Handel ludzkimi organami

za jakie minimalne wynagrodzenie byłbyś skłonny oddać 0,5 litra krwi

  • 50 zł

    Votes: 12 34,3%
  • 100 zł

    Votes: 7 20,0%
  • 150 zł

    Votes: 1 2,9%
  • 200 zł

    Votes: 2 5,7%
  • 250 zł

    Votes: 3 8,6%
  • 300 - 500 zł

    Votes: 2 5,7%
  • 500- 1000 zł

    Votes: 1 2,9%
  • powyżej 1000 zł

    Votes: 4 11,4%
  • żadne pieniądze mnie do tego nie skłonią

    Votes: 3 8,6%

  • Total voters
    35
OP
D

Deleted member 427

Guest
Ja niedawno oglądałem mega zlewaczały sci-fi o handlu organami. Ogólnie ten film był tak durny, że tylko socjalista mógł go nakręcić. I nie chodzi bynajmniej o samą historię. Ale po kolei.

Film nosi tytuł "Repo Men" i opowiada o ludziach parających się ściąganiem długów. Ale bardzo nietypowo. Rzecz polega na tym, że klienci przychodzą do prywatnej kliniki, żeby sobie zrobić przeszczep organów. Taka przyjemność kosztuje kupe siepy - w zależności od organu - wiec pacjenci biorą kredyt albo raty. Niestety gdy przychodzi czas zapłaty, to zazwyczaj nie mają forsy. W takich sytuacjach firma wysyła windykatorów (psychopatów z paralizatorami, piłami i tasakami), którzy dopadają klienta i wyszarpują mu (dosłownie) organy, które kupił. Pacjent zazwyczaj umiera w męczarniach.

Film jest tak durny, że aż muszę go tutaj streścić.

Otóż mamy USA po wojnie (jakiś mega ekonomiczny krach). Państwo rozumiane jako podmiot posiadający na określonym terytorium przymusowy monopol na podejmowanie ostatecznych decyzji (jurysdykcja) i nakładanie podatków (Centralny Urząd Podatkowy) ciągle istnieje i ma się zajebiście dobrze (wszędzie pełno strażników, kontrole etc).

Pomimo tego, że państwo istnieje, na jego terytorium działa prywatna firma o nazwie Unia, która może mordować ludzi i nikt nie pociągnie jej za to do odpowiedzialności. Wniosek: Unia jest w zmowie z państwem i działa za jego przyzwoleniem. Niestety w filmie o tym ani słowa.

Dalej: owa "prywatna" firma dając do podpisania klientom umowę, KŁAMIE w żywe oczy (chodzi o sposób odbierania długu i częstotliwość, z jaką do tego dochodzi). Mało tego - klienci tej firmy wegetują chyba w jakimś błogim stanie nieświadomości - informacje o tym, że na peryferiach miasta (i w samym mieście) żyją/koczują setki (tysiące?) dłużników ściganych przez bandę psychopatów z piłami, paralizatorami i tasakami - te informacje do nich nie docierają.

Dalej: pomimo tego że firma KŁAMIE, wszyscy ten fakt zlewają, media nie istnieją, sądy nie istnieją (ale za to kolorowe billboardy wiszą na każdym budynku).

Generalnie "Repo Men" przedstawia wizje tak debilną i tak niespójną, że trudno usiedzieć na dupie bez nerwów, gdy się go ogląda - jest to chyba najbardziej niekompletne, dziurawe i kretyńskie sci-fi od czasów twórczości mojej starej w gimnazjum. Scenariusz pisali ludzie nieodwracalnie niepełnosprawni - innej opcji nie ma.

Ogólnie podprogowe przesłanie tego rzyga jest takie: należy znacjonalizować służbę zdrowia i skasować wszystkie długi pacjentów, żeby już nigdy nie powtórzyła się taka samowola jak w "Repo Menie".

W każdym razie filmik momentami oglądało się nawet dobrze :) Za tę sekwencję daje 4/10 (będąc w połowie filmu, chciałem wystawić 0/10):

 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 797
14 064
E tam, porządna hard propertariańska firma. Podpisywali umowy? Podpisywali. Nie płacili? Nie płacili. Była agresja? Była. Więc poszkodowany, zgodnie z zasadami HP decydował o tym, jaka jest rekompensata za agresję. I wycinał, co jego. Ba, może nawet na to się poszkodowani godzili w umowie. Premislaus byłby z nich dumny z repomanów.
 

VernonSmith

New Member
212
2
Film nosi tytuł "Repo Men" i opowiada o ludziach parających się ściąganiem długów. Ale bardzo nietypowo. Rzecz polega na tym, że klienci przychodzą do prywatnej kliniki, żeby sobie zrobić przeszczep organów. Taka przyjemność kosztuje kupe siepy - w zależności od organu - wiec pacjenci biorą kredyt albo raty. Niestety gdy przychodzi czas zapłaty, to zazwyczaj nie mają forsy. W takich sytuacjach firma wysyła windykatorów (psychopatów z paralizatorami, piłami i tasakami), którzy dopadają klienta i wyszarpują mu (dosłownie) organy, które kupił. Pacjent zazwyczaj umiera w męczarniach.
Wygląda bardzo porządnie jako ostrzeżenie przed zaciąganiem głupich i pozornie tanich kredytów.
Jakby to wprowadzić w życie, to ekspansja kredytowa i kredyty byłby mniej groźne!.

