Wygryw challenge Ciek vs aluzci vs mikioli

NoahWatson

The Internet is serious business.
1 032
2 383
Nie wiem jak oceniasz poziom sprawności. A dlaczego każdy powinien podnosic 1,5 swojego ciężaru, a nie 1,25 albo 2-krotności? Z czego to wynika?
Nie napisałem, że każdy. Są ludzie, którzy bardziej zwracają uwagę na stronę wytrzymałościową i wtedy powinni się skonfrontować ze stosownymi wynikami dla np biegania. Mimo wszystko odrobina trening oporowego może się przyniczynić nawet u nich do poprawy wyników i mniejszej ilości kontuzji, więc warto sobie dodać ćwiczenia ze sztangą jako akcesoryjne.

Co do konkretnych wartości to wiadomo, że są odrobinę arbitralne. 250% jest osiągalne dla mężczyzn, ale rzeczywiście trzeba bardzo ciężko trenować, w pewnym momencie organizm przestaje zwiększać siłę przy prostym treningu (a w zasadzie nie będzie w stanie się regenerować tak szybko) i zwykle trzeba dodać różne wariacje ćwiczeń, ewentualne akcesoryjne i zmieniać intensywność.
100% masy ciała jest jednak zbyt łatwe, wręcz banalne, więc co to za wyzwanie?
150% to wartość, do której trzeba w miarę sensownie trenować, ale też nie trzeba jakoś zbytnio komplikować treningu, by ją osiągnąć i czasem można zrobić sobie trochę krótszy trening z różnych przyczyn, a i tak powinno się dotrzeć do celu.
 

bombardier

Well-Known Member
1 404
6 385
"Don't even think about trying this program unless you've been training at least 3 years and have near perfect form" - Dobrze, że jest ta uwaga w artykule - dokładnie to chciałem napisać. Bez opieki specjalistów lub solidnego doświadczenia i znajomości własnego ciała i swoich możliwości oraz idealnej formy - dla większości ludzi taki trening wiąże się ze sporym ryzykiem poważnych kontuzji.
<citation needed>

Nie uważam by tego typu trening niósł większe zagrożenia niż trening typu kulturystycznego. Sądzę, że autor napisał to nie dlatego, że uznaje tego typu plan za niebezpieczny dla osób niewytrenowanych, lecz ponieważ uznaje go dla nich za nieoptymalny. Jeśli ktoś się przetrenuje to nie będzie w stanie wykonać ćwiczenia na kolejnym treningu. Niska intensywność nie grozi rabdomiolizą, jak w treningach obwodowych typu crossfit.

Również początkujący, zwłaszcza zupełnie początkujący, mogą prowadzić treningi siłowe każdego dnia, właściwie to kilka/kilkanaście razy każdego dnia. Pisał o tym słynny Paweł Caculin (w transkrypcji angielskiej: Pavel Tsatsouline), nazywając taki trening "smarowaniem gwintów" ("grease the groove") i pod tą nazwą jest on najbardziej znany.

https://www.strongfirst.com/greasin...er-of-frequent-perfect-sub-maximal-easy-reps/
 

inho

Well-Known Member
1 633
4 203
Nie uważam by tego typu trening niósł większe zagrożenia niż trening typu kulturystycznego. Sądzę, że autor napisał to nie dlatego, że uznaje tego typu plan za niebezpieczny dla osób niewytrenowanych, lecz ponieważ uznaje go dla nich za nieoptymalny. Jeśli ktoś się przetrenuje to nie będzie w stanie wykonać ćwiczenia na kolejnym treningu. Niska intensywność nie grozi rabdomiolizą, jak w treningach obwodowych typu crossfit.
Chyba adresujemy swoje wypowiedzi do różnych grup odbiorców. Jeśli ktoś planuje poważny trening kulturystyczny, to to forum raczej nie jest najlepszym źródłem informacji. Tutaj ludzie próbują zrzucić parę kilo, poprawić postawę itp, a nie szukają programu dla olimpijskich ciężarowców. ;)

Również początkujący, zwłaszcza zupełnie początkujący, mogą prowadzić treningi siłowe każdego dnia, właściwie to kilka/kilkanaście razy każdego dnia. Pisał o tym słynny Paweł Caculin (w transkrypcji angielskiej: Pavel Tsatsouline), nazywając taki trening "smarowaniem gwintów" ("grease the groove") i pod tą nazwą jest on najbardziej znany.

https://www.strongfirst.com/greasin...er-of-frequent-perfect-sub-maximal-easy-reps/
Nie interesuję się tak bardzo tym tematem więc jest to dla mnie ciekawa nowinka. Rzeczywiście przy odpowiednio mniejszym obciążeniu nie widzę większego problemu przy takiej częstotliwości ćwiczeń, jednak nie wydaje mi się to praktyczne dla wielu ludzi. Przynajmniej ja wolę 2-3 normalne treningi w tyg., po każdym prysznic i czas na regenerację niż machanie lekkim ciężarkiem codziennie co godzinę. ;)
 

Max J.

