1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Geopolityka, czyli globalne imperia w globalnej wiosce

Temat na forum 'Hyde-Park' rozpoczęty przez tolep, 19 Luty 2015.

  1. Rattlesnake

    Rattlesnake Don't tread on me Członek Załogi

    Posty:
    3 588
    Polubienia:
    1 423
    Geografia, kształt terenu, to jeden z istotnych czynników. Od czasów Sun Tzu to truizm. Do tego dochodzą takie zasoby jak sieć umysłów, technologia itd. Dlatego np. żydowski trybalizm odnosi takie sukcesy, mimo, że żadna geografia w tym nie pomogła. Geografia to wiele, ale nie wszystko.
     
  2. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    12 107
    Polubienia:
    20 275
    Oczywiście.
    Jednak dziś człowiek może dość łatwo kształtować ten teren, może go zaminować, może spowodować małą powódź i wytopić pół armii francuskiej (co miało miejsce przed Komuną Paryską w Niderlandach) lub zalać 120 tysięcy Ukraińców, by powstrzymać Wehrmacht. Dziś teren staje się coraz bardziej zmienną, a nie stałą, jak było za czasów Sun Tzu.
     
  3. Mad.lock

    Mad.lock barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm

    Posty:
    5 149
    Polubienia:
    4 592
    wah i kr2y510 lubią to.
  4. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    12 107
    Polubienia:
    20 275
    Nadają z H-K.
    Ciekawe kto za tym stoi?
    Lub dokładniej: czyj to jest punkt widzenia?
    Trzeba pooglądać.
     
  5. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 661
    Polubienia:
    12 696
    Dosyć świeży wykład Bartosiaka na tematy bieżąco-ogólne, o tyle dobry że na uniwersytecie

     
  6. Staszek Alcatraz

    Staszek Alcatraz Tak jak Pan Janusz powiedział

    Posty:
    2 605
    Polubienia:
    7 133
  7. Claude mOnet

    Claude mOnet Well-Known Member

    Posty:
    886
    Polubienia:
    1 521
    Możesz rozwinąć swoją ocenę dr. Bartosiaka? Nie jesteśmy w gimnazjum...
     
  8. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    12 107
    Polubienia:
    20 275
    Niemal wszystkie jego poglądy poza poglądami stricte geopolitycznymi są komunistyczne/socjalistyczne/etatystyczne/itd. To genetyczny produkt komuny i układu.
    Musisz po prostu odsłuchać całość i oddzielić geopolitykę (+politykę międzynarodową) od reszty.
     
    Ostatnia edycja: 7 Marzec 2019
    Staszek Alcatraz lubi to.
  9. Claude mOnet

    Claude mOnet Well-Known Member

    Posty:
    886
    Polubienia:
    1 521
    Słuchałem, i wnioskuję że do komunisty mu daleko...
     
  10. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    12 107
    Polubienia:
    20 275
    A ja słuchałem uważnie. Chodzi o tok rozumowania. Argumenty też.
    Np. Chiny sponsorują z budżetu badania naukowe. No i co? Amerykanie też to robią, tylko inaczej.
    Albo gada że niedawno Amerykanie odkryli, że chińskie kontenerowce i frachtowce są przystosowane do dostarczania zaopatrzenia dla wojska. Amerykanie odkryli Amerykę. A co, w USA nie ma żadnej infrastruktury podwójnego zastosowania? Kanał Panamski od początku był pilotowany przez marynarkę. W Niemczech od samego początku kolej i żegluga śródlądowa były budowane pod kątem wojny. Tak jest niemal ze wszystkim wszędzie.

    Ale przede wszystkim chodzi o diagnozę sytuacji. Znajduje nieistniejące przyczyny problemów i chce je rozwiązywać.
     
  11. Claude mOnet

    Claude mOnet Well-Known Member

    Posty:
    886
    Polubienia:
    1 521
    Co to ma wspólnego z komunizmem, czyli systemem totalitarnym opartym na braku prywatnej własności? Równie dobrze można nazwać go kapitalistą, czy socjalistą. Pytam o konkrety, bo to co napisałeś to jest tautologia.
     
  12. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    12 107
    Polubienia:
    20 275
    Bo on pośrednio lansuje komunistyczne tezy i komunistyczną narrację.
    Gada młodym ludziom tak:
    - Problemem są stosunki feudalne w Polsce. Rozwiązaniem jest mobilność. (no libertariańskim rozwiązaniem jest utylizacja feudała i jego przydupasów)
    - Potrzebna jest mobilność (rozwiązaniem waszych problemów jest mobilność). Czyli macie być mobilną, łatwo przerzucalną siłą roboczą.
    - Nic nie mówi o własności, a my wiemy, że własność to podstawa. Mobilność pośrednio wyklucza własność i bycie na swoim.
    - Nic nie mówi o tym czyje pieniądze mają iść na to i kto ma z tego czerpać profity.
    - W innym wykładzie mówił o tym, że pieniądze same będą zarabiać (tak, tak, chodziło o pieniądze rzucone na wschód, Białoruś, Ukraina, Rosja...). Jest pytanie, czyje pieniądze i kto za to potem ma zapłacić? No pieniądze same nie zarabiają, by tak było, ktoś musi komuś przyłożyć spluwę do głowy. Tylko potem kończy się to wojenką czy Wołyniem, a nie Bartosiaki tam giną.
    Taaa. Samo-zarabiające pieniądze i samo-chłoszczące się pułkownikowe.

    By odpowiedzieć bardzo konkretnie, musiałbym odsłuchiwać jeszcze raz i za każdym razem notować jego tezy i czas na nagraniu. Nie ma wolnych 4 godzin na to.

