KORWiN, KNP, JKM, Koliber - bieżące newsy i ciekawostki

MaxStirner

Well-Known Member
2 736
4 704
Mentzenada w Konfie trwa dalej. Właśnie odwołał Sylwestra Prusia, wieloletniego działacza na Pomorzu i przybocznego Korwina, ponoć bardzo szanowanego przez miejscowych działaczy - w odwecie za to, że Pruś postawił sie spadochroniarzowi Tyszce.
Ma to być część planu wycinania starych korwinistów i zastępowania ich ludźmi Mentzena i narodowcami
Swoją drogą mam nosa - nie znając w ogóle układów w Konfie od początku, odkąd sie zrobił popularny uznawałem Sławka za bufona i karierowicza. Tylko pytanie czemu Korwin tego nie widział i dał wyciąć swoich?

 

ckl78

Well-Known Member
1 881
2 036
Kulisy sporu w Konfederacji.

Artur Dziambor, Dobromir Sośnierz i Jakub Kulesza, którzy odłączyli się od partii KORWiN (obecnie Nowa Nadzieja) i założyli Wolnościowców, stracili pierwsze miejsca na listach wyborczych, które wcześniej wynegocjowali. - Nie może być tak, że posłowie są przyspawani do swoich miejsc w konkretnych okręgach. Dynamika polityczna wymusza zmiany - mówi Interii Robert Winnicki, szef Ruchu Narodowego.

Zabrali "jedynki"​


Doniesienia Interii potwierdził Jakub Kulesza. W mediach społecznościowych stwierdził, że Tyszka próbował się wcześniej dogadać z Platformą Obywatelską, Polską 2050 i Konfederacją. "W zasadzie jedyne rzeczy, jakimi poseł Tyszka był zainteresowany, to: jedynka w dużym, biorącym okręgu, dołączenie do Rady Liderów Konfederacji i odpowiedni parytet finansowy z subwencji" - pisał Kulesza. Zarówno on jak i jego koledzy od początku sprzeciwiali się przyjęciu polityka.

--------

W rozmowie z Interią Janusz Korwin-Mikke chwali jednak swojego następcę i nie widzi żadnych kontrowersji: - Sławomira Mentzena oceniam bardzo dobrze, jego decyzje są słuszne. Wolnościowcy odłączyli się od partii KORWiN, więc to ich pech. Partia wywalczyła sobie 20 "jedynek", dlaczego miałaby je oddawać?

Czytaj więcej na https://wydarzenia.interia.pl/kraj/...e=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
 

MaxStirner

Well-Known Member
2 736
4 704
Fajny wywiad Sosnierza u Jaruzelskiej. Twierdzi min, że nie jest konserwatywny obyczajowo (odnosi sie w Q&A do wpadki z pornotapetą na swoim laptopie) a także parokrotnie mówi, ze jest ibertarianinem.


 

ckl78

Well-Known Member
1 881
2 036
Były poseł Konfederacji mówi, że o usunięcie go z partii wnioskował zięć Korwina, Bartłomiej Pejo z Nowej Nadziei i radny, który startował wcześniej z list PiS.

Zdaniem Dziambora, Konfederacja skręca teraz jeszcze bardziej światopoglądowo w prawo, a na sztandary przebijają się zapisy tzw. Konfederacji Gietrzwałdzkiej. Fragment deklaracji: "(...) wyrażamy szczerą wolę poddania naszego życia prywatnego i publicznego panowaniu Chrystusa Króla Polski oraz opiece Jego Najświętszej Matki, Królowej Korony Polskiej"

Kiedy zaczęło się źle dziać w Konfederacji?

Problem się zaczął, gdy Sławomir Mentzen został mianowany prezesem partii Nowa Nadzieja. Wcześniej takich niesnasek w Konfederacji nie było. Nawet sam Korwin-Mikke akceptował sytuację i nie było problemu z koegzystencją Wolnościowców w Konfederacji. Natomiast Mentzen miał inną optykę. Ale nie miał narzędzi, by wprowadzać swoje zmiany. W pewnym momencie je zyskał i zaczął je wykorzystywać. Sławek został prezesem korwinowców i postawił warunki swojej dalszej współpracy z Konfederacją. Warunkiem było, że posłowie Wolnościowcy mają z Konfederacji zniknąć.

