Poezja

OP
D

Deleted member 6341

Guest
Wiosna - Bolesław Leśmian


Takiej wiosny rzetelnej, jaką w swym powiecie
Widział Jędrek Wysmółek - nikt nie widział w świecie!

Poprzez okno karczemne łeb w bezmiar wyraził
I o mało się w durną mgłę nie przeobraził!

Lecz umocnił się w karku i nieco przybladłszy,
Łbem pochwiał dla otuchy, i splunął i patrzy...

Jego własna chałupa wraz z babą i sadem
Odwróciła się nagle nieproszonym zadem.

Wieprz-znajomek, nie większy na pozór od snopa,
Biegnie w skradzionych portkach Magdzinego chłopa.

Ryj mu Lilią zakwita! Czar bije od przodu!
I z wołaniem: "Gdzie Magda?" - pcha się do ogrodu!

Wóz drabiasty, jaskółczej doznając uciechy,
Z okrzykiem: "Co ja robię?" - frunął ponad strzechy.

A wójt w ślad mu się jarzy to modry, to złoty
I zębami przedrzeźnia znikłych kół turkoty.

Wywróconą na opak do rowu ulicą
Mknie Kachna i płonącą powiewa spódnicą.

Wichrzy się i pokłębia i upałem bucha,
Cała w ogniu i szumie! Pożar - nie dziewucha!

Skry miota wedle woli - nie szuka powodu,
I z szeptem: "Moja wina!" - dymi się od spodu!

A Maciej - ten z przeciwka, co to brak mu klepki,
Konno dybie w niebiosy wesoły i krzepki!

Cały w różach i malwach, coraz nieznajomszy
Pyskiem w niebie wydziwia, jakby służył do mszy.

Tuż obok, jak to bywa między błękitami,
Przelatuje siedząco Pan Bóg z aniołami.

A ten wrzeszczy od rzeczy i na koniu pstroku
To skoczy, to zje malwę, to ginie w obłoku!
 

erte

Well-Known Member
400
1 536
Okładający się kijami


Wrzask w niebo uderza wysokie
I z trzaskiem krzyżują się kije.
Pod zmierzchu złocistym obłokiem
Co sił w grzbietach swój swego bije
Pijany wolności wyrokiem.


Ugrzęźli na dobre w Ojczyźnie
Jak krzywe wrośnięci w nią drzewa.
I żaden się z nich nie wyśliźnie
Odbiciu swych wstydów i zniewag
Co ciałem oblekły się bliźnim.


Wytłukli do cna żyzne myśli
I światło się od nich oddala;
Więc w krzyk – trzeciorzędni statyści –
Że wściekłość w nich wielkość wyzwala,
Nienawiść z małości oczyści.


Obłażą liszajem godności
Ich twarze od wrzasku skarlałe.
Potężni się czują i wzniośli
Rachując korzyści i kości
Bezwzględnym klekotem pałek.


Prócz plucia i stania w rozkroku
O niczym nie mają pojęcia;
Lecz mimo to wierzą głęboko,
Że czeka ich cud Wniebowzięcia…
Gdy tylko zatłuką się w mroku.



 
OP
D

Deleted member 6341

Guest
Niestatek
Jan Andrzej Morsztyn


Prędzej kto wiatr w wór zamknie, prędzej i promieni
Słonecznych drobne kąski wżenię do kieszeni,
Prędzej morze burzliwe groźbą uspokoi,
Prędzej zamknie w garść świat ten, tak wielki, jak stoi,
Prędzej pięścią bez swojej obrazy ogniowi
Dobije, prędzej w sieci obłoki połowi,
Prędzej płacząc nad Etną łzami ją zaleje,
Prędzej niemy zaśpiewa, i ten, co szaleje,
Co mądrego przemówi: prędzej stała będzie
Fortuna, i śmierć z śmiechem w jednym domu siędzie,
Prędzej prawdę poeta powie i sen płonny,
Prędzej i aniołowi płacz nie będzie płonny,
Prędzej słońce na nocleg skryje się w jaskini,
W więzieniu będzie pokój, ludzie na pustyni,
Prędzej nam zginie rozum i ustaną słowa,
Niźli będzie stateczną która białogłowa.
 

Alu

Well-Known Member
4 230
8 150
Niestatek
Jan Andrzej Morsztyn


Prędzej kto wiatr w wór zamknie, prędzej i promieni
Słonecznych drobne kąski wżenię do kieszeni,
Prędzej morze burzliwe groźbą uspokoi,
Prędzej zamknie w garść świat ten, tak wielki, jak stoi,
Prędzej pięścią bez swojej obrazy ogniowi
Dobije, prędzej w sieci obłoki połowi,
Prędzej płacząc nad Etną łzami ją zaleje,
Prędzej niemy zaśpiewa, i ten, co szaleje,
Co mądrego przemówi: prędzej stała będzie
Fortuna, i śmierć z śmiechem w jednym domu siędzie,
Prędzej prawdę poeta powie i sen płonny,
Prędzej i aniołowi płacz nie będzie płonny,
Prędzej słońce na nocleg skryje się w jaskini,
W więzieniu będzie pokój, ludzie na pustyni,
Prędzej nam zginie rozum i ustaną słowa,
Niźli będzie stateczną która białogłowa.
Ale seksistowski wiersz!
 
OP
D

Deleted member 6852

Guest
Małpy,
Jan Brzechwa


Małpy skaczą niedościgle,
Małpy robią małpie figle,
Niech pan spojrzy na pawiana:
Co za małpa, proszę pana!

1589143666965.png
 
OP
D

Deleted member 6852

Guest
Z Dziadów,
części III
Adam Mickiewicz

"Żeby rozróżnić pułki w tej piechocie,
Trzeba mieć bystry wzrok naturalisty,
Który przegląda wykopane w błocie
I gatunkuje, i nazywa glisty."
 
OP
D

Deleted member 6852

Guest
Szczepan Szczygieł z Grzmiących Bystrzyc
przed chrzcinami chciał się przystrzyc.

Sam się strzyc nie przywykł wszakże,
więc do szwagra skoczył: 'Szwagrze!'

'Szwagrze, ostrzyż mnie choć krzynę
Gdyż mam chrzciny za godzinę'.

'Nic prostszego' - szwagier na to.
'Żono brzytwę daj szczerbatą!.

W rżysko będzie strzechę Szczygła
ta szczerbata brzytwa strzygła ...'

Usłyszawszy straszną wieść,
Szczepan Szczygieł wrzasnął: 'Cześć'.

I przez grządki poza szosą
nie strzyżony prysnął w proso.


 
OP
D

Deleted member 6341

Guest
Mariusz Parlicki z "Kija w mrowisko"

Skarga Prometeusza


Cierpi stary Prometeusz
i wyrzuca sobie:
- gdybym częściej dawał w palnik
straciłbym wątrobę,
lecz niestety na alkohol nie miałem pieniędzy.
Sęp mu na to odpowiedział:
- Trzeba było sępić.
 
OP
D

Deleted member 6341

Guest
Mariusz Parlicki - limeryki


Dobry poślizg
Pewien mężczyzna, co jest z Boliwii
żonę swą co dzień przed snem oliwi,
a pewien facet z Mołdawii
widząc to wciąż ma déjà vu
i się temu z Boliwii nie dziwi.


Smakosze
Pewien facet, co mieszka w Jemenie,
nie na seks ma chęć, lecz na jedzenie,
żona jego nie lepsza,
tylko wpieprza i wpieprza,
a nad morzem chce tylko walenie.


Dowód
Pewnego pana po Finlandii
pociąga tylko ars amandi.
Żona mówi pokaż, że możesz.
On pokazać chce jej lecz. ożeż
kurde, wisi mu onus probandi*.

* - ciężar dowodu.
 
OP
D

Deleted member 6852

Guest
Modna rasa,
Marek Majewski

Spotkały się na raucie panie dużej kasy
i zaczęły dyskusję – Jakież to psie rasy
dziś są najbardziej „trendy” w kręgach, które da się
pooglądać na zdjęciach w kolorowej prasie.

Każda o rasie swego psa piała peany,
aż w pewnej chwili aktor, wszystkim dobrze znany,
co dotąd nic nie mówił, tylko grzecznie słuchał,
wtrącił dystyngowanie – Ja mam psa spalucha.

Zapanowała cisza. Oniemiałe panie
rozpoczęły szeptanie i zastanawianie:
- Spaluch? Znasz? – Nie słyszałam. – Co za nazwa
dziwna?
- To pewnie nowa rasa. Bardzo ekskluzywna.
- Ja go chyba widziałam na targach w Madrycie…

Tu aktor znów się wtrącił – Panie się mylicie.
Z Palucha - nie spalucha. Rasa to nie wszystko.
Ja mam psa ze schroniska. To znane schronisko
na Paluchu w Warszawie. Panie nie uwierzą
ile tam jest wspaniałych, choć bezpańskich, zwierząt.

Zadumały się panie… Nowych ras ciut szkoda.
Lecz skoro ma Zaorski, znaczy - taka moda.
I widać było, że im ta myśl w oku błyska:
- Może, żeby być „trendy”, wziąć psa ze schroniska?
 
OP
D

Deleted member 6852

Guest
Co było, to było, co może być - jest
A będzie to co będzie
Lecz zawsze to miło, że nie brak nam miejsc
Do których wracamy pamięcią

Gonimy za szczęściem, sięgamy do gwiazd
Na gwałt świat chcemy zmieniać
Lecz to najważniejsze, co żyje gdzieś w nas
Panowie, szanujmy wspomnienia

Szanujmy wspomnienia, smakujmy ich treść
Nauczmy się je cenić
Szanujmy wspomnienia, bo warto coś mieć
Gdy zbliży się nasz fin de siècle.

 
OP
D

Deleted member 6341

Guest
Charles Bukowski

your life is your life
don't let it be clubbed into dank submission.
be on the watch.
there are ways out.
there is a light somewhere.
it may not be much light but
it beats the darkness.
be on the watch.
the gods will offer you chances.
know them.
take them.
you can't beat death but
you can beat death in life,sometimes.
and the more often you learn to do it,
the more light there will be.
your life is your life.
know it while you have it.
you are marvelous
the gods wait to delight
in you



 
OP
D

Deleted member 6852

Guest
Tom Waits ma fajny głos, taki niski,
a te jego pijackie śpiewki to
prawdziwa sztuka!
:)
lubię słuchać
 

chum

Well-Known Member
143
399
Wolność
Marek Grechuta


Gdy widzisz ptaka w locie jak wolny jest
Jak płynie sobie, aż po nieba kres
Wiedz - niebo bywa pełne wichrów i burz
A z lotu ptaka już nie widać róż

Bo wolność - to nie cel lecz szansa by
Spełnić najpiękniejsze sny, marzenia
Wolność - to ta najjaśniejsza z gwiazd
Promyk słońca w gęsty las, nadzieja

Wolność to skrzypce z których dźwięków cud
Potrafi wyczarować mistrza trud
Lecz kiedy zagra na nich słaby gracz
To słychać będzie tylko pisk, zgrzyt, płacz

Bo wolność - to wśród mądrych ludzi żyć
Widzieć dobroć w oczach ich i szczęście
Wolność - to wśród życia gór i chmur
Poprzez każdy bór i mur znać przejście

Wolność lśni wśród gałęzi wielkich drzew
Które pną się w słońce każda w swoją stronę
Wolność brzmi jak radosny ludzi śmiech
Którzy wolność swą zdobyli na obronę -

Zwycięstwa, mądrości, prawdy i miłości
Spokoju, szczęścia, zdrowia i godności
Wolność to diament do oszlifowania
A zabłyśnie blaskiem nie do opisania

Wolność to także i odporność serc
By na złą drogę nie próbować zejść
Bo są i tacy, którzy w wolności cud
Potrafią wmieszać swoich sprawek brud

A wolność, to królestwo dobrych słów
Mądrych myśli, pięknych snów
To wiara w ludzi

Wolność
Ją wymyślił dla nas Bóg
Aby człowiek wreszcie mógł
W Niebie się zbudzić
 

from_my_cold_dead_hands

Well-Known Member
264
427
Dylan Thomas, tłumaczenie Stanisława Barańczaka:

Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy,
Starość u kresu dnia niech płonie, krwawi;
Buntuj się, buntuj, gdy światło się mroczy.

Mędrcy, choć wiedzą, że ciemność w nich wkroczy -
Bo nie rozszczepią słowami błyskawic -
Nie wchodzą cicho do tej dobrej nocy.

Cnotliwi, płacząc kiedy ich otoczy
Wspomnienie czynów w kruchym wieńcu sławy,
Niech się buntują, gdy światło się mroczy.

Szaleni słońce chwytający w locie,
Wasz śpiew radosny by mu trenem łzawym;
Nie wchodźcie cicho do tej dobrej nocy.

Posępnym, którym śmierć oślepia oczy,
Niech wzrok się w blasku jak meteor pławi;
Niech się buntują, gdy światło się mroczy.

Błogosławieństwem i klątwą niech broczy
Łza twoja, ojcze w niebie niełaskawym.
Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy.
Buntuj się, buntuj, gdy światło się mroczy.
 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom