Wkurzające newsy z rana

libertarianin.tom

akapowy dogmatyk
2 609
5 724
Thomas E. Woods mi przeslal:

"The Labour Party just announced its intention to abolish private schools, should it win the next election.

Why?

You know why.

“The ongoing existence of private schools is incompatible with Labour’s pledge to promote social justice.”

"Social justice," the phrase behind so much destruction.

The party's next manifesto, we're told, will include “a commitment to integrate all private schools into the state sector."

The property, land, and other assets belonging to private schools will be “redistributed democratically and fairly across the country’s educational institutions.”
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 535
10 618
Mój kraj, taki piękny ...

Os. Kopernika: właściciel zabarykadował się w mieszkaniu, lokatorka koczuje pod drzwiami. Interwencja policji
Trwa policyjna interwencja na osiedlu Kopernika.
Na miejsce zdarzenia udała się m.in. reporterka telewizji WTK, która ustaliła, że w jednym z mieszkań, pod nieobecność lokatorki, pojawił się właściciel. Mężczyzna nabył nieruchomość na aukcji komorniczej. Wcześniej należała ona formalnie do rodziców pani Magdaleny, ale została zlicytowana na poczet długów powstałych w wyniku prowadzenia działalności gospodarczej.

Pod nieobecność lokatorki właściciel wszedł do mieszkania i "wyprosił" stamtąd jej znajomego oraz psa i dwa koty. Na miejsce była wzywana policja, jednak początkowo funkcjonariusze odmawiali interwencji i twierdzili, że nie mogą siłą usunąć mężczyzny.

Poznańska "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że właściciel ma tytuł wykonawczy pozwalający na eksmisję lokatorów, musi się to jednak odbyć w obecności komornika. Zamiast tego mężczyzna postanowił działać na własną rękę.

Kobieta, jej dwaj synowie oraz zwierzęta koczują na klatce schodowej.

Około godziny 20 na ul. Newtona przyjechało kilkunastu policjantów. Rozmowa z zamkniętym w mieszkaniu właścicielem nie przyniosła rezultatów, wezwano więc ślusarza, który ma rozwiercić zamki i umożliwić dostanie się do lokalu.

https://epoznan.pl/news-news-99417-os_kopernika_wlasciciel_zabarykadowal_sie_w_mieszkaniu_lokatorka_koczuje_pod_drzwiami_interwencja_policji


Szkoda, że bohater tych zdarzeń pozostaje anonimowy. W akapie by mógł mieć swoje miejsce w alei chwały zasłużonych dla propertarianizmu gdyby tylko ktoś taką aleję wybudował jakimś cudem.
 

alfacentauri

Well-Known Member
1 038
1 530
Wracając jeszcze do tej sprawy zajętego mieszkania w Poznaniu to niejaki redaktor Piotr Żytnicki z Wyborczej udostępnił film z wejścia do tego mieszkania
Drzwi do niego rozwalili przedstawiciele organizacji o nazwie Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów.
Weszli do tego mieszkania a za nimi policjanci. Jednocześnie wspomniany redaktor Żytnicki narzeka na kompromitację policji, bo pozwoliła ona wcześniej na nielegalną eksmisję.
 

pawel-l

Ⓐ hultaj
1 838
6 571
Trzy lata więzienia dla zniszczonego przedsiębiorcy. Szokujący wyrok podlaskiego sądu
Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał wyrok trzech lat więzienia dla przedsiębiorcy Mirosława Ciełuszeckiego. Sędziowie podtrzymali kuriozalne zarzuty. Byli działacze opozycji demokratycznej w PRL, którzy wspierali Cieluszeckiego, porównują cały proces do podobnych w okresie komunistycznym.

O sprawie Mirosława Ciełuszeckiego pisaliśmy wielokrotnie. Przypomnijmy – przedsiębiorca został oskarżony o działanie na szkodę własnej firmy. Miało nim być sprzedanie własnych działek swojej własnej spółce.

Pomijając ocenę samego przepisu prawnego dotyczącego działania na niekorzyść własnej firmy, zdaniem obrony oskarżonego ciężko mówić o tym w przypadku CIełuszeckiego, ponieważ pieniądze z transakcji z nawiązką trafiły z powrotem na konto spółki.

Prokuratura twierdziła też, że działki Ciełuszecki sprzedał za zawyżoną cenę, nie brała pod uwagę faktu, że znajdowały się one na granicy z Białorusią, a na działkach znajdował się terminal przeładunkowy torów kolejowych szerokich na wąskie.

Zasadność wyceny Ciełuszeckiego potwierdza też cena, za jaką działki sprzedał po latach syndyk masy upadłościowej. Mimo to przez siedemnaście lat toczył się proces, w którym opinię wydawał fałszywy biegły, zaginęły ważne dowody w sprawie (zgubione przez biegłego lub prokuraturę), inny biegły przelew bankowy ELIXIR kojarzył z płynem, zaś kolejny biegły nie był fachowcem w sprawach gospodarczych ale w dziedzinie… lunaparków i karuzel.

Inna biegła w sądzie wprost przyznała, że dokonała wyceny niekorzystnej dla Ciełuszeckiego, bo było to na potrzeby procesu karnego, na potrzeby biznesowe wycena byłaby inna.

Pomimo powyższych absurdów proces toczył się siedemnaście lat. Kuriozalny proces opisywały media od prawicy (‘’Gazeta Polska”, ‘’DoRzeczy.pl”, ‘’Sieci”) poprzez telewizje (TVP i TVN), media liberalne (‘’Dziennik Gazeta Prawna”) po lewicowe, nawet postkomunistyczny tygodnik ‘’NIE”.

W obronę oskarżonego zaangażowało się wiele środowisk, w tym lewicowa Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza, byli opozycjoniści z ruchu Wolność i Pokój, Niezależnego Zrzeszenia Studentów, interwencję w sprawie podejmowali śp. Kornel Morawiecki, czy były kapelan Niezależnego Zrzeszenia Studentów ks. Józef Maj.

Jarosław Dubiel, były działacz ruchu Wolność i Pokój wprost porównał działanie proces Ciełuszeckiego do podobnych w okresie PRL.

– Podobna jest wszechwładza władzy. Dowód dla sądu nie jest żadnym argumentem, ale brak dowodu też nie jest żadnym argumentem, bo można ludzi wskazywać w oparciu o fałszywe zeznania, albo nawet nie mając zeznań. Dokładnie to widzimy w sprawie Mirosława CIełuszeckiego. Serwer z danymi zaginął, a mimo to człowiek został skazany. To zaprzeczenie fundamentalnej zasady prawa, że dopóki nie udowodni się winy, oskarżony jest niewinny. Tymczasem tutaj to Mirosław CIełuszecki musi dowodzić swojej niewinności. To ewidentna analogia do lat 70. – mówił były opozycjonista w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.

We wtorek, 22 października Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w mocy wcześniejszy wyrok, trzech lat więzienia dla przedsiębiorcy. – Szokujące jest to, że sąd nawet nie odniósł się do treści apelacji, utrzymał wszystkie absurdalne dane i wnioski z procesu – mówi Dariusz Piekło, działacz NZS i KPN w okresie PRL.

Mirosław CIeluszecki po siedemnastu latach procesu trafi więc do więzienia. Jego firma, która pod koniec lat 90. miała strategiczne znaczenie dla państwa upadła, 150 osób trafiło na bruk. Wyrok jest prawomocny.
https://dorzeczy.pl/kraj/118246/trzy-lata-wiezienia-dla-zniszczonego-przedsiebiorcy-szokujacy-wyrok-podlaskiego-sadu.html
 
Do góry Bottom