Poezja

Siegfried

Active Member
108
172
https://www.tekstowo.pl/piosenka,inkwizycja,sinoszary.html

Kobiety o twarzach bokserów
Mężczyźni o twarzach
Z parcianego worka
Tu wódka jest bogiem
Wiara w boga nałogiem
Komunię przyjmuje się z korka

Przez brudne szyby
Gdy przedrze się słońce
Na wyspy suchego chleba
Tu wódka jest bogiem
Wiara w boga nałogiem
I nic prócz wiary nie trzeba

W każdym mieście są takie miejsca, gdzie lepiej nie odpowiadać na pozdrowienia. Obnośne meliny sprzedające wódkę pod figurką Matki Boskiej. Na brudnych podwórkach dzieci przegrywają swoje dzieciństwo w kręgle z flaszek.
Jeżeli to chłopak - będzie złodziejem i mordercą i albo zapije się na śmierć albo zgnije w więzieniu. Jeśli dziewczynka - na pewno będzie kurwą...
 

nazimno

Active Member
82
255
Jan Kochanowski, "Do dziewki"


Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,
Z twoją rumianą twarzą moja broda siwa
Zgodzi się znamienicie; patrz, gdy wieniec wiją,
Że pospolicie sadzą przy różej leliją.

Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,
Serceć jeszcze niestare, chocia broda siwa;
Choć u mnie broda siwa, jeszczem niezganiony,
Czosnek ma głowę białą, a ogon zielony.

Nie uciekaj, ma rada; wszak wiesz: im kot starszy,
Tym, pospolicie mówią, ogon jego twarszy;
I dąb, choć mieścy przeschnie, choć list na nim płowy
Przedsię stoi potężnie, bo ma korzeń zdrowy.
 

wah

Well-Known Member
1 093
4 616
Zaduszki

W dniu Zaduszek,
W czas jesieni,
Odwiedzamy bliskich groby,
Zapalamy zasmuceni
Małe lampki - znak żałoby.
Światła cmentarz rozjaśniły,
Że aż łuna bije w dali,
Lecz i takie są mogiły,
Gdzie nikt lampki nie zapali.

Autor : Władysław Broniewski
 

Alu

Well-Known Member
4 075
7 335
Na straganie
Autor: Jan Brzechwa

Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy:

"Może pan się o mnie oprze,
Pan tak więdnie, panie koprze."

"Cóż się dziwić, mój szczypiorku,
Leżę tutaj już od wtorku!"

Rzecze na to kalarepka:
"Spójrz na rzepę - ta jest krzepka!"

Groch po brzuszku rzepę klepie:
"Jak tam, rzepo? Coraz lepiej?"

"Dzięki, dzięki, panie grochu,
Jakoś żyje się po trochu.

Lecz pietruszka - z tą jest gorzej:
Blada, chuda, spać nie może."

"A to feler" -
Westchnął seler.

Burak stroni od cebuli,
A cebula doń się czuli:

"Mój Buraku, mój czerwony,
Czybyś nie chciał takiej żony?"

Burak tylko nos zatyka:
"Niech no pani prędzej zmyka,

Ja chcę żonę mieć buraczą,
Bo przy pani wszyscy płaczą."

"A to feler" -
Westchnął seler.

Naraz słychać głos fasoli:
"Gdzie się pani tu gramoli?!"

"Nie bądź dla mnie taka wielka" -
Odpowiada jej brukselka.

"Widzieliście, jaka krewka!" -
Zaperzyła się marchewka.

"Niech rozsądzi nas kapusta!"
"Co, kapusta?! Głowa pusta?!"

A kapusta rzecze smutnie:
"Moi drodzy, po co kłótnie,

Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!"