Pomimo tego, że państwo istnieje, na jego terytorium działa prywatna firma o nazwie Unia, która może mordować ludzi i nikt nie pociągnie jej za to do odpowiedzialności. Wniosek: Unia jest w zmowie z państwem i działa za jego przyzwoleniem.
Albo ma lepsze PAO niż odziały państwa

i - te informacje do nich nie docierają.
bo media nie istnieją
E tam, porządna hard propertariańska firma. Podpisywali umowy? Podpisywali. Nie płacili? Nie płacili. Była agresja? Była. Więc poszkodowany, zgodnie z zasadami HP decydował o tym, jaka jest rekompensata za agresję. I wycinał, co jego
Dokładnie. Ale film wygląda z opisu, bo nie widziałem jak rip-off skeczu monty pythona

 
OP
M

Matrix

Guest
To z czego żyje ta firma ? Skoro zamiast forsy od dłużników wyszarpuje organy ? Gdzie jest zysk ?
 
OP
M

Matrix

Guest
Martwy dłużnik to żaden dłużnik, organ dwa razy przeszczepiony też jest bez wartości. Gdzie sens ? Nie mam na tyle libertariańskiej wyobraźni. czym się podniecać ?
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
VernonSmith napisał:
Albo ma lepsze PAO niż odziały państwa

No raczej nie, bo państwo tam jest praktycznie wszędzie - to taka dysutopia. Scena na lotnisku najlepiej oddaje to, o co mi chodzi.

VernonSmith napisał:
bo media nie istnieją

Skąd taki wniosek? Brak mediów i miliona innych rzeczy to generalnie cecha słabego sci-fi, gdzie wizja świata jest niekompletna i wybrakowana i do dupy po prostu, czytaj: niewiarygodna.

VernonSmith napisał:
Wygląda bardzo porządnie jako ostrzeżenie przed zaciąganiem głupich i pozornie tanich kredytów. Jakby to wprowadzić w życie, to ekspansja kredytowa i kredyty byłby mniej groźne!.

No ba! :) To samo przeszło mi prze myśl :)

tosiabunio napisał:
E tam, porządna hard propertariańska firma. Podpisywali umowy? Podpisywali. Nie płacili? Nie płacili. Była agresja? Była.

Sęk w tym, że oni oszukiwali klientów, co wyraźnie podkreśliłem. A łamanie umowy to dla mnie żaden hard propertarianizm tylko zwykły bandytyzm. Gdyby w umowie stało jak byk (albo chociaż drobnym druczkiem), że zaległości będziemy pobierać bezwzględnie przy użyciu brzeszczota i maczety, to ok.
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 797
14 064
Zbyt dawno to oglądałem, aby pamiętać detale umowy. No, a jeśli nie oszukiwali i w umowie było, że zabierają w najwygodniejszy sposób? Przecież nawet jeśli nie było, firma oszukiwała, a państwo ją wspierało, to przecież państwo musiałoby przymuszać ludzi do wchodzenia w ten układ. Przecież dość szybko by się zorientowali wszyscy, że jest źle. W filmie akurat to było chyba wszystkim wiadome...
 

VernonSmith

New Member
212
2
Skąd taki wniosek? Brak mediów i miliona innych rzeczy to generalnie cecha słabego sci-fi, gdzie wizja świata jest niekompletna i wybrakowana i do dupy po prostu, czytaj: niewiarygodna.
aha, źle zrozumiałem to

Dalej: pomimo tego że firma KŁAMIE, wszyscy ten fakt zlewają, media nie istnieją, sądy nie istnieją (ale za to kolorowe billboardy wiszą na każdym budynku).
myślałem że to zostało jakoś podkreślone, to może te media tak manipulują wszystkimi?



Martwy dłużnik to żaden dłużnik, organ dwa razy przeszczepiony też jest bez wartości.
Co?
 
OP
A

Anonymous

Guest
tosiabunio napisał:
E tam, porządna hard propertariańska firma. Podpisywali umowy? Podpisywali. Nie płacili? Nie płacili. Była agresja? Była. Więc poszkodowany, zgodnie z zasadami HP decydował o tym, jaka jest rekompensata za agresję. I wycinał, co jego. Ba, może nawet na to się poszkodowani godzili w umowie. Premislaus byłby z nich dumny z repomanów.

Jak było zgodnie z umową to czemu nie? Swoją drogą ja myślę, że jakoś w tym wieku po prostu będzie się klonować, czy jakoś hodować ludzkie organy. Produkcja masowa wyjdzie taniej, od rzemieślniczego wycinania.

Z resztą i tak film brzmi chujowo i niedorzecznie. W realu jest tak, że jak widać, że dłużnik chce spłacić i stara się to zrobić ale ma problemy, to komornik idzie mu na rękę, bo tak wychodzi taniej i istnieje szansa na odzyskanie długu.

Mógłbym odbić pałeczkę ale mi się nie chce np. o wypieprzaniu na zbity pysk dłużników, gdzie powoli umierają z głodu i chłodu ;).
 
OP
M

Matrix

Guest
Premislaus napisał:
Mógłbym odbić pałeczkę ale mi się nie chce np. o wypieprzaniu na zbity pysk dłużników, gdzie powoli umierają z głodu i chłodu ;).
Można też tworzyć obozy koncentracyjne dla dłużników. :)
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 148
4 785
tosiabunio napisał:
E tam, porządna hard propertariańska firma. Podpisywali umowy? Podpisywali. Nie płacili? Nie płacili. Była agresja? Była.

Przecież kawador napisał, że te firmy kłamią (rozumiem, że w tych umowach) czyli to egzekutorzy są agresorami. To zresztą pasuje do tanich scenariuszy, gdzie firma działająca wg uczciwych umów byłaby zbyt kontrowersyjna dla lewackiego przesłania.
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
tosiabunio napisał:
W filmie akurat to było chyba wszystkim wiadome...

No właśnie, sposób, w jaki zostało to wszystko zaprezentowane w filmie, jest mało wiarygodny (delikatnie rzecz ujmując). Na przedmieściach miasta koczują całe legiony uciekinierów (dłużników), można tam sobie na legalu pojechać, zrobić reportaż, którego i tak nikt nie robi, bo media nie istnieją, poszły sobie, internet nie istnieje, wyłączyli go chyba, można spokojnie pozwiedzać okolice, pogadać z ludźmi, kwitnie tam zresztą czarny rynek organów, gdzie dłużnicy mogą za połowę ceny przeszczepić sobie, co tam zechcą (dowód na to, że państwo prawdopodobnie opodatkowało/dotuje te usługi), ale NIKT o tym nie wie - klienci walą drzwiami i oknami do tej firmy i kupują organy (jedni, bo potrzebują, inni dla lansu), a potem mega zdziwienie, że windykatorzy przychodzą i na żywca wycinają wątrobę.

Zastanawiająca była też pierwsza ofiara windykatorów. Dobrze sytuowany koleś, ładny apartament, a kasy nie miał na spłacenie nerki. Jedyne wytłumaczenie tego fenomenu, które oczywiście nie zostaje w filmie nawet liźnięte, to państwowy monopol na rynku sztucznych organów albo wspieranie Unii polityką regulacyjną tak samo jak w XIX wieku wspierane były korporacje kolejowe czy konglomeraty górnicze.

Inna głupota, na którą dosłownie NIKT nie reaguje: narządy nie są tanie - jak ja będę kupował w przyszłości dla siebie nowe serce za xxx tysięcy baksów, to ma być naj naj w chuj zajebiste - idealnie skrojone "na miarę", jak garnitur od Armaniego. A tu The Union oferują mi serce wyciągnięte z trupa albo jakiegoś bioinżynieryjnego szrotu? Przecież coś takiego mam dzisiaj w tradycyjnym szpitalu! I nikt nie reaguje!

Nie bardzo też widzę sens odbierania serca po 90 dniach od zaległości. Nie w przypadku organu, za który klient ma zapłacić ~800k dolarów. Po co się tak spieszyć, lepiej dać mu szanse zapłacenia - przecież używkę sprzedadzą za góra 1/4 w Chinach. Dziwi ilość osób wymagających sztucznych organów, idąca w setki, dziwi laska składająca się w 90% artfrogów - się pytam za co ona sobie te wszczepy zafundowała?

Dużo bzdur, oj dużo. Najgorsze jest jednak to, że "Repo Men" to film z lewacką tezą. A teza ta brzmi z grubsza tak: "każdy jest za prywatną opieką medyczną, dopóki sam nie zachoruje, wtedy mu się odmienia i zostaje bełkoczącym komuchem-rewolucjonistą".
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 148
4 785
Może więc receptura macy to nie legenda? XD Handel organami, żarcie z dzieci... to w końcu hardkory czy komuniści?
 

Trigger Happy

Mądry tato
Członek Załogi
2 946
879
Widzę, że watek to super-off topic ale warto podlinkować art z The Economist

http://www.economist.com/node/8173039

With proper regulation, a kidney market would be a big improvement on the current, sorry state of affairs. Sellers could be checked for disease and drug use, and cared for after operations. They could, for instance, receive health insurance as part of their payment—which would be cheap because properly screened donors appear to live longer than the average Joe with two kidneys. Buyers would get better kidneys, faster. Both sellers and buyers would do better than in the illegal market, where much of the money goes to the middleman.
 
OP
M

Matrix

Guest
Jedna nerka wystarczy człowiekowi, drugą powinien móc sprzedać, nie powinno być zakazu, wtedy nie byłoby czarnego rynku, nie wiem dlaczego tego zabraniają, ludzie biedni dbaliby o zdrowie, a fakt sprzedania nerki świadczyło by o ich odwadze i solidarności z chorymi.
 
Do góry Bottom