1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Hulaj dusza – piekła nie ma, czyli na drodze i bezdrożu.....

Temat na forum 'Hyde-Park' rozpoczęty przez workingclass, 8 Czerwiec 2014.

  1. tosiabunio

    tosiabunio Grand Master Architect Członek Załogi

    Posty:
    6 427
    Polubienia:
    12 575
    Gratuluję. Złodzieje czasem kradną, bo też im wygodniej niż tyrać jak frajerzy. Przywoływanemu bydłu też wygodniej, ale nie mnie oceniać, skąd kto bierze sobie wzorce.

    Dobry kierowca, co "nie płoszy". Ale jak mnie spłoszy, mogę odjebać łeb od korpusu? Czy status kierowcy może zawsze daje rację? Ja trochę w tej samochodziarskiej religii nie jestem biegły, więc w sumie nie wiem.

    Co do generalnej zasady, są. A już szczególnie chodniki, bo w starciu z pojazdem pieszy stoi raczej na straconej pozycji.

    Działania owych aktywistów nie mają miejsca na wsi. Choć bydło najwyraźniej się zapędza też do miast, to łatwo zaobserwować, bo łazi i jeździ gdzie chce.

    Nie, jeżdżą z głupoty, jak to przywoływane wcześniej bydło. To nie jest celowe działanie w celu zaszkodzenia innym, bo to wymaga myślenia, z czym najczęściej mają do czynienia.

    Wiadomo, kto by się przejmował na przykład czymś takim:

    [​IMG]

    Toż to tresura bydła. Wiadomo, że pierwszeństwo zawsze mam ja. Byle "nie spłoszyć".

    Jeśli celem jest najszybsze dotarcie z punktu A do B, to nie powinno być skrzyżowań w ogóle. Natomiast fakt, że jest skrzyżowanie, nie oznacza, że jest to najszybszy sposób przebycia tej przestrzeni. Bo jakie skrzyżowanie? Równorzędne? Sterowane światłami? Z drogą z pierwszeństwem?

    W ramach edukacji, pozowolę sobie zasugerować zapoznanie się z pomiarami przepustowości rozmaitych skrzyżowań, aby móc wrócić do dyskusji na poważne tematy.

    Prosiłem źródło pokazujące, że rodka (ich wszędobylskość też wypadałoby jakoś wykazać, bo póki co, to opinia i raczej niezgodna z rzeczywistością) są gorsze od normalnych skrzyżowań, które zastąpiły. Nie dostałem, a opinia o mentalności innych w tej kwestii średnio mnie interesuje.

    Obawiam się, że w akapie raczej tacy, którzy pojawiają się tam, gdzie ich ma nie być byliby odjebywani jak wściekłe zwierzęta. A nie, jak przywoływane bydło, bo zachowują się jak bydło.

    Obawiam się, że ponownie się mylisz. Na pewno nie jest w prawie, chyba że myślisz o prawie do odjebania.

    Ale rozumiem, że w twoim akapie każdy, kto z dowolnego powodu zmusi jakiekolwiek kierowcę do użycia hamulca będzie od razu skazany na odjebkę (@FatBantha potwierdzi jak to jest zapisane świętych księgach tej religii), bo to najgorsze świętokradztwo.

    To się nazywa hobby. Ludzie mają różne zainteresowania. Jedni tresują bydło, inni pierdolą farmazony po forach.
     
  2. mikioli

    mikioli Well-Known Member

    Posty:
    2 506
    Polubienia:
    4 158
    BTW dobrym symulatorem ruchu jest Cities skylines szczególnie z modami. Ok uśredniają kierowcę i zakładają przepisową jazdę, ale i tak dużo widać.
     
    wah lubi to.
  3. tosiabunio

    tosiabunio Grand Master Architect Członek Załogi

    Posty:
    6 427
    Polubienia:
    12 575
    Zgadza się, są też filmiki pokazujące przepustowość różnych typów skrzyżowań, w tym rondek:

     
  4. mikioli

    mikioli Well-Known Member

    Posty:
    2 506
    Polubienia:
    4 158
    OFF topic, następna gra paradoksu za którą powinni dostać oskara. Nie dość, że zdetronizowali Sim City, to zgodnie z tradycją gra jest strasznie modowalna przez graczy, którzy tworzą naprawdę cuda przez co gra jakby rozwija się sama.
     
    sabat, Doman i Solitary Man lubią to.
  5. wah

    wah Well-Known Member

    Posty:
    747
    Polubienia:
    3 083
  6. tosiabunio

    tosiabunio Grand Master Architect Członek Załogi

    Posty:
    6 427
    Polubienia:
    12 575
    Znajdziesz może inne źródło filmików niż te miniaturki z 9gag? Są inne portale, które się fajniej embedują.
     
