1. Informujemy, iż na naszym forum korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z forum, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje Politykę Prywatności
  2. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Podziel się zażenowaniem

Dyskusja w 'Hyde-Park' zaczęta przez nowy.świt, 5 Kwiecień 2013.

  1. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    6 724
    Otrzymane Polubienia:
    10 598
    No, to jest dyskusji o korzystaniu z państwowych dróg i 500+ ciag dalszy. Kwota w zasadzie nie powinna mieć znaczenia dla dyskusji., Zresztą
    ...wrzucenie laptopa w koszty to też jest też taki przypadek. Zwracany jest VAT i pomniejszana podstawa CIT.
     
  2. mikioli

    mikioli Well-Known Member

    Posty:
    2 245
    Otrzymane Polubienia:
    3 297
    Moment... zwracają ci coś co zapłaciłeś. W wyłudzeniu chodzi o normalny przekręt gdy "zwracają" Ci Vat nigdy nie odprowadzony, znaczna różnica. To tak jak w przypadku A) płacić kuponami by zmniejszyć cenę produktu, a w przykładzie B) przynieść lewy paragon i próbować wyłudzić oddanie kasy.
     
    kr2y510, xawas and Claude mOnet like this.
  3. mikioli

    mikioli Well-Known Member

    Posty:
    2 245
    Otrzymane Polubienia:
    3 297
    xawas, nuri, lernakow and 7 others like this.
  4. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    6 724
    Otrzymane Polubienia:
    10 598
  5. Staszek Alcatraz

    Staszek Alcatraz Tak jak Pan Janusz powiedział

    Posty:
    2 168
    Otrzymane Polubienia:
    5 469
    Lemingi ustawiają się w kolejce, żeby zrobić zakupy akurat w TYM sklepie

     
    ultimate, kr2y510, Pestek and 3 others like this.
  6. Doman

    Doman Well-Known Member

    Posty:
    802
    Otrzymane Polubienia:
    2 255
    Jestem przeciwnikiem płacy minimalnej, bo to jest to samo co np. maksymalna cena na chleb. Skoro chleb jest za drogi na kieszeń szaraczka, to mamy spierdoloną gospodarkę i trzeba się zastanowić nad przyczyną spierdolenia, a nie wydawać edykt deklarujący bogactwo narodu (tani chleb tylko nie wiadomo czyim kosztem). I tyle zgody. Bo reszta Twojego komentarza nadaje się właśnie na żenadę. Coś w stylu: jestem wielkim libem, popieram dziadowskie płace, bo od tego będzie w przyszłości dobrze.

    Żadne gałęzie przemysłu od tego nie urosną. Do tego potrzeba kilku dodatkowych warunków koniecznych. HINT: oszczędności na płacach muszą być inwestowane w technologie i środki produkcji, a KURWA - wbij sobie do głowy - w Polsce NIE SĄ inwestowane. Są takie kraje gdzie robocizna jest tania od 100 lat i nic się nie zmienia.
    HINT #2. Wzrost płac wymusza automatyzację i atakowanie eksportem wysokomarżowych nisz. Natomiast jeśli w prostych pracach zastępuje się polaczków ukraińcami, to gdzie masz bodziec do automatyzacji?



    Ch tam, nie kupię traktora, bo mam niewolników. Im lepsze traktory wprowadzą za granicą, tym bardziej przykręcę śrubę niewolnikom.

    Trzeci HINT: W Szwecji, co by o niej nie mówić, płace systematycznie rosły od 80 lat osiągając po wojnie poziom naprawdę godny. I co? Szwecja, mimo wysokich płac ma konkurencyjną gospodarkę. 3% na R&D. Polska 1%.
    Z Polski uciekają ludzie wykształceni, specjaliści, a przyjeżdżają robotnicy niewykwalifikowani.
    No bo na przykład kadrę techniczną po Antonowie przejęli Chińczycy. Chińczycy za jakiś czas wyjdą z ofertą samolotów na rynek cywilny i natrzępią na tym gruby hajs. A na czym chcesz trzepać hajs zatrudniając niewykwalifikowanych desperatów z kraju upadłego? Dzieci w Bangladeszu i tak uszyją koszulkę taniej niż Ukraińcy w Polsce.

