1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Najciekawsze teorie ekonomiczne zwykłych ludzi :)

Temat na forum 'Ekonomia' rozpoczęty przez Trigger Happy, 13 Grudzień 2011.

  1. friter

    friter Active Member

    Posty:
    213
    Polubienia:
    46
    Cytuję z portalu Racjonalista.pl. Wątek- płaca minimalna:

    http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,505239
     
  2. pampalini

    pampalini krzewiciel słuszności, Rousseaufob Członek Załogi

    Posty:
    3 575
    Polubienia:
    6 201
    Moim zdaniem najbardziej powszechne i przez to bardzo niebezpieczne są poglądy neomerkantylistyczne, a więc pomstowanie na rzeczy w stylu:

    - Chińczycy "zalewają nas" tanimi towarami
    - nie ma polskich hipermarketów, przez co pieniądze "wypływają" za granicę

    Czyli wszystko, co jest związane z "bilansem płatniczym". To są poglądy powszechne wśród lewicy, prawicy i nawet wielu liberałów.

    Dodatkowo kolejnym rozpowszechnionym błędem jest traktowanie ekonomii jako gry o sumie zerowej. Mój znajomy chemik na przykład (skądinąd bardzo inteligentny człowiek) stwierdził, że nie może być czegoś takiego jak kryzys ogólnoświatowy - jeśli komuś jest gorzej, to komuś innemu musi być lepiej.

    PS. Dopiero teraz zauważyłem hydrauliczny charakter nomenklatury neomerkantylizmu.
     
  3. Ciek

    Ciek Miejsce na Twoją reklamę Członek Załogi

    Posty:
    4 529
    Polubienia:
    10 596
    Ja tam akurat lubię bilans płatniczy bo uważam, że jest to dobry wskaźnik tego że dzieje się źle skoro więcej importujemy niż eksportujemy bo najwyraźniej nie jesteśmy konkurencyjni. Problemem kolektywistów jest to, że z pewnych kategorii statystycznych, wskaźników jak PKB, bilans płatniczy itp. tworzą bożki, którym później w rozmaity sposób oddają cześć, podczas gdy są to kwestie wtórne odzwierciedlające jak bardzo chujowo traktuje się ludność tubylczą.

    Chińczycy faktycznie zalewają nas swoimi towarami, to jest fakt, wystarczy się przejść do jakiegoś sklepu. Tylko są dwie ścieżki wyjścia z tej sytuacji – idiota zacznie myśleć o cłach, inspekcjach handlowych i cholera wie czym jeszcze. Człowiek mądry zacznie się zastanawiać czemu oni zalewają nas a nie my ich, wyciągnie wnioski i zacznie się domagać poluzowania biurokratycznej smyczy.

    Podobnie sprawa się ma z marketami –biurokracja nadawała przywileje sieciom zagranicznym, przepisy prawne w sposób zbliżony traktowały osoby fizyczne i duże podmioty prawne, co w rezultacie doprowadziło do tego, że ci pierwsi zbierali baty nie będąc w stanie funkcjonować na rynku ze względu na koszty i inne ograniczenia, a ci drudzy się rozprzestrzenili w sposób niezwykły zgodnie z zasadą „natura nie znosi próżni” bo było ich stać na koszty, a ograniczenia nie były dla nich tak uciążliwe. Markety to nie choroba tylko jeden z jej objawów.

    Pytanie za 100 pkt brzmi jak wyglądałaby sytuacja monetarna Polszy jeśli funkcjonowałby standard złota i nadal mielibyśmy ujemne bilanse płatnicze, dokładnie tak jak od 20 lat :) Odnoszę wrażenie, że standard złota szybko zostałby zastąpiony standardem srebra, później standardem miedzi, a na samym końcu wprowadzonoby w życie ciekawy pomysł, o którym kiedyś słyszałem w jednym kabarecie, że nagle legalnym środkiem płatniczym polskiej republiki bananowej stają się liście kapusty :)
     
  4. pampalini

    pampalini krzewiciel słuszności, Rousseaufob Członek Załogi

    Posty:
    3 575
    Polubienia:
    6 201
    Dlatego, że chiński eksport jest subsydiowany kosztem chińskich obywateli w celu wzmocnienia politycznej pozycji chińskich władz? Jeśli ktoś zyskuje na tym "zalewaniu", to jesteśmy to my i chiński rząd. Trzymamy z nimi sztamę. Pozwolę sobie zacytować tekst ze swojego bloga:

    Generalnie tak, ale niekoniecznie. Brak hipermarketów może oznaczać zwyczajnie brak wystarczającego kapitału w Polsce, który mógłby takie hipermarkety postawić (bo jesteśmy biedniejsi i tyle). To wspaniałe, że możemy czerpać z kapitału akumulowanego za granicą.

