Znowu to samo, czyli o aborcji i przerywaniu ciąży

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 006
ja już powiedziałem swoje niemoralne to jest czepianie sie kogoś kto siłą przepędził intruza/pasożyta... przecie mógł sobie po prostu pójść i byłby spokój, a chirurg to wykonuje ino usługe tak samo jak w przypadku menela nie chcącego opuścić posesji wzywa sie odpowiednich ludzi jeśli właściciel mysli że se nie poradzi abo sie nie zna itd itp...

ale co mam nie przeskakiwać? mam gdzieś jacy są libertarianie w usa, jak ktoś komuszy to komuszy... proste...
 

Till

Mud and Fire
1 070
2 225
ja już powiedziałem swoje niemoralne to jest czepianie sie kogoś kto siłą przepędził intruza/pasożyta
Czepianie się ino wyłącznie czepiania nie popartego agresją, jest subtelnym komuszeniem.
 

Trigger Happy

Mądry tato
Członek Załogi
2 946
838
A czy aborcja nie jest złamaniem NAPu? Załóżmy, że istnieje posiadłość z domem oddalonym od bram o 9 miesięcy drogi, kiedy ktoś został zaproszony, zapuka do drzwi, i usłyszy, że ma 10 sekund na opuszczenie terenu albo odwałka, moim zdaniem łamie to NAP.

Jeżeli łamie to NAP to aborcja też łamie NAP.

droga powrotna - ciąża
zaproszenie - seks bez zabezpieczenia
wtargnięcie - gwałt
 

pikol

Od humanitarystów nie biorę.
1 004
1 595
A czy aborcja nie jest złamaniem NAPu? Załóżmy, że istnieje posiadłość z domem oddalonym od bram o 9 miesięcy drogi, kiedy ktoś został zaproszony, zapuka do drzwi, i usłyszy, że ma 10 sekund na opuszczenie terenu albo odwałka, moim zdaniem łamie to NAP.

Jeżeli łamie to NAP to aborcja też łamie NAP.

droga powrotna - ciąża
zaproszenie - seks bez zabezpieczenia
wtargnięcie - gwałt
Płód znajduje się całkowicie na zamkniętym terenie kobiety i ona jest jego żywicielem. Poza tym seks to nie jest żadne "zaproszenie". Zaprosić to można chyba kogoś kto może odmówić, a płód sam się nie zrobił. No i zdaniem moim i wielu innych libertarian jak jakiś osiedlowy komitet ochrony płodów będzie chciał się wpierdolić na teren kobiety w celu egzekwowania praw "nienarodzonych" to będzie to złamanie prawa własności z odjebką jako domyślną karą.
 

free-and-dead

wyzyskiwacz
36
16
Seks zaproszeniem dla płodu?

To chyba w kalendarzyku

teraz baby się zabezpieczają skuteczniej a jednak czasem raz na ruski rok się zdarzy przypał.

Przypał mimo braku jej zgody na ciążę. Co w takiej sytuacji?
 
OP
A

Albert

Active Member
135
70
Wyobraź sobie, że grasz w pokera. Zasady są jasne: przegrywasz, tracisz Twoją część puli. Czy jest to niechciany skutek? Jest. Czy powinieneś oddać pieniądze? Powinieneś.

Seks jest "grą", a antykoncepcja jest "ostrożnym graniem, bez dużego ryzyka". Czy jednak oznacza to, że możesz wyłączyć się z zasady gry, która brzmi: w przypadku nieskutecznej antykoncepcji stworzony zostaje człowiek?

pikol napisał:
jak jakiś osiedlowy komitet ochrony płodów będzie chciał się wpierdolić na teren kobiety w celu egzekwowania praw "nienarodzonych" to będzie to złamanie prawa własności z odjebką jako domyślną karą.
A może płód jest więziony przez matkę? Czy umieszczenie kogoś w więzieniu bez jego zgody nie jest złamaniem NAPu? To pytanie ma taki sam sens jak Twoje twierdzenie, bo zakładasz nierealne możliwości płodu.
 

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 006
jak sie zakradł żul na czyjąś posesje, i sie ukrywał kilka miechów, odkrywasz go i każesz spierdalać i to natychmiast nie łamie to napu... i nie znaczy to że ma zniknąć w ułamku sekundy ino w ułamku sekundy rozpocząć wykonywanie spierdalania, a nie siedzieć jeszcze kilka miechów i być żywionym na koszt właściciela... jeśli nie chce se iść to łamie nap koniec kropka...
co do konsekwencji to jest to jak zaprosić bezdomnego na posiłek a ten nie chce se iść potem, każe sie mu spierdalać a ten ma wyjebane, więc mozna odjebać...
istnieje zawsze taka możliwość czy teroz nie należy pomagać bezdomnym? lub pomagać i grzecznie żyć z konsekwencjami...
płód więziony? to niech spierdala jak mu nie pasi...
 
