Hulaj dusza – piekła nie ma, czyli na drodze i bezdrożu.....

kr2y510

konfederata targowicki
12 377
21 835
Echa rajdu naszych paniczy na Słowacji ciąg dalszy. Panicze gibią w areszcie.

WP.pl => Piraci drogowi z Polski jęczą w słowackim areszcie. Prokuratura nadal nieugięta

Słowacy nie chcą wypuścić z aresztu trójki polskich piratów drogowych, którzy w 2018 roku brali udział w śmiertelnym wypadku drogowym w Dolnym Kubinie. Podejrzani skarżą się, że od 5 miesięcy siedzą w areszcie, a prokuratura próbuje wrobić ich przestępstwo zagrożone karą 20 lat więzienia.

Jeden z polskich kierowców, uczestnik pirackiego rajdu ferrari, porsche i mercedesa na Słowacji napisał list do słowackiego ministra sprawiedliwości - dowiaduje się WP. Skarży się, że od pięciu miesięcy jest zamknięty w areszcie, a jego wnioski o wyjście na wolność za kaucją są stale odrzucane. Winę za wypadek miał zrzucić na kierowcę porsche, który był bezpośrednim sprawcą tragicznego w skutkach zderzenia.

Przypomnijmy, że 30 września 2018 roku w wypadku w Dolnym Kubinie zginął kierowca skody, 57-letni Stefan Onczo, mieszkaniec miejscowości Orawskie Podzamcze. Według policji polscy kierowcy ferrari, porsche i mercedesa urządzili sobie piracki rajd lokalnymi drogami pod Tatrami. Umyślnie łamali przepisy ruchu drogowego, wykazując się bezmyślnością i arogancją.

Jest linia obrony. To tylko wypadek

Obroną piratów drogowych zajęły się dwie kancelarie prawne z Warszawy oraz Poznania. Jak udało się ustalić WP prawnicy ci wypunktowali szereg "nieprawidłowości i uchybień", jakich miała dopuścić się słowacka policja. Chodzi im o to, że pod presją opinii publicznej wypadek zakwalifikowano jako umyślne sprowadzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi. Za to grozi od 15 do 20 lat więzienia.

Tymczasem adwokaci starają się przekonać śledczych, że tragedia w Dolnym Kubinie była nieszczęśliwym wypadkiem drogowym. Wówczas ciężar odpowiedzialności spoczywałby głównie na jednym kierowcy. Przy wypadku drogowym możliwa kara ogranicza się do 5 lat więzienia. W tej sprawie notę dyplomatyczną do słowackiego ministerstwa sprawiedliwości wystosowała ambasada RP w Bratysławie.

- Sprawdziliśmy, że w całej Słowacji nie było przypadku, aby kierowca, nawet sprawca śmiertelnego wypadku, został skazany na karę bezwględnego więzienia. Nie ma powodu, aby przetrzymywać naszych obywateli w areszcie - mówi mec. Bartosz Graś z kancelarii Kijewski Graś w Warszawie.
...​

Słowacki lud chce srogiej kary i tyle.
 
Ostatnia edycja:

kr2y510

konfederata targowicki
12 377
21 835
Ja uważam podobnie, że kierowca Mesia powinien być wypuszczony. Natomiast ukarać trzeba kierowcę Ferrari (główny sprawca) i Porsche. Problem w tym, że lud słowacki domaga się uznania tego nie za nieszczęśliwy wypadek, a za celowe spowodowanie wypadku. Więc szofer Mesia jest potencjalnym współsprawcą zbrodni.
Vox populi, vox Dei.
A raczej: vox populi suprema lex.
 