    Problemem bilansu płatniczego (jak i wszelkich "strategicznych gałęzi przemysłu" i reszty neomerkantylistycznego bełkotu) jest to, że wzmacnia irracjonalne przywiązanie do arbitralnych granic państwowych. Jak mawiają ekonomiści (Bastiat i chyba Milton Friedman nawet) - czemu nie liczyć bilansu handlowego między mazowszem a śląskiem? Albo między jedną dzielnicą miasta a drugą? Albo między jednym blokiem a innym?

    EDIT: A jeśli chodzi o to, że markety są bękartami szatana i małe sklepiki rulez - ja lubię markety. Lubię wejść do sklepu, w którym mogę kupić wszystko, zamiast dymać po osiedlu od sklepu do sklepu. Więc dla mnie market ma przewagę funkcjonalną.
     
  5. pampalini

    pampalini krzewiciel słuszności, Rousseaufob Członek Załogi

    Posty:
    3 575
    Polubienia:
    6 201
    Tutaj jeszcze jedno - taki przykład z Bastiata: Polak hoduje marchewkę. Bierze marchewkę na Żuka i przejeżdża na Saksy sprzedawać. Zarabia na tym, kupuje sobie w Niemczech pamiątki z II wojny światowej i wraca do Polski. Jako że zarobił, mógł kupić pamiątki w sumie więcej warte niż wywiezione marchewki. Ostatecznie - bilans handlowy Polski pogarsza się. :) Czy wciąż uważasz, że to użyteczny agregat?
     
  6. Ciek

    Ciek Miejsce na Twoją reklamę Członek Załogi

    Posty:
    4 529
    Polubienia:
    10 596
    Hm, nie wiem co masz na myśli mówiąc o polityce inflacyjnej ChRLD ale widzę, że od jakiś 3 lat (czyli od momentu gdy zaczyna się wykres, na który patrzę) kurs RMB jest w trendzie wzrostowym w stosunku do PLN, więc to chyba nasz wspaniały rząd uprawia inflacyjną politykę subsydiowania naszej produkcji :)
     
  7. pampalini

    pampalini krzewiciel słuszności, Rousseaufob Członek Załogi

    Posty:
    3 575
    Polubienia:
    6 201
    Zaniżanie juana odbywa się kosztem dolara, a nie złotówki. Owszem - bywa różnie, bo Pekin nie może tego zbyt chamsko robić. To taka wojna podjazdowa:

    http://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/debata/usa-chiny-juan-zanizanie-wartosci-spor/

    Fakt faktem, że od czasu kryzysu wszystkie waluty fiducjarne zaczęły się ścigać z juanem w wyścigu pod tytułem - kto ma chujowszą walutę ten zalewa towarami i wygrywa (czemu od razu za darmo tych towarów nie oddawać? wtedy dopiero byśmy zalali!), więc ciężko powiedzieć, kto w danym momencie wygrywa. Nie da się jednak ukryć, że kurs juana jest ustalany centralnie przez Chiński Bank Centralny i od dawna stanowi oręże państwa chińskiego w walce ze swoimi obywatelami i rządami innych państw. A polski rząd nie może takiej polityki uprawiać, bo nie może bezpośrednio sterować kursem złotego (może go tylko dodrukować).
     
  8. Mad.lock

    Mad.lock barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm

    Posty:
    5 149
    Polubienia:
    4 593
    Neomerkantylizm to PLAGA, wyznaje to 100% komuchów i z 100% bezideowców.
     
  9. pampalini

    pampalini krzewiciel słuszności, Rousseaufob Członek Załogi

    Posty:
    3 575
    Polubienia:
    6 201
    ...i Ciek ;)
     
  10. Ciek

    Ciek Miejsce na Twoją reklamę Członek Załogi

    Posty:
    4 529
    Polubienia:
    10 596
    Jeśli dobrze myślę to w przedstawionym przez ciebie przykładzie bilans płatniczy wychodzi na zero. Tak, wciąż uważam, że bilans płatniczy jest przydatny. Widzę to w ten sposób – z faktu, że bilans płatniczy Polski jest ujemny, a dookoła mamy same krainy sprawiedliwości społecznej można łatwo wywnioskować, że coś musi być tutaj na serio zjebane u nas jeśli nie produkujemy i nie eksportujemy na potęgę. Przecież dziecinnie łatwo jest rywalizować z krainą sprawiedliwości społecznej, chyba, że samemu się jest takową bo wtedy stosunki gospodarcze przypominają coś w stylu paraolimpiady :)

    Bo ja właśnie jestem bezideowcem. Jeśli 100% bezideowców wyznaje merkantylizm to już nie mam możliwości manewru ;)
     
  11. pampalini

    pampalini krzewiciel słuszności, Rousseaufob Członek Załogi

    Posty:
    3 575
    Polubienia:
    6 201
    No jak na zero? Eksport (marchewki) był mniejszy niż import (pamiątki). Stefan zgarnął marżę za sprzedaż marchewek, więc np.:

    marchewki były warte 80 Euro
    Stefan sprzedał je za 100 Euro
    Stefan kupił pamiątki za 100 Euro i wrócił do kraju

    Więc eksportowaliśmy towary za 80 Euro, importowaliśmy za 100 Euro. Bilans się pogorszył.
     
