1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Poezja

Temat na forum 'Hyde-Park' rozpoczęty przez Przemysław Pintal, 11 Sierpień 2014.

  1. Maudit

    Maudit Guest

    Oto wiersz mojego autorstwa. Na stronie poema.pl. widnieje jego stara wersja (Więzienie, użytkownik Kurtz). Enjoy

    "Planeta"

    Widziałem planetę,
    zbudowaną z ciała i kości.
    Żywą i świadomą.

    Jej powierzchnia - ogromna sieć budowli o obłych kształtach.
    To więzienia-hodowle, dla milionów.

    Nieskończone sekcje bloków,
    ściany zbudowane z mięśni i obleczone systemem żył, tętnic i jelit,
    reagujące na impulsy systemu nerwowego planety.
    W każdym po kilka cel, z kratami z kości udowych.

    Więźniowie - homo sapiens,
    bez oczu, uszu, ust, leżący na podłodze.
    Podłączeni do centralnego systemu pokarmowego i oddechowego.

    Ich mózgi są sprawne.
    Jedni nieświadomi swojego losu, pogrążeni w śnie albo halucynacjach,
    inni świadomi, lecz nie mogący wyrazić swojego buntu.

    Gdy więzień dojrzeje, wielkie ramiona wystające ze ścian
    przenoszą go do organicznej przetwórni,
    która wydobędzie z niego cielesne surowce budowlane i składniki odżywcze.

    Więźniowie muszą jeść, a planeta rosnąć.
     
    snajper, wah, osman oraz 5 uzytkowników lubi to.
  2. pawel-l

    pawel-l Ⓐ hultaj

    Posty:
    1 752
    Polubienia:
    5 916
    HOŻY I ŚWIEŻY by Julian Tuwim

    Ledwo słoneczko uderzy
    W okno złocistym promykiem,
    Budzę się hoży i świeży
    Z antypaństwowym okrzykiem.

    Zanurzam się aż po uszy
    W miłej moralnej zgniliźnie
    I najserdeczniej uwłaczam
    Bogu, ludzkości, ojczyźnie.

    Komunizuję godzinkę,
    Zatruwam ducha, a później
    Albo szkaluję troszeczkę,
    Albo, gdy święto jest, bluźnię

    Do domu wracam pogodny,
    Lekki jak mała ptaszyna,
    W cichym mieszkaniu na Chłodnej,
    Czeka drukarska maszyna.

    Odbijam sobie, odbijam
    Zielone dolarki śliczne,
    Komunistyczną bibułę,
    Broszurki pornograficzne.
     
    sabat, snajper, wah oraz 9 uzytkowników lubi to.
  3. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów Członek Załogi

    Posty:
    6 630
    Polubienia:
    16 355
    No to dalej coś w stylu Tuwima...

    My Polacy sortu najgorszego
    My złodzieje majątku polskiego
    Łże elity i opcje niemieckie
    Kondominium germańsko sowieckie

    My agenci, zdrajcy genetyczni
    Mainstrimowcy, alfonsi uliczni
    Szmaty unii, o których wiadomo
    Że są dzisiaj tam gdzie stało zomo

    My żydowskie pachołki zachodu
    Bolszewicy i zdrajcy narodu
    My wrogowie kościoła, rodziny
    Genderowcy, zboczone gadziny

    Interesom obcym zaprzedani
    Merkelowej i Putina fani
    My folksdojcze, resortowe dzieci
    Dzieci Moskwy i brukselskie śmieci

    Kiedy wyzwisk takich wciąż słuchamy
    Pustym śmiechem dzisiaj wybuchamy
    Śmiech nasz wielkim odbije się echem
    Aż głupotę zabijemy śmiechem


    Krzysztof Luft
    Albo raczej po Dniu Sznura dopisze się kolejną zwrotkę... :)
     
    sabat, wah, tomky oraz 8 uzytkowników lubi to.
  4. ultimate

    ultimate Guest

    Angelique Cruelty

    Bajka Science - Fiction

    Nasza Ziemia to jest płaska,
    wiem na pewno, na sto procent.

    Każdy, kto inaczej myśli,
    niech owinie se łeb kocem.