  7. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    11 750
    Polubienia:
    19 260
    Porównywanie wykroczenia (nawet nie przestępstwa) bez ofiar na terenie publicznym jest jakąś nową odmianą libertarianizmu.

    To zależy co kogo płoszy. Bo niektórych mogą płoszyć motocykle jadące 300 km/h na drodze 500 m obok. Normalnym ludziom to nie przeszkadza.

    Nie daje.

    Nie ma samochodziarskiej religii w relacji do pieszych, bo niemal każdy kierowca bywa też pieszym.

    Otóż nie są. Jest dopuszczalne parkowanie na chodnikach (w Polsce trzeba zostawić 1.5 metra wolnego miejsca na przejście), można je przejeżdżać wyjeżdżając z bramy, wreszcie można po nich jeździć, by dojechać do posesji lub na parking. W miejscu gdzie mieszkam, na sąsiednim podwórku jest parking, na który można wjechać wyłącznie po chodnikach. Albo jednym chodnikiem 35 m, albo drugim 50 m. I kierowcy po tych chodnikach jeżdżą, nie płosząc pieszych i nikomu to jakoś nie przeszkadza. Chodniki ekskluzywne, przeznaczone wyłącznie dla pieszych mają zabezpieczenia, których nieinwazyjne sforsowanie nie jest możliwe przez kierowców, jak barierki, wbetonowane słupki, łańcuchy, czy szlabany.

    Głupi przykład.
    Przecież jak wymusza pierwszeństwo, to płoszy, jak nie wymusza pierwszeństwa, to nie ma kogo poszyć.
    Lepszym przykładem byłby znak STOP.
    Otóż gdy nikogo na drodze nie ma poza kierowcą dojeżdżającym do takiego znaku, znak ten powinien być traktowany nie jako nakaz, a jako niezobowiązujące zalecenie.

    Nie ma takiego źródła, bo nie ma kryteriów. Jak potraktować sytuację w której jeden kierowca musi czekać 15 minut by inni go łaskawie wpuścili, bo wykonuje z podporządkowanej skręt w lewo, podczas gdy stado kierowców śmiga przez to skrzyżowanie nie zdejmując nogi z gazu?
    Przyjmując za kryterium minimalny czas przestojów wszystkich kierowców, to skrzyżowanie gdzie skręcający w lewo z podporządkowanej, którzy muszą przeczekać średnio 2 godziny, podczas gdy 10000 kierowców na głównej przestojów nie ma, będzie miało lepszy wynik niż światła czy rondko, bo tych na podporządkowanej jest średnio półtorej sztuki dziennie.

    Moim zdaniem masowe wprowadzanie rondek jest wyłącznie po to, by spowolnić ruch i utrudnić życie kierowcom. Wystarczy zauważyć, że przez większość czasu, większość rondek jest pusta, podobnie jak większość skrzyżowań. O ile puste skrzyżowania z wyłączonymi światłami nie wymuszają na kierowcy znacznego wytracenia szybkości, to rondka wymuszają.
    Przykład z mojej okolicy. Kawałek mało używanej prostej. Chodniki po obu stronach praktycznie puste. Z jednej strony cmentarz, z drugiej jakieś garaże, opuszczone komunistyczne budynki i jakie dwie niewielkie firmy, z dala od drogi. Wcześniej samochody turlały się tam 120-160, a młódź wieczorami brusiła silniki pędząc swe osiołki grubo ponad 200. No i pojawiły się tam rondka. Skurwysyny wstawiły je tam specjalnie, by nie dało się tam brusić. Bo skurwysyny same nie wyewoluowały do ruchu drogowego, więc wciskają się do każdej władzy, by wkurwić innych. Bo inni mają być na ich spierdolone podobieństwo. Najlepiej by ich pousadzać na rowerach, a samochody zastąpić komunikacją miejską. Człowiek ma być cweluchowaty na ich spierdolone podobieństwo. Oczywiście cała operetka odbywa się za pieniądze zrabowane ludziom w formie podatków.