Claude mOnet

Well-Known Member
975
1 858
Ja uważam podobnie, że kierowca Mesia powinien być wypuszczony. Natomiast ukarać trzeba kierowcę Ferrari (główny sprawca) i Porsche. Problem w tym, że lud słowacki domaga się uznania tego nie za nieszczęśliwy wypadek, a za celowe spowodowanie wypadku. Więc szofer Mesia jest potencjalnym współsprawcą zbrodni.
Vox populi, vox Dei.
A raczej: vox populi suprema lex.
Vox populi ma tutaj rację akurat. Jeśli podpalasz budynek i myślisz, że może nie ma w tym budynku żadnych osób, a jednak były, i się zjarały żywcem, to możesz się bronić przed tym, że nie umyślnie coś spowodowałeś? O nie proszę Was! Jeżdżąc po ulicach jak wariat jesteś potencjalnym mordercą i tyle! Świadomie zakładasz że możesz kogoś zabić. Tylko kwestia czasu... Czemu ci mordercy nie jeżdżą w rajdach? Odpowiedź jest prosta: są to chujowi kierowcy...

Według mnie ci debile powinni nawet zahaczać o karę śmierci, a już 20 lat więzienia było by karą zupełnie adekwatną w Liberandzie.

Na pohybel polskim chujom!
 

MaxStirner

Well-Known Member
2 340
3 944
Zgadzam sie z Krzysiem. Za co niby Ci co nie sa sprawcami mieliby siedzieć. Za współudzial ideowy? Wg mnie kary należa sie w każdym przestępstwie za bezpośrednie sprawstwo ( tudzież pomoc w nim) samo ryzyko popelnienia nie jest uczynkiem, ma być tylko hamulcem, nie samym przestępstwem, nie ma ani negatywnej ani ppzytywnej wartości. Ten z porsche zaryzykowal i przegral, jego problem
 

mikioli

Well-Known Member
2 638
4 803
Pierwszy raz w wątku muszę poprzeć krzysia. Prosta, nic nie jedzie, poprawne wyprzedzanie, tym razem rzeczywista głupota małosiusiakowca doprowadza do wypadku.
 

bombardier

Well-Known Member
1 386
6 033
Jakoś przeoczyłem wiadomość z zeszłego roku, że pobito rekord wszechczasów na Nurburgringu. I to o ponad 50 sekund.


Tezę pewnego forumowicza, że wszystkie zielone samochody są pedalskie, można chyba uznać za obaloną. ;)
 

Staszek Alcatraz

Tak jak Pan Janusz powiedział
2 698
7 634
W Danii po epizodzie szybkiego wzrostu sprzedaży EV/PHEV nastąpiła zapaść

Dania daleko cofnęła się na liście krajów z najwyższą sprzedażą samochodów EV/PHEV - a może raczej, po okresie sztucznej prosperity wróciła na właściwe miejsce?

Dania, dzięki dopłatom/ulgom podatkowym notowała kilka lat temu względnie wysoki poziom sprzedaży samochodów elektrycznych i hybrydowych z możliwością zewnętrznego ładowania (EV/PHEV). W 2014r. było to 0,9% rynku, a w rekordowym 2015r. aż 2,3% rynku (blisko 5 tys. sztuk). Później było już tylko gorzej.

W 2016r. sprzedaż spadła o 72%, a udział w rynku zmalał do 0,6%. W 2017r. sprzedaż spadła o kolejne 35% do 913 sztuk (77% EV, 23% PHEV) osiągając 0,4% rynku. Z tego ponad 42% (386) to Renault Zoe.

Dania jest typowym przykładem jak negatywnie na branżach odbija się majstrowanie polityków. Zamiast pozwolić rynkowi rosnąć swobodnie w tempie adekwatnym do zamożności społeczeństwa oraz postępu technicznego EV/PHEV, dokonano sztucznego boomu. Następnie boom ten zaliczył szczyt, gdy ogłoszono redukcję zachęt - w grudniu 2015r. w pośpiechu sprzedano blisko dwa razy tyle aut EV/PHEV ile w całym 2017r., gdy przecież dostępność coraz lepszych EV/PHEV była większa.

W interesującej sytuacji stawia to też budującą infrastrukturę ładowania firmę Clever (założoną przez spółki energetyczne EAS-NVE, SE, NRGi, EnergiMidt i Energi Fyn). Trzymając się ówczesnego nurtu politycznego, firma zainwestowała ogromne środki w punkty ładowania, które nie przynosiły zysku (wcześniejszy wpis), a od tego czasu sprzedaż EV/PHEV zmalała. Sytuacja pewnie zacznie się z biegiem czasu poprawiać, ale w takich warunkach trudno prowadzić inwestycje.

