Czy dzieci są własnością?

Status
Zamknięty.

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 551
12 915
No ja pytany o poglądy i tak mówię, że jestem propertarianinem.
Ale jakaś taka aberracja, obecna tylko na tym forum - nie istnieje nigdzie indziej (jak, np. minarchizm). Nie chciałbym, aby postronni ludzie wyobrażali sobie, że to jest jakiś odłam libertarianizmu. Nie może być, bo jest z nim sprzeczny.
 

tomislav

Rasa: biała, profil klimatyczny: śródziemnomorski
4 782
11 856
system, w którym są legalne, może być wolnościowy.
System, który NADAJE legalność, nie jest wolnościowy. W nim właśnie pan twój i władca na coś łaskawie zezwala. M.in. wskutek takiej frazeologii mamy "legalną kulturę", a kto wie, może za jakiś czas człowiek będzie nosił znamiona osoby legalnej lub nielegalnej.
 

Att

Manarchista
284
427
System, który NADAJE legalność, nie jest wolnościowy. W nim właśnie pan twój i władca na coś łaskawie zezwala.
W propertarianiźmie legalności nie nadaje system, tylko nadają ludzie, którzy uznają lub nie uprawnienia innych do różnych czynów. I w tym sensie zachowanie tej kobiety nie jest sprzeczne z propertarianizmem. Odgórne nadawanie czynom legalności kojarzy mi się raczej z libertarianizmem rothbardowskim, który za pomocą aksjomatów próbuje określić legalność każdego działania.
 

tomislav

Rasa: biała, profil klimatyczny: śródziemnomorski
4 782
11 856
A ja się nie zgadzam, proszę Pana. Otóż, jak wiadomo, systemistyczny legalizm ekspansywno-kompulsywny, nie współgra w tej mierze z libertarianizmem propertariańskim plamistym, ponieważ jego podgatunek piwniczno-zawłaszczeniowy, rości sobie prawa do bycia opozycją wobec subkultury mazgaistyczno-humanitariańskiej, która wcale nie tak daleka od ogólnie pojmowanego libertarianizmu, mimo wielu pretensji, nie spełnia kryteriów holistycznego podejścia do kanapki z serem.
 

Rattlesnake

Don't tread on me
Członek Załogi
3 588
1 423
@Rattlesnake Z tego, co wiem, to aksjomatyści wierzący w samowłasność dzieci nie mają monopolu na określenie "libertarianizm".
Ale czy ja piszę, że mają? Było coś o "mglistości" pojęcia woli i niewoli i do tego się odniosłem. Jak ktoś ma problem ze wskazaniem co jest, a co nie jest niewolą, no to trudno. Tylko nie widzę sensu w tym, żeby taki ktoś wypowiadał się o libertarianizmie. Nie wiesz, masz "mglistość" itd. no to trudno.

Co do meritum to mogę tylko powtórzyć - jeśli każdy jest niewolnikiem od urodzenia, to sorry, ale to jest antylibertarianizm.
 

tomislav

Rasa: biała, profil klimatyczny: śródziemnomorski
4 782
11 856
@tomkiewicz Pokaż mi, w jaki sposób libertarianizm nie określa legalności czynów, żeby pozostać systemem wolnościowym.
Nie wiem, bo jeszcze nie spotkałem się z libertarianizmem działającym w praktyce w ilościach ważnych statystycznie, a od teorii to mnie łeb napierdala.

 

Rattlesnake

Don't tread on me
Członek Załogi
3 588
1 423
Ale jakaś taka aberracja, obecna tylko na tym forum - nie istnieje nigdzie indziej (jak, np. minarchizm). Nie chciałbym, aby postronni ludzie wyobrażali sobie, że to jest jakiś odłam libertarianizmu. Nie może być, bo jest z nim sprzeczny.
Wydaje mi się, że sprawa kto jest podmiotem wbrew pozorom jest ciekawa. Ten lolbertarianizm to próba jakieś prostego rozwiązania. Tylko, że uproszczenie sprowadza sprawę do absurdu - wszyscy jesteśmy niewolnikami :) Proste - ok, ale to jest takie uproszczenie jak redukcja kolorów jakiejś fotki do jednego - uproszczenie piękne, ale fotka znika :)
 

Lady Svelge

Member
65
36
Gadasz na serio z Goreanką, a oni mają swój sf-paradygmat, więc sobie trochę żartuję ;)
Paradygmat czego?Wolności?
są wśród gorean ewolucjoniści, kreacjoniści, nie przeszkadza to im rozmawiać iśc wspolnie drogą rozwoju, Praw Natury
s-f to było tylko tło dla pokazania idei
Osadzacie wasze ideały niby na Ziemi.
Są oddalone od niej, od jej warunków, natury ludzkiej o lata świetlne
Niejest to s-f tylko utopia,
Ale jak odpowiada Ci to, czemu nie zyj w akapie, Goreanie żyją na Ziemi
be well
 

Rattlesnake

Don't tread on me
Członek Załogi
3 588
1 423
Paradygmat czego?Wolności?
są wśród gorean ewolucjoniści, kreacjoniści, nie przeszkadza to im rozmawiać iśc wspolnie drogą rozwoju, Praw Natury
s-f to było tylko tło dla pokazania idei
Osadzacie wasze ideały niby na Ziemi.
Są oddalone od niej, od jej warunków, natury ludzkiej o lata świetlne
Niejest to s-f tylko utopia,
Ale jak odpowiada Ci to, czemu nie zyj w akapie, Goreanie żyją na Ziemi
be well
Uwaga o tej boskiej własności i odpowiedź @GAZDA były w kontekście tematu rozmowy jak z innej planety, stąd trochę se śmiechłem ;)