"A to feler" -
Westchnął seler.
 

from_my_cold_dead_hands

Active Member
72
147
"Bo gdy bierzesz się za łby
Gdy jest: oni albo my W polsko-polskiej walczysz bitwie
To na rękę to jest sitwie
Gdzieś tam w drogiej limuzynie, nad talerzem ośmiorniczek
Gdzieś na raucie finansjery za pieniądze podatnicze
Nad cygarem i burbonem.
Tam gdzie się najlepiej grzeszy...
Twój prawdziwy wróg się śmieje.
Twój prawdziwy wróg się cieszy..."
- Bajkał
fragment wiersza z filmiku - "Bajka o dobrej zmianie"
 

wah

Well-Known Member
1 093
4 616
Niebieski ptaszek - Charles Bukowski

jest niebieski ptaszek w moim sercu który
chce się wyrwać
ale krótko go trzymam -
mówię, siedź tam, nie mam zamiaru
pokazywać cię
nikomu.

jest niebieski ptaszek w moim sercu który
chce się wyrwać
ale zalewam się whiskaczem i zaciągam
szlugiem
i kurwy i barmani
i sprzedawcy
nic nie wiedzą
o jego
istnieniu.
jest niebieski ptaszek w moim sercu który
chce się wyrwać
ale krótko go trzymam -
mówię,
daj spokój, chcesz żebym
wymiękł?
chcesz żebym pisał
od rzeczy?
chcesz żeby spadły nakłady moich książek w
europie?

jest niebieski ptaszek w moim sercu który
chce się wyrwać
ale jestem kumaty, wypuszczam go jedynie
w nocy, czasem
gdy wszyscy śpią.
mówię, wiem, że tam jesteś
więc nie smuć
się.

potem łapię go z powrotem
ale on wciąż śpiewa cicho
wewnątrz, nie uśmierciłem go
całkiem
i śpimy razem w ten
sposób
wraz z naszym
tajemnym paktem
i to na tyle poruszające aby
człowiek się
rozpłakał, ale ja
nie płaczę, a
ty?
 

wah

Well-Known Member
1 093
4 616
Do dziwki która zabrała moje wiersze - Charles Bukowski.

mawiają należy trzymać własne żale z dala od
wiersza,
pozostać oderwanym, i nie bez powodu
ale Jezu;
tuzin wierszy przepadł a nigdy nie robię kopii i wzięłaś też
moje
obrazy, jedne z moich najlepszych; to przytłaczające:
czy chcesz mnie zmiażdżyć jak cała reszta?
czemu nie wzięłaś moich pieniędzy? zwykle je biorą
z tylnej kieszeni spodni porzuconych w kącie.
następnym razem weź moje lewe ramię albo pięćdziesiątkę
ale nie dotykaj moich wierszy:
nie jestem Szekspirem
ale kiedyś to się stanie
i więcej ich nie będzie, abstrakcyjnych czy nieoderwanych;
będzie więcej pieniędzy i dziwek i pijaków
do ostatniego zrzutu bomby
ale jak to powiedział Bóg,
zakładając nogę na nogę,
widzę że stworzyłem całą masę poetów
ale bardzo niewiele
poezji.
 
  • Like
Reactions: Alu

sabat

Well-Known Member
632
1 478
Mi się podobają wiersze Lernakowa.


Kolana

Kiedy bylaś moją przyjaciółką,
Przyjaciółko,
Zachwycałem się twoimi kolanami
W kółko.
Że - choć ostre - mają tyle uroku
Uroku...
Dziś po latach, kiedy budzę się kłują
Mnie w boku.


Zakonnik

Jest coś w osobie zakonnika,
Co zmysły kobiet przenika.
W nabożnej minie, czy w habicie -
Ludzie szukają rozmaicie.
Ja widzę zaś sukces bez krańca
W micie wygłodniałego samca.



Z Mickiewicza

Podówczas Stolnik złapał przypiętą tasiemką
Trąbkę z koziej dupy, chromowaną, pogiętą.

 

Alu

Well-Known Member
4 075
7 335
Goryl
BOLESŁAW LEŚMIAN

Spoza drzew gęstwy goryl kosmaty
Smieszliwym ślepiem wyzierał w światy.

Małpował orła, gdy ranny strzałą
Wlecze po ziemi nic warte ciało.

I lwa małpował, kiedy w barłogu
Kłem spłoszonemu zagraża Bogu.

I drwiąc, przedrzeźniał wieczności minę,
Kiedy z błękitu schodzi w dolinę.

Aż śmierć, wtulona w szary przyodziew,
Stanęła przed nim, aż zbladł nad spodziew!

Chciał ją zmałpować, ale nie umiał -
Chciał coś zrozumieć - i nie zrozumiał.

I padł jej do nóg, nie wiedząc czemu,
I - niewiedzący - skomlał po psiemu.

A ona cicho, niby mogiła,
Pierś mu przydeptać stopą raczyła.

Niezmałpowana, nieprzedrzeźniona
Patrzyła w niego, jak rzężąc, kona.
 
  • Like
Reactions: wah

Alu

Well-Known Member
4 075
7 335
Głos wewnętrzny
Zbigniew Herbert

Mój głos wewnętrzny
niczego nie odradza

ani nie mówi tak
ani nie

jest słabo słyszalny
i prawie nieartykułowalny

nawet jeśli się bardzo głęboko pochyli
słychać tylko oderwane
od sensu sylaby

staram się go nie zagłuszać
obchodzę się z nim dobrze

udaję że traktuję go na równi
że mi na nim zależy

czasami nawet
staram się z nim rozmawiać
- wiesz wczoraj odmówiłem
nie robiłem tego nigdy
teraz też nie będę

- glu - glu

- no więc sądzisz
że dobrze zrobiłem

- ga - go - gi

cieszę się że się zgadzamy

- ma - a -

- no a teraz wypocznij
jutro znów pogadamy

nie jest mi na nic potrzebny
mógłbym o nim zapomnieć

nie mam nadziei
trochę żalu
gdy leży tak
przykryty litością
oddycha ciężko
otwiera usta
i stara się podnieść
bezwładną głowę
 
Ostatnia edycja:

Alu

Well-Known Member
4 075
7 335
Limba
Adam Asnyk

Wysoko na skały zrębie
Limba iglastą koronę
Nad ciemne zwiesiła głębie,
Gdzie lecą wody spienione.

Samotna rośnie na skale,
Prawie ostatnia już z rodu...
I nie dba, że wrzące fale
Skałę podmyły u spodu.

Z godności pełną żałobą
Chyli się ponad urwisko
I widzi w dole pod sobą
Tłum świerków rosnących nisko.

Te łatwo wschodzące karły,
W ściśniętym krocząc szeregu,
Z dawnych ją siedzib wyparły
Do krain wiecznego śniegu.

Niech spanoszeni przybysze
Pełzają dalej na nowo!
Ona się w chmurach kołysze
Ma wolne niebo nad głową!

Nigdy się do nich nie zniży,
O życie walczyć nie będzie
Wciąż tylko wznosi się wyżej
Na skał spadziste krawędzie.

Z pogardą patrzy u szczytu
Na tryumf rzeszy poziomej...
Woli samotnie z błękitu
Upaść strzaskana przez gromy.
 

wah

Well-Known Member
1 093
4 616
Kiedyś grałem w taką grę
W głowie swej chowałem się
Chyba wiecie jak nazywa się ta gra
"Zwariuj" - taką nazwę ma

Spróbujcie zagrać w tę grę
Zamknijcie oczy, poddajcie się
Zapomnijcie o świecie i nim chwila minie
Wzniesiemy razem całkiem nową świątynię

Ta mała gra zabawna jest
Zamykasz oczy, zapadasz w sen
Jestem tuż obok, uwalniam cię
Na drugi brzeg przebijmy się

1578145666028.png
 
Do góry Bottom