 

MaxStirner

Well-Known Member
2 736
4 704
Były poseł Konfederacji mówi, że o usunięcie go z partii wnioskował zięć Korwina, Bartłomiej Pejo z Nowej Nadziei i radny, który startował wcześniej z list PiS.

Zdaniem Dziambora, Konfederacja skręca teraz jeszcze bardziej światopoglądowo w prawo, a na sztandary przebijają się zapisy tzw. Konfederacji Gietrzwałdzkiej. Fragment deklaracji: "(...) wyrażamy szczerą wolę poddania naszego życia prywatnego i publicznego panowaniu Chrystusa Króla Polski oraz opiece Jego Najświętszej Matki, Królowej Korony Polskiej"
Dokładnie tak twierdził Karol Wilkosz w filmiku linkowanym wyżej przeze mnie - niestety Wilkosz zwinął wszystkie filmiki z netu nagle, bardzo niespodziewanie i od kilku miesięcy cisza grobowa. Wg niego i jego znajomości Mentzena wynika, że to koniunkturalista, monarchista i ultrakatol bardzo bliski światopoglądowo Braunowi. Nie jest wolnościowcem.

Wg Wilkosza wolnościowe hasła są na pokaz - Mentzen rozumie, że dajmy na to ZUSU nie zlikwiduje i nie ma takiego zamiaru. Chce tylko być w polityce, w mainstreamie. Lubi popularnośc, chce chodzić do telewizji grać eksperta. Chce mieć marke, ale to wszystko Na ile to możliwe chce skręcić w katolicyzm. Ale sam uznaje, że praktycznie żadna z bardziej znaczących reform liberalnych nie przejdzie. Jako monarchista wie też, że nici z monarchii. Jedyny cel to być w polityce i zarabiać i być w mainstreamie. Tak żeby na zawsze zostać na uboczu.

Wilkosz mówi, że to własnie rozgoryczenie Mentzenistami skłoniło go do odejścia. No i że ostatecznie Korwin.. w sumie sie z Mentzenem zgadza. Wilkosz wiele razy mówil, że Deklaracja Gietrzwałdzka to realny światopogląd Mentzena, prawdziwy program Korwiny, do którego Mentzen publicznie nigdy sie nie przyzna, jako do programu.

Edit: To pasuje do rosnących wpływów narodowców, i że coraz im lepiej w tym małżeństwie. I dlaczego trzeba wycinać tych korwinistów, którzy by mogli mu zagrozić, a są nastawieni realnie wolnościowo. Ja też kiedyś byłem za utrzymaniem sojuszu z narodowcami. Ale wtedy nei rozumiałem, jaki oni tam mają duży wpływ.
 
Ostatnia edycja:

MaxStirner

Well-Known Member
2 736
4 704
Kulesza i Sośnierz też wychodzą i wszyscy zakładają osobne koło, ogłaszają - na dziś - samodzielny start w wyborach (fatalne audio, coś przerywa, ale nie znalazłem jeszcze lepszej wersji)

 

Frosty2

Gdzie się kończy normalne, a zaczyna nienormalne?
383
220
Kulesza i Sośnierz też wychodzą i wszyscy zakładają osobne koło, ogłaszają - na dziś - samodzielny start w wyborach (fatalne audio, coś przerywa, ale nie znalazłem jeszcze lepszej wersji)
...
To nie są żadni wolnościowcy, tylko KORTOWSCY, nie ważne z kim byle przy korycie i tak życie mija nic nie robiąc i pieprząc to co chcesz posłuchać.
 

MaxStirner

Well-Known Member
2 736
4 704
To nie są żadni wolnościowcy, tylko KORTOWSCY, nie ważne z kim byle przy korycie i tak życie mija nic nie robiąc i pieprząc to co chcesz posłuchać.
Cała sytuacja raczej przeczy temu, że nieważne z kim. Chyba ważne skoro wypieli sie na Korwinistów. W przeciwnym razie raczej by zostali i brali to co Mentzen daje, starczyło ucałować mu pierścień i tyle.
Dziambor zresztą powiedział, że na tym sądzie partyjnym chcieli, żeby wyraził skruchę. W sytuacji obecnej raczej od koryta odpadną niż przy nim zostaną.
A słucham bo mnie to ciekawi, słucham i oglądam różne dziwne rzeczy.
 