    Bo jak nie daj Boże w kosmos
    tego durnia by wysłali

    to po drodze by se głowe
    o firmament wnet rozwalił
     
    osman, snajper, wah oraz 5 uzytkowników lubi to.
  5. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    11 510
    Polubienia:
    18 261
    Po Dniu Sznura nie będzie takiej potrzeby.
     
    wah i osman lubią to.
  6. Kelsi

    Kelsi Well-Known Member

    Posty:
    1 000
    Polubienia:
    8 358
    Eloe, strażniczka mogił
    Witold Pruszkowski, Eloe, 1892
    [​IMG]



    A teraz jest wygnaną jak wy jesteście wygnani, i ukochała mogiły wasze i piastunką jest grobowców, mówiąc kościom: Nie skarżcie się, lecz śpijcie! (...) Przywyknij do niej za życia, albowiem będzie na mogile twojej stąpać przy blasku księżyca; przywyknij do głosu jej, abyś się nie obudził, gdy mówić będzie. Zaprawdę, że dla tych, co są smutni, ta kraina piękną jest i nie bezludną; albowiem tu śnieg nie plami skrzydeł anielskich, a gwiazdy te są piękne. Tu przylatują mewy, i gnieżdżą się, i kochają się, nie myśląc, że jest jakaś piękniejsza ojczyzna.

    Juliusz Słowacki "Anhelli ( rozdział
    XI, fragment)


     
    Ostatnio edytowane przez moderatora: 25 Marzec 2018
  7. ultimate

    ultimate Guest

    Tylko o śmierci dziś zapodajesz. Co się dzieje?Pora umierać czy jak??:D
     
  8. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów Członek Załogi

    Posty:
    6 630
    Polubienia:
    16 355
    Pora żyć. Ale żeby potwierdzić wolę życia, to trzeba się najpierw zetknąć z możliwością a nawet koniecznością umierania. :)
     
  9. ultimate

    ultimate Guest

    Ta. Ja tam wole żyć bez żadnych wyrzutów sumienia stykania się z tym i owym:)




    nasz okręt płynie

    przez wzburzonego życia fale

    pijany kapitan

    już dawno

    za burtą się utopił

    wyrzucam w głębiny

    smutki i żale

    dawne przygody

    los jak korsarz

    złupił


    płyniemy więc dalej

    bracie przez morze

    niestraszne nam wiry

    i ostre skały

    znajdziemy bezpieczną przystań

    kiedyś może

    dawne marzenia

    jak plan nam zostały


    w tym całym szaleństwie

    tkwi pewna metoda

    bo rozum

    nam wicher

    dawno już zabrał

    szukamy uczuć

    zamiast złota

    jak dobrze

    żem ciebie

    na pokład

    zabrał

    Oskar Wizard
     
    Ostatnio edytowane przez moderatora: 25 Marzec 2018
  10. rawpra

    rawpra Well-Known Member

    Posty:
    2 589
    Polubienia:
    4 360
    Zabrakło kilku dni abyśmy mogli porozmawiać,
    Pić herbatę, milczeć, rozmawiać
    Zabrakło kilku dni,
    aby dotknąć co nieodkryte
    Zabrakło kilku dni
    na dotknięcie po raz pierwszy, drugi, kolejny
    istoty miłości, którą będziemy się dzielić w wieczności
     
  11. Eli-minator

    Eli-minator zdrajca świętych dogmatów

    Posty:
    612
    Polubienia:
    1 310
    Vienna London Unreal



    Kto jest ten trzeci, który zawsze wędruje przy tobie?
    Kiedy liczę, jesteśmy tylko ja i ty
    Ale kiedy popatrzę tam, na białą drogę
    Jest jeszcze zawsze ktoś, kto idzie przy tobie
    Owinięty w granatowy płaszcz, w kapturze!
    Nie wiem... mężczyzna... czy też kobieta
    - Kim jest ten, który idzie tam, gdzie idziesz ty?


    Co to za dźwięk wysoko w powietrzu
    Głuchy pomruk postronnych lamentów
    Kto są te hordy w ostrych kapturach gnające
    Po bezbrzeżnych równinach, po spękanej ziemi
    Aż hen tam za płaski horyzont
    Co to za miasto ponad pasmem gór
    Trzaska, zrasta się, pęka w powietrzu fioletowym
    Walące się wieże
    Jerozolima Ateny Aleksandria
    Wiedeń Londyn
    Nierzeczywiste
     
    sabat, osman, Kelsi oraz 3 uzytkowników lubi to.
  12. aluzci

    aluzci Well-Known Member

    Posty:
    3 854
    Polubienia:
    6 668
    Ballada o słoniu - John Godfrey Saxe

    Żyło raz sześciu w Hindustanie
    Ludzi ciekawych niesłychanie
    I chociaż byli ślepi,
    Wybrali kiedyś się na błonie,
    Aby zapoznać się ze słoniem
    I umysł swój pokrzepić.

    Pierwszy z nich przyspieszywszy kroku,
    Nos rozbił na słoniowym boku
    O twardą jego skórę;
    Więc do swych towarzyszy pięciu
    Krzyknął: - Już wiem o tym zwierzęciu,
    Że jest najtwardszym murem.

