Co słychać u libertarian na Zachodzie

Hanki

Secessionist
1 312
3 909
Może tak, ale to nie wynika z załączonego screena. Wygląda bardziej na próbę przejęcia zbuntowanego, młodego elektoratu i skanalizowania go w libertariańską stronę.
Próbę cokolwiek nieudaną. Taką "argumentację" można przykleić do każdego ruchu, który ma jakieś żądania polityczne. Posłuchaj Woodsa, który bardzo dobrze to wypunktował. Równie dobrze LP mogłaby popierać komunistycznych studentów, domagających się uspołecznienia środków produkcji. Wtedy też jedynie chcieliby ich "przejąć"?
Od strony marketingu politycznego to strzał w stopę, bo pokazuje, że panicznie szukają elektoratu.
 

inho

Well-Known Member
1 616
4 038
Zobacz materiał z edytowanego posta, odnoszący się do tych protestów i protestujących.

To jest zaadresowane do młodych, którzy buntują się przeciw obecnemu systemowi, na tyle młodych, że ich jeszcze można przekonać, że mają rację nie akceptując obecnego stanu rzeczy, tylko mylą się odnośnie metody rozwiązania problemu. Na screenie jest: "dobrze, że się buntujecie, obczajcie libertarianizm" - nie ma: "macie rację odnośnie broni". Kogo LP ma przekonywać - starych, zaprogramowanych na etatyzm pierdzieli? Nawet jak się uda, to nie jest to taka super inwestycja, bo krótkoterminowa. ;)
 

Hanki

Secessionist
1 312
3 909
Zobacz materiał z edytowanego posta, odnoszący się do tych protestów i protestujących.

To jest zaadresowane do młodych, którzy buntują się przeciw obecnemu systemowi, na tyle młodych, że ich jeszcze można przekonać, że mają rację nie akceptując obecnego stanu rzeczy, tylko mylą się odnośnie metody rozwiązania problemu. Na screenie jest: "dobrze, że się buntujecie, obczajcie libertarianizm" - nie ma: "macie rację odnośnie broni". Kogo LP ma przekonywać - starych, zaprogramowanych na etatyzm pierdzieli? Nawet jak się uda, to nie jest to taka super inwestycja, bo krótkoterminowa. ;)
Na screenie jest wyrażenie podziwu dla ich protestu, co wiąże się ze wsparciem ich działań i tym samym ich agendy. Nie da się tego rozdzielić.
Moim zdaniem kompletnie nieuzasadniony ruch i błędne posunięcie.
 

Norden

Well-Known Member
718
847
Brak mi słów: amerykańska Partia "Libertariańska" Libertarian Party popiera studentów domagających się ograniczenia prawa do posiadania broni. sic!
Specjalnie mnie to nie dziwi.
Pisałem wcześniej, że jak ktoś głosi koncepcje "otwartych granic" lub inne samobójcze postulaty bez względu na warunki polityczne / geopolityczne z dużym prawdopodobieństwem ma inklinacje lewicowe. Tutaj tylko wyszło kolejne szydło z worka i można spodziewać się coraz więcej podobnych przypadków.

Przecież w polityce brak trzymania się swoich wartości jest normą - nie rozumiem całego tego zdziwienia.Tak czy owak, całokształt politycznych prób wpływu na normy społeczne, zaszczepienia wolnościowych poglądów przez działalność partyjną wypada kompromitująco.
Nie, jeżeli mamy do czynienia z partią w założeniu ideową.
To znaczy taka partia może odstąpić od części swoich postulatów żeby mieć zdolność koalicyjną, ale nie może przyjmować takiej narracji jak powyższa jako swoją, a już absolutnie nie może zmieniać status quo wbrew swojej ideologii.
 

Norden

Well-Known Member
718
847
Dlaczego ma "wkurwiać"? Przeczytałem - ten artykuł bardziej śmieszy kogokolwiek, kto ma podstawową wiedzę historyczną. Nie lubię wypowiadać się w tym tonie, ale tu nie da się inaczej - aż nie wierze, że gość jest znaną personą wśród amerykańskich libertarian - w sumie nie tyle co znany, a prezesem "fundacji".


