Gotujemy :D

D

Deleted member 4683

Guest
Przecież takie były założenia - nie widać różnicy poza etykietą
Słuszna uwaga. W takim razie mam nadzieję, że Zbyszek nie jebnie focha i odpowie na ostatnie pytanie

Wygląda jakbyś podstępem próbował wyciągnąć ze mnie oświadczenie, że jednak wszystko mam gdzieś, licząc, że nie zwrócę na to uwagi. Może się mylę, ale nie widzę celu zadawania takich pytań.
Ja pierdole, nie żartuj. Pytam z czystej ciekawości - nic więcej. Nie prowadzę żadnej dyskusji ani nie zamierzam wyciągać od ciebie jakichś oświadczeń w celu "wygrania" jakiegoś sporu ( którego prawdę mówiąc nie dostrzegam). Po prostu chcę poznać twój punkt widzenia bo jest zajebiście różny od mojego.

Więc odpowiedz proszę jeszcze na ostatnie pytanie:
mając w tej samej cenie do dyspozycji lody nr 1 ( "śmietana, żółtko, cukier i truskawki i nic więcej") i lody nr 2 ( Del MAr ) ale nie znając ich smaku to które byś wybrał ?


Jak odpowiesz to weźmiesz udział w losowaniu cennych nagród ufundowanych przez Instytut Badań Opinii Konsumenckich :D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

kalvatn

Well-Known Member
1 122
1 985
Pomidorowa instant z Lidla, 79 groszy. Do tego ketchup pikantny, pieprz, Maggi. Po "zaparzeniu" tego "makaronu" dodać odrobinę mleka lub smietany (pomidorową lubię zabielaną).
To ty jeszcze żyjesz po czymś takim. A co na obiad czy na kolację?

Ja jadłem to:


Odnośnie wypowiedzi Zbyszka. Wydaje mi się, że niepotrzebnie stara się grzebać w gównie i wyłowić cokolwiek sensownego. Są pewne rzeczy zupełnie oczywiste w życiu nie wymagające jakiegokolwiek zastanawiania się. Po co?
Nie ożenimy się z Agnieszką Radwańską pracując na kasie w Biedronce, nie będziemy grać tak dobrze jak Ronaldo kiedy zaczniemy trenować futbol w wieku lat czterdziestu. Cukier jest lepszy od syropu ziemniaczanego czy fruktozowego czy kukurydzianego a śmietana od tłuszczu utwardzonego jakiegokolwiek. A niech każdy sobie je co chce.
 
Ostatnia edycja:

tolep

ChNiNK! ChP!
7 773
13 261
A co na obiad czy na kolację?
400g serka homo Pilos z Lidla z czerwoną cebulą w kostkę, ząbkiem czosnku pokrojonym w cieniutkie płatki, pieprzem, solą. Cebula i czosnek z mojego ogródka. Dwie małe kromki razowca. Na kolację sałatka z dwóch pomidorów, cebuli, majonezu, soli i pieprzu.
Przy takiej temperaturze na ciepło jadam tylko rano :)

A teraz do zbliżającego się meczu Lech - Szachcior Soligorsk, Żołądkowa Gorzka (biała) z Coca Colą Lime (sztuczny słodzik i aromat).
Ten sztuczny słodzik to celowo. Aspartam mocno przyspiesza wchłanianie etanolu z jelit, w efekcie czego upijesz się mniejszą ilością. A mniejsza ilość etanolu to mniejsze zatrucie alkoholowe.

edit: jest trochę haszu i będzie jeszcze kiełbasa z grilla.
 
Ostatnia edycja:

kalvatn

Well-Known Member
1 122
1 985
tolep Pomijając pomidory, cebulę i czosnek bo to zerowe kalorie jadłeś tylko makaron, serek i majonez. No i wieczorem wódka i kiełbasa ( nie wiadomo ile będzie ). Bez wódki i kiełbasy to jakieś 1000 kcal. Jeśli faktycznie nie było niczego innego. Dla faceta nawet jak siedzi tylko przy komputerze to tyle co nic. Oczywiście wódką i kiełbasą można bardzo łatwo doładować i 3-4 tys kcal przez wieczór i bęben rośnie jak na drożdżach.
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 773
13 261
Nie byłem dziś zbyt aktywny fizycznie. To fakt. W wyliczeniach pominąłeś dwie kromki razowca i fakt, że oprócz tej pomidorowej na śniadanie zjadłem jeszcze cztery kromki białego pieczywa i jedno małe opakowanie najtańszego pasztetu z lidla
 