    Gdy się do słonia zbliżył Drugi,
    Na kieł się natknął ostry, długi,
    Więc swych przyjaciół ostrzegł:
    - Ach uważajcie, moi mili,
    Żebyście się nie skaleczyli,
    Bo słoń to ostry oszczep!

    Trzeci, podchodząc do zwierzęcia,
    Nie więcej miał od tamtych szczęścia:
    Słoń trąbę swą rozprężał,
    A on dotknąwszy trąby dłonią,
    Rzekł: - Ja już wszystko wiem o słoniu,
    Słoń jest gatunkiem węża!

    Wtedy powiedział ślepiec Czwarty,
    Bardzo ciekawy i uparty:
    - Chcę wiedzieć, czego nie wiem!
    I kiedy sam przy słoniu stał,
    Rzekł, obejmując mu kolano:
    - Już wiem, że słoń jest drzewem!

    Gdy się do słonia Piąty zbliżył,
    Słoń siadł na ziemi, łeb obniżył
    I ruszać jął uszami;
    Więc Piąty, rzecz uogólniając,
    Rzekł: - Już poznałem prawdę całą,
    Słonie są wachlarzami!

    Nie gorszy, choć ostatni Szósty,
    Najpowolniejszy, bo był tłusty
    I dał się innym minąć,
    Rzekł, gdy za ogon słonia chwycił:
    - Nie przypuszczałem nigdy w życiu,
    Że słoń jest zwykłą liną!

    I żaden z ślepców tych aż do dziś
    Nie chce się z innym ślepcem zgodzić,
    Część prawdy tylko znając;
    Każdy przy swojej trwa opinii,
    Każdy ma rację swą jak inni,
    Lecz wspólnie jej nie mają.


    slonik.png
     
  13. wah

    wah Well-Known Member

    Posty:
    603
    Polubienia:
    2 179
    A wy, coście szarzyzny uprawiali brzydź
    I zbiorową w pyskach złudę srożyli dumnie,
    Czy zdołacie tym życiem, co was wydrwi, żyć
    I w zawrotny przepych słońca wejść bezrozumnie?

    Autor : Bolesław Leśmian -Napój cienisty
    Marsjanie
     
    sabat, osman i Eli-minator lubią to.
  14. aluzci

    aluzci Well-Known Member

    Posty:
    3 854
    Polubienia:
    6 668
    Prowadź mię tedy, Zeusie, i ty, Przeznaczenie,
    Rad pójdę i bez zwłoki na wasze skinienie,
    Jaką w życiu mi losy wyznaczyły, drogą:
    Bunt – zbrodnią, iść – konieczność, skargi – nie pomogą.

    (Początek hymnu przypisywanego Kleantesowi)
     
    sabat, snajper, wah oraz 3 uzytkowników lubi to.
  15. wah

    wah Well-Known Member

    Posty:
    603
    Polubienia:
    2 179
    Taktowne umieranie

    Umierać trzeba z taktem. A więc, dajmy na to,
    Nie wtedy, kiedy właśnie zaczyna się lato!

    Pomyślcie: każdy człowiek o wakacjach marzy
    W górach czy na Mazurach, na słonecznej plaży

    I nagle ja umieram: Jest mój pogrzeb. Jak tu
    Nie nazwać takiej śmierci wprost szczytem nietaktu?

    Umierać trzeba z taktem. Ci, co innych cenią,
    Nie sprawiają pogrzebów zbyt późną jesienią.

    Ja nie chciałbym, na przykład, by ludzie zmoknięci
    Klęli i uwłaczali mnie lub mej pamięci.

    By katar czy też grypę ściągali na siebie
    Dlatego, że bawili na moim pogrzebie.

    Umierać trzeba z taktem. Wymaga obliczeń
    Taka śmierć, żeby pogrzeb nie przypadł na styczeń.

    Lub, powiedzmy, na luty, gdy mrozy siarczyste
    Mogą całkiem zniechęcić żałobną asystę.

    Ja nie chciałbym, by ludzie, których śmierć ma wzruszy,
    Mieli z tego powodu poodmrażane uszy.

    Wiosna to co innego! Nie ma lepszej pory,
    Aby umarł taktownie człowiek ciężko chory.

    Na cmentarzu wesoło zielenią się drzewa,
    Żałoba na wiosennym wietrze się rozwiewa,

    I śmierć zda się błahostką, gdy wiosna upaja....
    Postaram się pociągnąć do połowy maja.

    Autor:Jan Brzechwa, Liryka mojego życia
     
  16. Non Serviam

    Non Serviam dinozarły dinozarły jaka szkoda, że wymarły...

