Filmy dokumentalne warte polecenia

MaxStirner

Well-Known Member
2 337
3 875
Niewiarygodny obraz zlewaczenia na amerykańskiej uczelni, film o protestach na pewnym koledżu na przelomie 2016/17 przeciwko "rasizmowi". Nadal nie moge sie otrząsnąć i uwierzyć co ja wlaśnie opaczyłem. Nie wierze. Na początku myślalem, że to prank. Trzecia część w produkcji ( jak tylko bedzie to wrzuce, reżyser dziwnie to wstawia, po kawałku).


 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 543
12 896
W sumie to prywata, bo to dokument mojego kumpla i się w nim sporadycznie pojawiam, ale warty wzmianki:


Dostępny za kasę na player.pl, Steam (jest chyba sroga obniżka) i pewnie gdzieś jeszcze. Godzinka, fajna uniwersalna historia, świetna muzyka. Pokazywany był wczoraj w ramach festiwalu filmów na Game Developers Conference w SF.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 139
20 414
Rasputin.
Temat znany i oklepany. Ale tu mamy do czynienia z rosyjską narracją, która odkłamuje (?) historię. Według tej wersji Rasputin nie był żadnym syberyjskim turbo-jebczycem, a mity na temat jego wielgaśnego penisa i seksualnych wyczynów przykrywających Casanovę zostały spreparowane sztucznie na użytek zachodu, by rykoszetem trafić do rosyjskiego narodu. Służby (gł. brytyjska), mafie i loże (w tym tajne).


Kolejny dokument w temacie:
Tajemnice z Przeszłości - Rasputin.
https://www.cda.pl/video/12696726b
 
Ostatnia edycja:

kr2y510

konfederata targowicki
12 139
20 414
Z okazji 4 lipca amerykańscy patrioci nakręcili film dokumentalny o USS Liberty, który został zatopiony dnia 8 lipca 1967 z rozkazu bandyty Moszego Dajana.

Dla tych co nie wiedzą o co chodzi, wklejam tekst ŚP. Dariusza Ratajczaka z 2011 r.
źródło: http://www.bibula.com/?p=39127

8 czerwca 2011 roku, mija 44 rocznica terrorystycznego ataku Izraela na amerykański okręt wojenny USS Liberty. Przez wszystkie te lata, aż do dnia dzisiejszego obowiązuje cenzuralny zapis na przypominanie tej tragedii, tym bardziej na domaganie się ukarania winnych.

Czerwiec 1967 roku, Bliski Wschód. Wojna sześciodniowa. Armia izraelska gromi Egipcjan i Jordańczyków oraz przygotowuje się do rozprawy z Syrią. Typowy ,,blitzkrieg”. W jego cieniu rozgrywa się jeszcze jeden dramat – dzisiaj niemal zapomniany, zjedzony przez mole historii. Przypomnijmy go w imię prawdy i w zgodzie z naszą nieugiętą postawą wobec terroryzmu. Również tego najnikczemniejszego – państwowego.

W dniu 8 czerwca 1967 r. należący do VI Floty ,,U.S.S. Liberty” wykonywał rutynowy rejs na Morzu Śródziemnym. Ta supernowoczesna jednostka, wyposażona w specjalistyczny sprzęt zwiadowczy, była właściwie nieuzbrojona. 300 osobowa załoga dysponowała jedynie lekkimi karabinami maszynowymi. Na morzu panowały niemal idealne warunki. Stała bryza podkreślała walory flagi amerykańskiej. Naprawdę nie można było jej nie zauważyć. Zresztą tożsamość okrętu potwierdzał stosowny, wykonany dużymi literami, napis na rufie.

O godzinie 6 rano, gdy ,,Liberty” znajdował się kilkanaście mil na zachód od Półwyspu Synajskiego, uwagę załogi przykuł izraelski samolot wolno okrążający jednostkę. Czynność tę, ujętą w schemat: obserwacja – odlot, wykonywał wielokrotnie. Cztery godziny później na niebie pojawiły się 2 odrzutowce uzbrojone w rakiety. Trzykrotnie okrążyły ,,Liberty” i rozpłynęły się w przestworzach. Marynarze wyraźnie widzieli ,,Gwiazdy Dawida” wymalowane na kadłubach. Jeden z powietrznych obserwatorów pojawiał się w pobliżu ,,Liberty” przez 2 godziny.