D

Deleted member 4683

Guest
Zbyszek pamiętaj, że wiem gdzie mieszkasz. Odpowiedz na moje pytanie i nikomu włos z głowy nie spadnie. Chyba, że chcesz w tym wątku obejrzeć jak przyrządzam gulasz z twoich bliskich :cool:

Pytam po raz ostatni: mając w tej samej cenie do dyspozycji lody nr 1 ( "śmietana, żółtko, cukier i truskawki i nic więcej") i lody nr 2 ( Del MAr ) ale nie znając ich smaku - które byś wybrał ?
 

kalvatn

Well-Known Member
1 122
1 985
Wyroby naturalne wysokiej jakości robione przez firmę, która ma pojęcie o ich wytwarzaniu smakują lepiej niż wyroby z dodatkiem chemii. Spróbujcie lody Hagena truskawkowe - czuć w nich truskawki i trafia się na zamrożone kawałki truskawek bo tak są wyprodukowane. Oprócz tego czujemy cukier i śmietankę. Jak kupimy truskawkowe innej firmy z różnego rodzaju dodatkami chemicznymi to jest różnie.
Ja wiem, że to drogie ale jak kupicie sobie czekoladę Amadei, Domori to można zażreć się tym na śmierć ( takie to dobre ). Dalibyście mi kilo takiej czekolady to zjadłbym kilo - sam nie kupię bo za droga. Milka czy Wedel z jakimś tam tłuszczem - chuj wie jaki oni tam tłuszcz dodają, może taki jak w lodach jest po prostu kiepska. Zje się jedną tabliczkę - zaledwie 100 g i ok, więcej niekoniecznie.
Jak się zje coś naprawdę dobrego robionego z naturalnych składników tak jak to robiono dziesiątki lat temu to po prostu nie można już potem patrzyć na jakieś chujostwa z syropami czy tłuszczami utwardzonymi.
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 773
13 261
@Jaranek

A mogę ja? Za pierwszym razem opcja 1, za drugim 2. Trzeciego razu nie ma, bo by się rozsypal warunek że nie znam smaku 2.

Powod wyboru w obu przypadkach ten sam, ciekawość. Bardziej jestem ciekaw tych całkowicie naturalnych lodów niż kolejnych chemicznych. Ale tych drugich też. Stąd kolejność.

Chyba że opcja 1 okazałałaby się tak dobra jak reklamuje @kalvatn
 
D

Deleted member 4683

Guest
@Jaranek

A mogę ja? Za pierwszym razem opcja 1, za drugim 2. Trzeciego razu nie ma, bo by się rozsypal warunek że nie znam smaku 2.

Powod wyboru w obu przypadkach ten sam, ciekawość. Bardziej jestem ciekaw tych całkowicie naturalnych lodów niż kolejnych chemicznych. Ale tych drugich też. Stąd kolejność.

Chyba że opcja 1 okazałałaby się tak dobra jak reklamuje @kalvatn
Dzięki. Zbynek się chyba ciut zeschizował :)

A gdybyś miał do wyboru obie wersje lodów ( naturalne i z dodatkami ) w identycznej cenie i o identycznym smaku to które byś brał ?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

tolep

ChNiNK! ChP!
7 773
13 261
Dzięki.

A gdybyś miał do wyboru obie wersje lodów ( naturalne i z dodatkami ) w identycznej cenie i o identycznym smaku to które byś brał ?
Naturalne. Jak napisałem wyżej, ciekawość to mój główny motywator, a naturalnych nie jadłem nie pamiętam od kiedy. Więc jestem ich bardziej ciekaw. Gdybym jadał zazwyczaj naturalne, bardziej byłbym ciekaw chemicznych.

Ale ja jestem dziwny. Od czasu do czasu sprawdzam na przykład piwa, które skresliłem z powodu chujowości dawno temu - bo jestem ciekaw czy nadal po np. 3 latach są chujowe. Ostatnio przetestowałem na przykład Tatrę i Dębowe. (Dalej są chujowe.)
 

wah

Well-Known Member
1 249
5 344
Wyroby naturalne wysokiej jakości robione przez firmę, która ma pojęcie o ich wytwarzaniu smakują lepiej niż wyroby z dodatkiem chemii.
....jak kupicie sobie czekoladę Amadei, Domori to można zażreć się tym na śmierć ( takie to dobre ). Dalibyście mi kilo takiej czekolady to zjadłbym kilo - sam nie kupię bo za droga. Milka czy Wedel z jakimś tam tłuszczem - chuj wie jaki oni tam tłuszcz dodają
" Amedei Blanco de Criollo stworzona z wyjątkowych ziaren kakao pochodzących z plantacji w Peru. Słodzona cukrem trzcinowym, bez dodatków lecytyny sojowej, bezglutenowa, nie zawiera barwników ani sztucznych aromatów.Cały proces jej wytwarzania odbywa się w cyklu zamkniętym - czyli od ziarna do tabliczki czekolady.
Składniki: miazga kakaowa, cukier trzcinowy, masło kakaowe, wanilia. Kakao min. 70%. Może zawierać orzechy, migdały, pistacje i mleko."
----------------------
@kalvatn .
Idealna dla Ciebie. Tylko 35 zl za 100 g. Zamówisz 10 takich i masz darmową dostawę. Łap okazję;)
 