    Jeśli liby walczą z podatkami, regulacjami i wydatkami państwa - popieram. Jeśli zaczynają robić za "pożytecznych" neokolonialnego kapitału - nie popieram. Nie chcę żyć w Bangladeszu/Meksyku który od zawsze ma tanią siłą roboczą i g z tego mu przychodzi.
     
    Last edited: 3 Luty 2018
  7. Staszek Alcatraz

    Staszek Alcatraz Tak jak Pan Janusz powiedział

    Posty:
    2 168
    Otrzymane Polubienia:
    5 469
    Ci Ukraińcy nawet nie zastępują w pełni Polaków, którzy wyjechali. Z Polski od 2004 wyjebało 1-1,5 miliona Polaków, a przyjechało milion UPA-ińców. Podsumowując migracja netto jest ujemna, a dzietność niska od połowy lat '80. Naprawdę zbyt mało ludzi wchodzących na rynek pracy to też nie jest dobrze dla gospodarki. Dobrze dla pracowników, bo mają lepszą pozycję przetargową i mniejsze ryzyko zwolnień, ale nie wyższe płace! Płace zależą od wydajności pracy w przedsiębiorstwie a nie od presji rynku pracy.

    Płace i wydajność są zawsze ze sobą skorelowane, to znaczy wynagrodzenia podążają za produktywnością, nawet gdy okresowo są odchyły to później wszystko wraca do normy:

    [​IMG]
     
    xawas, Doman and libertarianin.tom like this.
  8. libertarianin.tom

    libertarianin.tom Dogmatyczny anarcho-kapitalista

    Posty:
    2 279
    Otrzymane Polubienia:
    4 257
    Dzieki. Mi sie juz odechcialo tlumaczyc mu podstaw ekonomii. Zycia szkoda.
     
  9. Doman

    Doman Well-Known Member

    Posty:
    802
    Otrzymane Polubienia:
    2 255
    Nie zgadzałem się (w grubiańskiej formie, bo wzburzony byłem) z tym co napisał Tom o dobrodziejstwie niskich płac.
    Natomiast "wydajność" pracy to termin mylący, bo sugeruje ocenę wydajności stanowiska pracy a tak naprawdę jest wydajnością przedsiębiorstwa i warunków makro. Ludzie pracujący tak samo, na podobnych stanowiskach mogą być opłacani zupełnie inaczej, np. kasjer w RFN i kasjer w Polsce. Ja w ogóle postuluje określenie wydajność organizacji pracy, no chyba, że naprawdę oceniamy wydajność pracowników różniących się kulturą pracy, np. wydajność japońskich programistów jest niższa, bo nie lubią się uczyć. Wydajność budowlańców z Nigerii pewnie też nie na nasze standardy.... :)

    A to czemu nie? Prawo popytu i podaż nie działa? Robię remont mieszkania i wokół sami gwiazdorzy. Musiałem licytować cenę w górę albo szukać jakiegoś Mietka "będzie pan zadowolony". :D
     
  10. Madmar318

    Madmar318 Well-Known Member

    Posty:
    283
    Otrzymane Polubienia:
    564
    Moim zdaniem mniejsza liczba pracowników może przekładać się na wyższe płace (w określonych warunkach) ale wpływ ten jest przeceniany (marginalny).

    A właśnie. Może ktoś wyjaśnić różnice płac między kasjerką w niemieckim a w polskim lidlu?
     
    Last edited: 3 Luty 2018
  11. libertarianin.tom

    libertarianin.tom Dogmatyczny anarcho-kapitalista

    Posty:
    2 279
    Otrzymane Polubienia:
    4 257
    Wow, Doman widze, ze jestes na dobrej drodze aby zrozumiec o czym ja wogole mowie. Podpowiadam: prawie kazdy jest pracobiorca jak i pracodawca (np. jako klient). Zakazywanie imigracji zarobkowej i ograniczanie wolnego handlu (ktore tez tak lubisz) to wlasnie polepszanie warunkow jednej grupy, kosztem drugiej. Nie prowadzi to do rozwoju. Wprost przeciwnie. Na koniec zazwyczaj obie grupy traca bo cierpi wzrost gospodarczy calego kraju objetego tego typu zakazami.

