Dlaczego kobiety nie potrafią być libertariańskie - rozprawka

nowy.świt

Well-Known Member
1 203
1 083
Brzydko generalizujesz.
Trudno nie generalizować jak temat dotyczy pewnej tendencji a tu się pojawiają głosy typu "hej znam jedną Libertariankę i co teraz" albo "Nene jest Libertarianką i co teraz?"

A prawie każda "Libertarianka" z filmów na yt (tez taki argument padł) czyta treść napisaną przez kogoś (faceta) z kartki.

Kobiety mają na ogół gdzieś politykę i takie są fakty, ale przy tym więcej znajdziemy Kobiet z ruchach feministycznych i Etatystycznych (bo tutaj pieniądze są) niż w wolnościowych.

Równie dobrze można zdjąć temat Kawadora o czarnych, bo to brzydka generalizacja (kiedy to nic innego jak podanie faktów)

A Kobiety muszą dbać o bezpieczeństwo - bo taka ich rola w naturze (ochrona dzieci zanim nie podrosną)

Tyle że Kobieta ta sama nie może być w rządzie, w państwie z kolektywistycznym nastawieniem do własności prywatnej.

Kobiety są irytujące, bo mają prawo głosu w wyborach i wpuszcza je się do TV* (więc tak jak rolnik obstaje za dotacjami na traktor - one za bezpieczeństwem, be je cenią szczególnie) - jak się zniesie demokracje i nikt nie będzie głosował, to problem Kobiet i ich postulatów zniknie, tak samo jak i problem związkowców, a one same zaczną robić coś pożytecznego, zamiast niszczyć cywilizację.

*A jak znikną dotacje dla feministek i wysokie podatki, to i bardziej zdrowe ruchy społeczne organizowane przez kobiety wypłyną może na wierzch, np. ruch gospodyń domowych, sponsorowany przez tysiące mężów.

Poza tym kobiety są bardziej wypośrodkowane i raczej mało skrajności w nich - tak więc nie uświadczymy dużo kobiet psychopatycznych morderczyń, jak i Kobiet gotowych oddać życie np. za jakaś ideologiczną sprawę lub przejawiających ascetyczne skłonności. - dla mnie ogólnie to są takie krówki na pastwisku, żujące sobie trawkę i nie interesujące się światem (oczywiście dopóki Unia nie da dotacji na działalność feministyczna, albo jakaś korporacja farmaceutyczna)
 

Piter1489

libnetoholik
2 074
1 878
Po pierwsze. Takie rozkminy były już w temacie "libertarianki", po chuj ten temat?

Po drugie. Można zaklinać rzeczywistość ale pewna tendencja rzeczywiście jest, kobiety przeważnie są gdzieś po środku, a jak już co do czego przyjdzie to idą w stronę socjalizmu, bo on obiecuje bezpieczeństwo. Tak są przez naturę zaprojektowane i nie ma co się o to spinać. Podchodzenie do nich jak do "krówek na pastwisku" to jednak buractwo. To, że kobiety mają do czegoś tendencję jeszcze niczego nie przesądza, każdą w miarę inteligentną da się przekonać. One potrafią myśleć, naprawdę.

Po trzecie. [Krul mode on]Kobieta przesiąka poglądami mężczyzny, z którym sypia. Więc liby, macie robotę do wykonania![Krul mode off] :)
 

nowy.świt

Well-Known Member
1 203
1 083
Ja ci dam co do innej części wypowiedzi argument, który często Libertarianie stosują wobec katolików - zobaczę, to uwierzę.
 

Matrix

libertarianka mimo woli
1 281
211
Nie można niczego regulować bo z socjalizmem nic wspólnego mieć nie będę i nie mam zamiaru regulować.
Zastanawiam się jednak, czy nadopiekuńczości nie powinno rozważać się w kryteriach przestępstwa. Jeżeli uwięzienie człowieka byloby karane w libertariańskim kraju to nadopiekunczosc również:)
Ja bym tak nie przeceniała nadopiekuńczości i tak kiedyś się ona kończy, a decyduje o tym samo dziecko, jak jest fajtułapą to takie zachowanie matki mu odpowiada, jak jest zdolny i inteligentny szybko wyrywa się z pod takiej opieki, czy to wtedy gdy matki nie ma w danym momencie, na szczęście bycie maminsynkiem czy układną córunią nie jest akceptowane w grupie rówieśników.
Lepsza nadopiekuńcza matka niż żadna. Lepsza nadopiekuńcza matka niż apodyktyczny ojciec, bo taki zabija w dziecku wszelką kreatywność, a wzmacnia posłuszeństwo. Ten ojciec z fotki w 1 m poście jest spokojny o dziecko na rowerze, bo może kazał dziecku uważać pod groźbą np jakieś dotkliwej kary, a matka przypomina dziecku, żeby jechał blisko niej, bo nie ma takiego autorytetu jak apodyktyczny ojciec.
 

novotarq

Member
73
78
Nie można niczego regulować bo z socjalizmem nic wspólnego mieć nie będę i nie mam zamiaru regulować dostępu do czegokolwiek. Jak nie rower to baba wtryni swoj wscibski nos gdzies indziej. Najlepiej promować odważne wychowywanie, myślę że kiedy państwo przestanie się wtracac w wychowywanie i zaprzestanie propagand stypu safety first to problem się rozwiąże w jakims sensie sam.
Zastanawiam się jednak, czy nadopiekuńczości nie powinno rozważać się w kryteriach przestępstwa. Jeżeli uwięzienie człowieka byloby karane w libertariańskim kraju to nadopiekunczosc również:)
Men, a wiesz co to jest sarkazm? Myślałem, że na tym forum nie trzeba tego jakoś wyraźnie zaznaczać...
Jeśli chodzi o promowanie odważnego wychowania: czy ja wiem? Niech sobie będą cipy, co nie umieją nic bez mamusi zrobić - tym lepiej dla nie-cip :)
A co do safety first: pełna zgoda.
 

nowy.świt

Well-Known Member
1 203
1 083
czy ja wiem czy dobrze - więcej cip męskich - bardziej bezczelni urzędnicy i aparat państwowy ogólnie - jestem za modelem matki ala Matrix - czyli wrzucanie od kołyski dziecka do zimnej rzeki (taki zmodyfikowany model spartański -lepszy, bo nie decyduje o śmierci prawie ślepy staruszek sędziwy, tylko umiejętności pływackie i wola przetrwania)
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 452
22 397
Kobiety mają na ogół gdzieś politykę i takie są fakty, ale przy tym więcej znajdziemy Kobiet z ruchach feministycznych i Etatystycznych (bo tutaj pieniądze są) niż w wolnościowych.
Nie dotyczy to brytyjskich feministek, które ogromnej części są libertariankami. Ich zaangażowanie w politykę jest pozytywne. Np. gdy wprowadzano w londyńskim metrze zakaz picia alkoholu, to one zorganizowały w ostatni dzień wielkie chlanie w metrze. Impreza się udała, około sto tysięcy narąbanych bawiło się w metrze chlejąc, częstując innych i jeżdżąc tam i z powrotem.
 

nowy.świt

Well-Known Member
1 203
1 083
Nie dotyczy to brytyjskich feministek, które ogromnej części są libertariankami. Ich zaangażowanie w politykę jest pozytywne. Np. gdy wprowadzano w londyńskim metrze zakaz picia alkoholu, to one zorganizowały w ostatni dzień wielkie chlanie w metrze. Impreza się udała, około sto tysięcy narąbanych bawiło się w metrze chlejąc, częstując innych i jeżdżąc tam i z powrotem.

A czy te same Feministki protestowały przeciwko podatkom, wtrącaniu się w rodzinę, naruszanie prywatnej własności, kontrole skarbowe i zaglądanie w księgi firm ?
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 452
22 397
W UK? Tam każdy kto chce, to wie jak uciekać przed podatkami.
Tam problemem jest wtrącanie się w rodzinę. I w tej materii nic nie robiły.
 

nowy.świt

Well-Known Member
1 203
1 083
Oświadczam ci, że Libertarianie nie preferują wybiórczej wolności, ukierunkowanej na picie piwa czy używki - wolność ma być również od wyzysku fiskalnego i wielu innych aspektów działalności etatyzmu - więc to, że ktoś protestuje przeciwko zakazowi alkoholu nie oznacza wcale , że jest Libertarianinem - może być to równie dobrze Pan Mietek, czy Zenobiusz z okolicznej meliny.
Gdyby ilość potłuczonych małpek 100 i 200 ml pozostawionych pod płotami była wyznacznikiem ilości Libertarian w kraju to mamy 50 % jak nic w wyborach - ale tak nie jest.
 
