Niemców pojebało, czy mają jakiś plan?

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 495
19 993
I bądź co bądź - ludzie kojarzą formację światopoglądową jaką sobą reprezentuje, bo ta ma dość długą tradycję. O libertarianach nie można powiedzieć tego samego.

Mam pomysł: napisz do Jacka Sierpińskiego, aby pospieszył ci z egzegezą tamtego tekstu albo przedstaw mu swoją oraz moją interpretację i poproś o wskazanie, kto lepiej zinterpretował to, co miał on na myśli. Rozwiążesz tym samym ten idiotyczny spór.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 294
21 378
Wracając do tematu wątku, to w sieci natrafiłem na artykuł Tadeusza Rynkiewicza "Rewolucja nowej generacji". Tekst jest z 2009 roku, na długo przed "kryzysem imigracyjnym". Potwierdza on tezę, że imigranci zostali sprowadzeni do Europy przez rządzące marksistowskie spierdoliny, celem pełnienia roli proletariatu zastępczego.
Wklejam fragment:

Nowy proletariat

Zdaniem Gramsciego, jakakolwiek klasa, która pragnie dominować w nowoczesnych warunkach, musi wyjść poza obszar swoich własnych, wąsko rozumianych "ekonomiczno-korporacyjnych" interesów, i w celu osiągnięcia intelektualnego i moralnego przywództwa musi zawrzeć sojusze, a także pozostawać w gotowości do kompromisów z wieloma siłami społecznymi. Sojusz ten - pisze Gramsci - stawia na porządku dziennym "zagadnienie 'hegemonii proletariatu', czyli społecznej bazy dyktatury proletariatu i państwa robotniczego. Proletariat może stać się klasą robotniczą i dominującą w tej mierze, w jakiej uda mu się stworzyć system sojuszów klas, który by mu pozwolił zmobilizować przeciwko kapitalizmowi i państwu burżuazyjnemu większość ludności pracującej"10. Gramsci wskazywał na konieczność zawiązywania sojuszy z niekomunistycznymi ugrupowaniami lewicowymi, co miałoby być niezbędnym warunkiem dla zwycięstwa komunistów. W skład tych ugrupowań wchodzą między innymi ruchy feministyczne, ekstremistyczne organizacje ochrony środowiska, tzw. ruchy obrony praw obywatelskich, propagatorzy internacjonalizmu, zwolennicy Kościoła tzw. otwartego. Te grupy, wraz z organizacjami jawnie komunistycznymi, tworzą razem jednolity, szeroki front walki ideologicznej w celu przeprowadzenia transformacji "starej" kultury chrześcijańskiej poprzez kryptorewolucyjny proces emancypacji społeczeństwa.

"Tradycyjny" komunistyczny proletariat - jak twierdził Gramsci - został zepsuty przez chrześcijaństwo, ale także przez kapitalizm lub faszyzm - dopowiadają uczeni ze szkoły frankfurckiej - ponieważ rozwój dużych przedsiębiorstw przemysłowych i przemysłu kulturalnego w okresie późnego kapitalizmu zniszczył u większości ludzi wewnętrzną wrażliwość, zdolność refleksji, która umożliwiłaby "zrozumienie własnej winy" i stawiłaby opór siłom wiodącym do antysemityzmu11. Kto zatem stawi opór "siłom wiodącym do antysemityzmu" i nada się do pełnienia roli nowej "klasy rewolucyjnej" w neomarksistowskiej rewolucji? Ten, kto będzie ucieleśnieniem "osobowości tolerancyjnej". Ów warunek wypełnia doskonale nowa "klasa uciśniona" przez "autorytarne" społeczeństwa Zachodu, a więc wszystkie "ofiary" tak zwanej nietolerancji i dyskryminacji: kobiety, studenci, dzieci, młodzież, kryminaliści, mniejszości seksualne, etniczne, narodowe, imigranci, nie wyłączając lumpenproletariatu12. Ich opozycja - zdaniem Marcusego - będzie miała rewolucyjny charakter nawet wtedy, gdy nie będą mieli tej świadomości, bowiem "są oni podstawową siłą, która naruszy elementarne reguły gry"13. Należy zwrócić uwagę na to, że pomiędzy wymienionymi powyżej "mniejszościami" występuje swoista wspólnota interesów. Pisze na ten temat Agnieszka Kołakowska w artykule zatytułowanym "Brygady politycznej poprawności": "Teza, że zjawiska antysemityzmu i mizoginizmu są w jakiś podstawowy sposób spokrewnione, opiera się na założeniu, iż (a) przynależność do grupy mniejszościowej określa nas w sposób podstawowy; (b) najważniejszym doświadczeniem takiej przynależności jest doświadczenie prześladowania; (c) doświadczenie prześladowania - jak wynika z (a) i (b) - jest tym, co w podstawowy sposób określa i łączy wszystkich członków wszystkich tych grup; (d) jedynie człowiek, który należy do (jakiejś) mniejszości, może zrozumieć innego człowieka, który należy do (tej lub innej) mniejszości. Innymi słowy: 'Prześladowani wszystkich mniejszości, łączcie się!'. Wszystko jedno, o jakiego rodzaju prześladowanie chodzi: obowiązkiem prześladowanych, czyli mniejszości, jest solidarność wobec wszelkich innych mniejszości, czyli prześladowanych. (...) Ja zatem, jako (wiecznie prześladowana) kobieta, powinnam popierać wartości, dążenia i roszczenia wszystkich innych prześladowanych, czyli mniejszości. Okazuje się jednak, że mniejszości nie tylko p o w i n n y być między sobą solidarne, lecz po prostu takimi s ą, z samej swojej natury. (Niejasne jest, co było założeniem, a co wnioskiem: czy powinny takie być, ponieważ takie są, czy też takie są, ponieważ takie być powinny. W obu wypadkach logika wywodu jest, mówiąc delikatnie, wadliwa). Członek mniejszości, który nie solidaryzuje się wyraźnie z innymi 'prześladowanymi' tego świata, który pozwala sobie na kwestionowanie ich wartości, dążeń czy roszczeń, jest postrzegany jako perwersyjny, zwyrodniały. Jeszcze krok podobnej logiki i już za powyższym (d) czyha (e): człowiek, który należy do (jakiejś) mniejszości, n i e m o ż e n i e rozumieć człowieka należącego do (tej lub innej) mniejszości. Tak też, pokrętną i logicznie dość zaskakującą drogą, można dojść do przekonania (...), że kobieta w sposób aprioryczny n i e m o ż e być antysemitą"14. Owe mniejszości połączono "wspólnotą" interesów, a następnie zaprzęgnięto je do rewolucyjnej walki - jak pisał Marcuse - niekoniecznie w sposób przez nie uświadomiony, jako ów nowy proletariat. Owe "prześladowane mniejszości" cynicznie wykorzystywane były i są przez neomarksistów do "kreciej roboty", do podkopywania i obalenia tradycyjnych norm kulturowych poprzez uderzanie w zbiorowości ludzkie, takie jak chrześcijaństwo, naród i rodzina, które powstały - jak chcą neomarksiści - w wyniku wykształcenia się patologicznej "osobowości autorytarnej". To na tym polega pozorny chaos wokół nas, na tym polega "rozproszona dezintegracja systemu", o której pisał Marcuse, kiedy mówił o nowej koncepcji rewolucji.​

wytłuszczenie ode mnie...

I to jest dla mnie jedyne racjonalne wytłumaczenie. Rządzące w Niemczech i UE marksistowskie spierdoliny skorzystały z pomocy żydowskiego gryndera Sorosa, podobnie jak marksistowskie spierdoliny ludzkie 100-lat temu skorzystały z pomocy innego żydowskiego barona finansowego Hermanna Weila. No bo co to za Żyd, który siedzi na milionach, a nie wyłoży kasy na "walkę z antysemityzmem"?
Oczywiście uważam, że walka z antysemityzmem zostanie przegrana, bo muzułmanie ostatnio nie lubią Żydów za okupowanie Palestyny.
 

Król Julian

Well-Known Member
904
1 825
Niemców chyba jednak naprawdę pojebało:

"Według progonozy demograficznej, opracowanej przez bawarskich ustawodawców, muzułmańska populacja w Niemczech wzrośnie prawie czterokrotnie, do 20 milionów imigrantów, w ciągu najbliższych pięciu lat. Rząd niemiecki przewiduje, że do kraju w 2015 r. przybędzie 1,5 miliona osób starających się o azyl, a prawdopodobnie jeszcze więcej w 2016. Biorąc pod uwagę łączenie rozdzielonych rodzin – w oparciu o założenie, że osoby, które otrzymają azyl, sprowadzą następnie do Niemiec przeciętnie czterech dodatkowych członków rodziny - liczba ta wzrośnie wykładniczo. To wszystko w dodatku do 5,8 milionów muzułmanów już mieszkających w Niemczech.

Według przewodniczącego Bawarskiego Związku Gmin (Bayerische Gemeindetag), Uwe Brandla, Niemcy są na dobrej drodze, aby osiągnąć liczbę "20 milionów muzułmanów do 2020 r." Gwałtowny wzrost niemieckiej populacji muzułmańskiej reprezentuje przesunięcie demograficzne o olbrzymich rozmiarach, które spowoduje, że krajobraz ludności Niemiec zmieni się na zawsze, "ale my tylko stoimy z boku i patrzymy, co się dzieje."

Podczas przemówienia na expo w Nuremburgu, 14 października, Brandl ostrzegł, że niekontrolowana migracja pociągnie za sobą wysokie koszty dla podatników niemieckich, a ponadto może doprowadzić do zamieszek. Powiedział:

"Czteroosobowa rodzina uchodźców otrzymuje do 1200 euro miesięcznie w płatnościach transferowych. Do tego trzeba doliczyć zakwaterowanie i posiłki. A teraz proszę porównać to z sytuacją bezrobotnego żonatego mężczyzny, który pracował może 30 lat i teraz, razem z rodziną, otrzymuje marginalnie większą kwotę. Tacy ludzie pytają nas, czy nam, politykom, naprawdę wydaje się to sprawiedliwe i uczciwe."

Brandl powiedział, że odnosi się to również do elektronicznej karty zdrowia, zapewniającej azylantom takie same świadczenia jak Niemcom, którzy od wielu lat opłacali składki na ubezpieczenie zdrowotne. Krytykowanie tego jako czegoś niesprawiedliwego "nie ma nic wspólnego z rasizmem ani z prawicowym ekstremizmem."

Obawy Brandla znajdują odbicie w opracowanym przez niemiecki wywiad ujawnionym dokumencie, którego autorzy ostrzegają, że napływ ponad miliona migrantów ze świata muzułmańskiego w tym roku doprowadzi do politycznej niestabilności w Niemczech.


Dokument, którego fragmenty zostały opublikowane przez "Die Welt" 25 października, ukazuje rosnący alarm na najwyższych szczeblach niemieckiej inteligencji i aparatu bezpieczeństwa, wynikający z konsekwencji polityki otwartych drzwi Kanclerz Angeli Merkel.

Tzw. nieoficjalny by TermCoach"> dokument ("nie-dokument", którego autorzy pozostają anonimowi) ostrzega, że "integracja setek tysięcy nielegalnych migrantów będzie niemożliwa ze względu na znaczną ilość uchodźców oraz fakt, że w Niemczech już istnieją równoległe społeczeństwa." Ponadto autorzy dodają:
 
Ostatnia edycja:

Król Julian

Well-Known Member
904
1 825
"Importujemy islamski ekstremizm, arabski antysemityzm, narodowe i etniczne konflikty innych narodów, jak również inne zrozumienie pojęcia społeczeństwa i prawa. Niemieckie agencje bezpieczeństwa nie dają sobie rady z tymi importowanymi kwestiami bezpieczeństwa, a w wyniku tego, z reakcjami ze strony ludności niemieckiej."

Nie chcący się ujawnić, wysokiej rangi funkcjonariusz służb bezpieczeństwa powiedział "Die Welt":

"Znaczny napływ osób z innych części świata doprowadzi do niestabilności w naszym kraju. Pozwalając na tę masową migrację, "produkujemy" ekstremistów. Społeczeństwo mainstreamowe zaczyna ulegać radykalizacji, ponieważ większość nie chce migracji, narzuconej im przez elity polityczne. W przyszłości wielu Niemców odwróci się od państwa konstytucyjnego."

Ostrzeżenia pojawiają się wraz z rosnącą krytyką Merkel, której decyzja z 4 września o otwarciu granic dla migrantów na Węgrzech zaostrzyła kryzys.

Premier Bawarii, Horst Seehofer, który jest również przewodniczącym Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU), siostrzanej partii Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) Angeli Merkel, stał się jednym z najbardziej głośnych krytyków Kanclerz Niemiec. "Jestem przekonany, że Kanclerz wybrała zupełnie inną wizję Niemiec" powiedział. Dodał: "To był błąd, który będzie nas prześladował przez dłuższy czas. Nie widzę sposobu, żeby udało nam się zamknąć z powrotem uwolnionego z butelki dżina."

W wywiadzie dla "Bild", Seehofer powiedział:

"Stanowczo uważamy, że imigracja musi być kontrolowana i ograniczona, jeżeli Niemcy chcą sobie z nią poradzić. Powaga sytuacji staje się z dnia na dzień coraz bardziej wyraźna. Ludność nie chce mądrych wypowiedzi ani bezowocnych odwiedzin polityków. Pragnie działania!"

Po miesiącach ataków na krytyków polityki imigracyjnej Merkel, uważanych za prawicowych ksenofobów, Wice-Kanclerz Sigmar Gabriel i Minister Spraw Zagranicznych Frank-Walter Steinmeier przyznali, że kryzys migracyjny może doprowadzić do rozdarcia niemieckiego społeczeństwa. We wspólnie napisanym eseju, opublikowanym przez "Der Spiegel", czytamy: "Nie możemy w nieskończoność przyjmować i integrować z resztą społeczeństwa ponad milion uchodźców rocznie."

Bawarski Minister Finansów, Markus Söder, powiedział: "Musimy otwarcie powiedzieć, że należy wprowadzić ograniczenia dla imigrantów – nie możemy uratować całego świata. Napływ uchodźców nie zatrzyma się, dopóki nie zabezpieczymy naszych granic i nie damy jasno do zrozumienia, że nie każdy może przyjechać do Niemiec."

Były Minister Spraw Wewnętrznych, Hans-Peter Friedrich (CSU), określił politykę imigracyjną Angeli Merkel jako "bezprecedensowy błąd polityczny", o "druzgoczących długoterminowych konsekwencjach." Powiedział, że zadaniem polityki jest myślenie wykraczające poza teraźniejszość i podejmowanie decyzji odnośnie przyszłości. W świetle potężnej fali migrantów napływającej do Niemiec bez jakichkolwiek kontroli policyjnych, Friedriech podsumował :"Straciliśmy panowanie."

Dodał:

"Jest to zupełnie nieodpowiedzialne, że tysiące ludzi przybywają do kraju bez jakichkolwiek kontroli i bez zarejestrowania, i że możemy tylko niedokładnie oszacować, ilu z nich to bojownicy Państwa Islamskiego i ilu to islamscy "uśpieni" terroryści. Jestem przekonany, że żadne inne państwo na świecie nie byłoby na tyle naiwne i chodzące z głową w chmurach, aby narażać się na tak poważne ryzyko."

Ustawodawca z CDU, Michael Stübgen, powiedział: "Konflikt [z Merkel] jest problemem zasadniczym. Nasze możliwości są wyczerpane i istnieje obawa, że system załamie się, jeśli nie odzyskamy kontroli nad granicami. Ale Kanclerz nie zgadza się, więc konflikt pozostaje bez rozwiązania."

21 października, ponad dwustu burmistrzów z Nadrenii-Północnej Westfalii sygnowało otwarty list do Merkel, w którym ostrzegali, że nie są już w stanie przyjmować więcej migrantów. W liście napisano:

"Jesteśmy głęboko zaniepokojeni stanem naszego kraju oraz miast i miasteczek, które reprezentujemy. Przyczyna: ogromny i zasadniczo niekontrolowany napływ migrantów do Niemiec, naszych miast i miasteczek.

"Wyczerpane zostały wszystkie możliwości zakwaterowania migrantów, włączając w to namioty i kontenery. Utrzymywanie schronisk dla uchodźców pochłania tak wiele czasu, że nasz personel nie może spełniać swoich innych obowiązków w gminach."


Według raportu przygotowanego przez niemiecką publiczną stację Deutsche Welle, berliński ośrodek dla uchodźców przedstawiony na zdjęciu otrzymywał prawie 2 tysiące podań o azyl dziennie w sierpniu, zanim jeszcze napływ migrantów znacznie się zwiększył. "

Całość: http://pl.gatestoneinstitute.org/6803/niemcy-20-milionow-muzulmanow

Biorąc pod uwagę jaką dzietność mają obecnie Niemcy a jaką ci goście, można powiedzieć że to początek końca Niemiec jakie znaliśmy.
 
Ostatnia edycja:

Madmar318

Well-Known Member
289
759
Ostatnia edycja:

Madmar318

Well-Known Member
289
759
To jest cywilizacja bizantyjska, dlatego rząd może sobie na wiele pozwolić. U szwabów może dojść do upadku obecnego rządu. Już są ostre tarcia międzypartyjne.


" Jednocześnie wbrew rzymskiej tradycji, stawia prawo publiczne ponad prawem prywatnym. Religią tej cywilizacji jest chrześcijaństwo, ale głosi ona zwierzchność władzy politycznej nad duchową i niezależność polityki od moralności, władcy bizantyjscy nie tylko wyznaczali biskupów (w czym, w przeciwieństwie do świata zachodniego, nie spotkali się z żadnymi oporami Kościoła), ale rozstrzygali też spory dogmatyczne."
" Zdaniem Konecznego Cywilizacja bizantyńska ma dziś znaczny i negatywny wpływ na większość państw zachodnich, co wyraża się min. w: rozbudowie biurokracji i prawa ograniczającego coraz więcej dziedzin życia, eliminacji etyki z życia zbiorowego[15] oraz militaryzacji."

https://pl.wikipedia.org/wiki/Feliks_Koneczny#Cywilizacja_bizanty.C5.84ska
 

Milanista

Active Member
74
172
http://www.infowars.com/politician-calls-for-compulsory-labor-to-force-germans-to-service-migrants/

Ja pierdole! Jakbym byl Syryjczykiem to wolalbym siedziec w Syrii niz jechac teraz do Niemiec. Wiszcze max. 1 rok zanim dojdzie u Szkopow do rzezi cudzoziemcow. I zaden sie nie ostanie.

P.S. No chyba, ze 150 lat rzadow socjalistow zrobilo ze Szkopow spoleczenstwo baranow, ktore wszystko lykna...
Bardziej to drugie. Naprawdę nie widzę w Niemcach żadnej woli walki czy jakiegokolwiek oporu. Ktoś tam oczywiście coś cichaczem powie że Merkel niszczy Niemcy, ich kulturę, zalewa kraj arabami którzy później gwałcą, mordują i rabują, ale nie ma ŻADNEGO pomysłu jak temu zaradzić. Ktoś tam mruknie żeby wszystkich nielegalnych odesłać, ale nie ma żadnej siły politycznej, która mogłaby coś zmienić. Bo takie AfD to według mnie twardzsza wersja CDU a nie żadni konserwatyści, wolnorynkowcy czy jakieś Korwiny.

Wypranie mózgów w Niemczech zdało egzamin i podczas gdy w Polsce z Antify się ludzie śmieją, a narodowcy ich wszędzie liczebnie przewyższają, tak w Niemczech jest na odwrót i każdy kto nie jest z nimi jest nazistą, faszystą i ogólnie "Rechtes Pack" (prawicową bandą). Każdy kto pomyśli na głos, że trzeba wypierdolić ten "ludzki śmieć" jest z reguły wyautowany z towarzystwa, choć nie dotyczy to europejskich imigrantów żyjacych w Niemczech (Polaków, Serbów, Chorwatów, Ruskich) którzy nie boją się powiedzieć jak jest. Po prostu powiedzą : "Ich bin selber Ausländer" (Sam jestem obcokrajowcem) i oskarżenie ich o nazizm z reguły nie obowiązuje.
 

GAZDA

EL GAZDA
7 709
9 860
Ktoś tam mruknie żeby wszystkich nielegalnych odesłać
tak właściwie to na bieżąco ciągle odsyłają, najwiecej do kosowa i bośni, z innymi jest rrudniej bo wyjebują dokumanty i nie wiadomo skad przybyli, nawet nie mogą ich do austrii wysłać jako bezpiecznego kraju bo przecie mogli też przez czechy abo polske przybyć...
Niemczech jest na odwrót
no bo tam nazisci są od dekad pod obserwacja służb i niezbyt mogą sie rozwijać jak lewactwo, lewactwo też długo siedziało w podziemiu az do koryta dorwali sie ci studenci z późnych lat 60tych
że trzeba wypierdolić ten "ludzki śmieć" jest z reguły wyautowany z towarzystwa
zgadza sei spotkałem sie niroz z histeryczna reakcją że nie toleruje sie ludzi którzy nei tolerują hehe oni nawet nie widzą ze sami stają sie nietoleracyjni... serio nie kumaja jak sie im to powie...
Po prostu powiedzą : "Ich bin selber Ausländer" (Sam jestem obcokrajowcem) i oskarżenie ich o nazizm z reguły nie obowiązuje.
mam inne doświadczenia... juznieroz byłem oskarżany o bycie nazistą w niemczech hehe
 

Antoni Wiech

paranacjonalista
Członek Załogi
3 658
4 884
Zobaczycie, jeszcze będzie exodus białych z krajów zachodu do krajów wschodu w tym Polski. Wyczuwam też tutaj możliwości biznesowe:

"Przyjedź do Polski! Autostradki mamy chujowe, ale za to śniadych jak na lekarstwo!

ps. Wasze auta już tu są!

Na hasło "kurwa mać!" rabat 10%!"

:D
 

GAZDA

EL GAZDA
7 709
9 860
tych z zachodu stać na emigracje do jakichś fajnych krajów...
po chuj do rzeczpojebanej by mieli jechoć... prędzej jak biali wyjadą skończy sie socjal i corni zaczna do polski jechać bo blisko, ludzie bezbronni...
 

vast

Well-Known Member
2 745
5 515
Przecież ten niedźwiedź to tak ewidentne cgi że aż łeb boli... Zobaczcie ostatnie ujęcie jak odchodzi. W dodatku wielce realistyczny scenariusz. Blokada na drodze i strzały w oddali które odwracają uwagę niedźwiedzia.

Nie mówiąc już o tym, że koło przeżył bo schował się za drzewem... rotfl. Typ powinien być martwy.


EDIT

O proszę, ktoś zrobił analizę tej oczywistości:

 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom