Rosja

OP
Trigger Happy

Trigger Happy

Mądry tato
Członek Załogi
2 946
854
Wg rosyjskiego libka

"This school administration and local police depict an active fight against drug use. This is not a standard case and there were no deaths" etc.
 

pawlis

Samotny wilk
2 401
9 087
Rosja: Świadkowie Jehowy uznani za ekstremistów i zdelegalizowani

Sąd Najwyższy w Rosji uznał wspólnotę Świadków Jehowy za organizację ekstremistyczną co wiąże się z zakazem działalności na terenie Federacji. może to również prowadzić do upaństwowienia majątku organizacji. Wyrok, ze skutkiem natychmiastowym, oznacza zamknięcie głównej siedziby tej wspólnoty, liczącej w Rosji niecałe dwieście tysięcy wyznawców.

Rosyjskie władze i prokuratura od dłuższego czasu bardzo niechętnie odnosiły się do ŚJ, którzy ich zdaniem szerzyli religijne i społeczne podziały oraz zmuszały swoich wyznawców do odmowy transfuzji krwi.
 

Donatel

Active Member
135
123
Wg. naszych mediów Rosja jest zawsze odpowiedzialna za wszelkie złe czyny świata. To juz jest smieszne , za niedługo wg. was Rosja tez bedzie winna trzesieniom ziemi, opadom nadmiernym deszczu itp bzdury.
 

pawlis

Samotny wilk
2 401
9 087
Putin mówi dość! Rosja wprowadza karę śmierci dla terrorystów!


Jedna Rosja wraz z Władimirem Putinem na czele zaostrzają kary dla terrorystów.

Rosja obserwując sytuację Zachodu postanowiła pójść na otwartą wojnę z terroryzmem. Prezydent wraz z Partią Jedna Rosja zamierzają wprowadzić w swoim kraju karę śmierci za najcięższe przewinienia. Przekaz ma być jasny – zamierzałeś masowo mordować, ciebie również czeka śmierć.






Problemem mogą być jednak organizacje międzynarodowe. Jeśli Rosjanie zdecydują się na taki krok prawny, może ich czekać wyrzucenie z Rady Europy. Są jednak na to gotowi.

Bezpieczeństwo obywateli Rosji jest ważniejsze od członkostwa w jakiejkolwiek międzynarodowej organizacji. Prędzej czy później opuścimy Radę Europy – stwierdził wiceprzewodniczący komitetu ds. ustawodawstwa Michaił Jemelianow z partii Sprawiedliwa Rosja.

Przeszkodą mogą się również okazać zwykli obywatele. Tylko 32% Rosjan opowiada się za przywróceniem kary śmierci. Pytanie czy Putin przejmie się jednak zdaniem swoich krajan.
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 786
13 541
Putin mówi dość! Rosja wprowadza karę śmierci dla terrorystów!


Jedna Rosja wraz z Władimirem Putinem na czele zaostrzają kary dla terrorystów.

Rosja obserwując sytuację Zachodu postanowiła pójść na otwartą wojnę z terroryzmem. Prezydent wraz z Partią Jedna Rosja zamierzają wprowadzić w swoim kraju karę śmierci za najcięższe przewinienia. Przekaz ma być jasny – zamierzałeś masowo mordować, ciebie również czeka śmierć.






Problemem mogą być jednak organizacje międzynarodowe. Jeśli Rosjanie zdecydują się na taki krok prawny, może ich czekać wyrzucenie z Rady Europy. Są jednak na to gotowi.

Bezpieczeństwo obywateli Rosji jest ważniejsze od członkostwa w jakiejkolwiek międzynarodowej organizacji. Prędzej czy później opuścimy Radę Europy – stwierdził wiceprzewodniczący komitetu ds. ustawodawstwa Michaił Jemelianow z partii Sprawiedliwa Rosja.

Przeszkodą mogą się również okazać zwykli obywatele. Tylko 32% Rosjan opowiada się za przywróceniem kary śmierci. Pytanie czy Putin przejmie się jednak zdaniem swoich krajan.
Nie znoszę jakichś zasranych sępów informacyjnych i zabawy w głuchy telefon. polskaracja, źródło pikio (ta, jasne). pikio, źródło rp.pl

http://www.rp.pl/Swiat/306099937-Rosja-chce-przywrocic-kare-smierci.html#ap-1
 

pawel-l

Ⓐ hultaj
1 854
6 953
No proszę. Rosjanie znają sarkazm*:
*
Sarkazm – spotęgowana ironia, używana zazwyczaj jako sposób wyrażenia negatywnego nastawienia do czegoś lub kogoś; złośliwość, często używana, by skrytykować zaistniałą sytuację lub zachowanie czy stan. Sarkazm jest ucieczką dla przegranych. Sarkazmem przegrani próbują sprowadzić zwycięzców do swojego poziomu.
 