    Tak. Tych pojebów nie powinno być przed stacją benzynową.
    W Brazylii dziś mogliby zostać rozjechani za złośliwe blokowanie przejazdu.
     
    Ostatnia edycja: 3 Grudzień 2018
  8. tosiabunio

    tosiabunio Grand Master Architect Członek Załogi

    Posty:
    6 427
    Polubienia:
    12 575
    Twoja szkoła. Czyż nie jest tak, że najmniejszą agresję należy odjebać z potomstwem? Na starość łagodniejesz?

    Och, czyli powiększa nam się ilość czynników decydujących o tym, kiedy można jeździć po chodnikach. Bo jest płoszenie i płoszenie.

    Do tego dochodzi definicja ludzi "normalnych", także nigdzie nie przestawiona. Rozumiem, że to tacy, którzy się nie płoszą, ale wcześniej było, że jeśli się nie płoszy, to jest okay, czyli jednak są jacyś normalni, których płoszyć się nie powinno. Trudne to do zrozumienia.

    Otóż napisałem, że co do generalnej zasady, to są ekskluzywne, choć są wyjątki, które wymieniłeś (parkowanie na chodniku z zachowaniem 1.5 metra dopuszczalne jest też tylko wtedy, gdy nie ma zakazu parkowania). Natomiast nie istnieje nigdzie zasada, że dla pieszych są wyłącznie chodniki, które są zabezpieczone przez sforsowaniem przez samochody. To sobie wymyśliłeś. Nie jest to reguła prawna, ale nawet zwyczajowa, może poza bydłem, które generalnie ma problemy ze zrozumieniem jakichkolwiek zasad. Bo bydło trzeba grodzić, bo inaczej idzie w szkodę.

    Chodnik oddzielony od jezdni trawnikiem, nawet jeśli można gdzieś na niego wjechać, jest wyłącznie dla pieszych i nie można na nim parkować, nawet jeśli nie ma zakazu.

    Antysamochodowe przeszkody tak powszechne, to raczej przykład nieudolności państwa w egzekwowaniu własnych reguł, a nie efekt realizacji jakiejś niepisanej zasady, że gdzie nie ma przeszkód, samochód może sobie wjechać. W USA nie tego problemu, bo samochody zaparkowane wbrew zasadom (a jest ich tam w chuj) natychmiast dostają mandat, co najwyraźniej ma spory wpływ edukacyjny.

    Wcale nie. Specjalnie nie wybrałem znaku stop, bo chodziło mi o generalne zasady. Istnieją i działają. Podobnie jak zasada, że nie jedzie się tam, gdzie się nie jeździ, choćby nie wiem jak to było to wygodne czy "płoszyło" się kogoś czy nie.

    Skoro nie ma kryteriów, to nie ma jak wartościować lepszości czy gorszości jakichś rozwiązań. Z punktu widzenie kierowców jadących prosto drogą z pierwszeństwem, tradycyjne rozwiązanie jest lepsze, ale z punktu widzenia wjeżdżających z podporządkowanej już nie. Oczywiście, można teraz posiłkować się rozwiązaniem większościowym, ale rondo ma taką zaletę, że za cenę pewnych niedogodności pomykających na wprost, wprowadza się znaczące udogodnienie tym skręcającym. I ma w sumie większą przepustowość niż rozwiązanie ze światłami, nie wymaga instalacji świetlnej, zmniejsza kolizyjność oraz ewentualne skutki kolizji, jeśli wystąpią.

    Gratuluję spostrzegawczości - to jest druga rola rond, oprócz dobrego, samoregulującego się mechanizmu ułatwiającego przejazd innym kierunkom. Stosowane są do uspokajania ruchu (jak wiele innych elementów), dlatego są elementem powszechnym w miastach (czy generalnie w terenach zabudowanych), bo zmuszają w momencie dojazdu do kolizyjnego skrzyżowania do zmniejszenia prędkości. W miastach i tak średnia prędkość poruszania się jest niewielka, więc niewiele tu zmieniają, a drastycznie zwiększając bezpieczeństwo w miejscu potencjalnie kolizyjnym.