O godzinie 14. rozpętało się piekło. Nadlatujące 3 izraelskie ,,Mirage” zniszczyły antenę statku, a towarzyszące im myśliwce bombardujące ,,Mystere” zrzuciły napalm na mostek i pokład. Atak kontynuowano przez 20 minut. W jego wyniku ,,U.S.S. Liberty” wyglądał jak pływający ser szwajcarski. Naliczono 821 dziur po bokach i w pokładzie, z tego więcej niż 100 było smętną pamiątką po rakietach.

Gdy samoloty odleciały, do akcji przystąpiły 3 łodzie torpedowe. Ich załogi wystrzeliły 5 torped. Jedna z nich rozorała szeroką na 40 stóp dziurę w kadłubie, zabijając 25 amerykańskich marynarzy. ,,Liberty”, obecnie skrzyżowanie szpitala z kostnicą, płonął i nabierał wody. Ranny w nogę, ale twardo stojący na mostku dzielny potomek Celtów – kapitan William L. Mc Gonagle, dał rozkaz do opuszczenia statku. Spuszczono na wodę łodzie ratunkowe. Na próżno. Izraelczycy celnym ogniem roznieśli je na strzępy. Podobnie postąpiono z ostatnią łodzią, która jeszcze pozostawała na pokładzie. Jak słusznie twierdził później podoficer z ,,Liberty”, Charles Rowley: ,,oni (Izraelczycy – DR) nie chcieli aby ktokolwiek przeżył”. Kilkanaście minut po godzinie 3., po niemal 70-minutowej ogniowej nawałnicy, strzały umilkły. Napastnicy odlecieli lub odpłynęli. Na skutek terrorystycznego ataku zginęło 34, a zostało rannych 171 marynarzy.

Sytuacja ,,Liberty” była dramatyczna. Dryfująca jednostka walczyła o przeżycie. Niestety, apele o pomoc (wysyłane również tuż po rozpoczęciu izraelskiego ataku) nie przynosiły efektu. A przecież myśliwce z ,,U.S.S. Saratoga” już w kilkanaście minut po rozpoczęciu ostrzału były w powietrzu z zadaniem ,,zniszczenia lub przepędzenia atakujących”. Zawrócono je jednak do baz za aprobatą prezydenta Lyndona Johnsona. Przyzwolenie na akcję ratowniczą dano dopiero bezpośrednio po terrorystycznym ataku, ale i ten rozkaz szybko odwołano. W tym samym bowiem czasie rząd izraelski poinformował amerykańskiego dyplomatę w Tel-Aviwie, że siły zbrojne Izraela ,,przez pomyłkę” zaatakowały statek amerykański, biorąc go za… jednostkę egipską. Wyrażono także stosowne ubolewania.

Prezydent Johnson z izraelskimi przeprosinami w kieszeni zwlekał z decyzją co do losów ,,Liberty” (zapomniany, amerykański wariant ,,Kurska”?!), a jego załoga na płonącym pokładzie walczyła o życie rannych kolegów. Jedynym ratunkiem w tych dramatycznych okolicznościach mógł się okazać mały… sowiecki okręt wojenny. Pomocowej oferty ze strony Rosjan wprawdzie nie przyjęto (wywiad!!!), ale ci, jak na ludzi morza przystało, trwali w pogotowiu ,,w razie potrzeby”. Amerykańska pomoc przyszła dopiero 15 godzin po izraelskim ataku…

Jak już wspomniałem, ,,mataczenie” w sprawie ,,U.S.S. Liberty” Waszyngton i Tel-Aviw rozpoczęły bezpośrednio po zakończeniu ataku. Czynniki decyzyjne sojuszników zdawały się mówić: ,,ciszej nad tą trumną – to był wypadek; zresztą Izraelczycy przeprosili”. Pentagon wszczął wprawdzie oficjalne dochodzenie, ale jego wyniki, przedstawione przez admirała Isaaca Kidd, delikatnie pisząc rozmijały się z prawdą. Admirał nie zauważył bowiem, że statek był pod lotniczym nadzorem Izraelczyków przez kilka godzin przed atakiem oraz że podczas poprzedzającej zdarzenie doby Izrael kilkakrotnie ostrzegał Stany Zjednoczone by przemieściły ,,Liberty”. Kidd nadto błędnie założył, że atak trwał… 6 minut i ustał w momencie gdy izraelskie łodzie torpedowe zauważyły amerykańską flagę. Nie zwrócił również uwagi na użycie przez napastników napalmu i ostrzelanie łodzi ratunkowych.

Kidd w swym łgarstwie nie musiał się specjalnie wysilać. Większość Amerykanów, tak czułych na krzywdy ,,naszych chłopców”, tym razem kupiła przedstawioną wersję wydarzeń ,,w ciemno”. Euforia po zwycięstwie nad brudnymi (z definicji) i lewicującymi Arabami była zbyt wielka by zaprzątać sobie głowę ,,Liberty”.

Znalazł się jednak człowiek, który postanowił rzecz całą przebadać. Był nim James M. Ennes junior, oficer (ranny w czasie ataku) z ,,Liberty”. Udało mu się zebrać relacje kolegów – marynarzy oraz dotrzeć do raportu C.I.A., który po 9 latach przestał być ,,top secret”. W rezultacie opublikował w 1980 r. książkę ,,Assault on the Liberty”, w której obalił oficjalną wersję wydarzeń.

Pomijając opisywane wyżej sprawy związane z identyfikacją statku (pomylenie podczas dobrej pogody właściwie oznakowanej jednostki amerykańskiej ze statkiem egipskim zakrawało na kpinę; to tak jakby pomylić Biały Dom z Kremlem, Ennes podał nowe, szokujące szczegóły. Okazało się, że raport C.I.A. wskazywał na Mosze Dajana jako oficera osobiście odpowiedzialnego za atak na ,,Liberty”. Podług dokumentu Dajan wydał rozkaz pomimo protestów innego izraelskiego generała, który powiedział: ,,to jest czyste morderstwo”.

Koncentrując się natomiast na motywach ataku, autor stwierdził, że Izraelczycy zdecydowali się zniszczyć statek ponieważ obawiali się, że jego czułe urządzenia mogłyby wykryć izraelskie plany inwazji syryjskich Wzgórz Golan. Przypomnę tylko, że 8 czerwca 1967 r. Egipt i Jordania były już praktycznie pokonane, natomiast Syria stawiała zaskakująco twardy opór. Izraelczycy ruszyli do natarcia na tym froncie już po wyeliminowaniu ,,Liberty”…

Książka Ennesa, chociaż chwalona w kilku specjalistycznych recenzjach, napotkała ogromne trudności na rynku wydawniczym. Autora stłamsiła przede wszystkim wszechpotężna ,,Liga Antydefamacyjna B’nai B’rith”. Okrzyknięto go antysemitą i zamknięto w żelaznej puszce. Cóż, nie on pierwszy – nie ostatni.

Przerażająca zaś ,,wyższość” kłamstwa nad prawdą polega na tym, że do dnia dzisiejszego Waszyngton akceptuje izraelski punkt widzenia: ,,to była pomyłka”. Widocznie są lepsi i gorsi terroryści. Słuszni i niesłuszni. A tak w ogóle i raz jeszcze: ,,ciszej nad tą trumną”.

