Ron Paul

Cyberius

cybertarianin, technohumanista
1 441
36
Antoni Wiech napisał:
Bycie członkiem kongresu i głosować anty to jest pikuś w porównaniu do tego jak być prezydentem i trzymać się swojego zdania.

ale dojść do końca prawyborów i nawet dostać nominację to jeszcze nic. Zostać prezydentem z jego strony i przetrwać -to jest dopiero.

Zastanawiałem się kilka razy jaką obstawę powinien mieć Ron Paul kiedy rozgrywka ze starym pitbulem Romneyem będzie dobiegała końca, :) lub gdy wygra prawybory a nawet zostanie prezydentem. A prawdopodobieństwo jego zwycięstwa jest całkiem spore, większe niż na przykład polskiej drużyny piłkarskiej na euro koko spoko marokoko loko koko
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
23 233
Ron Paul nie jest całkiem bez szans, bo walka między jego zwolennikami a zwolennikami Romney'a jest naprawdę ostra. W Oklahomie pierwsi zaczęli robić dym ludzie od Romney'a. Interweniowała nawet policja. A w Arizonie syn Romney'a został "wybuuuczany" przez zwolenników R.P.
USA Today ➤ Arizona Ron Paul supporters boo Romney's son off stage
Salon ➤ Ron Paul’s chaos threat

[video=youtube]https://www.youtube.com/watch?v=CbuYetG09aU[/video]

a tu Virginia gdzie wygrał
[video=youtube]https://www.youtube.com/watch?&v=Nkx9FO58EwI[/video]
 

MJA

Member
36
0
[align=justify]To się nazywa "rzetelne" dziennikarstwo... Panie i Panowie Ron Paul wycofał się z wyścigu o Biały Dom! A przynajmniej wg tych rewelacji:

Bzdury

A oto cytat, który wywołał takie zamieszanie :D

“Our campaign will continue to work in the state convention process. We will continue to take leadership positions, win delegates, and carry a strong message to the Republican National Convention that Liberty is the way of the future.

“Moving forward, however, we will no longer spend resources campaigning in primaries in states that have not yet voted. Doing so with any hope of success would take many tens of millions of dollars we simply do not have. I encourage all supporters of Liberty to make sure you get to the polls and make your voices heard, particularly in the local, state, and Congressional elections, where so many defenders of Freedom are fighting and need your support.

“I hope all supporters of Liberty will remain deeply involved – become delegates, win office, and take leadership positions. I will be right there with you. In the coming days, my campaign leadership will lay out to you our delegate strategy and what you can do to help, so please stay tuned.

For Liberty,

Ron Paul.”
[/align]
 

Cyberius

cybertarianin, technohumanista
1 441
36
MJA napisał:
To się nazywa "rzetelne" dziennikarstwo...
faktycznie, wydaje się że lista dezinformacji i ignorancji poraża :)
Liczba delegatów, liczba zwycięstw w stanach -naprawdę niezły kabaret.
muszą bardzo się bać -bo wygrana Rona Paula oznacza prawdopodobnie koniec obecnego establiszmentu.
 

hanys

Active Member
171
133
[video=youtube][youtube]http://www.youtube.com/watch?v=ljvM2ODnKY0&feature=player_embedded[/youtube][/video]
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
23 233
Dlatego obecne mainstreamowe media należy zniszczyć totalnie. Nie tylko w USA. Raz na zawsze. I wbić w nie kołki osikowe.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 612
11 523
http://www.rp.pl/artykul/11,875308-USA- ... borow.html

"Kongresmen z Teksasu Ron Paul zrezygnował z dalszego udziału w prawyborach republikańskich. Praktycznie jedynym kandydatem na konwencji GOP, która nominuje kandydata partii na prezydenta USA, pozostał były gubernator Massachusetts Mitt Romney"

http://www.ronpaul2012.com/2012/05/14/r ... -campaign/

"Ron Paul Has Not Suspended His Campaign

Today from Buzzfeed:

“Asked if this is a dropout, Paul’s campaign manager Jesse Benton said ‘Absolutely not! We are focusing our efforts squarely on winning delegates and party leadership positions at state conventions.”

BTW, ten Romney wygląda mi na kolesia, którego długo trzeba były wyszukiwać by na pewno nie wygrał.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
23 233
Ciek napisał:
BTW, ten Romney wygląda mi na kolesia, którego długo trzeba były wyszukiwać by na pewno nie wygrał.

Na pewno mają na niego haki, inaczej by go nie dopuścili do koryta.
 

Piter1489

libnetoholik
2 074
1 911
Coś w tym jest, gdybym informacje brał tylko z telewizji, to nie wiedziałbym, że w ogóle taki człowiek istnieje. W prasie jakaś tam wzmianka się czasem o nim pojawiła, ale nic konkretnego.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
23 233
Korwin-Mikke.pl ➩ Chytry plan Rona Paula
Korwin-Mikke.pl napisał:
P.Ronald Paul będzie na Ogólno-państwowej Konwencji Republikanów (RNC) reprezentowany przez znacznie większą liczbę delegatów, niżby to wynikało z preferencyj republikańskich wyborców. A to dzięki głęboko przemyślanej strategii, całkowicie legalnej – ale z całą pewnością nadużywającej procedur wewnątrzpartyjnych.

W tych stanach, gdzie wyborcy wybierają tylko delegatów na „caucus” (zgromadzenie wyborcze) zwolennicy Rona Paula, którzy stanowią zwartą sektę (w najlepszym, rozumieniu tego słowa!) otrzymali polecenie przychodzić na wybory w eleganckim ubiorze i dać się wybrać nie jako zwolennicy p.Paula ale jako ludzie, którzy chcą pozbyć się JE Baraka Husseina Obamy i wybrać w tym celu najlepszego kandydata. Dopiero na ogólnostanowym caucusie zdejmują maski – i głosują na delegatów gotowych popierać p.Paula.

więcej: http://Korwin-Mikke.pl/blog/wpis/chytry_plan_ppaula/1338
 

crack

Active Member
781
107
Piter1489 napisał:
Coś w tym jest, gdybym informacje brał tylko z telewizji, to nie wiedziałbym, że w ogóle taki człowiek istnieje. W prasie jakaś tam wzmianka się czasem o nim pojawiła, ale nic konkretnego.


Raz czy dwa była wzmianka na tvp na temat Rona. Nawijali o Gingrichu i Romneyu przez minutę a RP poświęcili kilka sekund.
 

Cyberius

cybertarianin, technohumanista
1 441
36
crack napisał:
Piter1489 napisał:
Coś w tym jest, gdybym informacje brał tylko z telewizji, to nie wiedziałbym, że w ogóle taki człowiek istnieje. W prasie jakaś tam wzmianka się czasem o nim pojawiła, ale nic konkretnego.


Raz czy dwa była wzmianka na tvp na temat Rona. Nawijali o Gingrichu i Romneyu przez minutę a RP poświęcili kilka sekund.

wygląda na to że to my sami musimy próbować nadrabiać te braki
-i przy okazji wypychać mejnstrim skąd się da ;)
I nie przepuścić im żadnej okazji! :mad:
 
D

Deleted member 427

Guest
Aimee Allen:

[video=youtube]http://www.youtube.com/watch?v=QiKh9Ko3mw4[/video]
 

MJA

Member
36
0
[align=justify]Zdaje się, że już po wszystkim. Ron Paul 6 czerwca opublikował list, w którym stwierdził, że uzyskana liczba delegatów jest niewystarczająca do otrzymania nominacji na narodowej konwencji republikanów w Tampa. Dzień później jego syn Rand Paul poparł kandydaturę Mitta Romneya czym wywołał prawdziwą burzę. Na Strefie Wolności przygotowałem małe podsumowanie ostatnich wydarzeń w Stanach Zjednoczonych. [/align]

[align=justify]Administracja strony przygotowała małe podsumowanie ostatnich wydarzeń, które miały miejsce w Stanach Zjednoczonych. 6 czerwca Ron Paul opublikował na swojej stronie internetowej list skierowany do swoich sympatyków, w którym stwierdza wyraźnie, że zdobyta liczba delegatów jest niewystarczająca do wygrania nominacji:

"And while this total is not enough to win the nomination, it puts us in a tremendous position to grow our movement and shape the future of the GOP!"

Druga część powyższego zdania jest kluczowa do zrozumienia całej zaistniałej sytuacji. Prawdą jest, że ruch wolnościowy, którego twarzą jest Paul jeszcze nigdy nie był w Stanach tak silny. Wyrazem jego siły jest powstanie w 2009 roku Tea Party oraz zabranie na narodową konwencję republikanów w Tampa ponad 200 delegatów (w 2008 roku Paul otrzymał na konwencji zaledwie 21 głosów). Podczas kampanii aktywowały się miliony, które uwierzyły, że wolność jest możliwa do osiągnięcia.

Interesujące jest to, że Paul konsekwentnie odrzuca możliwość zaistnienia (na serio) na scenie politycznej idei wolności poza GOP. Stąd brak startu w wyborach prezydenckich z ramienia Partii Libertariańskiej oraz brak sympatii dla Paula w szeregach Tea Party. Paul marzy o stworzeniu silnej wolnościowej frakcji w ramach GOP, która miałaby wpływ na establishment partii, a z czasem może i by go tworzyła. Twarzą tej frakcji ma zostać Rand Paul, syn Rona. Jest to całkowicie zrozumiałe gdyż Ron skończy w tym roku 77 lat i powoli myśli już o emeryturze. Nie dziwi zatem poparcie Randa Paula dla człowieka establishmentu Mitta Romneya. Dziwi jednak timing tej decyzji. Podczas gdy matematyczne szanse otrzymania nominacji wciąż istnieją (iluzoryczne, ale jednak) i w wielu stanach nadal toczy się walka o możliwie największą liczbę delegatów jadących na konwencję w Tampa, pojawia się poparcie Randa Paula dla Romneya, które w oczywisty sposób wpływa demotywująco na sympatyków jego ojca. Środowisko w dużej mierze uznało to za zdradę (wyczucie czasu naprawdę fatalne).

Patrząc wstecz na całą kampanię wydaje się w tej chwili oczywiste, że wszystko zmierzało w tym kierunku od samego początku. Wygranie nominacji było niemożliwe (czego nikt oficjalnie nie mógł przyznać), walczono więc o jak największą liczbę delegatów i pokazanie, że tworzy się w GOP mocne skrzydło pro wolnościowe. Chcąc uzyskać wpływ na establishment GOP konieczny był brak otwartej wrogości wobec Mitta Romneya, czego byliśmy świadkami w tej kampanii. Ron Paul w swoich spotach obchodził się z Romneyem wyjątkowo łaskawie (w porównaniu z atakami na innych kontrkandydatów), teraz pojawiło się poparcie Randa Paula. Kto wie czy po konwencji Romney nie otrzyma oficjalnego poparcia samego Rona?

Amerykańscy sympatycy wolności mają w świetle powyższych wydarzeń w zasadzie trzy możliwości. Albo pójść na kompromis i głosować na Mitta Romneya, który jako jedyny ma realną szansę na pokonanie Obamy, albo też nie iść na kompromis i głosować na libertariańskiego kandydata Gary'ego Johnsona, albo też pozostać w domu.[/align]

Więcej na ten temat w Strefie Wolności, do której wszystkich zapraszam!

Link do Strefy Wolności
 

MJA

Member
36
0
[align=justify]Zdania na temat tej decyzji są w Stanach bardzo podzielone. Większość zgadza się jednak z tym, że timing był fatalny. Powinien poczekać, przynajmniej do momentu gdy matematyczne szanse uzyskania nominacji będą zerowe. Ron Paul ze swoim listem zresztą też. Chodzą słuchy, że Rand Paul jest wymieniany wśród kandydatów na wiceprezydenta.[/align]
 

crack

Active Member
781
107
To tłumaczy poparcie dla Romneya. Ot, kolejny który chce się dobrać do władzy.
Ron Paul mam nadzieję poprze Gary'ego Johnsona, jesli poprze Romneya to pokaże, iż niczym się nie różni od reszty establishmentu.
 

Lukasevic

Member
145
4
MJA napisał:
[align=justify]Zdania na temat tej decyzji są w Stanach bardzo podzielone. Większość zgadza się jednak z tym, że timing był fatalny. Powinien poczekać, przynajmniej do momentu gdy matematyczne szanse uzyskania nominacji będą zerowe. Ron Paul ze swoim listem zresztą też. Chodzą słuchy, że Rand Paul jest wymieniany wśród kandydatów na wiceprezydenta.[/align]

Mi to właśnie wygląda na to że szykuje się na wiceprezydenta... albo być może szefa jakiegoś departamentu.
 
Do góry Bottom