    Robienie prostych dróg, gdzie "młódź wieczorami brusiła silniki pędząc swe osiołki grubo ponad 200" także odbywa się za zrabowane pieniądze. Natomiast nie jest nigdzie powiedziane jest, że prywatne drogi nie miałby rond.
     
  9. wah

    wah Well-Known Member

    Posty:
    747
    Polubienia:
    3 083
  10. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    11 750
    Polubienia:
    19 260
    Podobno "państwo nasz wróg"...

    Tu chodzi jedynie o kasę, kasę i jeszcze raz kasę.
    Hujowe rozwiązania, które powodują łamanie praw, służą jedynie za pretekst do wyciągania kasy.

    "Uspokajanie" ruchu zaczęło się od czasów Gierka.
    Zaczęło się od zaostrzania łagodnych zjazdów i wjazdów, po czym autobus skręcający w prawo nie mógł się włączyć do ruchu nie wpierdalając się na drugi pas.

    Niewielka średnia prędkość wynika głównie z idiotycznych ograniczeń szybkości i kretyńskiej organizacji ruchu.

    To wcześniej droga była prosta, więc co?
    Miasto miało wykupić grunta i porobić zakręty?
    Miasto wprawdzie nie wykupiło gruntów i nie zrobiło dodatkowych zakrętów, ale zrobiło rondka za pieniądze zrabowane młodzieży. Przecież oni też płacą! I to płacą więcej niż reszta, bo brusząc silniki spalają więcej paliwa.
    To polityka skurwysynów i cweli, której celem jest zabranie ludziom wszelkiej przyjemności z jazdy.

    No tak, ale podobno w Somalilandzie budują rondka, więc to z drogowego ankapu przyszła taka moda.
     
  11. workingclass

    workingclass Well-Known Member

    Posty:
    1 690
    Polubienia:
    2 677
    Ja lubię ronda bo świetnie się na nich driftuje.
     
    szeryf17 i kr2y510 lubią to.
  12. tosiabunio

    tosiabunio Grand Master Architect Członek Załogi

    Posty:
    6 427
    Polubienia:
    12 575
    No, bo podobno Somaliland to akap, tak lewaki mówią. Już wiem, skąd czerpiesz swoje akapowe wzorce i dlaczego są takie, jakie są.

    Powołanie się na somalijski "akap" w dyskusji pokazuje, że straciłeś dawno kontakt z bazą i szkoda strzępić ryja.
     
    Claude mOnet lubi to.
  13. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    11 750
    Polubienia:
    19 260
    Jeśli chodzi o ruch drogowy czy niektóre rodzaje biznesu, to niemal czysty ankap.
    Nie budują zbyt wiele, bo budżet za mały.
     
  14. tosiabunio

    tosiabunio Grand Master Architect Członek Załogi

    Posty:
    6 427
    Polubienia:
    12 575
    To ja polecam lekturę, jak to się w tym "akapie" zbiera podatki na drogi: http://www.somalilandlaw.com/transport___traffic_law.html

    Serio, czas, abyś przestał bajdurzyć, bo trochę to się robi żenujące.
     
  15. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    11 750
    Polubienia:
    19 260
    No właśnie.
    Tylko 240 zł za auto (do 3 ton) rocznie. I żadnych przeglądów, akcyz, winiet, OC, fotelików dla dzieci (by odbierać im frajdę z jazdy na siedzeniu obok kierowcy), obowiązkowych pasów, zakazów używania komórek, zakazu kurzenia fajek, ekstra opłat itd.
    I z jakich lat przepisy? 1937 i 1962.
    Bardzo blisko ankapu.
     
  16. tosiabunio

    tosiabunio Grand Master Architect Członek Załogi

    Posty:
    6 427
    Polubienia:
    12 575
  17. MaxStirner

    MaxStirner Well-Known Member

    Posty:
    2 305
    Polubienia:
    3 808
    Prawo jedno, egzekucja drugie. Faktycznie pamiętam w różnych miejscach wypowiedzi o tym, że tam nikt nie ma, tudzież nikt nie sprawdza praww jazdy. I teraz pytanie jak to sie ma do realu, czy to tylko puste gadanie, czy może im bardziej sie konsolidują tym wiecej regulacji.
     
    snajper lubi to.
  18. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 484
    Polubienia:
    12 388
    Krzysio i Zbyszek mają sporo racji w sprawie tego "wypadku" natomiast Krzysio kompletnie nie ma racji w sprawie rond i rondek. W godzinach szczytu są doskonalym rozwiązaniem.

    Sens mają również garby, z tym że na większości osiedli są absurdalnie wysokie i strome. Jednak bez nich bym zapierdalał po osiedlowych dróżkach, zwłaszcza że niektóre z tych dróżek są stosunkowo szerokie i proste. Zapierdalanie po osiedlach to niebezpieczeństwo i hałas (kostka betonowa). Dodaktkowo, na osiedlowej ulicy z garbami spokjnie można sobie zaparkowac poprzecznie i wyjechać tyłem nawet zza busa z plandeką, bo jesli nawet cos jedzie, to jedzie wolno i stanie. A kierowcy korona z głowy nie spadnie jak będzie jechał kilkaset metrów 30 km/h okazjonalnie zwalniając do 15. Minus jest taki, że będąc chwilowo kierowcą Ubera, wjeżdzając na takie osiedle od razu włączam długie światła, ponieważ jest słaba widoczność, a znaki pionowe otrzegające o garbie są albo schowane albo nieistniejące.

    BTW. w centrum Poznania na wąskich uliczkach między kamienicami zaskakująco dobrze sprawdza się inny patent - skrzyzowania równorzędne.
    [​IMG]

    Te znaki są porozstawiane dlatego, żeby kierowców przyzwyczaić do idei skrzyżowań równorzędnych. Jak się już przyzwyczają, będzie można je wszystkie ściągnąć, razem z ograniczeniami prędkości i garbami (TBWA). Po prostu się nie rozpędzisz nawet o 4 w nocy, bo ZAWSZE może ci ktoś wyjechać z prawej.
     
    ernestbugaj lubi to.
  19. tosiabunio

    tosiabunio Grand Master Architect Członek Załogi

    Posty:
    6 427
    Polubienia:
    12 575
    Ale marna egzekucja nie jest dowodem na nastanie akapu, ale na państwo upadłe. Mnie interesuje akap, a nie życie w państwach upadłych. Świat prywatnego prawa drogowego, które działa i jest egzekwowane, a nie świat państwowego prawa, na które wszyscy leją. Wolałbym jeździć po drogach USA niż Somalilandu, jeśli już miałbym wybierać (i tak wybieram). Próba sprzedaży akapu przez wzorzec Somalii to jest porażka i warto byłoby, aby przestał być stosowany.
     
    Claude mOnet lubi to.
  20. MaxStirner

    MaxStirner Well-Known Member

    Posty:
    2 305
    Polubienia:
    3 808
    Moim zdaniem nie wiadomo nic, jest możliwych kilka scenariuszy
    A) Nakaz istnieje i jest egzekwowany
    B) Istnieje ale nie jest egzekwowany bo państwa to nie obchodzi - niekoniecznie dowodzi upadku państwa, jest zwykłym martwym prawem, powstałym dla zasady, jakich wiele też i u nas - żeby np oficjalnie bylo na piśmie, że papier trzeba mieć i nikt z zagranicy sie nie czepia, a w razie poważnego wypadku można kogoś oskarżyć
    C) Istnieje, ale państwo nie potrafi go wyegzekwować - wtedy dowodzi tego o czym piszesz
    D) Takiego nakazu długo nie było, wprowadzono go niedawno, gdy państwo okrzepło - wtedy niejako obie strony mówią prawde
    E) Takiego nakazu faktycznie nie ma

    Zauważ, że podałeś przepis który wygląda na zalecenie, bo nie widzę kary. Ja bym sie skłaniał do odpowiedzi B i żeby poznać stan faktyczny, trzeba większego researchu
     
    sabat i Eli-minator lubią to.

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.