OP
Sniezny

Sniezny

Urodzony Buntownik
139
5
tak samo znajdzie się masa która chce zalegalizowania narkotyków a jeszcze policzyc tych chetnych do niepłacenia podatkow to już byłoby 80% tylko że problem jest w tym że większosc z nich koło libertarianizmu nawet nie stała bo jak im się powie płatna nauka czy brak zasiłków to im się zapala czerwona lapmka i mówią o co to to nie.
 

military

FNG
1 766
4 615
Po drugie. Można zaklinać rzeczywistość ale pewna tendencja rzeczywiście jest, kobiety przeważnie są gdzieś po środku, a jak już co do czego przyjdzie to idą w stronę socjalizmu, bo on obiecuje bezpieczeństwo. :)
Może tak jest - ale masz na poparcie swojej tezy jakieś badania, czy opierasz się na prawdach ludowych, bajaniach, własnej intuicji i dowodzie anegdotycznym?
 

nowy.świt

Well-Known Member
1 203
1 083
@ Military - A czy w kwestii różnic między łyżka a widelcem też poprosisz "uczonego" (najlepiej na państwowym garnuszku, bo tacy są najbardziej obiektywni) o szczegółową analizę pod kątem nauki i ostateczne rozstrzygnięcie tej zagadki, czy będziesz się posiłkował jakimiś "głupimi, zaściankowymi" metodami ze średniowiecza (np. własnymi oczami)

Niektóre zagraniczne instytuty mówią nawet że nie ma różnicy między rasami - też się przychylisz do tego, bo to jedyny i ostateczny głos rozsądku i "nauki"?

Prawda jest taka, że każdy naukowiec, który wystąpi przeciwko poprawności politycznej i powie na pewien temat niewygodny prawdę od razu jest linczowany przez media, (i nie tylko media) terroryzowany i zmuszany do przeprosin.

W takim świecie raczej podchodziłbym z dystansem do nauk społecznych.
 

nowy.świt

Well-Known Member
1 203
1 083
Nie z dupy tylko z obserwacji własnych - ty nie masz wykształcenia ekonomicznego i jesteś za pewne lepszym ekonomistą niż Kołodko (jak każdy tutaj chyba) , który ma tytuł profesora nauk ekonomicznych. a jest bezczelnym debilem, który obwinia libertarianizm za tak zwany "kryzys".
- a ilu takich "uczonych" na posługach marksistów kulturowych jest w innych dziedzinach nauki ?

Kto więc powiedział że jakiś "uczony" z pensją wątpliwego pochodzenia i jego zdanie jest ważniejsze od np. mojego, lub kogokolwiek innego z tego forum?

Może inaczej - podaj mi dane, które wykazują, że ilość kobiet seryjnych morderców jest taka sama jak u facetów i dane, które wykazują równy mniej więcej poziom Kobiet interesujących się polityką bez czerpania z niej profitów (bo feministki na garnuszku unii się nie liczą)

Nie trzeba "nauki" do tego, tylko oczu i uszu.
 

military

FNG
1 766
4 615
Przedstawiasz POGLĄDY jako FAKTY - nie mając na nie żadnego DOWODU. Mówię o BADANIU STATYSTYCZNYM przeprowadzonym z zachowaniem METODOLOGII, bez którego masz DOMYSŁY poparte WIELKIM SĘKATYM NICZYM.
 

pampalini

krzewiciel słuszności, Rousseaufob
Członek Załogi
3 572
6 362
Znam dziesiątki cwelowatych facecików, co całe swoje życie (dla świętego spokoju, tak mawiają) układają (...) pod starych. Niektórzy nawet robią dzieci, by mamusia była babcią i żeby spełnić pokładane oczekiwania społeczne. Straszne i prawdziwe.
I gdzie tu niby inicjacja agresji?

To patrz na statystykę tego forum.
Ja mam takie przeczucie, że kobiety wcale niekoniecznie mają słabość do socjalizmu, tylko raczej mają ogólnie wyjebane. Może i słusznie zresztą.
 
Do góry Bottom