    Ciecie kosztow to wlasnie CEL ekonomii. Dzieki cieciu kosztow od conajmniej dwoch wiekow wzrasta nasz poziom zycia. I zauwaz, ze wzrost automatyzacji i innych technologii to wlasnie ten sam czas kiedy wzrastala szybko ilosc ludnosci. To idzie w parze. Ograniczenie liczebnosci ludnosci to pulapka w ktora wpadly Chiny i mokre sny zjeba Kwasniewskiego, ktory cieszyl sie ze Polacy wyjezdzaja.

    Oczywiscie sam wzrost liczebnosci ludnosci to nie wszystko. Musi za tym tez isc szereg innych wolnorynkowych reform, inaczej faktycznie bedzie ino rzeczony Bangladesz.

    P.S. Twoje teorie ekonomiczne nie sa ze soba kompatybilne. Z jednej strony popierasz cla i ograniczenie imigracji (z przyczyn ekonomicznych, nie chce teraz mowic o tych kulturowo/spolecznych bo to nie ten watek), a z drugiej jestes przeciwny placy minimalnej i (zapewne) kontroli urodzin przez panstwo. Zupelny brak konsekwencji i logiki poniwaz wszystkie 4 interwencje rzadowe sa zblizone w skutkach: polegaja na stosowaniu przemocy w celu polepszenia sytuacji jednej grupy (np. pracobiorcow albo pracodawcow) kosztem tej drugiej. Ja zawsze szanuje konsekwencje. Nawet w ignorancji.

    P.S.2. Cos mi sie widzi, ze podobnie jak "ekonomisci" przedklasyczni, traktujesz bogactwo jako stala, jeden placek do podzialu. Wiec dla ciebie im wiecej zjadaczy placka tym mniej kawalkow na glowe. A tak oczywiscie nie jest i wiemy to conajmniej od wieku XVIII.

    P.S.3. Nie znam obecnie prawie zadnych ekonomistow zgadzajacych sie z toba w kwestii imigracji. Chyba tylko jacys zwolennicy narodowego-socjalizmu i Bernie Sanders, ale ciezko mi uznac ich za ekonomistow. Noi Stefan. Wiec jesli logika, historia, jak i wszyscy ekonomisci klasyczni, neoklasyczni, monetarystyczni i AUSTRIACCY (z wyjatkiem Stefana) pokazuja, ze imigracja jest dobra dla ekonomii i poprawy standardu zycia ludnosci tubylczej...to raczej Doman i Donald mnie nie przekonaja... Sorry.
     
  12. libertarianin.tom

    libertarianin.tom Dogmatyczny anarcho-kapitalista

    Posty:
    2 279
    Otrzymane Polubienia:
    4 257
    xawas and Eli-minator like this.
  13. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów

    Posty:
    5 873
    Otrzymane Polubienia:
    13 686
    tomky likes this.
  14. MaxStirner

    MaxStirner Well-Known Member

    Posty:
    2 236
    Otrzymane Polubienia:
    3 070
    Piosenka "Wrak Stalowy" z Festiwalu Piosenki Smoleńskiej jaki odbył sie wczoraj w Toruniu

     
    ultimate, Claude mOnet, xawas and 6 others like this.
  15. Staszek Alcatraz

    Staszek Alcatraz Tak jak Pan Janusz powiedział

    Posty:
    2 168
    Otrzymane Polubienia:
    5 469
  16. Antoni Wiech

    Antoni Wiech paranacjonalista Obsługa Forum

    Posty:
    3 629
    Otrzymane Polubienia:
    4 592
    To pokolenie co organizuje takie opcje musi wymrzeć. Nie widzę szans na poprawę.
     
    Claude mOnet likes this.
  17. rawpra

    rawpra Well-Known Member

    Posty:
    2 231
    Otrzymane Polubienia:
    3 826
    https://commons.wikimedia.org/wiki/File:US_productivity_and_real_wages.jpg
     
  18. Doman

    Doman Well-Known Member

    Posty:
    802
    Otrzymane Polubienia:
    2 255
    Żenują mnie wypowiedzi Elona Muska, a ściślej cała otoczka budowana wokół tego barana. Od razu zaznaczę, że generalnie jarają mnie udane historie biznesu, startupy prowadzące do miliardów, zaczytywałem się w historii firmy Atari, Apple itd. więc nie chodzi o zawiść małego nieudacznika. :)

    Musk to po prostu jeden z tych ludzi, którzy uśmiechając się tajemniczo mogliby być brani za geniuszy, ale gdy tylko otwierają usta, to wątpliwości zostają rozwiane. Geniusz to nie jest. Nie będę robić teraz wyszukiwań licznych bzdur jakie wyprodukował ten przereklamowany chłopek roztropek, ale po prostu wrzucę ostatnią

    Elon Musk: we must colonise Mars to preserve our species in a third world war

    Tej mądrości nie powstydziłaby się kandydatka na Miss. :D
    Już 40 lat temu istniały technologie aby wysłać z Ziemi głowicę bojową i zdetonować w wybranym punkcie na Marsie. Jeśli kolonizacja stanie się efektywna ekonomicznie, to te technologie tylko stanieją, więc Marsa można będzie traktować prawie jak drugi kontynent a nie hen heh, daleką krainę do której nie dotrze wojna. Można zatem spokojnie zakładać, że jeśli jakiś kraj ma kolonię na Marsie, to ta kolonia zostanie uznana za cel strategiczny przez rywali tego kraju. Co więcej, ziemskie mocarstwa umieszczą w swoich koloniach arsenały jądrowe wycelowane w Ziemię - będzie to naturalne zabezpieczenie przed zniszczeniem ich arsenałów na Ziemi. Jeśli kolonie jakimś cudem oddzielą się politycznie od Ziemi, to zacznie się rywalizacja między Marsem a Ziemią o zasoby Układu Słonecznego, a tutaj otwiera się pole do jeszcze bardziej morderczych broni i to stosunkowo takich. np. jeśli będzie górnictwo kosmiczne, to nic nie stoi na przeszkodzie aby holować asteroidy i deorbitować na łeb wroga.

    A w ogóle to kolonie marsjańskie do czasu terraformowania będą cholernie podatne na wszelkie ataki. Kilka dziur w dachu dekompresja. Ludzi na Ziemi trudniej wybić, mogą chować się jak szczury.

    Szansy upatrywałbym w kolonizacji obszarów tak odległych, że prowadzenie wojny (jako inwestycja) staje się nonsensowne ze względu na czas potrzebny do skonsumowania owoców zycięstwa. Ale czy tak będzie? Wystarczy, że ludzie staną się niestarzejący (prawie nieśmiertelni) a będą mogli czekać i 1000 lat aż sonda doleci do wrogiego układu i zabije tam wrogów.
    (CIACH)
    w tym miejscu rozmarzyłem się co będzie gdy ofiara przez te 1000 lat rozwinie się na tyle mocno, że zabije sondę-mordercę śmiechem, a potem rozwinąłem temat w kierunku wojen galaktycznych prowadzonych przez eony, ale to w sumie oczywista dywagacja, więc ciach.
     
    Last edited: 12 Marzec 2018
  19. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów

    Posty:
    5 873
    Otrzymane Polubienia:
    13 686
    Ale przed tym Marsem...

    Elon Musk wynalazł przystanek autobusowy. Zamiast zachwytu był śmiech
    12.03.2018 21:23
    Zwykle zbiorowa świadomość Internetu pieje z zachwytu, gdy tylko Elon Musk, najgłośniejszy przedsiębiorca naszych czasów, powie coś o swoich inicjatywach motoryzacyjnych, kosmicznych, bionicznych czy urbanistycznych. I czasem jest to uzasadnione, takie np. rakiety Falcon 9 to naprawdę udana konstrukcja, nowa jakość w dziedzinie wynoszenia ładunków na niskie orbity. Niekiedy Elon Musk wymyśli jednak coś kompletnie bzdurnego, a Internet i tak się zachwyca – jak to było w wypadku lampy lutowniczej, sprzedawanej jako „miotacz ognia”. Tym razem jednak w rzucie kostkami na charyzmę (gracze RPG wiedzą o co chodzi) panu Muskowi zupełnie się nie powiodło. Internet go wyśmiał.

    Wielu naszych Czytelników zapewne słyszało już wcześniej o The Boring Company, niewątpliwie najmniej widocznym projekcie Muska, bo projekcie dosłownie podziemnym. Ta firma miała zrewolucjonizować życie w miastach za sprawą zbudowania pod nimi sieci transportowych tuneli, po których mknęłyby elektryczne Tesle najzamożniejszych mieszkańców.

    Z najzamożniejszymi nieco przesadziliśmy, ale tak to odebrały media, przypominając Muskowi, że przeciętnego Amerykanina (nie mówiąc już o przeciętnym mieszkańcu naszej planety) po prostu nie stać na jego auta. The Boring Company wymyśliło wówczas wizję Boring Busa, elektrycznego autobusu, który w tych podziemnych tunelach miałby mieć pierwszeństwo przed prywatnymi pojazdami.

    Autobusy mają jednak pewien drobny feler. Nie do końca chcą zawieźć tego konkretnego pasażera w to konkretne miejsce. Musk przedstawił więc swój kolejny przełomowy wynalazek. Miejski system transportowy Boring Co zamiast kilku dużych stacji jak w wypadku metra będzie zawierał tysiące niewielkich stacji rozmiarów niewielkiego parkingu, które pozwolą ci dotrzeć bardzo blisko twojego celu i wtopią się niezauważenie w strukturę miasta.

    Chwilę później Musk opublikował filmik, pokazujący o co mniej więcej chodzi. Internet zareagował ze śmiechem, słyszalnym nawet na subredditach czczących kalifornijskiego przedsiębiorcę niczym Mesjasza. Moment po publikacji na Twitterze pojawiły się pierwsze komentarze – Przystanki autobusowe. Elon, myślisz o przystankach autobusowych.

    Poważniejsze komentarze przyszły później, ludzie zauważyli, że Elon Musk wynajduje na nowo przystanki autobusowe, a zarazem wmawia, że miasta powinny zainwestować miliardowe kwoty w budowę sieci podziemnych tuneli, zamiast inwestować relatywnie niewielkie kwoty w wydzielone naziemne pasy dla autobusów.

    Sam filmik też dał do myślenia. Widzimy, że te autobusy nieustannie miałyby między tymi tysiącami przystanków ślamazarnie przemieszczać się między powierzchnią a podziemnymi korytarzami ruchu. Co tu może pójść nie tak? Wybitny przedsiębiorca zachował się tak, jakby nigdy nie słyszał o prostych schodach czy windach, za pomocą których zainteresowani pasażerowie mogliby dostać się do podziemnego pojazdu… np. wagoniku metra.

    Elon Musk twierdzi, że rozmyśla nad miejskim transportem od ponad dwudziestu lat. Patrząc po tym, co prezentuje w tej dziedzinie, wydaje się, że rozmyślał przede wszystkim podczas grania w Sim City czy Railroad Tycoon.

     
    Racibor, xawas, luke27 and 3 others like this.
  20. Doman

    Doman Well-Known Member

    Posty:
    802
    Otrzymane Polubienia:
    2 255
    :) miałem to właśnie wkleić. Facet jest po prostu chodzącą maszyną do klepania bzdury za bzdurą. Zastanawiałem się czy to przypadkiem nie jakiś rozkapryszony bachor któremu rodzice załatwili karierę w biznesie. tzn. realną robotę odwalali pracownicy i wspólnicy, a złote dziecko tylko dobrze się bawiło w świetle jupiterów. Życiorys z Wikipedii tego nie potwierdza, a nawet znajdujemy coś przeciwnego. Wychodzi na to, że chłopak studiował fizykę i ekonomię w przerwach w przerzucaniu gnoju na farmie. Nie mam twardych podstaw by w to nie wierzyć, ale przesłanki mam. Elon Musk to ekspert od autokreacji, nawet pojawił się w The Big Bang Theory we własnej osobie gdzie pomagał bezdomnym. Taki narcyz-filantrop nie wzbudza mojego zaufania. Jeśli odstawia szopkę robiąc sobie product placement w serialu, to mógł równie dobrze nałgać biografom.
    Co do biznesu to facetowi przyfarciło się sprzedanie pierwszego biznesu pod koniec bańki internetowej. PayPala w 2002 nie oceniam, natomiast Tesla i Space X rozwija się we współpracy z rządem. Przy czym Tesla to jak na razie firma przynosząca straty, a także bańka spekulacyjna - i tu mit geniuszka mógł być wabikiem na inwestorów.
     

Udostępnij Tą Stronę