    I jeszcze jedno.
    Ja uważam że geopolityka oprócz JOW-ów i aborcji jest kolejnym tematem zastępczym, który jest po to by odwrócić uwagę od spraw istotnych. Do tego faceta promuje Koliber, a to jest założona przez razwiedkę wylęgarnia wszelkiej agentury.
     
    Ostatnia edycja: 8 Marzec 2019
    Staszek Alcatraz lubi to.
  13. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów Członek Załogi

    Posty:
    7 317
    Polubienia:
    18 972
    "Die Welt": USA i Chiny rywalizują o wpływy. Szczególnie w Polsce
    Świat
    Wczoraj, 16 sierpnia (18:07)
    Dziennik "Die Welt" przeanalizował walkę o wpływy, jaka toczy się na terytorium Europy Środkowo-Wschodniej między Waszyngtonem a Pekinem. "W Polsce rywalizacja ta jest szczególnie wyraźna" - ocenia niemiecka gazeta.

    Berliński dziennik, analizując sytuację w regionie, porównuje ją do czasów zimnej wojny. Z tą różnicą, że przeciwnikiem USA nie jest Związek Sowiecki, tylko Chiny.

    "W Polsce i Europie Wschodniej starcie interesów dwóch mocarstw jest szczególnie widoczne. Dzieje się to na peryferiach UE i pod nosem Berlina, który jeszcze nie zdecydował, jak ma się zachować w tym nowym świecie zagmatwanych konfliktów. Inni są szybsi" - podkreśla "Die Welt" i przypomina, że Chiny mają strategiczny plan dla Europy Środkowo-Wschodniej, który jest częścią projektu Nowego Jedwabnego Szlaku, z którego pomocą Państwo Środka chce wreszcie stać się światową potęgą.

    Współpraca "17+1"
    Pekin - jak pisze dziennik - wykazuje zainteresowanie regionem od 2012 r. Szesnaście krajów Europy Wschodniej, w tym jedenaście w UE, zaczęło wówczas negocjować z Pekinem współpracę gospodarczą (tzw. format "16+1"). W kwietniu doszła do tego jeszcze Grecja, tworząc "17+1".

    "W chińskim planie Europejczycy ze Wschodu odgrywają inną rolę niż Niemcy czy Francja, gdzie dalekowschodnie mocarstwo chce zdobywać rozpoznawalne marki i know-how. W krajach objętych formatem "17+1" Chiny chcą zbudować trwałe wpływy polityczne i wyprzeć stąd Waszyngton, Paryż i Berlin. Zaczynają od inwestycji w infrastrukturę" - tłumaczy gazeta.

    Zwraca uwagę, że Chiny wpompowały w region miliardy dolarów i zapowiedziały realizację dużych projektów infrastrukturalnych: szybkiego połączenia kolejowego między Budapesztem a Belgradem, budowę elektrowni atomowej w Rumunii, sieci telekomunikacyjnych, dróg, mostów.

    "Chińczycy przychodzą z dużymi pieniędzmi i są je gotowi wydawać tam, gdzie inwestorom z UE się to nie opłaca. Polska, jako największy kraj w regionie, otrzymała dotychczas najwięcej bezpośrednich inwestycji chińskich. Władze w Warszawie przyjmują je z radością, ponieważ polska gospodarka kwitnie. W ubiegłym roku urosła o oszałamiające pięć procent" - zaznacza dziennik z Berlina.

    "My albo oni"
    Z drugiej strony, w czerwcu 2019 roku prezydent USA Donald Trump ogłosił podczas wizyty polskiego prezydenta Andrzeja Dudy w Białym Domu, że wyśle dodatkowych 1000 żołnierzy do Polski. W zamian prezydent Andrzej Duda obiecał kupić nowoczesne amerykańskie myśliwce F-35.

    "USA jako protektor i dostawca najnowocześniejszego sprzętu wojskowego z jednej strony. Współpraca gospodarcza z Chinami - z drugiej. Przez długi czas wydawało się, że Polska może mieć obie rzeczy" - analizuje "Die Welt". "Jednak pod rządami Donalda Trumpa USA próbują ograniczać wpływy Chin na całym świecie i stawiają swoich sojuszników - również w Europie Środkowo-Wschodniej - przed wyborem: my albo oni. Inne kraje mniej odczuwają konsekwencje rywalizacji mocarstw: Węgrzy z premierem Viktorem Orbanem na czele albo Czesi, choć są członkami NATO, to nie widzą (w odróżnieniu od Polski) w Moskwie zagrożenia, dlatego nie przywiązują się do USA. Chiny stają się zatem dla nich coraz ważniejsze" - wnioskuje dziennik. Jako dowód przytacza fakt, że węgierski rząd nie podpisał w ubiegłym roku dokumentu, w którym UE piętnowała Chiny za łamanie praw człowieka.

    Zdaniem gazety Chinom zależy na relacjach z Polską, ale nie jest ona dla Pekinu niezastąpiona. W niektórych branżach inwestycje chińskie na Węgrzech są już większe niż nad Wisłą. Wycofanie kapitału z Polski może być bolesne przede wszystkim dla niej - konstatuje "Die Welt".
    W takim wypadku należałoby wyzyskać obie strony do granic możliwości - niech sobie rywalizują.
     
    sabat i inho lubią to.
  14. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 661
    Polubienia:
    12 696
    Gdy Wendover Productions wchodzi na poletko Jacka Bartosiaka, wiedz że coś się dzieje :)


    The US' Overseas Military Base Strategy
     
    nazimno lubi to.

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.