Gra planszowa zrobiona przez wolnościowca

Benczato

New Member
5
2
Witam.

Zrobiłem grę planszową, która być może zainteresuje kogoś z tego forum. W zestawie z grą jest Kompendium myśli wolnościowej - bogaty zbiór cytatów, aforyzmów i rozumowań.

Gra nazywa się Kapitalizm - i można ją znaleźć na OLX.

Na YouTube można posłuchać o jej zasadach. Linki są tu chyba nieakceptowalne, więc w razie zainteresowania proszę wpisać: Gra planszowa Kapitalizm - jak grać. ( Kanał: Nawrócony na Decentralizację )

Jeśli pojawią się jakieś pytania, jestem do dyspozycji.
 

kompowiec

Open Source Boy
2 079
1 947
A jak chcesz grac w gre bez instrukcji, klockow i innych pierdół?

gre wystawił za 360 zł, nie oceniam, ale skoro niskonakładowy (jeśli nie na zamówienie), jak inaczej będzie chciał zachęcić do grania w nią? Po kosztach będzie robił kolejne egzemplarze? Ja trzech stów nie dam bo raz nie mam z kim grać (III aksjo) dwa, inne planszówki są tańsze.

Link dla leniwych

 
Ostatnia edycja:
OP
Benczato

Benczato

New Member
5
2
Jeśli coś jest niejasne, proszę pytać. Nie pisać jakichś dziwnych rzeczy o braku instrukcji czy "klocków". Produkt jest kompletny, przetestowany i gotowy do użytku. Cena wynika z kosztów produkcji, które wyniosły 310 za egzemplarz ( duży gabaryt, dużo elementów ). Reszta ceny to koszty legalizacji - które prawdopodobnie i tak nie zostaną pokryte.
Trzymajmy się faktów i konkretów, a jeśli dygresje, to sensowne. Dziękuję.
 

kompowiec

Open Source Boy
2 079
1 947
Produkt jest kompletny, przetestowany i gotowy do użytku.
Mam na myśli otwarcie źródeł. Nie wiem w jaki inny sposób chciałbyś wypromować swoją nową planszówkę by ktokolwiek chciał w nią grać. Wspomnieć o niej na /tg/?

Marketingowiec segi, promował nową konsole poprzez wstawianie ją do sklepów by klienci mogli na niej pograć na miejscu w sklepie, za darmo. Ty też musisz coś podobnego wymyślić, specem od reklamy nie jestem ale otwarcie źródeł jest tylko moja propozycja. Jeśli masz więcej niż jeden egzemplarz ale ich podaż jest niska, może trzeba by ogarnąć akcje in-out ale to pewnie i tak po covidzie.

no i wreszcie udało mi się znaleźć twój film (algorytm jutuba ssie) więc wrzucam:


View: https://www.youtube.com/watch?v=m97nb9k_4lI
 
Ostatnia edycja:

Alu

4 372
8 796
Łażenie w kółko po planszy żeby spłacić kredyt nie wydaje mi się zbyt ekscytujące.
 
OP
Benczato

Benczato

New Member
5
2
YouTube to porażka. Czasem wpisuję coś słowo w słowo i jest na 28 pozycji.
...Nie mam problemu z tym, żeby produkt gdzieś podesłać do swobodnego testowania. Jeśli ktoś byłby czymś takim zainteresowany, to niech da znać.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 277
23 301
OP
Benczato

Benczato

New Member
5
2
Zabawa polega na rywalizacji, a nie spłacie kredytu. Równie dobrze można powiedzieć, że Nascar jest nudny, bo co ciekawego jest w jeżdżeniu w kółko?!
Z założenia gra miała mieć głównie walor edukacyjny ( narracja wolnościowa, zdroworozsądkowa ), ale w praktyce się okazało, że na pierwszy plan wychodzi rywalizacja. Plusem przyjętych rozwiązań jest to, że nie jest łatwo określić, kto prowadzi w grze - poza sytuacjami skrajnymi. Kredyt spłaca się na samym końcu.
 

kompowiec

Open Source Boy
2 079
1 947
Równie dobrze można powiedzieć, że Nascar jest nudny, bo co ciekawego jest w jeżdżeniu w kółko?!
Tak właśnie jest. Rywalizacja to odrębna kwestia, niezależna od typu gry. Taksonomia Bartle’a to protip.

Ja jestem typem eksploratora i rywalizacja z innymi graczami mało mnie interere.

Grałem trochę w planszówki za młodu i myślę że jej najsilniejszy aspekt to społecznościowy. Chyba żaden inny typ rozrywki nie zapewnia takiej interakcji. I po roku od covida najmłodsi tak właśnie traktują gry wideo, jak komunikatory.
 
Ostatnia edycja:
OP
Benczato

Benczato

New Member
5
2
Fair enough.
Ja miałem współlokatora, który pogrywał w Lineage i lubił tylko biegać i coś zbierać. Ale cały czas był atakowany przez innych. Nawet jak był silniejszy i ich kład, to za chwilę system ich wskrzeszał i wracali po więcej. ...Chociaż w tym momencie to już nie mówimy o rywalizacji, ale raczej o problemach z głową.
Ja w sumie też miałem odrobinę inne założenia, bo kapitalizm - jak użytkownicy tego forum zapewne wiedzą - jest ( ogólnie rzecz biorąc ) mniej rywalizacyjny niż socjalizm. W socjaliźmie część społeczeństwa rywalizuje politycznie, a reszta, która nie chce lub nie może rywalizować przemocowo, jest rywalizacyjnie "skompresowana" w gospodarce. Tymczasem u mnie nawet trudno jest zbankrutować. Po prostu ktoś spłaca pieniądze szybciej, a ktoś wolniej. Nie wiem w sumie, dlaczego ma to dla graczy aż takie znaczenie, ale nie da się ukryć, że ma.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 277
23 301
Faktycznie, ludzie najbardziej ekscytują się grami o sumie zerowej, kiedy im bardziej jeden wygrywa, tym inni bardziej przegrywają.

Ale nawet grę w kapitalizm o sumie dodatniej można dostosować do podobnej postaci, jeśli dodatkowo toczy się ona na płaszczyźnie psychologicznej a każdy gracz steruje kapitalistą zazdrosnym o sukcesy innych. Natomiast przelicznikiem wygrywu - przegrywu jest relatywna różnica w posiadaniu kapitału, jakiś tam współczynnik zazdrości. ;)
 
Do góry Bottom