OP
A

Albert

Active Member
135
70
Gazda napisał:
co do konsekwencji to jest to jak zaprosić bezdomnego na posiłek a ten nie chce se iść potem, każe sie mu spierdalać a ten ma wyjebane, więc mozna odjebać...
Analogia jest błędna. Byłaby sensowna, gdybyś powiedział: to jest tak, jak zaprosić ślepego, głuchego i niedorozwiniętego bezdomnego na posiłek, kazać mu iść, a ten się nie zgadza (bo nie jest w stanie się komunikować), więc można go zabić. Nawet, jeżeli przyjmiemy, że jest to po libertariańsku, to chyba nawet Ty przyznasz, że należy się za to ostracyzm?
 

Staszek Alcatraz

Tak jak Pan Janusz powiedział
2 701
7 657
Seks zaproszeniem dla płodu?

To chyba w kalendarzyku

teraz baby się zabezpieczają skuteczniej a jednak czasem raz na ruski rok się zdarzy przypał.

Przypał mimo braku jej zgody na ciążę. Co w takiej sytuacji?
Dobrowolnie dając dupy kobieta bierze odpowiedzialność za swój czyn i jest świadoma konsekwencji. Przecież wie skąd się biorą dzieci. Jak nie chce dzieci to niech nie uprawia seksu. Dziecko nie jest winne, że kobiecie zachciało się ruchać. Nie jest żadnym intruzem, ani pasożytem, bo nie wpraszało się na imprezę
 

pikol

Od humanitarystów nie biorę.
1 004
1 595
@Albert
Płód więziony przez matkę? To ona go porwała i włożyła sobie do macicy? Nie rozumiem na jakiej zasadzie zrównujesz takie twierdzenia z moimi wypowiedziami. Poza tym napisałeś, że wg. ciebie aborcja nie może być przestępstwem, a ja o tym właśnie piszę, a nie o ocenie moralnej czynu.
 

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 006
@Albert ty sie mylisz, ta żaba w brzuchu nie reaguje bo nie jest człowiekiem...
jak mam kogoś zaprosić kto nie potrafi sie komunikować? jakoś jednak musi być jakaś mozliwość, i atk samo sie tego kogoś wyprasza...
@Staszek Alcatraz kobieta nie musi wiedzieć jakie są konsekwencje seksu... a seks sie nie uprawia po to by mieć dzieci ino... chyba nie należysz do tych co gadają babom co i jak i kiedy mogą ze swymi dupami robić?
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 147
4 680
Dobra, zaproszenie gościa, a potem danie mu niemożliwego do spełnienia polecenia opuszczenia terenu to agresja. Będę pamiętał, by nie argumentować za dowolnością aborcji w sposób, który można tak obalić XD
 
OP
A

Albert

Active Member
135
70
@pikol
Okej, za szybko przeczytałem Twój post, myślałem że masz na myśli "komitet osiedlowy płodów" a nie "komitet osiedlowy ochrony płodów"... Tak czy siak, zgadzamy się co do tego, że niekaranie aborcji byłoby trudne lub niemożliwe do realizacji. Ale mnie właśnie chodzi o ocenę moralną. Zawsze w ukryciu dziać się będą różne nielibertariańskie sprawy, co nie oznacza, że uznajemy ich słuszność dlatego, że nie da się ścigać sprawcy.
@GAZDA
No właśnie, musi być możliwość. Np. idzie sobie ślepy bezdomny ulicą, my go szturchamy, a on skręca w bramę naszej działki. Reszta wiadomo. Podobnie płód - są plemniki, jest komórka jajowa, my je łączymy ze sobą nie pytając nikogo o zgodę - reszta wiadomo.
 

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 006
my ich nie łączymy... trafiają na komórke i robią rewolucje kurwa, uczestnicy seksu nie mają obowiazku by wiedziec o co kaman, a nawet jak wiedzą częste są wpadki gdzie te skurwysynki docierają do celu a tak być nie miało... w każdym przypadku płód jest nieproszonym gościem, intruzem i pasożytem, jeśli matka go nie chce, to ma obowiązek spierdalać a jak nie umie to jego problem, lekarz go usunie i takie są konsekwencje nieopuszczania brzucha baby kieda ona każe spierdalać...

w ogóle nie wiem czemu sie wdałem w dyskusje na temat który mnie w ogóle nie dotyczy... :/
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 570
10 974
To jest znów kazus śpiocha - płód jest śpiochem. Płód albo podrzucił w kobietę ktoś inny (gwałt), albo kobieta sama go sobie sprowadziła, świadomie, przez głupotę, czy tam coś (sex). Płód / śpioch obudzi się po 9 miesiącach. Do tego czasu jak się go pozbyć, to nie przeżyje. To tak jakby śpiocha przerzucać przez płot, tylko za płotem jest przepaść :) Ja uważam, że coś takiego nie jest dopuszczalne, chociaż jestem na tyle elastyczny, że nie uważam, że okres ten zaczyna się z chwilą zapłodnienia. Myślę, że momentem granicznym jest rozpoczęcia pracy serca (podejście symboliczne).
 
P

Przemysław Pintal

Guest
To jest znów kazus śpiocha - płód jest śpiochem. Płód albo podrzucił w kobietę ktoś inny (gwałt), albo kobieta sama go sobie sprowadziła, świadomie, przez głupotę, czy tam coś (sex). Płód / śpioch obudzi się po 9 miesiącach. Do tego czasu jak się go pozbyć, to nie przeżyje. To tak jakby śpiocha przerzucać przez płot, tylko za płotem jest przepaść :) Ja uważam, że coś takiego nie jest dopuszczalne, chociaż jestem na tyle elastyczny, że nie uważam, że okres ten zaczyna się z chwilą zapłodnienia. Myślę, że momentem granicznym jest rozpoczęcia pracy serca (podejście symboliczne).
Wszystko rozbija się o samoposiadanie kobiety które jest nadrzędne w tym przypadku. Swoim ciałem dysponujesz dowolnie, można w nim hurtowo umieszczać i wyrzucać embriony. Nie ma żadnej umowy i żadnego śpiocha. Jak chce urodzić to donosi ciąże, jak nie to wyjazd do Niemiec i skrobanka.
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 147
4 680
Skoro już powtarzamy wszystko, to ja jeszcze tylko przywołam swój argument, nazwę go argumentem politycznej korzyści.

Zgadzam się nie kraść i nie zabijać innych dlatego, by samemu nie być zabitym i okradzionym. Nie dla żadnego innego czy wyższego celu.
Nie popieram niedobrowolnej eutanazji, bo sam będę kiedyś stary i mógłbym paść jej ofiarą.
Jeśli zacznę popierać to, że dzieci nie są moją własnością, to tracę kontrolę nad ważnymi dla mnie rzeczami, jak wychowanie dziecka po swojemu. Tracę możliwość zabicia swojego dziecka, jeśli jest niechciane lub miałoby się urodzić bardzo chore i z wadami. Nie zyskuję zaś nic, bo ja już nie jestestem dzieckiem, nie grozi mi wyskrobanie. Jedyne co można tu nazwać zyskiem, to ochrona nieswoich dzieci w celu poprawy nastroju.

Martwi mnie, że ludzie właśnie nie kierują się egoizmem takim konkretnym, materialnym, tylko jakimiś pobudkami "wyższymi", jak ochrona nieswoich dzieci, ochrona nieswoich zwierzątek itd. Uważam, że można wtedy nimi o wiele łatwiej manipulować.
 
OP
A

Albert

Active Member
135
70
Madlock napisał:
Zgadzam się nie kraść i nie zabijać innych dlatego, by samemu nie być zabitym i okradzionym.
A gdyby ktoś pomyślał tak: "nie zależy mi na tym, czy ktoś mnie kiedyś okradnie, nie dbam też o swoje życie." Byłoby ty szaleństwo, ale nie jest to niemożliwe. Czy ten ktoś ma wtedy prawo okradać i zabijać innych?
Madlock napisał:
Martwi mnie, że ludzie właśnie nie kierują się egoizmem takim konkretnym, materialnym, tylko jakimiś pobudkami "wyższymi", jak ochrona nieswoich dzieci, ochrona nieswoich zwierzątek itd. Uważam, że można wtedy nimi o wiele łatwiej manipulować.
Ależ mnóstwo ludzi kieruje się konkretnym, materialnym egoizmem, np. politycy czy pospolici złodzieje. Albo np. wyborcy, którzy czekają na dotacje dla ich konkretnej grupy społecznej. Czy nimi tak trudno się manipuluje?
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 147
4 680
A gdyby ktoś pomyślał tak: "nie zależy mi na tym, czy ktoś mnie kiedyś okradnie, nie dbam też o swoje życie." Byłoby ty szaleństwo, ale nie jest to niemożliwe. Czy ten ktoś ma wtedy prawo okradać i zabijać innych?
Ale do czego mu takie prawo potrzebne? Wystarczy, że będzie zabijał, a czy się da zabić czy nie, to zależy od niego i od szczęścia. Z prawem czy bez, na to samo wychodzi.

Ależ mnóstwo ludzi kieruje się konkretnym, materialnym egoizmem, np. politycy czy pospolici złodzieje. Albo np. wyborcy, którzy czekają na dotacje dla ich konkretnej grupy społecznej. Czy nimi tak trudno się manipuluje?
Jeśli ktoś naprawdę dostaje potem te dotacje, albo potrafi skutecznie kraść i odnosi z tych rzeczy taką korzyść jaką planował, to takich ludzi nawet w jakiś sposób szanuję, co nie oznacza, że nie są moimi wrogami. I to groźniejszymi. Zmanipulowani to tacy co albo dali się zrobić w konia i żałują tego, albo tacy co już po pewnym czasie sami nie wiedzą czego chcą, chłoną wskazówki od swojego kapłana i zmagają się ciągle ze swoimi sprzecznymi pragnieniami, albo ludzie kompletnie urobieni jak psy, którym nawet już nie przeszkadza to, że są urobieni.
 
Do góry Bottom