The Silence

Well-Known Member
429
2 591
Wcześniej broniłem Wolnościowców od Dziambora, ale po zastanowieniu się stwierdzam, że sami sobie strzelili w kolano i chyba byłem wobec nich zbyt optymistycznie nastawiony.

Dziambor i jego ekipa odeszli z partii KORWiN ... no właśnie po co? Jeśli przyczyną rzeczywiście były kontrowersyjne wypowiedzi Korwina to jakim cudem wytrzymali tam tyle lat? Dziambor, Sośnierz i Kulesza wszyscy mieli mocną pozycję w partii jako wiceprezesi i posłowie. Dziambor był nawet wymieniany jako potencjalny kandydat na przyszłe wybory prezydenckie. Nawet zakładając, że Mentzen tak czy siak przejąłby władzę w partii to i tak do pewnego stopnia musiałby się z nimi liczyć.

Nie wiem jak było naprawdę, ale z zewnątrz wygląda to tak jakby przestraszyli się, że onucowanie krula uruchomi protokół 1% i przez to utracą stołki. Wymyślili, więc sobie, że uda im się utrzymać na powierzchni jako "czwarta odnoga" Konfederacji i zgarną sobie elektorat post-korwinistów. Jedyne z czego nie zdali sobie sprawy to fakt, że o ile oni potrzebują Konfederacji to Konfederacja wcale nie potrzebuje ich. Mentzen i Korwin chcą promować się jako najbardziej wolnościowa partia w sejmie i wcale nie potrzebują współpracy ze zbuntowanym odłamem, który nie dość, że robi im smród w mediach to jeszcze mógłby w przyszłości wyrosnąć na potencjalną konkurencję. Bosak najwyraźniej dogaduje się dobrze z konserwatywnym Mentzenem i wewnętrzne wojenki też mu do szczęścia nie są potrzebne.

Tymczasem Mentzen wygrał życie, bo od początku krytykował atak na Ukrainę ale też nie próbował iść o to na szable z Korwinem. Dzięki temu z jednej strony nikt go nie oskarży o bycie onucą a z drugiej dostał błogosławieństwo krula za bycie mu lojalnym.
 

Alu

Well-Known Member
4 629
9 679
Wcześniej broniłem Wolnościowców od Dziambora, ale po zastanowieniu się stwierdzam, że sami sobie strzelili w kolano i chyba byłem wobec nich zbyt optymistycznie nastawiony.

Dziambor i jego ekipa odeszli z partii KORWiN ... no właśnie po co? Jeśli przyczyną rzeczywiście były kontrowersyjne wypowiedzi Korwina to jakim cudem wytrzymali tam tyle lat? Dziambor, Sośnierz i Kulesza wszyscy mieli mocną pozycję w partii jako wiceprezesi i posłowie. Dziambor był nawet wymieniany jako potencjalny kandydat na przyszłe wybory prezydenckie. Nawet zakładając, że Mentzen tak czy siak przejąłby władzę w partii to i tak do pewnego stopnia musiałby się z nimi liczyć.

Nie wiem jak było naprawdę, ale z zewnątrz wygląda to tak jakby przestraszyli się, że onucowanie krula uruchomi protokół 1% i przez to utracą stołki. Wymyślili, więc sobie, że uda im się utrzymać na powierzchni jako "czwarta odnoga" Konfederacji i zgarną sobie elektorat post-korwinistów. Jedyne z czego nie zdali sobie sprawy to fakt, że o ile oni potrzebują Konfederacji to Konfederacja wcale nie potrzebuje ich. Mentzen i Korwin chcą promować się jako najbardziej wolnościowa partia w sejmie i wcale nie potrzebują współpracy ze zbuntowanym odłamem, który nie dość, że robi im smród w mediach to jeszcze mógłby w przyszłości wyrosnąć na potencjalną konkurencję. Bosak najwyraźniej dogaduje się dobrze z konserwatywnym Mentzenem i wewnętrzne wojenki też mu do szczęścia nie są potrzebne.