Doman

Well-Known Member
1 221
3 920
W ramach szerokiej prasówki znalazłem na Sputniku opinię, że rząd FR postępuje głupio trzymając w USA ok. 100mld$, bo USA mają tendencje do "zamrażania" pieniędzy gdy z kimś się pokłócą. Tak zamroziły np. Iranowi po 1979. Interesujące jest, że miko kilku lat ostrych napięć ta kasa jest w USA. Nie mówię o kasie oligarchów (bo to jest grubo ponad 700mld wg. dolnych szacunków), ale o oficjalnej kasie.
No proszę. Bezjajeczny Sputnik przemówił w końcu racjonalnym głosem. Szukałem linka, ale teraz nie znalazłem. Może skasowali.

No proszę. Rosjanie znają sarkazm*:
*
Sarkazm – spotęgowana ironia, używana zazwyczaj jako sposób wyrażenia negatywnego nastawienia do czegoś lub kogoś; złośliwość, często używana, by skrytykować zaistniałą sytuację lub zachowanie czy stan. Sarkazm jest ucieczką dla przegranych. Sarkazmem przegrani próbują sprowadzić zwycięzców do swojego poziomu.

Ten filmik wygląda mi na rosyjską propagandówkę, więc nie mógł pokazać "jak jest", bo Rosjanie nie przyznają jak mocno zjebali ulegając bolszewii. Jednak jest w nim ziarno prawdy i to spore. Termin "okupacja" kojarzy się z wywyższeniem kraju okupującego, jawnym terrorem dotykającym nawet ciemnego ludu, żołdakami na ulicy i słabymi inwestycjami w kraj okupowany. Zamiast inwestycji mamy rozpierdol. Patrz:
  • okupacja niemiecka w Polsce po 39.
  • Okupacja rosyjska po powstaniu listopadowym (ale wcześniej było politycznie jak w UE).
  • żydowska okupacja w Strefie Gazy, Zachodnim Brzegu. Wyobraża sobie ktoś by Izrael otwierał uniwersytety dla Palestyńczyków? Uniwersytet Warszawski natomiast powstał już w zaborze rosyjskim.
Sowieciarze okupowali równo i nie robili wyjątku na Rosjan i "okupowanych". O ile jeszcze w Polsce mówienie o okupacji sowieckiej ma jakiś sens, to na Ukrainie to jest zwykły popierdolizm propagandowy, a teraz jest maksymalnie eksploatowany. Ten filmik chyba jest odpowiedzią na ten popierdolizm. Jak wyglądała okupacja Ukrainie:
  • w latach 20 forsowano język ukrański (antyrosyjska bolszewia). Fakt, w latach 30 Stalin odszedł od tego schematu i nawet go odwrócił, ale poszerzone granice zostawił.
  • w 1953 Chruszczow (chyba Ukrainiec) przypisał w przeważającej części etnicznie rosyjski Krym do Ukrainy. Wyobraża sobie ktoś by np. III Rzesza przypisywała swoje terytorium do Generalnej Guberni? :D
  • na Ukrainie zbudowano zakłady Jużmasza (rakiety międzykontynentalne "szatan"), Motorsicz (silniki do śmigłowców) i od pyty podobnych zakładów od których Rosja po 1991 była UZALEŻNIONA, a technologia została na Ukrainie. Tak nie postępuje okupant. Kurwa mać, NIGDZIE tak nie postępuje. Technologia kosmiczna i wojskowa to ostatnia rzecz jaką się przekazuje okupowanym narodom.Tego nawet sojusznikom się nie daje.
Wiem, wielki głód itd. ale to dotykało WSZYSTKICH w Kacapii lat 20/30. Natomiast po II Wojnie Ukraińcy doświadczyli w ramach komuny pompy cywilizacyjnej. Faktycznie budowali największe samoloty świata, satelity itd. Tam szły większe inwestycje niż do rosyjskiej republiki. Nr. 1 inwestycji to były kraje nadbałtyckie. Proponuję to porównać np. z gospodarką Peru. Niech złorzeczą na komunę, ale nie kuźwa na okupację. Okupacji nie było!
 

Staszek Alcatraz

Tak jak Pan Janusz powiedział
2 714
7 763
Jak Rosja może się rozpaść?

Czytam na portalu pravda.ru artykuł pod frapującym tytułem: "Jak Rosja może się rozpaść?". Autor - Wadim Gorszenin twierdzi, że nie trzeba być prorokiem, żeby przewidzieć co się stanie z jego ojczyzną za ćwierć wieku. Najważniejsze jest uważne monitorowanie trendów. Jedno jest już pewne: u władzy nie będzie prezydenta Władimira Putina, premiera Dmitrija Miedwiediewa , czy przewodniczącej Rady Federacji Walentyny Matwijenko. Ze sceny politycznej zniknie lwia część tych ludzi, którzy dziś uosabiają państwo rosyjskie. Nie będzie Aleksandra Nawalnego słynnego blogera i działacza antyputinowskiej opozycji. Wprawdzie za dwadzieścia pięć lat będzie on mężczyzną w średnim wieku, ale Nawalny - zdaniem Gorszenina - to po prostu brudna piana na powierzchni mętnej władzy politycznej. Sztucznie tę piankę wywołali macherzy od pijaru i jak każdy taki "mus" musi szybko zniknąć. I co pozostanie? - pyta autor artykułu "Jak Rosja może się rozpaść?". Gorszenin nie chciałby, aby w przyszłych podręcznikach szkolnych pierwsze kroki Władimira Putina na prezydenckim stanowisku w sprawie utworzenia okręgów federalnych były traktowane z perspektywy czasu jako nieudana próba zachowania imperium. Publicysta prześledził dynamikę rozpadu Związku Radzieckiego w niepodległe państwa narodowe i skonstatował, że początek tego procesu był całkiem niewinny. Jego zdaniem rozpoczął się od odrodzenia języków narodowych. Nieco później doszło do powstania frontów narodowo-wyzwoleńczych. Ruchy te już otwarcie domagały się secesji od ZSRR. Ten trend pojawił się również w Rosji w latach 90. Gorszenin wspomina o słynnych "paradach suwerenności" z próbami utworzenia samodzielnego Uralu, Syberii i innych niezależnych "państw". Przypomina też tendencje separatystyczne w Baszkirii i Tatarstanie. To właśnie te ruchy zmusiły Putina do podpisania dekretu o stworzeniu okręgów federalnych.

Dziś też pojawiają się niepokojące "językowe" ruchy. Dziennikarz przywołuje niedawną historię zwolnienia nauczyciela z Tatarstanu z powodu faktu, że rodzice jego uczniów głosowali przeciwko uczynieniu tatarskiego głównym językiem nauczania. Po wybuchu skandalu administracja szkolna nie poniosła za to żadnej odpowiedzialności. Gorszenin jest zaniepokojony narzucaną nauką języków narodowych w innych regionach Federacji Rosyjskiej. "A jak wam się podoba tendencja do ograniczania władzy pełnomocników prezydenta w guberniach?" - pyta retorycznie. W istocie będzie to kolejny impuls dla wzrostu tożsamości narodowej! "W końcu nasi gubernatorzy to bardzo wyszkoleni ludzie, prawda? - z ironią zauważa Gorszenin. Na dowód przywołuje postać gubernatora Jamału Dmitrija Kobyłkina, który na posiedzeniu Rady Federacji opowiadał o uczniu szkoły średniej, "starającym się ukazać proste, elementarne wartości przez pryzmat ludzkich losów najstraszliwszej wojny". Chodziło mu o Nikołaja Desjatniczenkę z syberyjskiej miejscowości Nowy Urengoj, który przemawiał ... w Bundestagu. Z tym "aktywnym uczestnikiem różnych wydarzeń patriotycznych, Kobylkin osobiście się zapoznał." Gorszenin podkreśla, że gubernator Jamału wciąż mówi coś o podręcznikach historii, systemie edukacji, "ale oczywiście ani słowem nie wspomniał o niemieckiej fundacji Friedricha Eberta, która przeznaczyła specjalną dotację na gimnazjum w Nowym Urengoj na studia nad drugą wojnę światową." Dlaczego? Wiadomo, kto płaci, ten wymaga. Więc tańczy się tak, jak Niemcy zagrają. "Jakiejż to prawdy o Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej można się spodziewać od ucznia gimnazjum wspieranego finansowo przez niemiecką fundację?" Czyż sponsor nie zapłacił za "poprawne" wnioski? Gorszenin nie tylko pyta, ale także sam sobie próbuje dać odpowiedź. W tym celu pogrzebał w źródłach, aby dowiedzieć się co to za niemiecki fundusz. Wymienia najbardziej uderzające - jego zdaniem - strony działalności Fundacji Friedricha Eberta. Na przykład zleciła ona oraz zapłaciła za studia w Instytucie Socjologii Rosyjskiej Akademii Nauk, które ujawniły, że: "Rosja jest krwiożerczym i ksenofobicznym krajem, w którym prawie 40% obywateli jest gotowych zastrzelić każdego, kto jest winny obecnego stanu rzeczy. Powszechna jest wrogość wobec ludzi innych narodowości. Aż 40% Rosjan zaakceptowałoby przymusowe wygnanie przedstawicieli innych nacji z miejsca ich osiedlenia." Z kolei w Nowosybirsku, Omsku i Irkucku Fundacja Friedricha Eberta sfinansowała kolejne badanie, z którego wypływa wniosek o "syberyjskiej tożsamości narodowo-kulturowej." Oznacza to, że ludność Syberii jest "wspólnotą w Rosji o charakterystycznych cechach kulturowych, terytorialnych i politycznych." Zacytowawszy te badania autor artykułu przypomina pomysł stworzenia niezależnej republiki syberyjskiej w latach 90-tych. To ta sama melodia, bez wątpienia! Właśnie z Syberii, konkretnie z Barnaułu, oraz z innych rosyjskich miast Fundacja Friedricha Eberta zaprosiła rosyjskich aktywistów do Niemiec i Danii na seminarium "Mniejszości i demokracja". Gdzie ich ugoszczono? "Zwieziono ich do gejowskich barów, by potem dyskutowali, co to się dzieje w tej zacofanej Rosji, w której uchwalono prawo zakazujące nastolatkom propagandy mniejszości seksualnych!" - Oburza się publicysta i przypomina, że na Białorusi działalność Fundacji Eberta jest zabroniona. Z kolei w Turcji już piętnaście lat temu odbył się proces sądowy, który ujawnił, że filie Fundacji Friedricha Eberta w tym kraju były jednocześnie reprezentacjami niemieckiego wywiadu BND. "Hej, Ministerstwo Sprawiedliwości, gdzieś ty jest? Gdzie są twoje moce, gdzież twoja władza?"- kpi wkurzony rosyjski dziennikarz. Przypomina, że to do tego resortu należy identyfikacja takich funduszy i ewentualny zakaz ich działalności na terenie kraju. Jeśli obecny minister nie wypełnia swoich obowiązków, trzeba nam nowego! - apeluje Gorszenin. Inaczej Fundacja Friedricha Eberta i inne podobne zachodnie organizacje będą kontynuować otwarte działania służące dezintegracji Rosji.

"Naprawdę nie chcę, aby moje wnuki (lub, mam nadzieję, prawnuczki) żyły w innym, okrojonym kraju, o jakiejś nowej nazwie w stylu Moskowia." - pointuje publicysta i przypomina raport CIA. "Centralna Agencja Wywiadowcza obliczyła, że Rosja rozpadnie się do 2025 roku. Naprawdę nic już nie da się zrobić?"

Oby! - odpowiadam ochoczo wschodniemu koledze po fachu. Albowiem mocno osłabione Niemcy z rozpadającą się na części Rosją to wymarzony przez wieki prezent dla Polski.
 

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 090

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 574
11 091
Przyłączam się do tego pytania. Niemcy to główny partner handlowy Polski, odpowiadający za ponad 1/4 eksportu. Co dokładnie ma dać to "mocne osłabienie"?
 

Antoni Wiech

paranacjonalista
Członek Załogi
3 667
4 970
Przyłączam się do tego pytania. Niemcy to główny partner handlowy Polski, odpowiadający za ponad 1/4 eksportu. Co dokładnie ma dać to "mocne osłabienie"?
Jak to co? Większe bezpieczeństwo. Jak niemieckiej lub rosyjskiej władzy przyjdzie do głowy żeby znów tu wjechać to nie będzie żadnego pierdololo, że "naród nie istnieje", tylko będą wycinać Polaków i nie patrzeć na filozoficzne rozkminy. Bedą ONI (lepsi) i MY (gorsi). Dlatego lepiej żeby ich rządy były słabsze. Gorsza decyzyjność, gorsza siła militarna itp.

No chyba, że stanie się cud i na podbitym terytorium wprowadzą akap (sure...). Dodatkowo jesli władza centralna będzie słabsza w tych krajach (co chyba libom powinno odpowiadać, nie???) to ma szansę być słabsza również w kwestiach kontroli gospodarczej. A dla handlu z Polski to też ma znaczenie przecież! I to jest plus. No, chyba, że teren przejmą grasujące i grabiące mafie (co też jest możliwe).
 
Do góry Bottom