Osiągnięcia gospodarcze socjalizmu

Matrix

libertarianka mimo woli
1 281
211
Sama odprowadzam odpady specjalistyczne i wiem coś nieco o pojemnikach, kontrolach itp. I tu nawet Korwin nie pomoże, tylko wysokie kary, nieuchronne kary i już. A z tym kablowaniem to jest logika, jeżeli ja placę, a ktoś sobie kombinuje to oczywiście trzeba zakablować, aby nie zrobić z siebie błazna i frajera. Już sobie wyobrażam moją satysfakcję z tego powodu, np zapisuję numer samochodu faceta wyrzucającego śmieci do pojemnika na przystanku autobusowym, dzwonię- powinien być taki telefon dostępny lub pokrywać się z 112. To lepsze niż stała opłata za odpady komunalne, a może ja bardzo mało ich produkuję i nie zamierzm płacić za kogoś kto produkuje ich dużo więcej.

Już tak postępują mieszkańcy miejscowości wypoczynkowych, że kablują, bo oni płacą, a ktoś robi jak ten facet Śmieci to zło, to wstyd, trzeba płacić za ich pozbycie się.
 

Zbyszek_Z

Well-Known Member
968
2 202
Zaraz, zaraz. Jeszcze przed chwilą stałe opłaty za wywóz były dobre i nie przeszkadzało tobie, że jeden musiał dopłacać do drugiej osoby, która produkuje więcej śmieci, ale teraz już ci przeszkadza?

Zdecyduj się też o czym ty mówisz. O lasach, publicznych śmietnikach czy może o prywatnych śmietnikach, bo to zupełnie inne rzeczy.

Oczywiście, dla niektórych wystarczającą korzyścią jest satysfakcja z kablowania, zdarzają się i tacy. Problem w tym, że nic poza tym nie masz. To się nazywa tragedią wspólnego pastwiska. Myślisz, że mniej zapłacisz jak się kogoś zakablujesz, że wyrzuca śmieci do publicznego kosza? Koszty się tak rozkładają, że i tak tego nie odczujesz.
A zresztą
faceta wyrzucającego śmieci do pojemnika na przystanku autobusowym
To od czego są śmietniki na przystanku autobusowym jak nie od wrzucania śmieci?
 

Matrix

libertarianka mimo woli
1 281
211
faceta wyrzucającego śmieci do pojemnika na przystanku autobusowym
Wyrzucają całe wory śmieci do przydrożnych koszy, myslą, że tak wolno, że to nie to samo co do rowu, lasu. Ale to jest nie fair. Dlaczego ?Bo ja płacę i nie kombinuję tak jak on.
 

Zbyszek_Z

Well-Known Member
968
2 202
Owszem, fair. Na tym polegają kosze publiczne i do tego zostały tam postawione. Miej pretensje do ludzi, którzy ciągną od ciebie pieniądze na ich utrzymanie.
Jakby państwo otworzyło sieć "darmowych"(opłaconych z podatków) kin to byś miała pretensje do ludzi, którzy oglądają spektakle kilka razy dziennie? Tak po prostu wszystko funkcjonuje, gdzie koszty rozpływają się na wiele osób.
Dlaczego ?Bo ja płacę i nie kombinuję tak jak on.
To samo mówią ludzie płacący podatki na tych unikających. "Mnie zrabowali to innych też powinni, a co".

Że ci się chce...
Już mi wystarczy. Mam na głowie sporo nauki.
 

Matrix

libertarianka mimo woli
1 281
211
To samo mówią ludzie płacący podatki na tych unikających. "Mnie zrabowali to innych też powinni, a co".
Tak, dość pobłażliwości. Skoro ja płacę, niech inni też to robią, chyba, że lubią ryzyko, nie podkablowałam jeszcze nikogo jeżeli chodzi o podatki i inne rzeczy, ale dlaczego mam być frajerem ? Znudziło mi się nim być. :)

Niech ludzie będą dla siebie wilkami, to może wyjść tylko na dobre. Co cię nie zabije to cię wzmocni. Dla ich dobra będę kablować.
 

Matrix

libertarianka mimo woli
1 281
211
To skończ z frajerstwem i przestań płacić.
Jak to wyjdzie to zapłacę 70 % podatku i grozi mi więzienie, jeżeli chodzi o podatki. Za śmieci też są duże kary. Lepiej żyć skromniej niż bogato i niepewnie.


Już mi wystarczy. Mam na głowie sporo nauki.
 

Sniezny

Urodzony Buntownik
139
5
Jak to wyjdzie to zapłacę 70 % podatku i grozi mi więzienie, jeżeli chodzi o podatki. Za śmieci też są duże kary. Lepiej żyć skromniej niż bogato i niepewnie.


Już mi wystarczy. Mam na głowie sporo nauki.
Nie możesz mieć pretensji do tych bardziej inteligentnych którzy wiedzą, jak omijać system. Nikt nie broni również tobie tego robić. Chcesz być jednak uczciwa i bezpieczna to zrób coś dobrego w postaci odstąpienia od wpierdalania się w cudze życie i co ktoś robi i nie myśl o donosicielstwie bo to najgorsze obrzydlistwo, które ciągle panuje w spoleczeństwie, które powinno się wspierać w walce ze złym systemem a nie kopać doły.
A o co z tą nauką ci chodzi to nie wiem
 

Matrix

libertarianka mimo woli
1 281
211
"Już mi wystarczy. Mam na głowie sporo nauki."

"A o co z tą nauką ci chodzi to nie wiem"

Nie to się przyplątało samo, forum słabo chodzi, a piszę z różnych miejsc.

@ Sniezny, czy ty się nie za bardzo rozpanoszyłeś na tym forum ? Więcej pokory i więcej empatii jaśnie panie libertarianie. !
 

Sniezny

Urodzony Buntownik
139
5
"Już mi wystarczy. Mam na głowie sporo nauki."

"A o co z tą nauką ci chodzi to nie wiem"

Nie to się przyplątało samo, forum słabo chodzi, a piszą z różnych miejsc.

@ Sniezny, czy ty się nie za bardzo rozpanoszyłeś na tym forum ? Więcej pokory i więcej empatii jaśnie panie libertarianie. !
Pokory to ty mnie nie ucz, kochana.
I naucz się cytować cudze odpowiedzi komendą QUOTE
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 452
19 738
Tymczasem znowu w Wenezueli...

Anne Vigna: Jak się robi zakupy w Caracas
[2014-03-19 02:01:58]

[...]

Linia metra nr 1, stacja Altamira w szykownej dzielnicy na wschodzie Caracas. Alejandra wchodzi do czwartego już w tym dniu supermarketu. Właśnie zadzwoniła do niej matka i zapewniła ją, że “tam na pewno” znajdzie papier toaletowy! Dodała: “Jeśli znajdziesz mąkę kukurydzianą, to kup jej jak najwięcej”. Stos rolek papieru toaletowego stoi na widocznym miejscu; wyłożono go niczym jakieś trofeum na środku pierwszego stoiska. “Nareszcie!”, cieszy się Alejandra i czym prędzej wysyła matce radosnego smsa. Cena jest czterokrotnie wyższa od tej, którą normalnie płaci się za ten produkt; jego komercjalizację reguluje państwo. Supermarket nielegalnie podniósł cenę, ale Alejandra ma to w nosie. Wypełnia wózek paczkami papieru toaletowego – w każdej znajduje się 12 rolek, rzuca okiem na puste stoisko, na którym powinna znajdować się mąka i kieruje się do kasy.

Stojący w kolejce klienci głośno analizują sytuację: “inflacja”, “reglamentacja”, “nieuczciwość”.
– Kiedy wreszcie ustanie inflacja? – wykrzykuje jeden z nich. Zgodnie z danymi Banku Centralnego, wzrost cen w 2012 r. przekroczył 20% [1].
– Gdy zmieni się rząd – odpowiada stojąca obok kobieta.
– Gdy sklepy zaświecą pustkami, zmiana rządu stanie się nieunikniona. Długo nie będziemy na to czekać – komentuje trzecia osoba.

Na dźwięk tych słów klienci reagują uśmiechami zadowolenia. Tu nikt nie darzy najmniejszym zaufaniem rządowej tezy, głoszącej, że to stowarzyszenie przedsiębiorców, które kontroluje zaopatrzenie w artykuły pierwszej potrzeby (praktycznie w całości pochodzące z importu) organizuje niedobory, aby wywołać wybuch ludowego gniewu. Dyskutujący z Alejandrą klienci czekają na chwilę, w której, po 15 latach chavismo, rządów Hugo Chaveza i jego następcy, Nicolasa Maduro, do władzy dojdzie opozycja. Kasjerka w milczeniu przesuwa na ladzie produkty, w tym kilka butelek whisky lub szampana – 3,6 tys. boliwarów, czyli 421 euro [2], równowartość jej miesięcznego wynagrodzenia. W tym czasie klienci skarżą się na regularnie powtarzające się przerwy w dostawach elektryczności, które przerywają w ich domach funkcjonowanie elektrycznych urządzeń gospodarstwa domowego.
Hahahaha... Nic się nie zmienia - zawsze winny spekulant i srajtaśmy brakuje.
 

workingclass

Well-Known Member
1 817
2 930
Jak to przeczytałem to mi sie przypomniało:
W Norwegii państwo dotuje pieluchy(polityka prorodzinna) ceny ich są tak niski ze jako jeden z niewielu produktów opłaca sie tu kupować i wywozić za granice w celach handlowych. Były sytuacje, ze wykupywano ze sklepów całe zapasy. Zaczęto wprowadzać limity zakupu pieluch w sklepie i powstawać takie sytuacje:
http://mojanorwegia.pl/polacy_w_norwegii/awantura_o_pieluchy-7519.html

Policja w Kristiansand odebrała wczoraj po południu zgłoszenie o grupce Polaków, którzy nie chcieli opuścić sklepu Rema 1000 w Sørlandsparken. Polacy zaczęli się awanturować po tym, jak odmówiono im sprzedaży całego zapasu pieluch, który był w sklepie.
http://mojanorwegia.pl/polacy_w_norwegii/awantura_o_pieluchy_oczami_bohaterow-7547.html

Byliśmy klientami sklepu, którzy chcieli kupić towar, dać zarobić przedsiębiorstwu. Widać to jest przestępstwo. Pewnie następnym razem kasjer powie ze mogę kupić tylko jeden jogurt zamiast pięciu, albo jeden litr mleka zamiast sześciu, albo jednego pomidora zamiast kilograma. Śmieszne, ale tragiczne.
 
Do góry Bottom