Tymczasem Mentzen wygrał życie, bo od początku krytykował atak na Ukrainę ale też nie próbował iść o to na szable z Korwinem. Dzięki temu z jednej strony nikt go nie oskarży o bycie onucą a z drugiej dostał błogosławieństwo krula za bycie mu lojalnym.

Też uważam, że tak było.
Z tej trójki to IMHO najbardziej szkoda Sośnierza, czasem ładnie orał na mównicy.
 

MaxStirner

Well-Known Member
2 736
4 704
Miałem kiedyś szefa w charakterze - jak mi sie wydaje - podobnego do Mentzena - i dlatego popierm Sosnierza i Dziambora. Wyczuwam, że Mentzen to manipulator i karierowicz, zdolny rozdeptać czlowieka, żeby coś na tym ugrać. Może to i hiperlibertariańskie, ale nadchodzi moment że należy taką pępowine urwać, bo tak sie po prostu nie daje żyć. W pewnym momencie zaczyna sie rozumieć, że od takiej osoby musisz sie tzrymać jak najdalej, bo zanim zauważysz rozjedzie cie walec i nie zostanie po tobie nic.
Moment z jednej strony wybrali słaby, z drugiej tam po prostu musiało już tak urosnąć, że nie dało rade wytzrymać, tak mi sie ydaje.
Ja zostaje z Dziamborystami tak czy owak.
 

tolep

five miles out
8 556
15 449
Nie wiem jak było naprawdę, ale z zewnątrz wygląda to tak jakby przestraszyli się, że onucowanie krula uruchomi protokół 1% i przez to utracą stołki.

Tylko usiłowali stworzyć takie wrażenie. Było to, przypominam, w pierwszej dobie wojny, a poszło o sprawę, w której - jak bardzo często w przeszłości - JKM miał rację. I co najśmieszniejsze, wyszło to na jaw w mniej niż 48 godzin, co jest cała epoką w czasach twittera.

Zrzut ekranu 2023-04-20 122600.jpg
Dlatego też hehehewolnościowcy są znani jako "węże". A był to tylko smieszny pretekst. Chłopaki liczyli na to, że zostaną za to pogłasakan i namaszczeni i przez róznych tam tomków lisów i tomków sakiewiczów.
W rzeczywistości kamieniem obrazy było moim zdaniem idiotyczne zaplątanie się Korwina w szachy 4D podczas prawyborów prezydenckich, w których z niewytłumaczalnych powodów Korwin postanowił poprzeć regularnego szura, zjeba i idiotę Brauna, a nie Dziambora. Myślę, że i sam JKM po czasie zdał sobie sprawę, jak bardzo dał dupy i to spowodowało jego decyzję o usunięciu się w cień.

A Memcen, zamiast grać "konstruktywną opozycję" na fejskiku i twitterku, zrobił to do czego hehehewolnościowcy nie byli zdolni - wykonał masę roboty organizacyjno-strukturalnej offline. Przez co stał się oczywistym wyborem do tańca dla nacjozjebów pod światłym (jak na nacjozjebów) przywództwem Bosaka.
To na razie tyle, żeby nie rozwijać innych wątków.
 

MaxStirner

Well-Known Member
2 736
4 704
Mylisz sie sądząc, ze Bosak ma tam cokolwiek do powiedzenia. Od dawna wiadomo że wszystkim - włącznie z Bosakiem.- steruje tam Winniczek. Bosak jest sprawny retorycznie, ale ma ponoć nature tak pasywną, że dobrowolnie oddal wszystko Winnickiemu szczesliwy, że nie musi decydować
Powody poparcia Brauna są oczywiste - wg badań ma najwieksze poparcie wsród polityków calej Konfy (regularnie przebijal Korwina, nie wiem jak jest z Mentzenem teraz) Zagarnial najbardziej szurowatą i onucowatą czesc elektoratu, baze którą nie można bylo pogardzic, szczególnie na początku, gdy nikt nie wiedzial czy przebiją próg, teraz juz mozna go schowac.
Ja akurat regularnie slucham strimów nacjoli, Brauna i reszty tej halastry. Poziom zonucowienia wybija ciągle poza skale.
Btw Memcen jako turbokatol jest bardziej realnym wyborem dla nacjoli niż liberalni Wolnosciowcy.
 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom