Patriotyzm konsumencki

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 340
5 637
To już lepiej aktywnie unikać opodatkowania, przenosić firmy za granicę, pracować na czarno, kupować jedzenie "od chłopa" , fajki z przemytu itd. Ale trzeba pamiętać, że w dzisiejszych czasach przez państwo socjalne wszystko jest jakby wymieszane ze sobą, niestety. I jak wpływy z budżetu z VATu będą niskie, to przywalą akcyzę na benzynę, postawią nowe fotoradary itd. Bo hydra najpierw sama się wyżywi, a potem zacznie dopiero spełniać swoje zobowiązania.

No to może trochę zmodyfikuję argument:
Ja jak najbardziej jestem za "krajowym" produktem - bo kto wie, czy pieniądze które wydam na kran, nie wrócą do mnie bo właściciel fabryki kranów nie kupi jakiegoś mojego produktu albo usługi?
 

Tandor92

Active Member
338
154
I dopłacasz do tego dostając gorszy produkt. Idąc tym tropem, można od razu dać komuś pieniądze charytatywnie aby miał czym u nas płacić. Kupno krajowych produktów mimo gorszej jakości to pół darowizna.
Jeżeli zaś produkt jakością i ceną nie odbiega to nie ma mowy o patriotyzmie konsumenckim.

Poza tym, aby coś kupić i tak musisz mieć pieniądze, a więc w jakiś sposób to zarobiłeś. Czemu pieniądze wydane u chińczyka mają nie wrócić? Co on zrobi z twoimi złotówkami? W szafie będzie trzymać na pamiątkę?
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 149
4 621
A do niektórych pieniądze z podatków, które płacił w Polsce, wróciły pod postacią seryjnego samobójcy.
 

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 340
5 637
Tandor - a czytałeś moje pierwsze zdanie w poście #18 ? Czy masz kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem?

I sprawdź jeszcze jaki Polska ma bilans handlowy z Chinami.
 

Nene

Koteu
1 095
1 580
To może jednak lepiej kupować od Polaka, ale niekoniecznie z podatkiem. Od chłopa bezpośrednio, albo na targu... przecież tam nie wystawią paragonu, a nieraz siedzi babulinka z paroma wiązkami czosnku... szyć ubrania u krawcowej, która pracuje na czarno itd...
 

pampalini

krzewiciel słuszności, Rousseaufob
Członek Załogi
3 577
6 253
To może jednak lepiej kupować od Polaka, ale niekoniecznie z podatkiem. Od chłopa bezpośrednio, albo na targu... przecież tam nie wystawią paragonu, a nieraz siedzi babulinka z paroma wiązkami czosnku... szyć ubrania u krawcowej, która pracuje na czarno itd...
Jak najbardziej dobry pomysł. Ogólnie jednak należy się pozbyć keynesowskiego przekonania, że tylko konsumpcja napędza silnik gospodarki, że użyję Keynesowskiej nomenklatury. Jeśli zapłacę połowę ceny kupując w USA, drugą połowę zaoszczędzę, a więc dam komuś możliwość, żeby pożyczył tę kasę i np. rozkręcił jakiś swój biznes. A może zaoszczędzę i sam rozkręcę biznes po jakimś czasie? W tym czasie efektywny amerykański przedsiębiorca dostanie kasę, przetrwa, może rozwinie się jeszcze bardziej. Skoro ja mogłem kupić od niego, moi sąsiedzi też mogą od niego kupić, a więc zapłacić mniej, więcej zaoszczędzić, może nawet przeżyć albo rozkręcić swój biznes i sprzedawać do USA.

Naród się nie bogaci przez samo przekładanie kasy z ręki do ręki, a jedynie przez korzystanie z możliwości osiągania swoich celów niższym kosztem. Należy z tego korzystać. To jest fajne właśnie, że ekonomia nie jest grą o sumie zerowej, w której jeden naród wygrywa, a inny przegrywa.
 

Tandor92

Active Member
338
154
@father Tucker, Owszem czytałem, natomiast odniosłem się do tezy w poście 22.

Jeżeli nie masz siły nabywczej to niczego nie kupisz. Nie może być sytuacji gdzie jednocześnie ludzie kupują wszystko zagranicą i jednocześnie nie mają pracy. Skąd w takim razie mają siłę nabywczą na kupowane dobra?

Podatki idą zarówno na złe rzeczy jak i względnie dobre, więc dla mnie nie ma to większego znaczenia którego okupanta wspieram.

Idąc kupić powiedzmy odkurzacz, chciałbym wydać jak najmniej i mieć urządzenie, które popracują jak najlepiej i jak najdłużej. Nie idę aby dać komuś pracę czy nakręcać gospodarkę aby polski producent miał racje bytu i nie wywalił pracowników. To gospodarska ma być na usługi konsumentów a nie na odwrót. Jeżeli chińczyk wyprodukowałby dobry i tani odkurzacz to bym go kupił, nawet jeżeli przez to ma zbankrutować polski producent. Widocznie nie był w tym dobry, tak jak Polacy nie są dobrzy w produkcji bananów i nikt z tego powodu nie płacze, trzeba brać się za coś przydatniejszego.

Cała zabawa w wspieranie krajowego przemysłu mówi, jakby produkcja była dla samej produkcji, a to nie jest prawda. Produkcja ma zaspokajać potrzeby i jak ktoś chce działać charytatywnie aby kupować polski shit to jego wola. Ja nie zamierzam i nie widzę w tym żadnych zalet.
 

Piter1489

libnetoholik
2 075
1 842
Ja często kupuje niektóre produkty polskich firm bo:

a) Są to w dużej części firmy mniejsze, nie wielkie korporacje, czyli uczciwsze
b) Ponieważ nie są to produkty korporacyjne, to są też często lepsze

I tyle. Kupowanie czegoś tylko dlatego bo polskie jest dobre dla ludzi bez własnego rozumu.
 
54
16
Patriotyzm konsumencki znika, gdy pojawia się nadmierne obciążenie fiskalne. W Danii wprowadzono podatek od tłuszczów nasyconych. Miało to spowodować spadek konsumpcji tzw. "śmieciowego jedzenia" i poprawę poziomu zdrowia społeczeństwa. Niestety Duńczycy nie zmienili swoich przyzwyczajeń żywieniowych tylko coraz częściej udawali się na zakupy do sąsiedniej Szwecji i Niemiec:
http://forumlibertas.blogspot.com/2013/05/katastrofa-dunskiego-podatku-od-tuszczow.html
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 241
21 118
Patriotyzm konsumencki ma jedynie sens gdy bojkotuje się pojedynczą firmę czy osobę. Bojkot taki jest cholernie skuteczny. Natomiast działania promujące, czy ogólne bojkoty to bzdura.
Odkąd udzielam się politycznie mantruję wszystkim jedno: skuteczne są jedynie działania negatywne i precyzyjne.
 

pawel-l

Ⓐ hultaj
1 843
6 717
Ten tekst bardziej pasuje do wątku o bzdurnych podatkach niż do patriotyzmu konsumenckiego. Może duńczycy w Niemczech i Szwecji kupują duńskie chipsy ?
 

simek

Well-Known Member
1 372
1 950
W ogóle polecam pobuszować po stronce z której posklejano ten filmik, zajawki wszystkich filmów można oglądać - dobra beka :)
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 149
4 621
Wracając do naszej wcześniejszej dyskusji o bilansie handlowym: okazało się, że jednak coś eksportowaliśmy - jabłka.
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 149
4 621
Tak, MY
MY
Użytkownicy PLN-ów. Napisałem, żeby było krócej, ale teraz razem z wyjaśnieniami wyszło dłużej.
 

GAZDA

EL GAZDA
7 709
9 813
pierwsze pytanie: my jesteśmy użytkownikami pln-ów?
drugie użytkownicy pln-ów są eksporterami jabłek?
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 149
4 621
Pokornie wycofuje swoje głupie "my". Kim ja jestem, by kłócić się z prawdziwym akapowcem?
 
Do góry Bottom