Handel ludzkimi organami

za jakie minimalne wynagrodzenie byłbyś skłonny oddać 0,5 litra krwi

  • 50 zł

    Votes: 12 34,3%
  • 100 zł

    Votes: 7 20,0%
  • 150 zł

    Votes: 1 2,9%
  • 200 zł

    Votes: 2 5,7%
  • 250 zł

    Votes: 3 8,6%
  • 300 - 500 zł

    Votes: 2 5,7%
  • 500- 1000 zł

    Votes: 1 2,9%
  • powyżej 1000 zł

    Votes: 4 11,4%
  • żadne pieniądze mnie do tego nie skłonią

    Votes: 3 8,6%

  • Total voters
    35

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 601
11 426
To chyba przede wszystkim kwestia organów pochodzących od zmarłych, a nie sprzedawców "nadprogramowych" nerek :) Na chwilę obecną mając do dyspozycji trupa prosi się rodziny o zgodę na pobranie narządów, a w jej braku nic nie wycina, chociaż z tego co pamiętam prawo na to pozwala. Rodziny są bierne bo nie ma w tym zysku, jakby z trupa była kasa to większość sama by migiem leciała z propozycją. Sam bym chciał, żeby mnie pokroili i sprzedali jeślibym zdechł (w końcu co za różnica?) , zawsze to dzieciakom byłoby trochę lżej, ale skoro jedyną formą gratyfikacji ma być czyjś uśmiech to mam na to wyjebane. Podobnie wygląda spraw z oddawaniem krwi itp. za 2 - 3 stówki to może dałbym sobie odciągnąć trochę, zawsze to kilka zł w kieszeni, no i przy okazji przebadają gratis. Za kilka czekolad coś takiego pierdolę, tylko dupa od tego bardziej by urosła ...
 

simek

Well-Known Member
1 367
2 029
Coś mi się kojarzy, że nasi zachodni sąsiedzi płacą za oddawanie krwi, skoro oni mogą to pewnie też w kilku innych krajach na świecie można na tym zarobić.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 601
11 426
Gdzieś mi mignęła stawka 20e/0,5l. Trochę mało biorąc pod uwagę, że krew można oddać ze 4 razy w roku. Nie chciałoby mi się za tyle, no ale może ktoś się łakomi na takie stawki.

Kiedyś patrzyłem też na możliwość oddania spermy, co było nieco bardziej opłacalne, a i konkurencja mniejsza bo dobry dawca musi być facetem, młodym, zdrowym i optymalnie gdyby miał już zdrowe dzieci, które to warunki w dzisiejszych czasach wcale nie tak łatwo spełnić bo ludzie zwlekają z dziećmi, a ja akurat w portret dawcy wpisuję się idealnie, tylko sprawa moim zdaniem jest ryzykowna ze względu na alimenty. Tutaj państwo przeszkadza nie tylko finansowo ale również z tego co pamiętam utrudnia chętnym rodzicom dobór dawcy według jego cech itp. Ja bym chętnie swoją spermę zareklamował przedstawiając CV z wykształceniem, czy tam wyniki z testu na IQ ale tak nie można, bo nie.
 

Hitch

3 150
4 581
W niektórych stanach oddaje się nasienie wraz z CV (choć bez danych osobowych). Podzwoń, może przyjmą korespondencyjnie :)
 
OP
M

Matrix

Guest
Tam w tym artykule jest przytoczony przepis Irański, możesz odddać nerkę za -2000- 4000 $, za życia. I tam nie ma kolejek. Przypominam, że człowiekowi nie jest niezbędna druga nerka, oraz ma wolną wolę, np zapłatę w niebie za dobry uczynek ( chrześcijanie ). Nie rozumiem dlaczego ma być nieetyczne pobieranie opłaty za to, skoro, życie biorcy jest dla niego dużo więcej warte.
 

simek

Well-Known Member
1 367
2 029
tylko sprawa moim zdaniem jest ryzykowna ze względu na alimenty.
Niedawny wyrok w Niemczech zmuszający właściciela kliniki do udostępnienia dzieciom danych ich biologicznych rodziców bardzo poważnie podciął zaufanie do całego biznesu. Też bym z chęcią kilka razy zwalił konia do zbiorniczka, zgarnął drobny hajs i pomógł potrzebującym ludziom, ale w dzisiejszych czasach nawet umowa z zakazem przekazywania moich danych może zostać przez państwo uznana za nieważną, bo dziecko ma niby prawo do znania swoich rodziców. Swoją drogą ten niemiecki właściciel zapowiadał po ogłoszeniu wyroku, że postanowień umowy z klientami dotrzyma i prędzej pójdzie siedzieć niż jakieś dane udostępni, jeśli się nie złamie to ogromny szacunek dla tego pana.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 601
11 426
Ankieta związana z tematem:

Handel ludzkimi organami

i w szczególności moim postem tam zamieszczonym:

To chyba przede wszystkim kwestia organów pochodzących od zmarłych, a nie sprzedawców "nadprogramowych" nerek :) Na chwilę obecną mając do dyspozycji trupa prosi się rodziny o zgodę na pobranie narządów, a w jej braku nic nie wycina, chociaż z tego co pamiętam prawo na to pozwala. Rodziny są bierne bo nie ma w tym zysku, jakby z trupa była kasa to większość sama by migiem leciała z propozycją. Sam bym chciał, żeby mnie pokroili i sprzedali jeślibym zdechł (w końcu co za różnica?) , zawsze to dzieciakom byłoby trochę lżej, ale skoro jedyną formą gratyfikacji ma być czyjś uśmiech to mam na to wyjebane. Podobnie wygląda spraw z oddawaniem krwi itp. za 2 - 3 stówki to może dałbym sobie odciągnąć trochę, zawsze to kilka zł w kieszeni, no i przy okazji przebadają gratis. Za kilka czekolad coś takiego pierdolę, tylko dupa od tego bardziej by urosła ...

Nie byłem w stanie dodać ankiety do tego tematu, da się to chyba zrobić tylko przy zakładaniu.

Wczoraj znów słyszałem w radiu płacz "Brakuje krwi, nikt nie oddaje, ojojojojoj ....". Osobiście mnie nie dziwi, że nikt nie oddaje, skoro nikt za to nie płaci, choćby z tego względu, że sam przez to nie oddaję, a za kasę bym oddał, bo to tylko zysk. Ankietę kieruję do ludzi, którzy nie oddają krwi za darmo/za czekoladę. Dlatego właśnie brak jest możliwości odpowiedzi "za darmo". Chodzi mi tylko o ustalenie jakie wynagrodzenie spowodowałoby "przełamanie się" :)

Dla przypomnienia:
"Krew pełna może być pobierana nie częściej niż 6 razy w roku od mężczyzn i nie częściej niż 4 razy w roku od kobiet, przy czym przerwa pomiędzy kolejnymi donacjami nie może być krótsza niż 2 miesiące. Jednorazowo od osoby ważącej 50 kg lub więcej pobiera się 450 ml krwi (tzw. 1 jednostkę krwi)".
http://www.darkrwi.info.pl/portal/pokaz/5/jak-czesto-mozna-oddawac-krew.html

Na chwilę obecną za oddanie jednostki krwi dostaje się 8 tabliczek czekolady.
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 148
4 787
Zaznaczyłem stówę, ale czuję, że to za dużo jak na cenę rynkową (przestaliby szybko przyjmować dawców, bo by mieli tej krwi za dużo).
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 601
11 426
Zaznaczyłem stówę, ale czuję, że to za dużo jak na cenę rynkową (przestaliby szybko przyjmować dawców, bo by mieli tej krwi za dużo).
To już kwestia na szerszą dyskusję dotyczącą systemu "bezpłatnej" opieki zdrowotnej. Nie ulega wątpliwości, ża Akapistan byłby potęgą również jeśli chodzi o medycynę związaną z przeszczepami :)

Tak na marginesie, transfuzje to nie jedyne, do czego krew się przydaje:
http://www.sfora.pl/Handluja-krwia-Polakow-Honorowo-oddana-a42075
Pokazuje to paranoję naszego systemu - człowiekowi zapłacić za oddanie nie wolno, więc ludzie masowo zdychają z braku krwi, szpiku, osocza itp. itd. Tymczasem jak już uda się kogoś wydoić, to krew można legalnie sprzedać dalej. Dwójmyślenie? Dwójdziałanie? Jeden chuj, w każdym razie to nie działa.
 

Alu

Well-Known Member
4 265
8 446
Nie wiem ile trwa pobranie krwi (wraz z dojazem i wszystkimi formalnościami) ale przy założeniu, że około 2 godzin, to 200 zł. Ale jakbym był zupełnie bez kasy to i za 50 zł bym oddał.
 

Szynka

Złota szynka wolnego rynku.
1 210
1 975
A są jakieś negatywne skutki oddawania krwi? Bo jeśli nie, to za 100 też bym mógł oddać.
 

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 394
w niemczech jak bywałem kiedyś dawno temu to z kumplami sie czasami wybieraliśmy, pobrali krew, dostało sie ciastka czekolady i ja 60 marek, koledzy dostawali ino po 40, bo ja mam jakąś inną grupe krwi...
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 947
22 363
Zaznaczyłem stówę, ale czuję, że to za dużo jak na cenę rynkową (przestaliby szybko przyjmować dawców, bo by mieli tej krwi za dużo).
Pytanie jest nie o cenę rynkową, a o Twoją wycenę. Wiadomo przecież, że po oddaniu krwi nie mógłbyś od razu biec maratonu. Wiąże się to z jakimś osłabieniem - więc każdy inaczej może oceniać jakiej chce za to rekompensaty. Aktywni, nie mogący sobie pozwolić na przystopowanie wycenialiby swoją krew wyżej niż mniej aktywni.

A że rynkowa cena byłaby niższa to wiadomo, bo krew oddawaliby ci, którym nie kolidowałoby to z praktyką życiową.

W akapie za oddawanie krwi dostawałoby się jakieś uzbrojenie, bo człowiek słabo wręcz walczy po takiej dobroczynności.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 601
11 426
Wszędzie mówią, że nie ma negatywnych skutków, ale nie wiem, czy to przypadkiem nie jest propaganda mająca na celu zwabić frajerów. Myślę, że ubytek krwi powinien powodować lekkie osłabienie organizmu, tylko po pierwsze 0,5l to nie jest tak dużo, a po drugie organizm szybko uzupełnia ten ubytek (temu służy czekolada zawierająca dużo żelaza). W sieci piszą, że zregenerowanie organizmu i uzupełnienie ubytku trwa 12 godzin, dla mnie to zdumiewające i jakoś nie bardzo pasuje do tego ograniczenia w oddawaniu krwi do 6 razy w roku :)

Procedura z tego co mi wiadomo trwa około godziny, w tym samo pobranie 5-10 minut, a reszta to papierologia.

W akapie za oddawanie krwi dostawałoby się jakieś uzbrojenie, bo człowiek słabo wręcz walczy po takiej dobroczynności.
Nie zapominajmy o tym, że najcenniejsza byłaby krew pochodząca od białych i heteroseksualnych. Dlatego właśnie system akapistyczny najskuteczniej walczy z wykluczeniami rasowymi i genderowymi, bo każdy ma tam motywację, by być białym i heteroseksualnym.

P.S. Byłoby zajebiście, gdyby udało się połączyć ten wątek razem z ankietą z wątkiem "handel organami".
 
Ostatnia edycja:

military

FNG
1 766
4 642
Raz oddawałem to powiedzieli mi że za częste oddawanie powoduje nadprodukcję krwi i może wywołać nadciśnienie czy inne takie przyjemności.
 

simek

Well-Known Member
1 367
2 029
Zaznaczyłem 50 zł, tak symbolicznie, żeby mi się chciało w ogóle zmienić trasę podczas powrotu z pracy. Te czekolady mnie nie przekonują, bo dają ludziom najtańsze gówno w którym kakaa tyle co nic. Z chęcią też oddawałbym gdybym za każdy oddany litr miał prawo do dostania litra od kogoś innego gdybym potrzebował, obecnie można oddawać całe życie, a jak ci się coś stanie, to możesz nie dostać, bo akurat są braki.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
23 163
Moja matka za PRL-owej komuny była honorową dawczynią krwi (0 rh-). I gówno z tego miała. No może raz czy dwa jakieś dwie czekolady od Wedla/22lipca.
 

szeryf2

Wolny narkoman
172
276
Kilka lat temu oddałem pare razy, ale potem zostałem libem i z wkurwienia na nielegalność handlu narządami przestałem. Zaznaczyłem 50, ale z chęcią oddałbym nawet za 2zł, gdyby handel był legalny.
 
Do góry Bottom