    Posty:
    745
    Polubienia:
    1 595
    The white man's burden - Rudyard Kipling

    Take up the White Man's burden —
    Send forth the best ye breed —
    Go bind your sons to exile
    To serve your captives' need;
    To wait in heavy harness,
    On fluttered folk and wild —
    Your new-caught, sullen peoples,
    Half-devil and half-child.

    Take up the White Man's burden —
    In patience to abide,
    To veil the threat of terror
    And check the show of pride;
    By open speech and simple,
    An hundred times made plain
    To seek another's profit,
    And work another's gain.

    Take up the White Man's burden —
    The savage wars of peace —
    Fill full the mouth of Famine
    And bid the sickness cease;
    And when your goal is nearest
    The end for others sought,
    Watch sloth and heathen Folly
    Bring all your hopes to nought.

    Take up the White Man's burden —
    No tawdry rule of kings,
    But toil of serf and sweeper —
    The tale of common things.
    The ports ye shall not enter,
    The roads ye shall not tread,
    Go make them with your living,
    And mark them with your dead.

    Take up the White Man's burden —
    And reap his old reward:
    The blame of those ye better,
    The hate of those ye guard —
    The cry of hosts ye humour
    (Ah, slowly!) toward the light: —
    "Why brought he us from bondage,
    Our loved Egyptian night?"

    Take up the White Man's burden —
    Ye dare not stoop to less —
    Nor call too loud on Freedom
    To cloak your weariness;
    By all ye cry or whisper,
    By all ye leave or do,
    The silent, sullen peoples
    Shall weigh your gods and you.

    Take up the White Man's burden —
    Have done with childish days —
    The lightly profferred laurel,
    The easy, ungrudged praise.

    Comes now, to search your manhood
    Through all the thankless years
    Cold, edged with dear-bought wisdom,
    The judgment of your peers!
     
    Kelsi i wah lubią to.
  17. wah

    wah Well-Known Member

    Posty:
    603
    Polubienia:
    2 179
    Edward Pięta z Krakowa napisał wiersz "Warto żyć" i wygrał trumnę. Konkurs organizowany przez Teatr im. Stefana Żeromskiego w Kielcach w którym główną nagrodą była trumna.


    "Warto żyć"

    Życie pozwala przeżyć innych
    Pośmiać się z tych co mają gorzej
    Udawać wiernych lub niewiernych
    Walczyć na słowa albo noże.

    Daje nam szanse toczyć wojny
    Mordy mieć sine od gorzały
    Być niewolnikiem, potem wolnym
    Naćpanym chodzić dzionek cały.

    Fajnie mieć dzieci, potem wnuki
    Gorzej małżonki i teściowe
    Młodych zagonisz do nauki
    Kobiety tylko suszą głowę.

    Życie jest piękne dla bogatych
    Biedni je tylko przeżyć muszą
    Częściej są kraty dla zamożnych
    I z tego się ludziska cieszą.

    Warto jest żyć i być przy władzy
    Tam nawet dieta cię utuczy
    Pod rządem wszyscy chodzą nadzy
    Kto tego nie wie, niech się uczy.

    Spróbuj na starość się poprawić
    By godnie śmierci spojrzeć w oczy
    Zacznij się cieszyć, śmiać i bawić
    Bo świat naprawdę jest uroczy.

    Można wydłużać swoje życie
    I robić przez to więcej złego
    Wyryją za to ci na płycie
    Zawsze był świnią, nie kolegą.

    W życiu brak miejsca jest na radość
    Każdy samotny jest i smutny
    Nie bierz nikogo już na litość
    Zacznij pakować się do trumny.

    http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/231807,druk.html
     
    Jaranek i Eli-minator lubią to.
  18. sabat

    sabat Active Member

    Posty:
    100
    Polubienia:
    161
    Humor J. Sztaudyngera
    1.
    Zuzanna i starcy

    Dwaj starcy ujrzeli
    Zuzannę w kąpieli,
    Chcieli postraszyć,
    Ale czym nie mieli.

    2.
    Sukcesy

    Nigdy mi nie odmówiły
    Te, które mi się śniły.

    3.
    Poznanie

    Wiatr halny ci sukienkę zarzucił na głowę
    I w ten sposób poznałem twą lepszą połowę.

    4.
    Plażowe referencje

    Najlepiej to widać na plaży,
    Że kobieta nie ma twarzy.

    5.
    Niechętnie

    Niechętniem dzisiaj zasnął,
    Bom zasnął z żona własną.
    I niechętnie się budzę,
    Bo mi się śniły cudze.
     

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.