Dr Dariusz Ratajczak


Rzeczony dokument:

Inny dokument o USS Liberty nakręcony przez BBC w 2002r.
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 543
12 896
Przez wszystkie te lata, aż do dnia dzisiejszego obowiązuje cenzuralny zapis na przypominanie tej tragedii
Co to mogło oznaczać? Gdzie była ta cenzura? Na Wikipedii wpis jest od 2001 roku, więc tam chyba ta cenzura nie działała przez cały czas.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 139
20 414
Co to mogło oznaczać? Gdzie była ta cenzura? Na Wikipedii wpis jest od 2001 roku, więc tam chyba ta cenzura nie działała przez cały czas.
Zakaz przypominania w mainstreamowych mediach, a nie opisywania. To tak samo jak z ludobójstwem na Wołyniu. Opisywać sobie mogłeś i możesz, ale dopiero niedawno temat przebił się do głównych mediów i nadal jest marginalizowany. Przez lata starano się to zamilczeć.
 

wah

Well-Known Member
980
4 238


Jason Becker - "Not Dead Yet". Reżyser Jesse Vile

Historia życia cudownego dziecka gitary Jasona Beckera, który od trzydziestu lat walczy z chorobą Lou Gehriga. Całkowicie sparaliżowany, nie mówi, nie oddycha samodzielnie. Jego ojciec opracował metodę komunikowania się poprzez ruch oczu.

 

MaxStirner

Well-Known Member
2 337
3 875
I' m a killer na Netflixie - każżdy odcinek to jeden skazaniec z celi śmierci i jego historia
Serial jest niedawno dodany i troche zagrzebany pod innymi, ale jak ktos lubi True Crime tp polecam.
 
  • Like
Reactions: wah

MaxStirner

Well-Known Member
2 337
3 875
The Lobotomist (2008) - dokument o Walterze Freemanie który po wojnie spopularyzował lobotomię czyli zabieg przecinania połączeń plata czołowego z resztą mózgowia. Powodowalo to spadek napadów i pobudzenia u ludzi z różnymi chorobami - od manii po depresje.
W praktyce na reszte życia popadali oni w stan apatii i zostawali do śmierci pacjentami psychuszek nawet gdy wcześniej objawy były nieznaczne
Za przeprowadzenie pierwszych lobotomii przyznano nobla pewnemu portugalskiemu chirurgowi. Bazując na tym Freeman, który nie był chirurgiem a psychiatrą usprawnił zabieg - używając szpikulca do lodu z własnej kuchni poprzez oczodół dostawal sie do płata czolowego. W ten sposób objazdowo w całym kraju od końca wojny do końca lat 60tych wykonal od 3500 do 5000 lobotomii - po użyciu elektrowstrząsów na nieprzytomnym człowieku wykonywał ją dosłownie wszędzie. Ciekawy film o ciemnej stronie medycyny w Usa (opisalem na wypadek jakby usunęli, żeby se można było samemu znaleźć)

 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 390
19 198
15 minut - masakra na Bałkanach
15 Min - The Dvor Massacre
film dokumentalny Dania 2015, 75 min

W trakcie konfliktu na Bałkanach niezidentyfikowani sprawcy z zimną krwią zastrzelili pacjentów szpitala psychiatrycznego. Maskara odbyła się na oczach duńskich żołnierzy uczestniczących w misji pokojowej ONZ. Ich dowódca próbuje wyjaśnić, dlaczego biernie przyglądał się śmierci cywilów i nie zrobił nic, by ich uratować.

Reżyseria: Kasper Vedsmand, Georg Larsen


Mocny dokument, aż szlag człowieka trafia, jak słucha wspomnień tych biurokratycznych pizd w mundurach, którzy nie zrobią niczego, co nie zostanie zawarte w instrukcjach. Po prostu zero inwencji własnej.
 

nazimno

Active Member
82
232


Sea of Shadows, dokument z National Geographic. Reżyser Richard Ladkani. Walka o ocalenie morświna kalifornijskiego. Celem kłusowników są pęcherze pławne totoaby. Nazywane morską kokainą na czarnym rynku osiągają cenę nawet stu tysięcy dolarów za sztukę.
“If we don’t save the vaquita, we will lose the whole Sea of Cortez, we will lose the aquarium of the planet.”


 
Do góry Bottom