  12. Ciek

    Ciek Miejsce na Twoją reklamę Członek Załogi

    Posty:
    4 529
    Polubienia:
    10 596
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bilans_płatniczy
    Bilans płatniczy – zestawienie (dochody – wpływy kontra wydatki – płatności) wszystkich transakcji dokonanych między rezydentami (gospodarką krajową) a nierezydentami (zagranicą) w danym okresie.

    Wpływy w podanym przez ciebie przykładzie to 100 zł bo cóż to oznacza "były warte" 80 zł i kto to właściwie określa i dlaczego nie 40 zł albo 120 zł?

    Krytykując merkantylizm szedłbym raczej w stronę presji inflacyjnej w przypadku długotrwałego bilansu dodatniego i deflacyjnej w przypadku bilansu ujemnego, tylko to też jest układ samorównoważący się.
     
  13. pampalini

    pampalini krzewiciel słuszności, Rousseaufob Członek Załogi

    Posty:
    3 575
    Polubienia:
    6 201
    OK, rozszerzę przykład w takim razie:

    - Stefan, siedząc w Polsce, kupuje na eBayu sto żarówek stu watowych od Sergieja z Białorusi za w sumie 100 Euro
    - Stefan wyjeżdża do Niemiec, gdzie mieszka przez rok, sprzedaje żarówki na straganie i potem wraca (wwozi w sumie 200 Euro ze sprzedaży żarówek)
    - Stefan kupuje sobie na eBayu od innego Białorusina (Iwana) bryczesy za 150 Euro

    Ostatecznie bilans jest jednoznacznie negatywny (zero eksportu). Ale nasz rodak, Stefan, się ładnie wzbogacił.

    EDIT: Jeśli ktoś chciałby się czepnąć tego przykładu znowu (że wwożoną walutę można wliczyć do bilansu), to i to można rozszerzyć - kiedy jest w Niemczech, kupuje pamiątki, wwozi je do Polski, tutaj sprzedaje je "rezydentom" za 200 Euro i dopiero wtedy kupuje od Iwana. Generalnie - można kombinować jakkolwiek, a zawsze da się tę łamigłówkę rozwiązać przez transakcje dokonywane przez podróżującego handlarza. Podróżujący handlarz orze bilans handlowy. :)
     
  14. Mad.lock

    Mad.lock barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm

    Posty:
    5 149
    Polubienia:
    4 593
    Z marchewkami i pamiątkami to zły przykład, bo ilość pieniędzy się nie zmieniła, a tylko zostały zamienione miejscami towary. Neomerkantylistom chodzi o gromadzenie pieniędzy (których i tak przecież dane państwo może nadrukować) a pozbywanie się surowców, towarów i usług.
     
  15. pampalini

    pampalini krzewiciel słuszności, Rousseaufob Członek Załogi

    Posty:
    3 575
    Polubienia:
    6 201
    IMO dobry, ale dałem inny - lepiej pasujący do używanej definicji "bilansu płatniczego". A o co chodzi neomerkantylistom, to już zależy od neomerkantylisty. Ogólnie chodzi o "zasoby strategiczne". Dla jednych to kasa (historycznie - złoto), ale dla innych np. ropa.

    Esencją merkantylizmu jest, w moim przekonaniu, stwierdzenie:

    "pewne aktywności ekonomiczne są bardziej istotne od innych"

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Merkantylizm
     
  16. Mad.lock

    Mad.lock barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm

    Posty:
    5 149
    Polubienia:
    4 593
    Ja cały czas piszę o najprymitywniejszej wersji czyli "pieniądze muszą zostać w kraju".
    A to, że "pewne aktywności ekonomiczne są bardziej istotne od innych" to w sumie prawda, jeśli o tym co jest bardziej istotne ustala sobie każdy sam XD
     
  17. pampalini

    pampalini krzewiciel słuszności, Rousseaufob Członek Załogi

    Posty:
    3 575
    Polubienia:
    6 201
    Mój drugi przykład (razem z editem) się odnosi do tego właśnie. Pieniądze uciekły z kraju.

    Jasna sprawa!

    EDIT: Swoją drogą "pieniądze muszą zostać w kraju" to idea zabawna wręcz - szczególnie w sytuacji Polski. Nie dość, że - jak napisałeś - złotówki można dodrukować, to jeszcze można nimi płacić tylko w Polsce, więc muszą wrócić, łaski nie robią. :)
     
  18. Gie

    Gie Libnetarianin

    Posty:
    220
    Polubienia:
    413
    Ze strony dyskusji na wiki o podatkach
     
    Ostatnia edycja: 8 Maj 2016
  19. margines

    margines wujek dobra rada

    Posty:
    626
    Polubienia:
    83
    Tu jest coś na temat Fijor wypadł słabo, ale Eliza wygląda miodzio :)
     

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.