Akap to rodzaj sprawiedliwości. To, że z tej perspektywy istnieją w otaczającej nas rzeczywistości rzeczy niesprawiedliwe nie deprecjonuje idei. W gruncie rzeczy właśnie dzisiaj, w czasach agresywnych państw, hołdowanie zasadzie nieagresji smakuje najlepiej. Jak idea stanie się powszechna i wdrożona - stanie się też nudna :)
 

Patriciush

akcjonariusz Najjaśniejszej RP Sp. ZOO
118
243
Nie wiem, bo jeszcze nie spotkałem się z libertarianizmem działającym w praktyce w ilościach ważnych statystycznie, a od teorii to mnie łeb napierdala.

Tak poza tematem. Coś w rodzaju stosunków anarchokapitalistycznych w praktyce masz na poziomie międzynarodowym w stosunkach między państwami i narodami. Jak jesteś słaby to masz przerąbane. Jak masz atomówkę to możesz zrobić komuś wjazd na chatę i najwyżej usłyszysz od innych członków społeczności wyrazy głębokiego zaniepokojenia.

Brzmi to jak szyderstwo z akapu (czy też global quasi-akapu), ale alternatywa czyli Światowy Rząd wygląda jeszcze gorzej i groźniej.
 

Patriciush

akcjonariusz Najjaśniejszej RP Sp. ZOO
118
243
Ej, tomkiewicz, sam mnie jechałeś za wkładanie słów w Twoje usta, a teraz co? Nigdzie nie mówiłem, że zachowanie tej kobiety jest w jakikolwiek sposób wolnościowe... Napisałem nawet, że uważam to zachowanie za chore. Piszę jedynie o tym, że system, w którym jej zachowanie jest legalne, może być wolnościowy. Podobnie aborcja nie jest wolnościowa i walki byków nie są wolnościowe, ale system, w którym są legalne, może być wolnościowy.
Tak myśle na głos. Ale kto uzna, że jest to legalne? Tylko ta kobita na swoim terenie. Ja mając w dupie jej prawo własności wjeżdzam kobicie na chatę, jak to tutaj mówią - odjebuję ją, a reszta normalnych ludzi jeszcze z tego się cieszy. I co? "Ja nie łamię Prawa, Prawo to Ja".
 

Att

Manarchista
284
427
Tak myśle na głos. Ale kto uzna, że jest to legalne? Tylko ta kobita na swoim terenie. Ja mając w dupie jej prawo własności wjeżdzam kobicie na chatę, jak to tutaj mówią - odjebuję ją, a reszta normalnych ludzi jeszcze z tego się cieszy. I co? "Ja nie łamię Prawa, Prawo to Ja".
Oczywiście tak może być w akapie. Jako anarchista zdaję sobie sprawę, że w anarchii nie istnieje sposób na odgórne narzucenie legalności takich czy innych działań i wszystko zależy od ludzi. Jak mówi David Friedman, akap nie jest wolnościowy z definicji.

Jednak jako propertarianin promuję poszanowanie prawa własności i uważam za bardziej pożądany system, w którym nie możesz sobie tej kobiety ot tak odjebać bez narażania się na karę. Jeśli bowiem nie będziemy budowali anarchii w oparciu o zasadę, która stwierdza, że człowiek niezwiązany z innymi żadnymi umowami na swoim terenie może robić to, co chce, to tendencja wpieprzania się w nieswoje sprawy może pociągnąć za sobą ograniczenia wolności dużo większe niż te, o których aktualnie dyskutujemy.

Jeśli Patriciushe będą czuli, że mają prawo współdecydować o wychowaniu cudzych dzieci i narzucać ich rodzicom własne intuicje moralne, to ciężko stwierdzić, czy postawią sobie gdzieś granicę. Jeśli w końcu mogę ukarać rodzica za lanie dziecka kablem, to pewnie też mogę go ukarać za głodzenie dziecka. Albo za areszt domowy. Albo za używanie tradycyjnych leczniczych metod takich jak kąpiel w zimnym strumieniu. Albo za wychowanie go w rasistowskich stereotypach... Albo za aborcję.
 
  • Like
Reactions: fds

pampalini

krzewiciel słuszności, Rousseaufob
Członek Załogi
3 576
6 208
Jeśli Patriciushe będą czuli, że mają prawo współdecydować o wychowaniu cudzych dzieci i narzucać ich rodzicom własne intuicje moralne, to ciężko stwierdzić, czy postawią sobie gdzieś granicę. Jeśli w końcu mogę ukarać rodzica za lanie dziecka kablem, to pewnie też mogę go ukarać za głodzenie dziecka. Albo za areszt domowy. Albo za używanie tradycyjnych leczniczych metod takich jak kąpiel w zimnym strumieniu. Albo za wychowanie go w rasistowskich stereotypach... Albo za aborcję.
Slippery slope fallacy.

https://yourlogicalfallacyis.com/slippery-slope

Po polsku chyba błąd równi pochyłej.
 
Status
Zamknięty.
Do góry Bottom