Well-Known Member
410
428
Nie napisałem, że każdy. Są ludzie, którzy bardziej zwracają uwagę na stronę wytrzymałościową i wtedy powinni się skonfrontować ze stosownymi wynikami dla np biegania. Mimo wszystko odrobina trening oporowego może się przyniczynić nawet u nich do poprawy wyników i mniejszej ilości kontuzji, więc warto sobie dodać ćwiczenia ze sztangą jako akcesoryjne.

Co do konkretnych wartości to wiadomo, że są odrobinę arbitralne. 250% jest osiągalne dla mężczyzn, ale rzeczywiście trzeba bardzo ciężko trenować, w pewnym momencie organizm przestaje zwiększać siłę przy prostym treningu (a w zasadzie nie będzie w stanie się regenerować tak szybko) i zwykle trzeba dodać różne wariacje ćwiczeń, ewentualne akcesoryjne i zmieniać intensywność.
100% masy ciała jest jednak zbyt łatwe, wręcz banalne, więc co to za wyzwanie?
150% to wartość, do której trzeba w miarę sensownie trenować, ale też nie trzeba jakoś zbytnio komplikować treningu, by ją osiągnąć i czasem można zrobić sobie trochę krótszy trening z różnych przyczyn, a i tak powinno się dotrzeć do celu.
Dzięki za uzupełnienie wypowiedzi.
 

bombardier

Well-Known Member
1 404
6 385
Przez ostatnie pół roku przytyłem aż 8 kilogramów... przyczyny są złożone, ale już zacząłem walkę o powrót do normalności. Codziennie się ważę i mam zamiar biegać 4 razy w tygodniu. Na razie przebiegłem 6 km. Do końca miesiąca chciałbym ważyć najwyżej 85 kilo a do końca czerwca maksymalnie 78 kg. To jest mój osobisty challenge.
No i jak tam postępy rozstępy? :)
 

NoahWatson

The Internet is serious business.
1 032
2 383
Termogeneza adaptacyjna: przyczyna stagnacji podczas odchudzania?
Słabo się znam na odchudzaniu, ale może ktoś tego nie wie i mu się przyda.
A tutaj jest stwierdzenie, że metabolizm zawsze jest taki sam niezależnie od deficytu/nadwyżki kalorycznej, a zmienia się jedynie spontaniczna aktywność danej osoby.
Youtube: Jak Ułożyć SKUTECZNĄ Dietę *najszybszy sposób*
W praktyce chyba nie ma znaczenia przy odchudzaniu, bo liczy się liczba wszystkich kalorii zużytych przez organizm, a nie który ze składników sumy się zmniejszy.
 
D

Deleted member 6431

Guest
Skąd się wzięły u was problemy z tyciem??? bo wiem że jak ktoś ma chorą tarczyce to może być duzy przyrost wagi.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
22 943
bo wiem że jak ktoś ma chorą tarczyce to może być duzy przyrost wagi.
Właśnie. Ja mam chorą tarczycę (niedoczynność).
Problemem jest łaknienie, a ilość żarcia. Jak się czuje głód, a czuje się zawsze, to się chce żreć, żreć, żreć i basta. U mnie występują dodatkowo osobne głody, takie jak głód na mięso (potrafię zeżreć gicz cielęcą całą na jednym posiedzeniu) i głód na słodkie (potrafię zeżreć 3 kg lodów z 1/2 l bitej śmietany na raz). Trudno to opanować. Kurzenie cygaretów, picie kawy i wina wytrawnego pomaga.
 
D

Deleted member 6431

Guest
Mój brat też ma kłopoty z tarczycą. Pierwsze objawy to przybrał na wadze mimo że jadł tyle samo co zawsze i miał uczucie duszenia i z przełykaniem kłopoty. Zrobił testy krwi i wyszło. Bierze jeden lek do tego dieta i schudł przez jeden miesiąć około 3kg.
 

Cptkap

Well-Known Member
686
2 935
Możliwe że słabo szukam, ale zdaje mi się, że nikt nie wspomniał o ostatnio bardzo popularnej diecie mięsożernej.