wah

Well-Known Member
1 249
5 344
Nie przywiązuję wagi do składu kupowanych produktów. Za lodami nie przepadam, ale w trakcie upałów ulegam i wybieram ulubione smaki.
 

kalvatn

Well-Known Member
1 122
1 985
Nie oszukujmy się, że nie zwracamy uwagi na skład i jest nam wszystko jedno. Nie. Po prostu nie mamy tyle kasy aby jeść wołowinę specjalnie sprowadzaną z ameryki południowej, warzywa z przydomowej szklarni, czekoladę Amadei, piwo czy wino najlepszej jakości a nie to z Biedronki itd.
Trzeba by było mieć własnego domowego zaopatrzeniowca i własną kucharkę no i kupę kasy. Ale wówczas nie popatrzylibyśmy na lodopodobne czy jakiekolwiek inne wyroby.
Dwa dni temu dostałem przypadkiem pomidory z przydomowej małej szklarni od znajomego. O ja pierdolę. Dostałem dziesięć sztuk około. Po prostu po spróbowaniu pierwszego w domu zjadłem drugiego, trzeciego, potem zrobiłem sobie z nich sałatkę a na sam koniec dnia zjadłem jeszcze ostanie trzy które zostały. Takie były dobre. Czy gdybym miał takie pomidory na co dzień to był w ogóle przełknął pomidory z Lidla czy tam skądinąd? Zwymiotowałbym prędzej.
 

kalvatn

Well-Known Member
1 122
1 985
wah No bo jesteś gołodupcem. To i nie zwracasz. Ale gdybyś miał odpowiednie zarobki to i lepsze to i owo i powoli zacząłbyś zwracać uwagę na to co pakujesz bęben.
Nie ma się co obrażać. Masz stówę na miesiąc na czysto i wszelkie inne finansowe sprawy dawno załatwione?. Nie masz. Ja też nie. Jakbyś miał to byś sobie zamówił od czasu do czasu taką czekoladę ze sklepu z warszawki czy cokolwiek innego.
 

mikioli

Well-Known Member
2 620
4 693
Nie oszukujmy się, że nie zwracamy uwagi na skład i jest nam wszystko jedno. Nie. Po prostu nie mamy tyle kasy aby jeść wołowinę specjalnie sprowadzaną z ameryki południowej, warzywa z przydomowej szklarni, czekoladę Amadei, piwo czy wino najlepszej jakości a nie to z Biedronki itd.
Trzeba by było mieć własnego domowego zaopatrzeniowca i własną kucharkę no i kupę kasy. Ale wówczas nie popatrzylibyśmy na lodopodobne czy jakiekolwiek inne wyroby.
Dwa dni temu dostałem przypadkiem pomidory z przydomowej małej szklarni od znajomego. O ja pierdolę. Dostałem dziesięć sztuk około. Po prostu po spróbowaniu pierwszego w domu zjadłem drugiego, trzeciego, potem zrobiłem sobie z nich sałatkę a na sam koniec dnia zjadłem jeszcze ostanie trzy które zostały. Takie były dobre. Czy gdybym miał takie pomidory na co dzień to był w ogóle przełknął pomidory z Lidla czy tam skądinąd? Zwymiotowałbym prędzej.
Wołowina z Ameryki PD? To mrożony lub suszony syff.
 

wah

Well-Known Member
1 249
5 344
Nie ma się co obrażać.
Gdzie piszę, że mnie obrażasz?
No bo jesteś gołodupcem.
Bogaczem nie jestem, ale oboje z żoną pracujemy i w sumie nie jest tak źle. Ręki po cudze nie wyciągam.
Ja nie lubię zakupów, nie lubię stać w kolejkach. Biorę w mega tempie z półek wszystko jak leci;) Żona chodzi raz na jakiś czas do sklepów ze "zdrową żywnością", kupuje tam jakieś soki, wodę ekologiczną i inne pierdoły. Mówi, że nie są to tanie zakupy, ale raz na ruski rok można sobie na nie pozwolić.
 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom