Czemu wszystko się psuje?

alfacentauri

Well-Known Member
1 119
1 821
By było jasne, nie jest to pochwała komuny. Ale skoro wtedy się dało, to kurwa czemu dziś, mimo postępu technologicznego się nie da?
Nie znam się na tym, ale mam przypuszczenie i dla chcących drążyć temat podsuwam wskazówkę, żeby sprawdzili czy przypadkiem nie wprowadzono jakiś norm ekologicznych przez co musiano zrezygnować przy produkcji z czegoś co nadawało trwałości podeszwom.
 

Zbyszek_Z

Well-Known Member
968
2 229
Można też sobie zadać pytanie, po co produkować trampki, które mają przetrwać 20 lat magazynowania, skoro 99% ludzi wywali je po najwyżej kilku latach noszenia? Kto z was dopłaciłby i 10 złotych za ten luksus? Przypominam, że odporność na upływ czasu, a odporność mechaniczna na użytkowanie to dwie różne kwestie. To, że guma dłużej zachowuje elastyczność w szafie, nie oznacza od razu, że więcej wytrzyma na nogach. A to, że więcej wytrzyma na nogach, nie oznacza też, że będzie lepsza. Guma ma chyba zapewniać przyczepność i elatyczność, jest cała masa odporniejszych materiałów, sądzę, że drewniane buty dłużej wytrzymają. Drewniane koła obite metalem mogły długo trzymać, a ci głupi ludzie wymienili je na gumowe opony, które się szybko ścierają i wymiania się je co sezom. Wszystko dla zarobków korporacji!
 
Ostatnia edycja:

kr2y510

konfederata targowicki
12 386
21 938
Tak, użycie domieszki azbestu jest prawdopodobne.

Można też sobie zadać pytanie, po co produkować trampki, które mają przetrwać 20 lat magazynowania, skoro 99% ludzi wywali je po najwyżej kilku latach noszenia? Kto z was dopłaciłby i 10 złotych za ten luksus?
Ja.
U mnie jest tak, że najpierw coś noszę do zepsucia, potem nie wyrzucam, tylko używam do prac roboczych do stanu nieużywalności. Więc ma to dla mnie znaczenie. Poza tym ja osobiście wolę rzeczy trwałe. Czyli jestem skłonny zapłacić więcej za jedną parę butów która wytrzyma 10 sezonów, niż za 5 par butów co wytrzymają po dwa sezony. Po prostu mam coś solidnego i temat odwalony z głowy na lata.

A to, że więcej wytrzyma na nogach, nie oznacza też, że będzie lepsza. Guma ma chyba zapewniać przyczepność i elatyczność, jest cała masa odporniejszych materiałów, sądzę, że drewniane buty dłużej wytrzymają.
Drewniane buty wytrzymają więcej, ale nie zapewnią wygody.

Drewniane koła obite metalem mogły długo trzymać, a ci głupi ludzie wymienili je na gumowe opony, które się szybko ścierają i wymiania się je co sezom. Wszysko dla zarobków korporacji!
Nie dla zarobków korporacji, a dla własnego zysku. Opory toczenia kół gumowych są mniejsze niż kół drewnianych obitych metalem. Co do wymiany kół na nowe co sezon, to przesada. Owszem w transporcie profesjonalnym wymiany mogą być częstsze, ale w normalnym aucie to przesada. A z opon regenerowanych korporacje zysku nie czerpią.
 

libertarianin.tom

akapowy dogmatyk
2 622
5 973
Ale przeciez tu nie ma nic dziwnego. Jest to zwykly efekt inflacji. Jak jest inflacja to nie trzeba od razu podnosic ceny produktu, mozna po prostu zmienic skladniki na gorsze albo dac mniej tych skladnikow. Pisal o tym Rothbard a w Polsce Wozinski. W Chinach tez to fajnie bylo widac. Jakies 5~8 lat temu chleb sie ciagle zmniejszal. Niby ten sam, cena ta sama a co miesiac mniejszy. Potem przystopowali drukowanie juana i chleb sie przestal zmniejszac a nawet troche urosl.

To tez obecne trampki to nie te same co te stare z powodu inflacji. Z 30 lat temu trampki z krajow kapitalistycznych tez napewno byly trwalsze wiec komuna nie ma tu nic do rzeczy.
 