Ja rok temu usłyszałem o niej tutaj:

Dzialanie jest dość proste. Jedząc tylko mięso i produkty zwierzęce (organy, jajka) i odcinając węglowodany i cukier, organizm przechodzi w ketoze i czerpie energię nie z glukozy a z tłuszczu.

Idea jest taka, że ludzie niekoniecznie są wszystkożercami. Tak jak psy, też mogą pozyskiwać wartości odżywcze z roślin, ale przecież nikt nie powie, że psy są wszystkożerne.

Ciekawostka, 'Bitcoinowi mięsożercy':

No trend epitomizes this better than "Bitcoin carnivory," a diet-slash-lifestyle being promoted by a small but prolific group of cryptocurrency enthusiasts online. The idea is simple: Use only Bitcoin, eat only meat. The espoused benefits are as much spiritual as they are financial and physical, and its advocates are self-serious. For the Bitcoin carnivore, there is a kind of metaphysical parallel between decentralized digital ledgers and an imagined idea of what our ancestors ate, and by extension, how they lived. Politics, food, and money—it's all connected.
https://www.vice.com/en_us/article/ne74nw/inside-the-world-of-the-bitcoin-carnivores

Tu jest o niej ciekawie:


Ja lubię wpierdalać. Nie jeść, tylko wpierdalać i to tłusto. Tłuszcz właśnie daje też poczucie nasycenia. Nie trzeba go dużo zjeść a jesteśmy najedzeni. Tak samo z jajkami. Więc ta dieta - a próbowałem innych, jak paleo a nawet kiedyś wegetarianizm - jest dla mnie najlepsza bo wpierdalam ile mogę i tracę na wadzę (ale nie na masie mięśniowej)

Po roku mam 20kg mniej i to przy sporym czitowaniu (umyślnym, by za szybko z wagi nie zejść i żeby mi skóra nie wisiała)

W grass feed wołowinę zaopatruje się tutaj, polecam: https://beefshop.pl/
 
Ostatnia edycja:

Maksymiliana

Everyday Hero
294
152
@sabat ja też podobno mam coś z tarczycą, jednak nigdy jakoś nie tyłam strasznie, jak zaczęłam brać leki na głowe to wtedy dopiero przytyłam na wadze. Teraz muszę pilnować co jem i jak często jem
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 147
4 751
Dzialanie jest dość proste. Jedząc tylko mięso i produkty zwierzęce (organy, jajka) i odcinając węglowodany i cukier, organizm przechodzi w ketoze i czerpie energię nie z glukozy a z tłuszczu.
Tylko to jest taki chwyt marketingowy: "organizm czerpie energię z tłuszczu" i się ludkom wydaje, że to znaczy, że będą chudnąć. Organizm zawsze będzie czerpał energię z czego popadnie, a w pierwszej kolejności z tego co się zje. Wpierdalasz tylko tłuszcz, to będzie czerpał z tłuszczu, oczywiste. Zjesz go trochę za dużo, to nadmiar zamieni we własne sadło. Nie schudnie się bez ujemnego bilansu kalorycznego. W ketozie, z tego co wiem w tym momencie, chodzi o likwidację wahań poziomu glukozy i insuliny we krwi. Wahania te prowadzą do uczucia sytości lub głodu kiepsko dopasowanych do rzeczywistej ilości spożytych kaolrii.
 

inho

Well-Known Member
1 633
4 203
Tylko to jest taki chwyt marketingowy: "organizm czerpie energię z tłuszczu" i się ludkom wydaje, że to znaczy, że będą chudnąć. Organizm zawsze będzie czerpał energię z czego popadnie, a w pierwszej kolejności z tego co się zje. Wpierdalasz tylko tłuszcz, to będzie czerpał z tłuszczu, oczywiste. Zjesz go trochę za dużo, to nadmiar zamieni we własne sadło. Nie schudnie się bez ujemnego bilansu kalorycznego. W ketozie, z tego co wiem w tym momencie, chodzi o likwidację wahań poziomu glukozy i insuliny we krwi. Wahania te prowadzą do uczucia sytości lub głodu kiepsko dopasowanych do rzeczywistej ilości spożytych kaolrii.
Próbowałeś? Na zerocarb/keto prawdziwym wyzwaniem byłoby dla ciebie NIE stracić całej nadwagi w ciągu 4-6 miesięcy. :)
 

erte

Well-Known Member
461
1 873


1581242977412.png

W wieku 10 lat Arya Permana ważył 190 kilogramów. Z tego powodu stał się znany jako „najgrubszy chłopiec na świecie”.
Trzy lata później Indonezyjczyk zrzucił nie mniej niż 110 kilogramów!

1581242938345.png


Poniżej wideo:

 
Do góry Bottom