BTW, gdzie się podział temat o zielonych samochodach?
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 580
20 452

Jesteś kierowcą ciężarówki. Nie możesz pozwolić, by inne pojazdy stanowiły przeszkodę w dotarciu po swoją naczepę i dostarczenia ładunku na czas. Przejeżdżasz przez dostawczaka i jedziesz dalej - tempomat poradzi sobie z ewentualnym spowolnieniem, wywołanym zamieceniem z drogi lekkich pojazdów jakichś małosiusiakowców...

:)
 

Presario

Active Member
126
203
Z serii: Nierozstrzygalne Problemy i Dylematy Przenikliwego Regulatora Państwowego...

Kontrowersje wokół nowych "małych" tablic

Samochody używane - porady
Piątek, 12 października 2018 (14:51)
Blady strach padł na kierowców, którzy - korzystając ze znowelizowanych przepisów - zamówili w wydziałach komunikacji nowe, mniejsze tablice rejestracyjne do swoich "europejskich" pojazdów. Czy wydziały komunikacji rzeczywiście "ścigają" kierowców strasząc ich odpowiedzialnością karną?


Od 1 lipca w Polsce wprowadzono nowy, "zmniejszony" wzór tablic rejestracyjnych. To ukłon w stronę właścicieli aut sprowadzonych z USA czy Japonii, gdzie obowiązują inne wzory (wymiary) tablic rejestracyjnych.

(...)
Żydzi potrafią normalne zrobić i pasują do amerykańskich aut, więc po co tak kombinować ze skracaniem, nie wiem. W wielu krajach też normalne wydają, tylko w innym kształcie jak chcesz amerykańskie, np. w Anglii, Irlandii...

Z drugiej strony, to takie rozważania nad wzorem kajdanów. Tablice, tak jak łatwo je zczytywać komputerowo, służą dziś głównie do masowej inwigilacji ludzi.
 
Ostatnia edycja:

kr2y510

konfederata targowicki
12 377
21 835
Przedni napęd i silnik umieszczony poprzecznie, to dla mnie jak kobieta z poziomą cipką i cyckami na plecach. Ostatnio jechałem jako pasażer małą hybrydą, automat z napędem na przód. I co? Odejście jak ostra BM(W)-ka. Teraz obejrzałem wideo o przednim napędzie. Genderyzm samochodowy zwycięża. Tak! Gender atakowało od lat i powoli zwycięża.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 580
20 452
No tak - jeżeli nie widać różnicy, to po co przepłacać? Ja tam zawsze lubiłem różne niepozorne hatchbacki wyglądające jak zwykłe, nudne egzemplarze drogowe, dawno opatrzone na ulicach. Może przez Nienackiego i jego serię o "Panu Samochodziku", bo tam bohater tłukł się groteskowym samodziałem-amfibią z silnikiem od Ferrari, na ogół jeżdżąc jak zawalidroga i traktując to jako swój codzienny kamuflaż.

Jeżeli chcesz się wyróżnić, to wiadomo - przepuszczasz mnóstwo kasy na typowy sportowy samochód, który przede wszystkim wygląda. Ale pewnie, gdyby przeliczyć pieniądze na samą efektywność - tak jak z tymi jazdami na Nürburgringu, to warto iść w hatche.

Mnie jednak nie pasuje miarodajność tych rekordów, zwłaszcza w wykonaniu Renault. Wszyscy powinni startować na normalnych modelach, dostępnych dla klienta w salonie, a nie bawić się w wymianę wydechów i innych podzespołów, wyjmowanie tylnych siedzeń i odchudzanie samochodów. Z tego powodu na uznanie zasługuje głównie Honda.


Z innej beczki - jestem ciekawy jak bardzo usztywniono przepisy dotyczące SAMów i czy dzisiaj też można byłoby własnym sumptem złożyć sobie takiego Frankensteina:
 
Ostatnia edycja:

kr2y510

konfederata targowicki
12 377
21 835
Do góry Bottom