What most, if not all, of these people fail to recognize is that their anti-Muslim mindsets are the result of indoctrination and propaganda, no different in principle from the type of indoctrination and propaganda that communist regimes, like the one in North Korea, use to mold the mindsets of their citizenry."
Na starcie porównanie poglądów oponentów do propagandy północnokoreańskiego reżimu nie wróży, że dalsza część artykułu będzie zawierała merytoryczne argumenty, ale czytam dalej.

Ever since the 9/11 attacks, I have received emails from people telling me that the Muslims are at war with us. They cite the crusades. They talk about the caliphates. They cite parts of the Koran that supposedly buttress their case. The Muslims are coming to get us, they tell me. We are at war. (They say the same thing about illegal immigrants and drug dealers.)

I always respond with an admonition. I tell them: Don’t go out and start killing Muslims here in America because the state will indict you on murder charges. When you appear before the judge and request a dismissal of the charges on the ground that we are at war and that it is legal to kill the enemy in wartime, the judge will summarily dismiss your request. You will be convicted of murder and you will be punished accordingly.

Hopefully, I have dissuaded these correspondents not to move their anti-Muslim sentiment into the world of violence against Muslims. But as we all know, there have been instances of Americans violently attacking Muslims here in the United States. As far as I know, the attackers have all been prosecuted for assault, murder, or other criminal offenses.
?
Tak, w USA powszechne są morderstwa muzułmanów przez białych konserwatystów - wolnościowców.

Why is that? Because throughout those four decades, the official enemy was communism, not Islam or Muslims (or even terrorists). That’s what Americans were afraid of, thanks to the dire warnings, principally from the Pentagon and the CIA, that the Reds (rather than the Muslims) were coming to get us.
Bo to nie prawda, że celem państwa sowieckiego był permanentny eksport rewolucji na cały świat. Związek Radziecki pragnął jedynie pokojowej egzystencji z państwami wolnego rynku. USA po II WŚ powinno się rozbroić.

Cuba was a communist dagger pointed at America’s neck from only 90 miles away. There was no way that the United States would stand if Cuba’s communist regime was permitted to remain in existence.
Co to za zagrożenie - jedynie widmo instalacji (1962 r.) rakiet średniego zasięgu uzbrojonych w głowice atomowe zdolnych dotrzeć do największych miast wschodniego wybrzeża w kilka minut bez możliwości odpowiedzi w tak krótkim czasie.
Normalne dziecko kwiat takie zagrożenia ignoruje - po co robić jakieś blokady morskie itd. to przecież przeczy wolnemu rynkowi.

Of course, there was Russia and China, the two big commie nation-states, both of which, Americans were repeatedly told, were monolithic and omnipotent and hell bent on conquering the United States. Peaceful coexistence with the Red world was impossible. This was a war to the finish, they said.

Oh, let’s not forget that the communists had already infiltrated American society, as evidenced by the Reds in the civil-rights movement (including Martin Luther King), Hollywood, the Army, the State Department, and even under people’s beds.
Znowu: komunistyczna agentura wpływu, finansowanie działalności wywrotowej i destabilizującej w USA, istnienie agentów nawet w kierownictwie państwa (np. Harry Dexter White) to jedynie bajdurzenia historyków.
https://en.wikipedia.org/wiki/Soviet_influence_on_the_peace_movement

The Reds were also in Iran, Guatemala, Chile, and Grenada, which, the Pentagon and the CIA maintained, necessitated coups and destruction of democratic systems to prevent the United States from going Red.
Chyba boli go to, że USA wsparło Pinochet'a a tym samym Chile nie skończyło jak Wenezuela.

Cokolwiek z sensem napisane o "interwencji" w Iraku.
 

Pestek

Well-Known Member
688
1 706
Mads Palsvig, były bankier mocno uświadomiony w tym jak działa ten chory system, próbujący stworzyć partie w Danii w wywiadzie z Jeffem Berwickiem z Dollar Vigilante. Taki duński Ron Paul. Ciekawy wywiad.
 

Pestek

Well-Known Member
688
1 706
Jeff Berwick z Luke'm Rudkowskim odwiedzają mieścinę w Meksyku, gdzie jakiś czas temu(parę lat) wywalili policję i oficjeli rządowych. Więc praktycznie panuje tam anarchia. Ludzie sami organizują sobie patrole, właściwie to nie ma przestępczości, bo nie wpuszczają ani oficjeli, ani gangów narkotykowych, ani wielkich korpo. Dobry przykład, podobnie jak Somaliland na pobrzeżach Somalii na współczesny libertariański skrawek lądu.
Oczywiście USA przestrzega przed wyjazdem w te tereny, gdzie według nich przestępczość jest wysoka i można zostać zabitym, ograbionym itd. W rzeczywistości jest na odwrót, no i nie możesz zostać okradzionym przez nich, co im się nie podoba.
 
Ostatnia edycja:

Pestek

Well-Known Member
688
1 706
Biorąc pod uwagę fakt, że Somalia jest rozrywana ze wszystkich stron przez mocarstwa i grupy wpływów, stworzenie jakiegoś niezależnego skrawka żeby się od tego odciąć jest w miarę racjonalnym pomysłem. Choć to prawda, że stworzyli mini państewko z parlamentem i premierem. Preferowałbym, żeby zrobili to co w Meksyku.
 

libertarianin.tom

akapowy dogmatyk
2 628
6 062
Bill Weld poparl...Adama Kokesha!


Ciekawe czy Weld naprawde az tak sie zmienil na lepsze czy tez odwala szopke? Niczego nie wykluczam bo wiele znanych libow bylo w przeszlosci szmatami, wiec kto wie... Oby!
 

inho

Well-Known Member
1 616
4 038
Larry Sharpe - libertariański kandydat na gubernatora stanu Nowy York - postuluje np. decentralizację systemu edukacji, aby był kształtowany lokalnie na poziomie ~powiatów oraz zakłada rezygnację z federalnych dotacji dla szkół dzięki czemu nie będą musiały wypełniać ustandaryzowanych wymogów administracyjnych.

Nie mogło zabraknąć tematu dróg. ;) Sharpe planuje sprzedawać prawa do nazwania istniejących mostów i dróg w zamian za ich utrzymanie lub nawet za budowę nowych - np. Most Coca-Coli albo Autostrada Apple itd.



 

Hanki

Secessionist
1 312
3 909
Larry Sharpe - libertariański kandydat na gubernatora stanu Nowy York - postuluje np. decentralizację systemu edukacji, aby był kształtowany lokalnie na poziomie ~powiatów oraz zakłada rezygnację z federalnych dotacji dla szkół dzięki czemu nie będą musiały wypełniać ustandaryzowanych wymogów administracyjnych.

Nie mogło zabraknąć tematu dróg. ;) Sharpe planuje sprzedawać prawa do nazwania istniejących mostów i dróg w zamian za ich utrzymanie lub nawet za budowę nowych - np. Most Coca-Coli albo Autostrada Apple itd.



Pociągnęliśmy w SL ten temat:
 

Hanki

Secessionist
1 312
3 909
Dość śmierdząca i nieprzyjemna sprawa: jeden z byłych już szefów sztabu/kampanii Adama Kokesha groził jednemu z sympatyków, który publicznie, głównie na Steemicie (miejsce, z którego pochodziło gros środków finansowych kampanii Kokesha), krytykował działania i platformę Adama. Wyrażając swoje niezadowolenie przekonał wiele osób do wycofania poparcia dla kandydatury Kokesha, co jak widać spowodowało negatywną reakcję osób z jego otoczenia.

Więcej w materiale nagranym przez Larkena Rose'a:

 
Do góry Bottom