracowici, o obiecanej stabilizacji już zapomnieliśmy” – napisali radni.

„W związku z powyższym prosimy o ustąpienie z zajmowanego stanowiska w związku z tym, że pana poglądy i model zarządzania są beznadziejnie przestarzałe i stoją na przeszkodzie rozwoju Rosji i jej potencjału ludzkiego” – dodali w swoim wystąpieniu deputowani dzielnicy Łomonosowskiej.


Dzień później kilkoro radnych, którzy wystąpili z tą inicjatywą, zostało wezwanych na policję, gdzie sporządzono wobec nich wnioski o nałożenie kar administracyjnych za "dyskredytację armii".


Niesłychanie odważni ludzie.
 

kran

Well-Known Member
549
590
Radni dzielnicy Łomonosowskiej w Moskwie wezwali prezydenta Rosji Władimira Putina do ustąpienia z urzędu.
Jest to już drugie w ostatnich dniach wystąpienie lokalnych polityków rosyjskich skierowane przeciwko Putinowi, który urząd prezydenta Rosji sprawuje od 2000 roku z przerwą w latach 2008-2012, gdy jego kremlowskiego tronu pilnował Dmitrij Miedwiediew, a on sam rządził krajem jako premier. W czwartek radni z dzielnicy Centralnej w Petersburgu oświadczyli, że zamierzają wystąpić do parlamentu Rosji z propozycją oskarżenia Putina o zdradę stanu w związku z wojną na Ukrainie, uzasadniając to tym, że zgodnie z obowiązującą konstytucją prezydent może być odsunięty od władzy, jeśli Duma Państwowa oskarży go o zdradę państwową albo inne ciężkie przestępstwo. Według radnych z Petersburga - miasta, z którego pochodzi Putin - jego działania od początku wojny mogą być uznane za powód do oskarżenia go o zdradę.

„Badania pokazują, że w krajach, w których władza regularnie się zmienia, ludzie żyją średnio dłużej i lepiej, niż w tych, w których przywódca odchodzi ze stanowiska jedynie nogami do przodu. Przeprowadził pan dobre reformy podczas swojej pierwszej i częściowo w trakcie drugiej kadencji, lecz potem wszystko poszło nie tak, jak powinno: PKB nie podwoił się, wynagrodzenie minimalne nie wzrosło do zakładanych wskaźników, z Rosji masowo wyjeżdżają ludzie mądrzy i pracowici, o obiecanej stabilizacji już zapomnieliśmy” – napisali radni.

„W związku z powyższym prosimy o ustąpienie z zajmowanego stanowiska w związku z tym, że pana poglądy i model zarządzania są beznadziejnie przestarzałe i stoją na przeszkodzie rozwoju Rosji i jej potencjału ludzkiego” – dodali w swoim wystąpieniu deputowani dzielnicy Łomonosowskiej.


Dzień później kilkoro radnych, którzy wystąpili z tą inicjatywą, zostało wezwanych na policję, gdzie sporządzono wobec nich wnioski o nałożenie kar administracyjnych za "dyskredytację armii".


Niesłychanie odważni ludzie.
ale tacy już byli w zsrr a potem siedzieli w łagrach, historia się powtarza.
 

ckl78

Well-Known Member
1 452
1 692
Lotnisko Chopina nie wpuści Rosjan do Warszawy.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zdecydowało, że Rosjanie nie mogą wjechać na terytorium miasta. Rozporządzenie to dotyczy także Lotniska Chopina, na które od 26 września nie będą mogli przylecieć obywatele Rosji.
Zgodnie z nowymi przepisami obywatele Federacji Rosyjskiej od 19 września 2022 nie mogą wjechać na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez granicę zewnętrzną w celach gospodarczych, sportowych, turystycznych czy kulturalnych. Rozporządzenie będzie obowiązywać także na lotniczych przejściach granicznych m.in. na Lotnisko Chopina od 26 września 2022 - ogłosiło Lotnisko Chopina w komunikacie.

 
Do góry Bottom