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 006
Ja.
U mnie jest tak, że najpierw coś noszę do zepsucia, potem nie wyrzucam, tylko używam do prac roboczych do stanu nieużywalności.
mam dokładnie tak samo, ale to kwestia pokolenia chyba, mam 3 kurtki które nosiłem już w latach 80tych, + 2 ale które ubieram do brudnych robót, buty to raczej młodsze choć jedną pare z lat 80tych też jeszcze mam, ale nie nadają sie już zbytnio do nicego
Co do wymiany kół na nowe co sezon, to przesada.
zdarza sie jak sie robi ponad 150k km rocznie :)
To tez obecne trampki to nie te same co te stare z powodu inflacji. Z 30 lat temu trampki z krajow kapitalistycznych tez napewno byly trwalsze wiec komuna nie ma tu nic do rzeczy.
pamiętam jak kiedyś na początku lat 90 kupiłem na zachodzie conversowskie trampki i łaziłem wiele lat w nich, a teroz po jednym sezonie są do wywalenia... :(
 

Eli-minator

zdrajca świętych dogmatów
698
1 574
"Czemu wszystko się psuje?"

Miałem na myśli obecne tu napięcie między fizyką* a teorią spiskową. Krytyków muzycznych, o ile pamiętam, gromadzimy w innym dziale forum.

; )


___________________

* Ale też i po trosze ekonomią, o czym wspomniał na przykład kilka dni temu libertarianin.tom.
 
  • Like
Reactions: wah

tomislav

Rasa: biała, profil klimatyczny: śródziemnomorski
4 782
12 037
Eli-minator mnie uprzedził.
Odpowiadając na tytuł wątku, posłużę się powyżej opisanymi praktykami korpo-faszystów. Są dostępne w necie także umowy o celowe postarzanie żarówek, gdzie stroną jest Philips. I tyle w temacie. Tu nie ma co deliberować.
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 781
13 449
Szkaluję Apple gdziekolwiek spotkam. Natomiast tu sytuacja jest niejednoznaczna. iPhone wyświetla komunikat że bateria jest chujowa i warto ją wymienić. Jesli user tego nie zrobi, nastepna wersja softu zwalnia proca żeby telefon po naładowaniu działał dłuzej niż godzinę. Poza tym każdy nastepny ssystem i soft jest bardziej energożerny, więc...

iPhony to telefony dla bogatystów lub kompletnych idiotów lansujących się logo fapple lub kubkami ze starbunia. Apple myśli za nich. Taki pomysł na biznes. Cóz, chcącemu nie dzieje się krzywda.
 

Eli-minator

zdrajca świętych dogmatów
698
1 574
Nie wiem - czy ktoś CHCE, żeby w drogim sprzęcie mieć krótko żywotne baterie i z czasem spowalniające oprogramowanie. Ludzie nie muszą się na tym znać, czasami chcą więcej zapłacić i ufają, że ZA TO będą mieć naprawdę dobrze.

Nigdy nie miałem najmniejszych skłonności do apple, ale sądzę, że w WIĘKSZOŚCI (innych!) przypadków wyjaśnienia są związane z obiektywnymi okolicznościami (o czym pisano od samego początku w tym wątku, ostatnio:

https://libertarianizm.net/threads/czemu-wszystko-sie-psuje.1751/page-7#post-226

)

Istnieje mniejszość, gdzie decydenci korporacyjni próbują tej nagannej ścieżki z myślą o trwałej korzyści. Prawdopodobnie jest to strategia, która przynosi dwuznaczne efekty. Sądzę, że rozmiary tej mniejszości są demonizowane, ale nie jest niestety zupełnie mikroskopijna.

Sądzę, że żyjemy w czasach, gdy brakuje ostrej konkurencji, "wszystkim" jest "za dobrze", a wybitnie za dobrze (już bez cudzysłowu) jest wielkim korporacjom na wielką skalę współpracującym z kapitałem bankowym i, w dalszej kolejności, klasa rządzącą.
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 781
13 449
Nie tak krótko. Apple supportuje softwarowo swoje telefony chyba najdłużej na rynku (choć Xiaomi chyba już wyprzedziło). A standardowo bateria wytrzymuje 500 cykli ładowania, max 1000.
 

tomislav

Rasa: biała, profil klimatyczny: śródziemnomorski
4 782
12 037
Sądzę, że żyjemy w czasach, gdy brakuje ostrej konkurencji, "wszystkim" jest "za dobrze", a wybitnie za dobrze (już bez cudzysłowu) jest wielkim korporacjom na wielką skalę współpracującym z kapitałem bankowym i, w dalszej kolejności, klasa rządzącą.
Sądzę, że żyjemy w czasach mocno rozwijającego się bardzo agresywnego korporacjonizmu opartego o kolaborację z państwem w celu wypracowania preferencyjnych warunków rynkowych i monopolizację usług opartych w pierwszym rzędzie o ilość, w kolejnej - mniej ważnej - o jakość.

Ponieważ taki model nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem, a wiele z kapitalizmem korporacyjno-państwowym, będzie dążył do całkowitej niemalże monopolizacji przy użyciu wszystkich możliwych narzędzi. Wszystkich.

Wolny rynek istnieje TYLKO i WYŁĄCZNIE w szarej i czarnej strefie.
 
Do góry Bottom